Forum dyskusyjne

Sortuj:     Pokaż same tytuły wpisów w wątku
  • światynia dumania

    Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 20:36:25               Odpowiedz

    Moi Drodzy,

    Na początek witam serdecznie wszystkich, którzy tu trafią...

    Pomyślałam tak sobie, że szkoda mojej i Waszej energii na rozpraszanie jej na przeróżnych wątkach, na których do tej pory podejmowaliśmy rozważania o życiu, pięknie i (nad)wrażliwości artystycznej:)

    Dlatego postanowiłam podarować nam zakątek poświęcony przeróżnym tematom, niekoniecznie związanym z dramatem (nie)szczęśliwej miłości...

    Pozwólcie, że nazwę ten zakątek "Świątynią Dumania", a wyobrażam ją sobie mniej więcej tak...

    http://www.dzwoneczek.eu/foto/pixie%20hollow_drzewo%20domowe/drzewo_domowe_1.jpg

    Żyjmy tu więc niczym w krainie elfów, z dala od zamętu uczuć i rozchwiania emocji. Jeżeli zawita u nas bezsenność, to tylko z powodu entuzjazmu nad nową książką. Jeżeli pojawią się łzy, to ze wzruszenia, przywołanego pięknym widokiem zachodzącego słońca. Owszem, rozpisujmy się o miłości, ale abstrakcyjnie. Może właśnie to nauczy nas mądrzej kochać...

    Dzielmy się aforyzmami z ulubionych książek, zabawnymi filmikami, ukochanymi wierszami, zasłyszanymi żartami. Piszmy też, a może przede wszystkim o tym, co nas szczególnie wzrusza, bawi, ale i o tym co nas codziennego, a więc dobrego, spotkało...
    Śpieszmy się dzielić chwilami szczęścia...czasu coraz mniej...

    Może pomożemy komuś odpędzić smutek, przyczajony z samego rana za lewą nogą:). A my sami staniemy się mądrzejsi i bogatsi o wiedzę i doznania innych...

    Mam nadzieję, że nasza skromna Świątynia stanie się oazą nie tylko dla marzycieli i romantyków, ale i zapracowanych mróweczek, które w poszukiwaniu wytchnienia tu trafią (a pamiętajmy, że w Mickiewiczowej Świątyni Dumania odgrywają one arcyważną rolę).

    Zapraszam więc serdecznie!

    Matylda

    P.S.
    Skąd nazwa...chyba większość się domyśli. Dla pozostałych nasz wieszcz i Telimena w roli głównej.

    Ściskam.


    Pan Tadeusz, Księga III, Umizgi
    Jakoż zdała się szukać samotności, ciszy,
    Oddalała się z wolna od swych towarzyszy
    I szła lasem na wzgórek pochyło wyniosły,
    Ocieniony, bo drzewa gęściej na nim rosły.
    W środku szarzał się kamień; strumień spod kamienia
    Szumiał, tryskał i zaraz, jakby szukał cienia,
    Chował się między gęste i wysokie zioła,
    Które wodą pojone bujały dokoła;
    Tam ów bystry swawolnik, spowijany w trawy
    I liściem podesłany, bez ruchu, bez wrzawy,
    Niewidzialny i ledwie dosłyszany szepce,
    Jako dziecię krzykliwe złożone w kolebce,
    Gdy matka nad nim zwiąże firanki majowe
    I liścia makowego nasypie pod głowę.
    Miejsce piękne i ciche; tu się często schrania
    Telimena, zowiąc je Ś w i ą t y n i ą d u m a n i a.

    Stanąwszy nad strumieniem, rzuciła na trawnik
    Z ramion swój szal powiewny, czerwony jak krwawnik,
    I podobna pływaczce, która do kąpieli
    Zimnej schyla się, nim się zanurzyć ośmieli,
    Klęknęła i powoli chyliła się bokiem;
    Wreszcie, jakby porwana koralu potokiem,
    Upadła nań i cała wzdłuż się rozpostarła,
    Łokcie na trawie, skronie na dłoniach oparła,
    Z głową w dół skłonioną; na dole, u głowy,
    Błysnął francuskiej książki papier welinowy;
    Nad alabastrowymi stronicami księgi
    Wiły się czarne pukle i różowe wstęgi.





    • RE: światynia dumania

      Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 20:44:04               Odpowiedz

      Ponieważ "na każdym zebraniu jest taka sytuacja, że ktoś musi zacząć pierwszy"...zaczynam:

      Od razu od tego, co kocham najbardziej - czyli od muzyki. I od dźwięków, które ostatnio odkryłam i nie chcą opuścić mojej głowy i serca.

      Na początek parę cytatów:
      Glenn Gould /1932-1982/ kanadyjski kompozytor i pianista - postać fascynująca, genialna, największy odtwórca dzieł Bacha, jakiego wydała ziemia: meteor, jaki przelatuje raz/dwa razy na stulecie. Był obdarzony niezwykłą wyobraźnią muzyczną i znany ze swojej ekscentryczności.

      Oto i on: Glenn Gould -

      http://www.youtube.com/watch?v=Qd1a9zky5l0

      Często podśpiewywał grając na fortepianie i inżynierowie dźwięku nie zawsze potem potrafili usunąć jego głos z nagrania. Twierdził, że śpiewa podświadomie, a nasilało się to szczególnie, gdy fortepian odmawiał mu posłuszeństwa. Nietypowo poruszał się podczas gry. Na fortepianie grał siedząc od wczesnej młodości na krześle zrobionym mu przez ojca (nawet, kiedy już było prawie kompletnie zniszczone). Jednym z elementów tej techniki było zajmowanie bardzo niskiej pozycji przy fortepianie. Obawiał się zaziębienia, nosił więc ciepłe ubrania oraz rękawiczki nawet w ciepłe dni. Był uzależniony od wielu leków, dbał przesadnie o swoje ciśnienie i ręce. Mogło to być związane z tzw. Syndromem Aspergera, chorobą powiązaną z autyzmem. Nie lubił być dotykany, a później odmawiał bezpośredniej rozmowy właściwie ze wszystkimi, zdając się na telefon i listy. Potrafił prowadzić wielogodzinne rozmowy telefoniczne, w czasie których czytał znajomym książki lub nucił im całe utwory muzyczne, posiadał bowiem wyjątkową pamięć muzyczną".

      Żył w nocy a spał w dzień, słuchał dwóch telewizji i radia czytając gazetę, konwersując i studiując Schoenberga jednocześnie, prawie się nie odżywiał, marzył o założeniu przytułku dla zwierząt na Dalekiej Północy, płoszył wędkarzom ryby, bał się samolotu i mikrobów, nienawidził jarzyn, wielbił kulturę japońską, Manna i Dostojewskiego, kochał się w trzech śpiewaczkach: Petuli Clark, Barbarze Streisand i Elisabeth Schwarzkopf. Był dziwakiem i pustelnikiem, ciężkim neurotykiem, lecz wspaniałym, wesołym kompanem - taktownym, przyjaznym i szalonym.

      Był szaleńcem zdrowszym od większości ludzi. Trudność polega na tym, że większość śmiertelników nie przyjmuje do wiadomości, iż można mówić lekko i z przymrużeniem oka o sprawach śmiertelnie poważnych.

      Gould eliminuje ze swego świata konflikt i rywalizację, idea "współzawodnictwa" jest mu wstrętną. Gould-uciekinier, samotnik i dziwak, wierzył w "miłosierdzie technologii", która oddziela ludzi od siebie elektronicznym buforem, eliminując konflikty - i tym bardziej ich zbliża, rozpinając nić bezpośredniej i czystej łączności. Wyłączywszy się ze świata, można uczestniczyć w grze z wolnej stopy: technika /płyta, radio, telewizja.../ stwarza wręcz optymalne warunki komunikowania "jeden do jednego", na wyższym szczeblu porozumienia, w nieskażonych agresją rejonach abstrakcji".

      Jeżeli to co napisałam Was zaciekawiło to podobno warta przeczytania jest książka: "Glenn Gould czyli Sztuka Fugi", Stefan Rieger.

      I teraz, żeby zacząć dyskusję, moje pytanie.

      Czy zgadzacie się z Gouldem w kwestii "miłosierdzia techniki" Czy komunikacja na odległość, taka chociażby, jaką my uprawiamy, sprawia, że rzeczywiście szybujemy w "nieskażonych agresją rejonach abstrakcji"? Może gdybyśmy spotkali się w rzeczywistości, nie moglibyśmy się nawzajem znieść?!

      Ale przecież socjologowie biją na alarm, że właśnie przez technikę oddalamy się coraz bardziej od siebie. A może jest przeciwnie? Może dzięki technice ludzie nieśmiali, brzydcy, przeciętni mają szansę poczuć się ponadprzeciętnie, pokazać swoją wyjątkową duszę, zanim inni zdążą się do nich uprzedzić...Może można kogoś pokochać na odległość za piękne pisanie, a potem, przy spotkaniu patrzeć już tylko w oczy takiej osoby? Czy zdarzyło Wam się rozczarować osobą, którą najpierw znaliście na odległość? No jak to właściwie jest...czekam z niecierpliwością na Wasze opinie.

      A na koniec ponownie Gould - tym razem jego najsłynniejsze wariacje Goldbergowskie. Jak się dobrze wsłuchacie to usłyszycie jak sobie nuci:).

      http://www.youtube.com/watch?v=R8fPRgZLtxs&feature=related

      Miłego wieczoru,
      Matylda

      P.S. Menuhin mówił o Gouldzie, że "kiedy ktoś wznosi się na takie wyżyny, oświetla nam drogę lepiej, niż ktokolwiek, wzbogaca naszą egzystencję o nowy wymiar." Jak myślicie, słusznie??



      • RE: światynia dumania

        Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 20:51:30               Odpowiedz

        rany, a ja tu z moim małym mironkiem wobec takiej madrości...

        Matylda, w księgarniach już jest ksiażka "Yehudi Menuhin. Niedokończona podróż" nie czytałam, ale pono piękna



      • RE: światynia dumania

        Autor: kontrabasistka   Data: 2013-01-13, 23:27:07               Odpowiedz

        Matyldo! Trafiłam na to forum przez przypadek, szukając informacji o Glennie Gouldzie. Bardzo podobało mi się co na ten temat napisałaś. Nie znalazłam na żadnej stronie opisu tak wiernie oddającego jego osobę jak właśnie tutaj za co dziękuję! Co do samego Goulda to od jakiegoś czasu nieprzerwalnie siedzi w mojej głowie. Grałam kiedyś na fortpianie, ale moja kariera potoczyła się w innym kierunku. Przez długi czas miałam uraz do tego instrumentu. Generalnie do całej muzyki fortepianowej. Teraz po pięciu latach dzięki Gouldowi moje uczucia do tego instrumentu wracają z ogromną siłą. Załączam piękne wykonanie sonaty Scriabina. Jak dla mnie ma bardzo jazzującą harmonię momentami. Może dlatego tak mnie chwyta za serce.. Miłego słuchania
        http://www.youtube.com/watch?v=aDlbY1NHgQo



    • RE: światynia dumania

      Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 20:46:05               Odpowiedz

      ładny pomysł

      mój najulubieńszy ostatnio cytacik: Pan Miron
      "nikt jeszcze o tym nie wie dopiero jak mnie rozkroją to będzie skandal";)



      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 20:49:17               Odpowiedz

        Goya,

        Świetny początek!!

        No i nastrój mi się od razu poprawił (tak samo jak dzięki wysłanym przez Ciebie na integracji uściskom:). Dziękuję!
        M.



        • RE: światynia dumania

          Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 20:59:37               Odpowiedz

          Goya,

          Ja tylko tak na początek dużo napisałam, żeby nas rozkręcić:)

          A poza tym czasami jedno trafne zdanie więcej warte niż wielostronicowe litanie. A Miron słynie z celnych i dowcipnych aforyzmów.
          I bardzo dziękuję za książkę!! na pewno kupię!

          Ściskam.



          • RE: światynia dumania

            Autor: beata25   Data: 2009-06-04, 21:06:37               Odpowiedz

            witam wieczornie ależ mi się ciepło na duszy zrobilo ale zacznę od innej myśli pozłacanej
            Jeśli zamierzasz coś komuś powiedzieć
            zawsze zadaj sobie trzy pytania
            czy to jest prawda?
            czy to jest konieczne?
            i czy to jest

            dobre?...
            pozdrawiam



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 21:11:44               Odpowiedz

            Beatko to z bajek filozoficznych prawda? o sicie, co to sokrates mial radzic? dobrze pamietam?

            na marginesie piekna ksiazka na kazdy wiek: bajki filozoficzne, wyd. muchomor.



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 21:08:07               Odpowiedz

            Aha moi drodzy,

            Żeby nie było że się wymądrzam i sama wszystko pisałam:)

            Informacje o Glennie skopiowałam, tak więc sama dopiero dzisiaj nabyłam wiedzę co do jego osoby. Ale to nie zmienia faktu, że był arcyciekawy (no i, hmmm to już piszę jako kobieta, niesamowicie przystojny:) Niestety nie udało mi się znaleźć informacji, czy miał żonę...



        • RE: światynia dumania

          Autor: adam48   Data: 2009-06-04, 21:05:52               Odpowiedz

          dzisiaj słowa trudne przyszły
          nie do wypowiedzenie
          a e tych rozważaniach pomagał obrazek widzianej rzeczywistości
          w połączeniu z kontemplacją refleksu światła

          do pięknych poezyj zdążam

          Matyldo i o to chodziło (chyba?) już nie wiem

          http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/a/a5/1900_C.Monet_Japonski_mostek_w_Giverny..jpg/663px-1900_C.Monet_Japonski_mostek_w_Giverny..jpg

          a dla Goyi powiem - Menuchin - czytać , słuchanie o wiele więcej przekazu emocji daje ( no geniusz z niego przez przetwarzanie)

          Pozdrawiam
          PS. że się taj dołączę (bez jajników - impresjo)



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 21:11:11               Odpowiedz

            Kochani jesteście,

            Bo ja się trochę bałam, że mnie wyśmiejecie...

            A obrazek śliczny Adamie! A propos jajników - sztuka nie dzieli na Wenus i Marsa:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 21:15:02               Odpowiedz

            co do spraw męsko-damskich, to w czasie nocy muzeow w moim miescie widzialam mandalę piękną wykonaną z setek zdjęć kobiecych wagin (tak jakby męskie waginy byly;)) cudo, jak kwiaty takie subtelne wyglądały. cieszyło oczy



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 21:21:54               Odpowiedz

            a niech będzie jeszcze jeden wpisik

            moje credo

            nie zawsze warto podnosić się od razu,
            bo dobrze jest poczuć pod plecami twardą ziemię
            i dotykać powoli każdego śladu, cierpliwie rozpoznając kształty
            czasami przecież cały świat wraca dopiero po chwili,
            więc to nie musi być tak, że kiedy nic nie widzisz, to niczego nie ma
            przecież znowu miękko upadniesz i znowu zobaczysz te dobre ślepia,
            które przeanielą kolejną noc i spowodują, że łagodne się przeciągniesz


            ps nie zmiescilo sie w oryginalnej wersyfikacji ale nic to



          • RE: światynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-06-04, 21:36:08               Odpowiedz

            Goya , to mi się też podobało



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 21:39:57               Odpowiedz

            dzięki Adam.

            i pioseneczka najpiękniejsza z pięknych

            http://www.youtube.com/watch?v=0ZilC3ldN84&feature=PlayList&p=70A80EFD7D7272F2&playnext=1&playnext_from=PL&index=4

            kurde, matylda, nie wiem, czy dobrze, ze ten watek powstal, bo ja teraz mam ochote sie wszystkim podzielic. i nie moge przestac;)



          • RE: światynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-06-04, 21:44:56               Odpowiedz

            tak, dziewczyny
            lepiej się dzielić sobą bo to dobrze działa, oby wam sił starczyło

            pozdrawiam



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-04, 21:35:14               Odpowiedz

            Ale nam podałaś deser dziewczyno ,lubię koncerty muzyki poważnej ,twoich prpozycji oczywiscie nie słyszałam , ostatnio na płycie Bethovena ,Sonatę księżycowę , Dla ELIZY ...
            czasami warto sie oderwać od codzienności ,i zatopić umysł w wyobrażni ,....
            Artyści są napewno ludżmi nietuzinkowymi ,orginalni pełni pomysłów zapału , czasami dziwnych zachowań ,ale są to osoby które nie poddaja sie zadnym kanonom , zakazom nakazom ,odznaczaja sie Swego rodzaju osobistą WOLNOŚCIĄ
            która nie zna żadnych granic a ich twórczość staje sie ponadczasowa....
            mały cytat ddodam

            NAJWIĘKSZYCH dzieł dokonali ci ,
            którzy dziwnym trafem zachowali zdolność
            do snucia wspaniałych marzeń przez życie ....
            W,R. BOWIE

            i jeszcze jeden

            Wyobrażnia znaczy więcej niz WIEDZA
            Alfred Einstajn

            pozdrawiam



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 21:46:35               Odpowiedz

            Kordygardo,

            Racja z tymi genialnymi ludźmi!

            Tylko widzisz - Einstein był paskudny w pożyciu, pierwszą żonę wykończył psychicznie, z dziećmi praktycznie nie utrzymywał kontaktu, drugą notorycznie zdradzał...

            Beethoven, Mozart, Chopin byli nie lepsi. Nikt z nimi nie mógł wytrzymać. Może wolność artystów oznacza naprawdę egoizm, to że chcą żyć tak jak im się podoba, bez zwracania uwagi na potrzeby innych. Może Gould dobrze zrobił, że się zamknął w domu i unikał ludzi? Przynajmniej ich nie zamęczał swoim nieznośnym sposobem życia. Może nie potrafilibyśmy być (nie jesteśmy) artystami bo zbyt ważni są dla nas inni??



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-04, 21:50:43               Odpowiedz

            WLaśnie tacy ludzie niestety ,nie liczacy się z żadnymi
            konwenansami , egoiści myślami błądzący w Swoim świecie
            twórcami największymi byli ,,,,,,,



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-04, 22:04:11               Odpowiedz

            Mati
            miałam już zamilknąć, ale Ty tak pięknie piszesz,że nie mogę tego nie zauważyć,Mati.
            Miło Ciebie czytać i "słuchać".-:)
            Przemiłej nocy.
            Pozdrawiam wszystkich.



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-04, 21:53:35               Odpowiedz

            Adam84,sorry miało być 48-:)
            -:)
            do Stwórcy napisz zażalenie o te kapitalne jajniki Kobiet.
            Stwórca to równy Facet i chętnie wysłucha Ciebie.
            Już mówię specjalną modlitwę w Twoim Imieniu.
            Moja modlitwa i Twoje zażalenie swoje zrobią, wrażenie na Bogu?
            Będzie dobrze.
            Dobranoc Wszystkim.



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 22:09:52               Odpowiedz

            a ja nie wierzę w ten stereotyp. ze jak artysta to swir i bez serducha. znam artystow takich, co to serducha maja ogromne. chocby moj maz i ja;)

            a tak serio, to ponoc i herbert szlachetny tlukl swoja zone, ale czy to powinno miec wplyw na czytanie tekstu?

            a jonatan caroll, ten od alicji w krainie czarow ponoc pedofil, znalezli u niego niesmaczne obrazki. i co? alicja juz be?

            moj ukochany fiodor michajlowicz nie cierpial polakow. a ja uwielbiam fiodora;)

            tak czy siak dla mnie to jednak tekst jest tekst. po swojej wlasnej przygodzie, kiedy taki jeden poetycki autorytet polozyl mi lape na piersi, starannie jedno z drugim rozgraniczam, sorry za osobistosci



    • RE: światynia dumania

      Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-04, 21:44:32               Odpowiedz

      propnuję ja z kolej jeszcze znajdżcie na youtubie piosenkę ze spektaklu WAmpiry tytuł PLANETA SERC códo polecam , rzeczywiście trudno sie nie podzielić z czymś co zrobiło na nas wrazenie ,,,,,,



      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 22:15:05               Odpowiedz

        Goya!!

        Piosenka śliczna!!!

        Nie z dzieleniem największy problem. Najgorsze, że mam teraz ochotę wszystko posłuchać, poczytać, posprawdzać...:)

        Adam, jedyny mężczyzno na tym telimenowym wątku, uspokój nas proszę, bo jeszcze w histerię wpadniemy.

        A tak przy okazji, widziałbyś siebie w roli Gerwazego, Hrabiego a może Robaczka...:)

        http://esensja.pl/magazyn/2002/07/img/ilustr/17_21a.jpg




        • RE: światynia dumania

          Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 22:25:13               Odpowiedz

          Goya,

          Wybacz, że zawsze piszę na końcu wątku ale tak chyba najlepiej się połapać.

          Może i masz rację ale, hmmm ja nie do końca wiem co o tym (tzn. o artystach) myśleć. Bo zawsze można usprawiedliwić największą podłość geniuszem...Od genialności do zła mały krok...Hitler też się uważał za artystę.
          Tak więc pytanie - czy geniusz usprawiedliwia bycie złym człowiekiem? Czy wybaczamy Chopinowi, Salvadoremu Dali, Dostojewskiemu ekscentryzm, kaprysy, pychę tylko dlatego, że byli wybitni?

          Gdybyśmy mieli podjąć decyzję - zostawiamy piramidy czy też przywracamy do życia niewolników, którzy je budowali - jaką byśmy podjęli decyzję? Życie niewolnika przecież krótkie, a piramidy wieczne...

          Sama widzisz, borykam się z problemem - czy sztuka jest wartością najwyższą - wyższą od miłości do drugiego człowieka?




          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 22:37:36               Odpowiedz

            Boże bron! nie to mialam na mysli pisząc o odzcieleniu tekstu od autora. nie nie nie ! geniusz niczego nie usprawiedliwia! nie nie nie ! i jeszcze raz nie. ja nie lubie mojego pana poety, ale nie umiem nie lubic jego poezji. wykastrowalabym carolla, ale alicja jest cudna. rozumiesz w czym rzecz? tekst jak juz jest napisany, zyje dalej swoim zyciem. czasami durni dorosli rodza fajne dzieci;)tekst nie winien, ze mial durnego stworce. i tyle



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 23:02:42               Odpowiedz

            i jeszcze kąsek dla smakoszy: http://www.youtube.com/watch?v=dBHhSVJ_S6A



          • RE: światynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-06-04, 23:02:48               Odpowiedz

            życzę dobrej nocy, a dzisiaj widzę już zbyt dużo emocji jest, tak to jest już z wami dziewczynami

            a mnie dzisiaj brakuje ciepluteńkich słów

            jesteście piękne ( bardzo śliczne i wspaniałe),tylko proszę przestańcie się czubić ( cietrzewić )


            Miłych rozkołysanych snów życzę i przyjemnego przebudzenia ( jak któraś nie ma co by dał to daję jej rano buziaka już dzisiaj)

            http://media6.mojageneracja.pl/oiiowieiup/mediumk7fzxa5648d39a9e3706e51401.jpg



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-04, 23:05:07               Odpowiedz

            No tak, ale...
            Czy potrafiłabyś zrezygnować z Alicji gdyby Caroll miał nikogo nie skrzywdzić? Albo z Ody do radości, albo Zbrodni i kary?

            Czy da się oddzielić dzieło od jego twórcy? Jeżeli nie to wtedy należałby je zniszczyć...a twórcy zapomnieć.

            Ja chyba niestety nie potrafiłabym zburzyć piramid...i podjąć decyzji, czy należało je budować...

            http://republika.pl/blog_fy_4272545/6050047/tr/4878_piramidy_w_gizie_kair.jpg

            Dobranoc, śnijcie dzisiaj o cudach świata:)
            Matylda





          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-04, 23:10:29               Odpowiedz

            oj matylda, no jasne, ze lepiej zeby nie zaistnialy zadne cuda literatury, gdyby to mialo kogokolwiek uchronic. ale to jest bardzo wysoki poziom abstrakcji. i niczego nie zmienia, prawda?

            ps Adam, czy ty smutny?



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-05, 08:16:02               Odpowiedz

            Witam w piękny poranek,

            Adam - czyżby Ciebie wczoraj smutek, a co gorsza rozdrażnienie dopadło?

            Co do Twojej uwagi - mam nadzieję, że nikt nie ma zamiaru się na tym wątku cietrzewić i że ta zasada zostanie zachowana. Jeżeli podejmujemy dyskusje to czysto abstrakcyjne i nie skierowane przeciwko nikomu.
            Świątynia dumanania ma być miejscem spokojnym i przyjaznym dla fourmowiczów. Kto, strudzony udzielaniem porad sercowych i życiowych na innych wątkach, będzie chciał zebrać siły, zaczerpnąć wytchnienia i inspiracji, może tu sobie przysiąść na chwilkę w spokoju i posłuchać, poczytać, pooglądać. Tak jak na załączonym obrazku:)

            http://otwarta.blox.pl/resource/monet_the_picnic.jpg

            impresjo kochana - dziękuję za ciepłe słowa, mam nadzieję, że nie raz uraczysz nas uroczym dowcipem i żartem z dnia codziennego, tak jak do tej pory.

            A na rozpoczęcie pogodnego dnia (to dotyczy w szczególności Ciebie Adamie), przesyłam słodzuuuutkiego lemurka, z zapędami aktorskimi:)

            http://www.youtube.com/watch?v=AVMNuYzeIIU&feature=related

            Wesołego dnia
            życzy, popijając poranną kawkę, Matylda



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-06, 10:02:05               Odpowiedz

            Na cały weekend dumającym życzę :
            MIŁOŚCI
            w zadumie,
            w działaniu i czynie,
            w każdym rozmyślaniu,
            w spotkaniu,
            w kontemplowaniu rzeczywistości,
            w realizowaniu siebie samych.

            by słońce dzień pięknie przyozdabiało i darmowe ciepełko rozdawało,
            by księżyc nocą był miłych a upojnych myśli był przyczyną,
            by każda chwila wasza(nasza) przepełniona była
            tym co powyżej napisałem./am....

            Mati wklejam żywcem to,jako swoje,bo zgadzam się,bo nadaktywność jest dobra,ale spokój też by się przydał.
            P.S.
            Adam, sorry za bezczelność moją,to już nie powtórzy się.
            Jednak inaczej nie chcę,nie byłabym sobą.-:)



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-06-05, 19:08:53               Odpowiedz

      Na cały weekend dumającym życzę :
      MIŁOŚCI
      w zadumie,
      w działaniu i czynie,
      w każdym rozmyślaniu,
      w spotkaniu,
      w kontemplowaniu rzeczywistości,
      w realizowaniu siebie samych.

      by słońce dzień pięknie przyozdabiało i darmowe ciepełko rozdawało,
      by księżyc nocą był miłych a upojnych myśli był przyczyną,
      by każda chwila wasza(nasza) przepełniona była
      tym co powyżej napisałem.

      pozdrawiam.





      • RE: światynia dumania

        Autor: beata25   Data: 2009-06-05, 19:15:52               Odpowiedz

        pięknie napisane
        z całego serca życzę tego każdemu i trochę egoistycznie ale sobie też



      • RE: światynia dumania

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-05, 20:04:25               Odpowiedz

        MIło sie zadumać ,czytając strofy tak piękne
        wracam jeszcze do Planety SerC ,czy juz słuchaliście ..
        ?????
        a ja pare strofek też napiszę
        O PIĘKNIE

        Kiedy życie odsłania wieczyste oblicze swoje ,
        piękno jet jak życie i wy jesteście zasłoną.
        A piękno jest jako przeglądająca
        sie w zwirciadle wieczność...
        I wy jesteście wiecznością , jako jesteście zwierciadłem,,,
        K. g.Prorok.
        pozdrawiam



        • RE: światynia dumania

          Autor: matylda   Data: 2009-06-05, 21:55:23               Odpowiedz

          Kochani,

          Jesteście świetni. Naprawdę. Nie minęły (a może już minęły?:)) 24 h, a tyle zdążyłam się od Was nowych rzeczy dowiedzieć, o których wcześniej nie słyszałam.

          Goya,
          Nouvelle vaque zachwyciła mnie!!! Dziękuję za tą niespodziewaną falę przepięknej, melancholijnej muzyki:) nie mogę się nią nacieszyć!

          Kordygardo,
          Odsłuchałam:) Ale to chyba nie miała być planeta serc ale na orbicie serc??:) Tylko to udało mi się znaleźć. Tak więc w celu ułatwienia wysyłam pozostałym:

          1. śliczna wersja graficzna (uwaga, mogą być problemy z wgraniem, wtedy najlepiej puścić jeszcze raz od nowa, ale WARTO!!).

          http://www.youtube.com/watch?v=aucogUXh3mo

          2. lepszy dźwięk i oryginalna animowana wersja

          http://www.youtube.com/watch?v=8B4KcUnJMGc

          A ponieważ dzięki Tobie, Kordygardo, wpadłam w nastrój ekscytującej grozy i fantastyki, życzę Wam również nieszkodliwego wieczoru z uroczymi wampirzycami, przystojnymi upiorami lub innymi wesołymi chochlikami:)

          http://zhurnal.lib.ru/img/l/liora/ya-vampir/wampir.jpg

          A w załączeniu jeszcze trochę nieco "groźnej" muzyczki, tym razem z opery "Upiór w operze". Gwarantuję - PIĘKNA. Trudno mi było wybrać, najlepiej chyba wysłuchać całości.

          Na początek - cudo, nie mogę się nacieszyć, że to znalazłam:)

          http://www.youtube.com/watch?v=WDtTtMcpDEQ&feature=related

          I jeszcze to, żeby poczuć upiorny klimat (tak na marginesie, niezły ten upiór, oby takich upiorów więcej nie tylko w operach:)

          http://www.youtube.com/watch?v=Ej1zMxbhOO0


          Kordygardo, dzięki Tobie przypomniałam sobie o bajkowym świecie oper...a dawno już do niego nie zaglądałam:)

          Przesyłam wampirowe pocałunki:)
          Matylda




          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-05, 23:52:22               Odpowiedz

            MAsz rację Matyldo . to wszystko przez to ze nie mogę teraz sama sprawdzić jasne pieśń ze spektalu w teatrze muzycznym ROMA /Taniec Wampirów /reżyserowany przy współpracy z R. Polańskim ,byłam polecam bardzo , zresztą wszystkie spektakle w tym teatrze są godne uwagi....

            CHODZI faktycznie o /PLANETĘ SERC / z tym ze dla mnie najlepsza wersja jest w wykonaniu ŁUKASZA DZIDIZCA i MALWINY
            KUSIAR ..jakbys mogła tę wersję ściągnąć było by miło....
            zresztą sama zobaczysz........wszystko niesamowite i słowa ,muzyka i wykonanie.....miłych snów, oby sie wampirki nie przyśniły ,,,,,,, no zobaczyłam ze zbliża się północ więc sama tez zmykam......



        • RE: światynia dumania

          Autor: Goya   Data: 2009-06-05, 23:48:41               Odpowiedz

          kordi, a mozesz wrzucic fragment o dzieciach z gibrana? to najpiekniejsze na swiecie. moze tu sie wieu przydac



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-06, 10:39:29               Odpowiedz

            MOże trochę więcej na ten temat ......GOYO



          • RE: światynia dumania

            Autor: Goya   Data: 2009-06-07, 20:30:51               Odpowiedz

            no bo cytowałaś Proroka, no a tam jest taki fragment o tytule "O dzieciach" i pomyslalam, ze jak mozesz, to fajnie by było jakbys wkleiła, bo to sliczne i arcymadre



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-07, 21:08:16               Odpowiedz

            Zgadzam sie ,ponadczasowe a oto fragment,

            I zawolała kobieta z dzieckiem przy piersi
            -Powiedz, mistrzu o dzieciach
            On odpowiedział:

            -Dzieci wasze nie są dziecmi waszymi.
            Są bowiem synami i córkami Życia -
            a ono pragnie siebie samego .
            Zatem przez Was przechodzą,
            ale nie od was przychodzą.
            I chociaz są z wami , to do was
            NIE NALEŻĄ.......k.g.Prorok

            Piękne slowa dla matek ojców , którzy daja życie , ale
            ten ich skarb nie do nich należy , przychodzi taki czas
            by puścić tę swoja latorośl , na tworzenie własnej drogi.....pozdrawiam








      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-06-06, 10:18:31               Odpowiedz

        impresjo - Adamie,

        Zrównaliście się w myślach i poezji:). Odetchnęłam z ulgą.

        impresjo,
        droczenie się i traktowanie otaczającej rzeczywistości z przymrużeniem oka nie jest chyba złe, a nawet wskazane. Sztuka co do zasady ma nas uszczęśliwiać, a nie wywoływać Weltschmerz. To co wzniosłe i pełne powagi takim będzie na zawsze i żadne nasze złe czy dobre słowa tego nie wzruszą.

        A Ty, jako wielbicielka Coelho, chyba właśnie jesteś znawczynią zdystansowanej pogody:) Tak więc czekam z utęsknieniem na króciutkie, mądre przypowiastki lub złote myśli tego Pana (od Ciebie oczywiście).

        Dobrego weekendu życzę Wam wszystkim!
        Mati



        • RE: światynia dumania

          Autor: impresja   Data: 2009-06-06, 14:31:26               Odpowiedz

          Mati.
          Manipulacja nawet w dobrej intencji,to nadal manipulacja.
          Nie reaguję na nią.Mati.
          Masz rację słowa Paulo Coelho są wszystkie mądre i wzniosłe.
          I dalej,kto szuka znajduje,nie inaczej.
          Strumienie mądrości są na wyciągnięcie ręki.
          A "takie" Żebro ADAMA/ adama na pewnym etapie wyśmienicie sprawdza się.Potem jednak zmiana wymagana bardzo jest.Czasem nazywają to niektórzy rozwojem,oby nie duchowym-:),-:),
          dlatego wyłączam się,na czas niedoskonalenia się.
          Ciepło Wszystkich pozdrawiam i do usłyszenia kiedyś.....
          A Mati,Tobie szczególne.
          Wszystkiego dobrego.



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-06, 14:48:47               Odpowiedz

            Jeszcze sorry,
            P.S.
            Dziękuję Bogu,że nie opuszcza mnie i oby nie opuścił
            Weltschmerz wym. weltszmerc.
            Nigdy.



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-06, 16:03:26               Odpowiedz

            Witam wszystkich,

            właśnie popijam sobie kawkę (to z powodu bólu głowy - od kiedy polubiłam picie kawy znajduje na to zawsze jakąś dobrą wymówkę:)) i jem pierwsze w tym roku truskawki, które wielbię ponad wszystko. Czy jedliście już truskawki, pewnie tak...

            http://gotowanie.onet.pl/_i/artykuly/2008/truskawki_d.jpg

            Impresjo,
            bardzo mi przykro, że odebrałaś moje słowa odnośnie Coelho za manipulację. Nie za dobrze go znam, wcześniej wręcz nie lubiłam, ale od kiedy przeczytałam "Piątą górę" stwierdziłam, że może niesłusznie. Bardzo mi ta książka pomogła w życiu. A uwierz mi, było ono czasami bardzo bolesne...Wiem Impresjo, że lubisz Coelho i pewnie wiesz o nim o wiele więcej. I stąd moja prośba.
            Przepraszam Ciebie bardzo i Wszystkich pozostałych, jeżeli zabrzmiała jak manipulacja! Nie miałam takich intencji. Po prostu ucieszyłam się Impresjo, że jesteś z nami. I może zbyt spontanicznie zareagowałam:) Czasami coś się powie, zrobi nieopatrznie, bez świadomości, jak to może zostać odebrane:( Żegnam ze smutkiem Impresjo i z radością ponownie powitam (i nie ma w tych słowach manipulacji)

            No, a jeżeli chodzi o tą dostępność mądrości na wyciągnięcie ręki to oczywiście każdy z nas może jej na własną rękę, a nawet dwie:), szukać, znajdywać, odkrywać wciąż na nowo. Ale ja i pewnie Wy wszyscy mamy ograniczony czas. Bardzo ograniczony. Dzielony na tysiące czynności, niekoniecznie związanych z metafizyką życia. A Weltschmerz ogranicza się do naszego prywatnego, domowego bólu, bo ten globalny, gdzieś pomiędzy głodem Afryki a slumsami Meksyku jest zbyt odległy.
            I stąd ten pomysł - żeby się dzielić. Tym co wiemy, szczególnie cenimy, co nam sprawia radość. Co pozwoli nam choć na chwilę się zatrzymać i podumać. Samemu też można, a jakże, ale to jest piękne, że nie jesteśmy do tego zmuszeni.

            Wszystkich, którzy myślą podobnie, zapraszam. Kupiłam dzisiaj ogromną ilość truskawek, którymi chętnie i z radością się podzielę:))

            http://vegepaths.blox.pl/resource/truskawki_075.jpg

            Matylda



        • RE: światynia dumania

          Autor: adam48   Data: 2009-06-07, 08:59:03               Odpowiedz

          dumania = zastanawiania i poszukiwania wiele się pojawiło,
          odkrycie własnych myśli i zdolności,
          jak pisać bez rymu ?

          słabość i siły, gdy to zauważymy,
          u jednych moc wielka i dzielą się nią otwarcie, dla mnie daje to wsparcie, bo na szukanie czasu niewiele , a podpowiedzi do poszukiwania wyboru otrzymuje.
          Tak zauważyłem , że gdy słabość nas ogarnia strasznie się denerwujemy, że obok nas jest silny człowiek , któremu nie dorównujemy. Dlaczego z jego siły nie czerpiemy ?
          Z przeciwnej strony, ta słabość się pogłębia w nas , bo przyjąć drugiego osiągnąć nie chcemy ( w tym samym czasie).
          Czy to nie zależy od pychy ?
          Silny przyjąć słabości nie chce, nie potrafi schylić się nad słabym.
          Słaby przyjąć swej słabości nie chce i walczy, a potem się obraża ( najczęściej na siebie).
          Nie wiem , nie mam pomysłu.
          A "świątynia" to dla mnie miejsce do zastanawiania się nad sobą, miejsce gdzie zauważę swoje i swego się boję.

          Bardzo dobrze, że tu Matyldo tą "świątynię dumania" włożyłaś,bo dla niejednego z nas to przystań, a może przystanek.

          Pozdrawiam w niedzielę, dzień zastamawiania



    • RE: dumania= na dzisiejszą noc

      Autor: adam48   Data: 2009-06-07, 21:03:09               Odpowiedz

      Moje drogie Panie, dzisiaj tak na nocne wzdychanie :

      http://poezje.pl/index.php?a=txt&id=2513

      pozdrawiam



      • RE: dumania= na dzisiejszą noc

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-07, 21:23:54               Odpowiedz

        NO trudno zasnąć będzie po TAKIM dumaniu ,,,,

        ja na ochłodzenie emocji mały tekścik rzucę .
        akurat mam przed sobą

        /Kiedy przyjaciel mówi, co myśli, nie czujesz lęku,
        jeśli znajdziesz :nie" w myśli swojej,
        ani też swego :tak" nie ukrywasz.
        Kiedy przyjaciel milczy, serce twoje nasłuchuje bicia serca jego
        K.G. Prorok



        • RE: dumania= na dzisiejszą noc

          Autor: Goya   Data: 2009-06-07, 23:04:06               Odpowiedz

          ktosiu, ale tu chyba jest dumanie przy okazji zycia, a nie zamiast niego



          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-07, 23:36:46               Odpowiedz

            Moi Drodzy,

            Dzisiaj będzie trochę bardziej osobiście...

            W moim życiu zdarzały się momenty, kiedy nie bardzo wiedziałam, w którą stronę mam iść i czy kierunek, jaki obiorę, będzie tym właściwym. Co gorsza, brakowało mi sił, aby podjąć jakąkolwiek decyzję.
            Życie przyniosło mi wiele bólu i poczucie porażki, utraty tego co kochałam i w co wierzyłam z całego serca. Pytałam się samą siebie: czy jest w tym jakiś ukryty sens? Czy to, co się stało, miało mnie czegoś nauczyć? A jeśli tak, to właściwie czego: pokory? Wyrozumiałości i miłości do otaczających mnie ludzi? I co najważniejsze: jak mam sobie, w obliczu tego co mnie spotkało, wybaczyć własną słabość, bierność, niechęć do podejmowania bolesnych decyzji?

            W poszukiwaniu odpowiedzi sięgałam po przeróżne książki, słuchałam muzyki, rozmawiałam z bliskimi. Ale czasami tak jest, że odpowiedzi nie zjawiają się od razu. Albo objawiają się w bożych skrawkach, darowanych nam przez dzień powszedni. Często też przychodzą przypadkiem, od niechcenia.
            Tak właśnie od niechcenia wpadła mi do ręki książka "Piąta góra" Paulo Coelho. Wybrałam ją bo wydawała się lekturą lekką i przyjemną na jazdę pociągiem. A okazała się kolekcją odpowiedzi na pytania, które mnie gnębiły już od dłuższego czasu...

            A więc teraz dla Was - fragmenty "Piątej góry". Może pomogą komuś z Was, tak jak mi pomogły.

            Komuś, kto potrzebuje na chwilę przystanąć, pomyśleć, podumać...

            zanim zacznie żyć...
            od nowa...mądrzej, wrażliwiej, rozmyślnie delektując się goryczą i słodyczą otaczającego go świata.


            "Piata góra" Paulo Coelho

            "W życiu każdego człowieka pewnego dnia wdziera się tragedia: czasem jest to zniszczenie miasta, śmierć dziecka, oskarżenie bez powodu, choroba, która okalecza na zawsze. Wtedy Bóg każe człowiekowi stanąć naprzeciw Niego twarzą w twarz i odpowiedzieć na Jego pytanie: "Dlaczego kurczowo czepiasz się egzystencji tak ulotnej i tak pełnej cierpienia? Jaki jest sens twojej walki?"
            Człowiek, który nie potrafi odpowiedzieć, poddaje się. Zaś ten, poszukuje sensu życia, uznaje że Bóg jest niesprawiedliwy i rzuca wyzwanie losowi. Wtedy z nieba spływa ogień, nie ten, który zabija, lecz ten, który burzy dawne mury i uświadamia człowiekowi jego prawdziwe możliwości. Tchórz nigdy nie dopuści, by jego serce zapłonęło tym ogniem. Jedynie czego pragnie, to by sytuacja wróciła do poprzedniego stanu, żeby mógł żyć i myśleć jak kiedyś. Natomiast odważni podkładają ogień pod tym, co stare - choćby za cenę ogromnego cierpienia - i porzucają wszystko, nawet Boga, i ruszają naprzód".
            "Odważni są zawsze uparci".

            "Wojownik zawsze wie, o co warto walczyć. Nie podejmuje bitwy o obcą sprawę i nigdy nie traci czasu na zaczepki.
            Wojownik godnie przyjmuje porażkę. Nie jest mu obojętna, ale też nie stara się przemienić jej w zwycięstwo. Ból porażki napełnia go goryczą, cierpi z powodu obojętności, a samotność doprowadza go do rozpaczy. A kiedy mija najgorsze, wylizuje swe rany i zaczyna wszystko od nowa. Wojownik wie, że wojna składa się z wielu bitew, dlatego idzie naprzód".

            "Tragedie zdarzają się wszędzie. Możemy doszukiwać się przyczyn, winić innych, wyobrażać sobie jak odmienne byłoby bez nich nasz życie. Ale wszystko to nie ma znaczenia, zdarzyły się i koniec. Musimy zapomnieć o strachu, jaki wywołały, rozpocząć odbudowę".

            Teraz już wiem, rozumiem, zostałam obdarowana mądrością: nie można uciekać przed wątpliwościami, przed porażką, przed chwilami niepewności! A jeżeli Bóg - los - przeznaczenie okazuje się łaskawe "przyprowadza nas na skraj nieuniknionego, aby nam pokazać, że człowiek musi wybierać, i że nie wolno mu godzić się na swój los.


            Dobranoc.
            Życzę Wam słodko-gorzko snów. Tylko takie nadają wartości naszemu życiu...

            Matylda



          • RE: świątynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-08, 08:54:36               Odpowiedz

            Mati
            Dziękuję,zrozumiałaś,że Paulo Coelho jest właśnie taki,jak o Nim pisałam.
            I za to zrozumienie Mati,dzięki.
            Miłego dzionka.
            I Wszystkim też.
            -:)



          • RE: świątynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-08, 19:25:07               Odpowiedz


            Psalm o kasztanku
            Tadeusz Nowak

            Kasztanek mój pod darnią śpi
            Jak zdarta skóra błyszczy trawa
            w pozornej rosie w kroplach krwi
            i w niej odbita twarz łaskawa

            Za wrota wyjdę i zagwiżdżę
            na trawę w rosie na kasztanka
            i koń chłopięcy kark mój liźnie
            i wierzgnie bijąc w dzwon poranka

            I nagle wszystko się potoczy
            jakby mi usta pełne wiśni
            dmuchnęły w snem sklejone oczy
            wiedząc że mnie się ten koń przyśni

            W truchcie na jego grzbiet wskakuję
            i pędzę kopiąc go w podbrzusze
            tam gdzie z osiki majchrem zbóje
            wyjmują bielszą niż śmierć duszę

            I tam gdzie niebios twarz odbita
            w zroszonej trawie tysiąckrotnie
            językiem sięgnie po kłos żyta
            zżuje i jako wiatyk połknie

            I jeszcze tam gdzie w sen wtulone
            dziewczęce ciało dla mnie drzemie
            jakbyś pasiekę każdą dzwonem
            nakrył zakapał woskiem ziemię

            Kasztanek mój pod darnią śpi
            darń się jak jego sierść czerwieni
            i rżą wiodące w pole drzwi
            i jak werbliki nieustannie
            podzwania kluczy pęk w kieszeni



          • RE: świątynia dumania

            Autor: magJanika   Data: 2011-05-04, 16:51:32               Odpowiedz

            Proszę przyślijcie coś żeby dotknąć, poczuć, się zatrzymać na chwilę ... trudny dzień dzisiaj



          • RE: świątynia dumania

            Autor: Agugu   Data: 2011-05-04, 22:36:31               Odpowiedz

            Dotykaj ... wystarczy przymknąć oczy magJanika :)
            http://youtu.be/pgWkjbbgKTY



          • przymknąć oczy i poczuć ... świątynia dumania

            Autor: magJanika   Data: 2011-05-05, 08:43:36               Odpowiedz

            ... gdy konieczność istnienia trudna jest do zniesienia... a doba wydaje się składać z 24 stmutków ...
            dobrze jest na chwilę zamknąć oczy, posłuchać i dać się dotknąć.
            Wczoraj była smutek a później złość. Były ze mną i dobrze, nie przeganiałam ich na siłę, może też potrzebowały przytulenia ...

            I skąd wiedziałaś, że tęsknię za Krakowem ? Kiedyś dawno tam był mój dom, teraz jest tu, jutro może dalej, ważne: że z tymi, których kocham.

            Dziękuję :) życzę dobrego dnia, w którym będzie do kogo powiedzieć :

            http://www.youtube.com/watch?v=_EdZbopNeS8






          • RE: przymknąć oczy i poczuć ... świątynia dumania

            Autor: magJanika   Data: 2011-05-06, 10:46:41               Odpowiedz

            Długi weekend majowy - jak to napisał widz Szkła kontaktowego - był taki, że :

            "Jednego ożenili, drugiego poświęcili, trzeciego zabili"

            Niech ten będzie dla Was spokojny i dobry.

            http://www.youtube.com/watch?v=wOraa2Q7OEM&feature=related

            Muzyka Abel (Adam) Korzeniowski - też z Krakowa :)

            M.



          • RE: przymknąć oczy i poczuć ... świątynia dumania

            Autor: koty1   Data: 2011-05-12, 12:03:50               Odpowiedz

            Witam wszystkich zabieganych, których drogi biegną - mimo rozmaitych przeszkód - przez ten Zakątek Dumania i podsyłam swój wczorajszy wierszyk, póki jeszcze aktualny:



            Nie przegapmy wiosny

            Gdzieś tam w głowie
            Myśl powstaje
            Czas odezwać dziś się do tych
            Którym zimno wciąż i nijak

            Zatrzymajmy się na chwilę
            Z jabłoneczką co zakwitła
            Przytuloną do policzka
            Nie przegapmy wiosny młodej i pachnącej

            Zewsząd zbiega się radośnie
            Rozśpiewane towarzystwo
            Koso - kocie dźwięki barwne
            Słychać wkoło najwyraźniej

            Przeczuwamy tę potęgę
            W kwiatach, wzrosłych wprost na murach
            Mówią przecież nam,
            Że wszystko jest możliwe

            Skorzystajmy z ukojenia,
            Które dają ich płateczki delikatnie migocące
            Nim konieczność nieugięta
            Pozamienia je w owoce

            11 maja 2011



          • RE: przymknąć oczy i poczuć... świątynia dumania

            Autor: Agugu   Data: 2011-05-13, 22:40:09               Odpowiedz

            Koty1 od razu zrobiło się cieplej:)

            Ja mogę przegapić (taki defekt niestety)
            termin wizyty u lekarza,
            imieniny teściowej,
            wyprzedaż w sklepie z butami
            albo jakiś fajny film w tv
            ale wiosny nie przegapię - mam włączony czujnik:)


            Coś w sam raz dla miłośniczki kocich pazurków

            "Bożek wschodu, gdzie z twarzy wschodzą bez wyrazu
            dwie krople oceanu — dojrzałe owoce wody,
            zastyga przy kominkach i trójkątną twarzą
            prowadzi sny puszyste w wilgotne ogrody.

            Przez kasztanowy zapach i jesienną wilgoć
            kołysze noc wysmukłą jakby widmo łowów
            i długo śpiewa pieśni nad zabitą wilgą
            wywołując upiory krążące nad głową.

            A potem ogień ciągnie złotych iskier struny,
            bulgocą oczy, to woda, zenitalne deszcze,
            i wieje duszny samum sypkim piaskiem dreszczy,
            gdy otworzą się oczy jak martwe pioruny.

            Wtedy nagle urosną miękkie łapy kota
            i ogromnym tygrysem wyfrunie przez okno
            do wygiętej w księżycu samicy ze złota,

            Zostanę ja i ogień, i moja samotność."

            Krzysztof Kamil Baczyński Kot



          • RE: przymknąć oczy i poczuć... świątynia dumania

            Autor: koty1   Data: 2011-05-14, 23:56:01               Odpowiedz

            uwielbiam ten wiersz, dzięki serdeczne AGUGU



          • świątynia dumania - był taki dzień

            Autor: pawel5260   Data: 2011-12-13, 21:35:38               Odpowiedz

            był taki dzień
            mroźny
            niedzielny

            był taki dzień
            kiedy marzenia o wolności
            pozostały
            w konspiracji

            był taki dzień
            kiedy spełniły się słowa
            "obława, na młode wilki, obława"

            był taki dzień
            niepewności i strachu
            braku tego co wspólne

            był taki dzień
            cierpienia
            cierpieli ci,których nienawidzono
            cierpieli ci, którzy nienawidzili

            był taki dzień
            w którym nastała rzeczywistość
            niezgodna z tym co człowiecze

            był taki dzień
            mam nadzieję ,
            że już się nie powtórzy



          • RE: świątynia dumania - był taki dzień

            Autor: Agugu   Data: 2011-12-13, 23:56:00               Odpowiedz

            Był taki kraj
            http://youtu.be/S_xsmx6Xxgk



          • RE: dumania= na dzisiejszą noc

            Autor: impresja   Data: 2009-06-08, 19:28:45               Odpowiedz


            Konie, konie
            Stanisław Grochowiak

            Każdy konik gniady
            Gubi w śniegu ślady.
            Każdy konik płowy
            ma złote podkowy.

            Każdy konik siwy
            ma różę u grzywy.

            Spójrz, jak w końskich chrapach
            Świeci róży zapach!

            Goya lubisz Ty konie?,miła?,a powinnaś....są takie mądre i piękne i ludzie są dla nich mili.



          • RE: dumania= na dzisiejszą noc

            Autor: Goya   Data: 2009-06-08, 20:02:37               Odpowiedz

            piękne są koniki, ale trochę się boję. jak zresztą niektórych innych zwierząt też. bo mi się czasem wydaje, ze one za duzo rozumieją. no co zrobic



          • RE: dumania= na dzisiejszą noc

            Autor: ktosia3   Data: 2009-06-09, 21:49:16               Odpowiedz

            Goya, masz całkowitą rację..., ale ja przy okazji życia wolę jeszcze raz żyć..., nie dumać:) pozdrawiam...



    • RE: początek tygodnia

      Autor: adam48   Data: 2009-06-08, 16:41:20               Odpowiedz

      może ?
      a co powiecie o tym

      "jesteś bardzo złośliwy(a)
      taki ładny(a),a jednak-taki brzydki(a)
      jesteś bardzo złośliwy(a)
      aż ta złość burzy się w Tobie
      same zajady masz na języku
      nikczemniku
      i Ciebie jak kota przeciągną
      przez wodę

      i co Ci z tego przyjdzie?

      nawet Balsam do Ciała Ci nie pomoże:)

      Lubię spacery przy blasku księżyca
      szum wiatru pod szpalerem drzew
      dreszcz ciało moje przeszywa
      na drodze szczeka tylko pies...

      Lubię spacery przy blasku gwiazd
      unoszę się z nimi w tańcu promieni
      pięknie księzyc świeci porywem -unosi

      w pełni lubię spacery...

      "
      źródło : http://poezje.pl/index.php?a=txt&id=9045

      piękno relacji zwrotnej "y(a)"

      pozdrawiam, życzę refleksji przyjemnych



      • RE: początek tygodnia

        Autor: impresja   Data: 2009-06-08, 19:22:03               Odpowiedz

        http://www.konie.biz/modules.php?name=News&file=article&sid=626
        wyluzować,inaczej przeżyją tylko nieliczne stworzenia,tu zawsze wygrywa Natura.
        Linia między życiem a śmiercią jest ...cienka.
        -:)



        • RE: początek tygodnia

          Autor: Goya   Data: 2009-06-08, 21:40:20               Odpowiedz

          a to moje najpiękniejsze miłosne dźwięki, ech, az sie roztkliwiłam
          http://www.youtube.com/watch?v=3_NME1Iu79U




          • RE: początek tygodnia

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-08, 22:17:02               Odpowiedz

            Może ja tez coś dodam na dobranoc

            POSTSCRIPTUM

            SĄ i dziś oni
            co zwykli deptać
            kazde ziarnko ziemi
            żbło niewinne
            Więc powiem Ci najmilsza
            tylko tyle że dzieci naszych
            rączki różane
            gdy obłapiają Twoje mlode kolana
            ą TY
            miłościa
            i całą
            macierzyństa
            mocą je ochraniasz
            łza
            mi sie kręci
            ipęcznieje w oku
            jesteś
            prawie
            NIKE
            chociaż krucha
            i bez miecza
            z tarczą słońca
            u boku ...
            CZ.Niemen....a w tle wyobrażcie sobie piękny ujmujący głos autora ...........DOBRA NOC



          • RE: początek tygodnia

            Autor: impresja   Data: 2009-06-08, 22:48:16               Odpowiedz

            kordi, Wandeczko miła.
            Jesteś taka słodka.
            Lubię Ciebie czytać.
            Wieczorowo pozdrawiam.
            Prawdziwa z Ciebie Kobieta.
            Jajnikowa.



          • RE: początek tygodnia

            Autor: adam48   Data: 2009-06-08, 23:34:07               Odpowiedz

            czy to tak jest, że w nas odzwierciedlenie Kosmos znajduje?

            http://www.youtube.com/watch?v=GWpV7L4YHuU

            o ile te 5 minut poświęcicie, nie wiem (Impresjo ?)



          • RE: dumania - na dzisiejszą noc

            Autor: matylda   Data: 2009-06-08, 23:55:52               Odpowiedz

            Skoro mowa o rasowych kobietach i koniach, w nawiązaniu do echa szybkiego rytmu z nocnego wiersza Adama i żeby podtrzymać gorącą atmosferę Debusse'go:)

            "Tango" Carlos Saura:

            http://www.youtube.com/watch?v=llCYZ2-OAj8

            http://www.youtube.com/watch?v=-an9bNipXRs&feature=related



          • RE: dumania - na dzisiejszą noc

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-09, 19:00:07               Odpowiedz

            Droga Matyldo , tango jest i pozostaje tajemnicą , grą zmysłów ,grą finezyjną w której każdy tancerz spełnia swoja rolę , kazdy krok jest dobrze wyważony , nie uznaje przypadkowości , spojrzenie nadaje rytm ciał ......pociągnij ten krok o jeszcze jeden zmysł ,moze fragment z ZAPACHU KOBIETY tańczący też boski.proszę było by miło....
            pozdrowionka ślę



          • RE: dumania - na dzisiejszy wieczór

            Autor: matylda   Data: 2009-06-09, 19:18:51               Odpowiedz

            Droga Kordygardo,

            Fragment z Zapachu Kobiety przesłała nam już Goya, użyła nawet określenia "dla smakoszy". Ale oczywiście uwzględnię Twoje zamiłowania:) ja też kocham taniec, więc od teraz będziemy tańczyć razem:)



          • RE: dumania - na dzisiejszy wieczór

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-09, 19:55:30               Odpowiedz

            Znalazłam kąsek nie lada , ale tango ż ZATAŃCZ ZE MNĄ
            też niezłe a na deser SZAkIRA z tańcem brzucha ,,,chodzę na taki kurs ,,wbrew pozorom taniec brzucha wcale łatwy nie jest ,,,,,,,Dobrej nocki zyczę



          • RE: dumania - na dzisiejszy wieczór

            Autor: matylda   Data: 2009-06-09, 20:15:35               Odpowiedz

            Kordygardo,

            Na życzenie:))

            http://www.youtube.com/watch?v=bibtqDxXv1o

            Może zainspiruje to Ciebie (i nie tylko) do tańca, hmm...niekoniecznie samotnego...:)

            http://www.ewa.bicom.pl/karaoke/images3/tango-top.jpg

            Ściskam!

            P.S. c.d.n.



          • RE: dumania - na dzisiejszy wieczór

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-09, 20:29:35               Odpowiedz

            WOW i to jest TO minimum słów , a wyobraznia ech,,,,,,

            dzięki bardzo ,,,,,,,



          • RE: dumania - na dzisiejszy wieczór

            Autor: impresja   Data: 2009-06-09, 20:32:49               Odpowiedz

            W reumatyzm i prawdziwą miłość wierzy się dopiero wtedy, gdy jest się przez nie nawiedzonym.

            Marie von Ebner-Eschenbach

            Miłego wieczoru.



          • RE: początek tygodnia

            Autor: impresja   Data: 2009-06-09, 20:58:25               Odpowiedz

            Samuel Daniel
            Miłość — choroba to straszliwa
            Miłość — choroba to straszliwa,

            Niczym nieuleczona:

            Kwiat, co, deptany, znów ożywa,

            Pielęgnowany — kona.

            W tym zło:

            Zechcesz jej — nie dba o to zgoła,

            Nie chcesz jej — sama ciebie woła,

            Hej-ho!



            Miłość — to męka w duszy mroczna,

            Burza, co nie zna tęczy;

            Nigdy nie syta, choć żarłoczna —

            Taką nas Jowisz dręczy.

            W tym zło:

            Zechcesz jej — nie dba o to zgoła,

            Nie chcesz jej — sama ciebie woła,

            Hej-ho!

            Przełożył
            Stanisław Barańczak
            Pozdrowienia z Kosmosu.



          • RE: początek tygodnia

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-09, 21:34:23               Odpowiedz

            Mati bądz dziś dobra wróżką i znajdż dla IMPRESJI
            jakiś fragment o Kosmosie ze zbiorów HOLSTA pt
            PLANETY tam sa takie filmiki o każdej planecie z piękna muzyką .......



          • RE: początek tygodnia

            Autor: matylda   Data: 2009-06-09, 21:57:40               Odpowiedz

            Impresjo,

            z dedykacją dla Ciebie :) - http://julia.mojemail.com/wp-content/uploads/2009/05/wrozka1.jpg


            Gustav Holst - przynosząca pokój Wenus.

            http://www.youtube.com/watch?v=Og4-RqDgRO0&feature=related

            Wypełnionych Wenus snów!




          • RE: początek tygodnia

            Autor: bl150152   Data: 2009-06-09, 22:35:23               Odpowiedz


            Piekny temat - dzieki !

            http://www.youtube.com/watch?v=LETDxZc1nY8&feature=related

            (dla "tanczacych")

            Pozdrowka.....Basia.



          • świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-09, 23:26:23               Odpowiedz

            Basiu,

            Myślę, że mogę to napisać w imieniu Wszystkich:
            witaj w naszej Świątyni:))

            http://bi.gazeta.pl/im/0/4465/z4465560X.jpg

            W podzięce za piękną, zwiewną tancerkę przesyłam eteryczną wróżkę-elfa

            http://storage.extrafotka.pl/20/4913/19034

            Zwiewnych snów:),
            Matylda



          • świątynia dumania - na miły poranek i dzień

            Autor: matylda   Data: 2009-06-10, 09:02:23               Odpowiedz

            A oto jaki króciutki cytat o szczęściu znalazłam:)

            "Szczęście to jedyna rzecz, która się mnoży, gdy się ją dzieli".

            Albert Schweitzer

            No więc w ten piękny, czerwcowy poranek życzę Wam owocnego dnia w mnożeniu i dzieleniu!:)
            Mati



          • RE: świątynia dumania - na miły poranek i dzień

            Autor: adam48   Data: 2009-06-10, 09:12:37               Odpowiedz

            Radosnego dzielenia - życzę.

            http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/9/90/Rhododendron_williamsianum_%28flower%29.jpg/660px-Rhododendron_williamsianum_%28flower%29.jpg



          • RE: świątynia dumania - na miły poranek i dzień

            Autor: impresja   Data: 2009-06-10, 10:56:46               Odpowiedz

            Wiesz Mati,kordi,że w tej świątyni dumania to jest takie specyficzne ciepełko.
            I właśnie takiego ciepełka serdecznie życzę Wszystim tu zatrzymującym się.
            Ale i również życzę "tłumów" Panów,jako dopełnienie do Żebra.-:)



          • RE: świątynia dumania - na miły poranek i dzień

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-10, 21:13:42               Odpowiedz

            Lubię ten wiersz ,dobry na dobranoc do poduszki

            M,Oliver..DZIKE GĘSI

            Nie musisz być dobra.
            Nie mususz iść na kolanach
            sto mil przez pustynię,pokutując.
            Wystarczy jeśli pozwolisz zwierzątku Twego ciała
            kochac co pokochalo.
            Mów mi o swojej rozpaczy,ja opowiem moją.
            A tymczasem dalej trwa swiat.

            Dalej słońce i przezroczyste kamyki deszczu
            suną przez krajobrazy,
            nad łąki i głębokie drzewa,
            nad góry i rzeki.
            Znów dzikie gęsi w czystym błękicie,
            .lecą z powrotem do domu.

            KIMKOLWIEK jesteś , choćbyś była bardzo samotna,
            świat ofiaruje się Twojej wyobrażni,
            woła do Ciebie jak dzikie gęsi,cierpko ,pobudzająco,
            coraz to oznajmiając, gdzie jest Twoje miejsce
            w rodzinie ziemskich rzeczy....


            MIŁYCH senków życzę










          • świątynia dumania - na refleksyjny wieczór

            Autor: matylda   Data: 2009-06-10, 21:24:40               Odpowiedz

            Wiersz dla samotnych:)...dziękuję - znałam do tej pory tylko początek...

            No to co dziewczęta z Wenus i (jak do tej pory) jedyny mężczyzno z Marsa - tańczymy?

            Ponownie Carlos Saura. Tym razem historia Salome i Herodota. No i przede wszystkim cudowna synchronizacja ruchów do namiętnej muzyki...Zapraszam do tańca!

            http://www.youtube.com/watch?v=ib6j9h1X-54



          • RE: świątynia dumania - na refleksyjny wieczór

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-10, 21:37:53               Odpowiedz

            TAka synchronizacja wymaga duzego kunsztu ale jaki efekt
            Może dziś dla odmiany jeszcze PASO DOBLE poćwiczymy .....,emocje prawie jak w tangu ,,,,,,



          • RE: ś d - na przebudzenie

            Autor: adam48   Data: 2009-06-10, 23:42:14               Odpowiedz

            a tak mi się młode lata przypomniały i idol starszego kuzyna,
            pooglądałem posłuchałam i wspomnienia z tamtych czasów wróciły, wtedy słuchaliśmy takich nagrań przez Radio Luksemburg na krótkich falach wśród gwizdów i szumów

            http://www.youtube.com/watch?v=BCwCBh0z3Hs&feature=fvw

            miłego przebudzenia

            Kordi chyba dałaś już radę z kompem, jakby co to poproś jakiegoś chłopaka z podwórka , zrobi nawet za "czekoladkę"



          • RE: świątynia dumania - na refleksyjny wieczór

            Autor: impresja   Data: 2009-06-11, 12:28:18               Odpowiedz

            Cytaty, aforyzmy, złote myśli, sentencje
            Życie bez kobiet jest jak jazda na rowerze bez siodełka...

            Tylko kordi nie identyfikuj się z tą złotą myślą,prowadzi na manowce.-
            ;)niekoniecznie?



          • RE: świątynia dumania - na refleksyjny wieczór

            Autor: matylda   Data: 2009-06-11, 18:46:02               Odpowiedz

            Dla Beaty25

            i wszystkich pozostałych oczywiście!
            umieszczam bo i tak chciałam podzielić się tym fragmentem książki Kuczoka, który zrobił na mnie piorunujące wrażenie i do dziś pamiętam każde jego słowo.

            Beato, może poniższe słowa choć trochę pomogą i Tobie w podjęciu decyzji...mi zawsze pomagają, kiedy ogarnia mnie strach przed nieznanym...

            "Kiedyś, jeszcze jako dziecko zapytałem ją, jak jest w piekle. Matka odpowiedziała mi wtedy zadziwiająco pewnie, jakby już tam była, jakby to była autopsja, a nie wyobrażenie: - Synku, w piekle na powitanie pokazują ci wszystkie twoje niewykorzystane szanse, pokazują, jak wyglądałoby twoje życie, gdybyś we właściwym czasie wybrał właściwe ścieżki. A potem pokazują ci wszystkie te chwile szczęścia, które straciłeś śpiąc, wiesz, synuś, że my przesypiamy połowę życia? I tym wszystkim śpiochom takim jak ty pokazuje się w piekle, co mogli w życiu osiągnąć, gdyby obudzili się w porę. - A potem? Mamusiu, co się dzieje potem, kiedy już wszystko pokażą? - Potem, synku, zostawiają cię samego z twoimi wyrzutami sumienia. Na całą wieczność. Nie ma już nic ani nikogo. Tylko ty i twoje wyrzuty sumienia...".

            Wojciech Kuczok "Gnój"

            a za Kuczokiem - Matylda

            P.S. Beatko, ściskam i życzę siły. Czasami myślę, że najgorszym grzechem, jaki popełniłam do tej pory w moim życiu był właśnie lęk przed podjęciem bolesnej i niewygodnej decyzji!!
            Siądź i zastanów się czego pragniesz najbardziej...która decyzja sprawi, że poczujesz się szczęśliwa. Może nie teraz, ale za jakiś czas...

            A jeśli zatęsknisz za wyciszeniem i podumaniem:) zapraszamy tutaj...na odrobinę spokoju przed potyczkami dnia codziennego:)



          • RE: świątynia dumania - na refleksyjny wieczór

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-11, 21:29:45               Odpowiedz

            Mili moi , pozdrawiam bardzo ,a że dziś tak burzliwie
            było i tu i tam moze dla wyciszenia emocji sobie i wam fragment modlitwy św Tomasza z Akwinu

            Zachowaj mnie od zgubnego nawyku mniemania , ze muszę coś
            powiedzieć na każdy temat i przy kazdej okazji.
            Odbierz mi chęć prostowania kazdemu jego ściezek...
            Szkoda mi nie spozytkować wielkich zasobów mądrości,
            jakie posiadam,
            Ale TY Panie wiesz ze chciałbym zachować
            do końca paru przyjaciół.........

            tak więc cicho szaa i spokojnej nocki



          • RE: świątynia dumania - na refleksyjny wieczór

            Autor: matylda   Data: 2009-06-11, 22:21:34               Odpowiedz

            Kordygardo,

            Masz rację - wyciszenie jest najpiękniejszym sposobem refleksji...:) Wybacz, że wprowadziłam nieco zamętu, ale czasami trzeba też zejść do piekła -

            http://www.konserwatyzm.pl/files/images/277_480.png

            - żeby tym bardziej docenić krystaliczną czystość nieba:)

            http://gfx.filmweb.pl/blog/39397/531801.1.jpg


            A oto wiersz znaleziony przy okazji poszukiwania Św. Tomasza.

            MODLITWA XXXII NAPRZECIW KAPLICY ŚW. TOMASZA

            Patrzę w twoją stronę głodny
            jak ty poznania bracie
            z tamtej strony placu
            Łączą nas gołębie latają
            od okna do okna

            wymieniają nasze myśli
            jesteś ostoją bastionem
            a z ręki karmisz ptaki

            wprowadź mnie pomiędzy
            dźwięki najpiękniejszej z pieśni

            Fossanova, 28 listopada 2008


            Dobrej i spokojnej nocy wszystkim życzę!:)

            http://img36.picoodle.com/img/img36/4/1/14/f_Animation1m_b51ece5.gif



      • RE: weekendowe refleksje

        Autor: adam48   Data: 2009-06-12, 13:18:14               Odpowiedz

        Po wczorajszym głośnym koncercie przyszedł mi czas na jakieś refleksje.

        pozwolicie , że podzielę się z Wami

        http://chomikuj.pl/ContemporaryChristianMusic/Muzyka/CCM/Amicus+Tuchola

        Pozdrawiam



        • RE: weekendowe refleksje

          Autor: impresja   Data: 2009-06-12, 17:54:13               Odpowiedz

          Re:
          weekendowe marzenia.
          Podjęłam decyzję i idę do Parku D.
          http://www.bryla.pl/bryla/1,85298,4995241.html
          Ktoś miałby ochotę?,zapraszam,bo w Grupie weselej.
          Pozdrawiam.



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-12, 22:34:26               Odpowiedz

            Ojej,

            ale się porobiło. Jakiś dzisiaj natłok rozpaczliwych wątków...i właściwie już sama nie wiem, mam wrażenie, że prawie każdy z problemów tam poruszonych pośrednio dotyczy i mnie, a jednak nie mam siły ich wszystkich analizować:(.

            No więc na wyładowanie nerwów i odstresowanie się najlepszy chyba jest energiczny taniec...ponownie tango - bez konieczności tłumaczenia, o czym śpiewają nasze urocze więźniarki i oczywiście bez potrzeby wyjaśniania, że nie jest to moja metoda na rozwiązanie problemu sercowego:)

            http://www.youtube.com/watch?v=GoCZEmfnE-M

            Ściskam!

            Czasami zmęczenie fizyczne, taniec, ćwiczenia są naprawdę najlepszą metodą na pozbycie się złości lub chandry. Wiem bo wypróbowałam:). Tak więc Impresjo, pomysł z parkiem uważam za wyborny:)!



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: impresja   Data: 2009-06-12, 22:49:41               Odpowiedz

            Tak Mati,pozostaje dużo miejsca na seks.-:),
            z tańcem oczywiście.
            Wieczorowo pozdrawiam,a tak przy okazji,nie wiesz, gdzie adama48 wywiało?
            Powiesz?



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-12, 23:02:02               Odpowiedz

            O matko, lepiej już głośno o pewnych rzeczach nie mówić.
            My tu tak przyzwoicie do tej pory wiersze cytowaliśmy z muzyką klasyczną w tle. Może lepiej niech tam pozostanie.
            No mówię, to ta dzisiejsza atmosfera na forum. Jakoś tak brzęczy jak w ulu:). Pewnie mi się udzieliła...
            Nie wiem gdzie Adam, ale coś mi się zdaje, że Nickt wrócił??! To i pewnie u niego Adama znajdziesz, Impresjo:)



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-12, 23:35:12               Odpowiedz

            Kochani,

            A może znacie coś podtrzymującego na duchu, wzmacniającego, co można tu umieścić...tak dla Nickta, może coś mu to pomoże (patrzcie post: Przepraszam)
            Mi niestety nic na razie do głowy nie przychodzi. A zmierzenie się z chorobą i wspieranie bliskiej osoby w tej walce jest strasznie trudne.
            Może na coś się przydamy Nicktowi, żeby zachował siły. Może tutaj jednak w wolnej chwili zaglądnie. Ja jutro postaram się coś wydumać...

            Ojej, no mówiłam, jakieś takie negatywne fluidy, ale dzisiaj chyba nie pełnia?!

            pozdrawiam!

            http://www.fotomotywy.pl/img.php?i=fo,99371,640,1500,1194191214



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 00:00:24               Odpowiedz

            taka książka jest "o śmierci i umieraniu" d. kubler-ross. kazdemu warto przeczytac. ale czasami to nie mozna pomoc, kiedy cierpienie dzieje się tu i teraz. to musi przejsc



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 00:05:23               Odpowiedz

            ps matyldo chciałaś piosenkę, to masz

            http://www.youtube.com/watch?v=xU_wted-wPI



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 00:18:32               Odpowiedz

            fajna!:)), dzięki Goya!



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-13, 00:19:40               Odpowiedz

            Może w takim razie ja dorzucę tekst PROROKA
            O BÓLU fragment

            Dopóki serca wasze będą podziwiać codzienny cud życia,
            to i cierpienie i radość stana sie dla nich w tym cudzie jakby tożsame,
            I spogladać będziecie na czas wielkiej odmiany serca niby na przechodzące nad ziemia przemienne pory roku.
            A tez z obojętnością i spokojem witać będziecie zimę
            smutków Swoich

            tak trochę w temacie spokojnej nocy '



          • RE: weekendowe refleksje (też dla Nickta)

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 00:33:34               Odpowiedz

            A ode mnie to:

            http://www.youtube.com/watch?v=8bcgxe-037Y

            http://www.youtube.com/watch?v=EBTWnFiILgY

            "Zgubić daj myśli złe choć na krótki czas
            Nocy, Matko dnia, ześlij jedną z gwiazd
            Nocy, uchyl drzwi, chcę odpłynąć w snach".

            Dobranoc:)



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: adam48   Data: 2009-06-13, 00:44:32               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=SVuzUA8stA0&feature=related



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: impresja   Data: 2009-06-13, 11:10:58               Odpowiedz

            No,tak Mati chyba masz rację, że lepiej zaprzeczać (wpis o seksie),niż np. uznać, że i ksiądz ma jądra,czasem nawet dwa,lub co gorsza chodzi do toalety,ale Broń Boże nie do klozetu.Feeee.
            Mati,zaprzeczajmy zatem,że wszystko jest takie.......
            no takie jak byśmy tego nie chcieli.-:)
            I w każdym wypadku (wpis)dodajmy instrukcję,najchętniej w punktach,dokładną.
            Pozdrawiam i mogę obiecać,że świątyni dumania nie będę już "zaśmiecać".
            Pa.



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 11:41:58               Odpowiedz

            hihi,ja tak sobie wczoraj żartowałam Impresjo:), nie miałam nic przeciwko Twojemu wpisowi:), a "zaśmiecaj", "zaśmiecajmy" wszyscy, jakoś do tej pory dobrze nam to wychodzi...Dla mnie chyba najważniejsze jest, żeby tutaj spokój panował (co nie oznacza jednak obłudy i unikania niewygodnych tematów:), a reszta to już Wasza i moja inwencja.

            Na miły, chociaż deszczowy, dzień przesyłam Wam piosenkę:

            http://www.youtube.com/watch?v=TEL_7vqhOu0&feature=PlayList&p=97DE1780B0D85904&playnext=1&playnext_from=PL&index=2

            śpieszmy się kochać życie, tak szybko przemija...

            T. Mati (Impresjo:)



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 11:48:30               Odpowiedz

            tak czytam, może rzeczywiście mylnie dobrałam wczoraj słowa. Ale tak to już jest...przez nieopatrzne słowa nawet wojny potrafią się wywiązać. Potęga mowy i słowa pisanego!!
            A dla Nickta coś wpiszesz, Impresjo? Ja myślę, myślę i dalej mi nic do głowy nie przychodzi. Żadnej dobrej książki, artykułu nie znam...



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 17:25:19               Odpowiedz

            Wiecie co...
            tak sobie siedzę ponownie przy kawce i truskawkach (sezon wciąż trwa:)!), więc siedzę sobie i myślę...i dochodzę do wniosku, że powinnam jednak cofnąć to co napisałam dzisiaj powyżej.

            Bo wcale tak nie uważam. Tzn. nie uważam, że "zaśmiecamy" Świątynię czy powinniśmy tak robić. Przepraszam też każdego, kto się tu wpisuje i mógł się poczuć urażony tym określeniem. Chciałam, żeby wyszło na luzie ale mi to się zwyczajnie nie udaje. Więc lepiej, żebym pisała od serca.

            Zakładając ten wątek bałam się i sama wątpiłam w jego sens. Ponieważ w sumie wydawało mi się, że jestem w stanie sama doszukać się mądrości i że wiem już doskonale, w jakich miejscach znajdują się jej źródła. Ale oczywiście bardzo się myliłam.

            Wstyd mi przyznać, ale nie wiedziałam wcześniej nic o "Planetach" Holsta czy istnieniu Gibrana - Kordygardo, tak bardzo Ci za nich dziękuję!. I dziękuję Tobie za Twoje wieczorne, kojące wiersze. Pewnie sama bym się ich nie doszukała, a może zajęło by mi to znacznie więcej czasu. A zresztą chodzi o sam fakt, że co wieczór jesteś z nami! A co z muzyką Goyi? Słucham z radością "Novelle Vaque", odkrytej tylko dzięki temu, że Goya się nią z nami podzieliła. Ale nie to jest chyba najważniejsze. Najbardziej wzruszył mnie Twój wpis Adamie o Hendrixie i szumiącym Radiu Luksemburg. Więc chyba o to chodzi w tym całym tworzeniu naszej świątyni (chociaż wpadłam na to dopiero po tak długim czasie!), a więc o to, żeby się choć przez chwilkę wspólnie dzielić wzruszeniem, wspomnieniem...

            Impresjo, moja reakcja na Twój wpis o sexie była, przyznaję, zachowawcza i przesadzona. Nie wynika to z obłudy czy uważania się za świętą. Raczej z mojego nastawienia. Nie lubię o tym pisać czy rozmawiać. Podkreślam, nie jest to w żaden sposób skierowane przeciwko Tobie czy komuś innemu, nie uważam też, że z powodu mojego podejścia mamy przestać poruszać "bardziej czy mniej wzniosłe" tematy. Może nasze drobne nieporozumienia wynikają z tego, że piszemy w świątyni nie znając się (ja Was przynajmniej jeszcze nie znam tak dobrze, mimo że nie odczuwam tego jako przeszkody). I dlatego czasami ktoś z nas może innych nie zrozumieć. Poczuć się urażony czyimś wpisem, jakimś obrazem, który mu się niedobrze kojarzy. Nie wprowadzamy tu cenzury, każdy z nas ma dowolność przekazu. Możemy pisać, o czym pragniemy. Mnie każdy wpis tutaj cieszy.

            Może więc jedyną formą cenzury, jaką powinniśmy od tej pory zachować powinien być szacunek dla pozostałych? Jak do tej pory chyba nam się to udawało... W tym wszystkim nie chodzi przecież o jednomyślność w odczuwaniu muzyki, słów, obrazów. Raczej o radość, że ktoś z dobrej woli chce nas nimi obdarować. I pomóc, jeżeli zajdzie taka potrzeba. A w razie nieporozumień można przecież zwrócić uwagę, nieprzyjemne utarczki słowne są zbędne i nic dobrego nie wnoszą.

            Przepraszam Was, jeśli wyszło zbyt sentymentalnie. Ale taka jestem i nie mam zamiaru udawać kogoś innego na siłę. Zazwyczaj wynikają z tego później same kłopoty.

            Pozdrawiam!
            Matylda





          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-13, 18:21:27               Odpowiedz


            POwiem tak , dzięki MATYLDO za te małe podsumowanie , wydaje mi sie że gdy będziemy ten szacunek mieli wobec siebie to znaczy nie będziemy ranić własnych uczuć , to i
            innym to nie zaszkodzi..
            Moze pora na załozenie nowego wpisu bo długo sie dochodzi do końca postu , a ten juz zawiera TREŚCI że ho ho
            To tez jest Dla Ciebie i dla nas tez zapewne .niespodzianka.

            Ale też powiem ze bardzo się ciesze ze powstał taki pomysł

            Gdy byłam w Petersburgu , w słynnym Ermitarzu ,gdzie

            największa galeria rzeżb i obrazów ,najpiękniejszych

            CÓDENIEK tego świata , a byłam tam sama i nikogo

            bliskiego z kim mogłabym sie podzielić tym cudnym

            widokiem ,,,to tak jakbym jednym okiem na to patrzyla , Brakowało kogos z kim mogłabym sie tą radością widoku
            PODZIELIĆ ,,,,a tu to jest ,,,,
            I O TO właśnie chodzi...
            NIE byłabym soba jak z nowa propzycja nie wyszłabym do słuchania tym razem ,,,MAti proszę o piosenkę
            STAREGO DOBREGO MAŁZEŃSTWA pt JEst juz za póżno , nie jest ża póżno ,,,albo każda inną wszystkie dobre do zasłuchania SIĘ na dobranoc ..... pa



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: impresja   Data: 2009-06-13, 18:23:32               Odpowiedz

            Re;refleksje weekendowe.
            Mati.
            Spoko,masz szczęście,bo jestem przez zupełny przypadek osobą Sensytywną(w Google sprawdź-:)),więc.......
            A co do nickta, to akurat wiem, że nicktuś jeszcze nie jest gotowy do rozmowy z Tobą Mati.
            Chyba nie dziwi to Ciebie, Mati?
            A tak z innej beczki,to powiem Tobie,że ten problem,który jeszcze dręczy Ciebie i kogoś Bliskiego(nie męża!!!!!!!!)za miesiąc zniknie.
            Mati,zniknie.
            I nie musisz mi o tym nawet mówić,ważne,że będziesz zadowolona.A będziesz.
            Jednak dopiero za miesiąc.To krótki czas.
            Moim zdaniem.
            Mati.



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 18:35:15               Odpowiedz

            dziewczęta i chłopcy. jako że się wyspałam jak młode źrebię (he?) to załączam pioseneczkę boską/ (B)oską? w każdym razie piękną i wspaniałą i do tego ulubioną

            smaczności

            http://www.youtube.com/watch?v=pgk360PZJ7w



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 18:59:49               Odpowiedz


            http://krawat60.webpark.pl/tapety/niebo/niebo1.jpg

            To co? Mam założyć Świątynie Dumania II? Ale czy nie będzie nam szkoda dotychczasowych wpisów?:( Jakoś tak dziwnie mi będzie opuszczać dotychczasową świątynię...tyle tutaj fajnych rzeczy zostało przez nas wpisanych. Pójdą w zapomnienie...

            czekam na Waszą decyzję...




          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: adam48   Data: 2009-06-13, 20:03:18               Odpowiedz

            to dzisiaj gramy sobotni wieczór
            co dziewczyny , na to

            http://www.youtube.com/watch?v=-tJYN-eG1zk&feature=PlayList&p=F5D9DC45DCD5C300&index=4



          • RE: weekendowe refleksje

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 20:31:10               Odpowiedz

            bomba Adas! uwielbiam!



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 20:38:02               Odpowiedz

            a co Wy na to:)?

            http://www.youtube.com/watch?v=zO6D_BAuYCI&feature=channel



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-13, 21:20:42               Odpowiedz

            Bardzo dobry pomysł na weekend , niech nam śpiewa MERKURY
            a widze mniej popularne utwory tym bardziej .....bawmy się więc



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 21:27:12               Odpowiedz

            ja sobie wlasnie piwko otworzylam;) a niech mnie

            to zaraz wymysle jakas pioseneczke adekwatną

            ooo to moja najukochansza grupa:)

            http://www.youtube.com/watch?v=U_YJR9-BRyM&feature=PlayList&p=123AAC40FEEED136&playnext=1&playnext_from=PL&index=2



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 21:44:21               Odpowiedz

            Goya,
            Ale Ci zazdroszczę tego piwka!!:))

            No to przesyłam w podziękowaniu za Nouvelle...coś w tym klimacie, może już znasz (znacie)?:)

            http://www.youtube.com/watch?v=aUz3fLncTTs


            Kordygado - SDM prześlę później:), Adamie - Merkury, a co z Tobą. Gdzie teraz krążysz:)?

            P.S.
            No i ponownie do Was pytanie: zamykamy naszą świątynię, tak jak proponuje Kordygarda? mam otworzyć Ś.D. II ? rzeczywiście troszkę zaczyna być ciężko przechodzić przez wszystkie wpisy...ale z drugiej strony szkoda tej naszej starej świątyni...
            Decyzja należy do Was:)

            http://th.interia.pl/40,b858da92e2709283/syrena4he8.jpg




          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 21:57:59               Odpowiedz

            mati, znam znam. ale dzięki, chętnie sobie posłucham. cała płytka śliczna.

            ja bym nie zamykala swiatyni. zaznaczam sobie od najstarszego i wtedy latwiej sie czyta.

            to ja mam jeszcze jedna piosenke z przytupem. fajna m.i.a

            http://www.youtube.com/watch?v=__HQGvSqZ5I



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: adam48   Data: 2009-06-13, 21:33:27               Odpowiedz

            Kordi - pochwalisz się jutro refleksją o antymaterii ?????

            http://www.youtube.com/watch?v=wBkTUzKAiXQ&feature=related



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: matylda   Data: 2009-06-13, 22:38:09               Odpowiedz

            hmm, no ale w świątyni chodzi też o to, żeby jakoś ze sobą komunikować, a jak będzie coraz więcej wpisów zawsze się coś ważnego może zgubić. Sama nie wiem...

            No nic, zmykam sobie tańczyć:)) A tak na marginesie - muzyka z Save the last dance jest super! Taka właśnie na poprawienie nastroju.

            http://www.youtube.com/watch?v=TC8M7nFL3_8&feature=related

            Ściskam!



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-13, 22:53:20               Odpowiedz

            Witam wszystkich w świątyni :)
            Chciałam się podzielic tą wspaniałą nutką . Kocham ją..

            http://www.youtube.com/watch?v=0oPk-LwlOBE



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 22:55:31               Odpowiedz

            witaj frustracjo, widzę że kochamy te same nutki:) jak miło;)



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-13, 23:00:00               Odpowiedz

            Mnie również miło :) piękne to ...
            słucham i słucham .. a może Ty podziel się jakąś na ten smutny wieczór jak dla mnie ?:)



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 23:04:01               Odpowiedz

            sie robi;)

            pewnie znane, ale moge tego sluchac bez konca. jak i calej sciezki. polecam tez film i ksiazeczka "samobójczynie"

            http://www.youtube.com/watch?v=NAgX1jO3No0



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-13, 23:06:40               Odpowiedz

            Oj nie znam ... ale ładne :)
            Wycisza wewnętrznie ...



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-13, 23:24:59               Odpowiedz

            no to jeszcze raz air

            http://www.youtube.com/watch?v=YkgfmWfJ11s



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-13, 23:46:50               Odpowiedz

            słuchałam przed chwila
            ciekawe .. :)
            Tylko , że pije piwko i tak jakos zaczęło mnie lulac :)



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-14, 00:04:33               Odpowiedz

            no ja tez przy piwku. zaraz znajde cos z przytupem;)

            a masz
            http://www.youtube.com/watch?v=CYryevHIZGw

            no i bardziej melancholijnie, bo to piękne

            http://www.youtube.com/watch?v=i6Bh0sdhW70



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-14, 00:12:50               Odpowiedz

            he he .. no to kobiety piwkuja :)

            tez fajne , rwie nogi do tanca..

            http://www.youtube.com/watch?v=G1zp7Jd9wxQ - tu cos bardziej operowego;) pełna harmonia..



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-14, 00:32:30               Odpowiedz

            to jeszcze jeden zamulacz, ale strasznie ładny

            http://www.youtube.com/watch?v=NHOf3s70w-c



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-14, 00:38:24               Odpowiedz

            ŁADNY :) ja cos dorzuce do zamulaczy
            http://www.youtube.com/watch?v=5vUDmFjWgVo



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-14, 01:00:49               Odpowiedz

            oo to ukochany zespol mojego meza z dziecinstwa;)dzieki! ale sie ucieszylam;)



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-14, 01:02:21               Odpowiedz

            he he MIŁO:)



          • RE: weekendowe tańce

            Autor: Goya   Data: 2009-06-14, 01:30:54               Odpowiedz

            to ja spadam do lozeczka

            kolysanka:

            http://www.youtube.com/watch?v=5ii_gsMj2aQ

            tu by w ogole mozna podyskutowac o tych kobietach w piosence;)

            paaaaa




          • RE: pomóżcie:))

            Autor: matylda   Data: 2009-06-14, 08:43:14               Odpowiedz

            Kochani,

            Witam w niedzielny poranek. Szczególnie serdecznie witam nowo u nas zawitałą Frustrację! (Frustracjo, mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze, mimo mało pogodnego nicka?) No więc dobrych dni w Świątyni!:)

            http://d.wiadomosci24.pl/g2/f4/29/81/87595_1233239445_7461_p.jpeg

            No a teraz do rzeczy - stąd tytuł: pomóżcie - żeby wzbudzić w Was czujność - czy mnie ktoś tu jeszcze czyta???!!! Nie chodzi o to, że mam szczególną potrzebę bycia zauważoną ale poddałam wczoraj świątyniowiczom pytanie do rozwagi:)

            No nic, podsumowanie:
            W 110 (?) odcinku świątyni dumania Kordygarda zaproponowała, żeby ją zamknąć, bo się ją ciężko czyta i otworzyć nową. Uważam rozwiązanie za dobre, samej mi już jest niewygodnie przekopywać się przez wszystkie wpisy. Mam nawet w miarę chytry plan:), jak to zrobić, żeby stosunkowo często obie świątynie łączyć.
            Goya uważa, że nie powinniśmy zamykać (dla ułatwienia czyta ostatnie wpisy). Adam się ulotnił w Kosmos muzyczny, niczym planeta Merkury, i nic się od niego wyciągnąć nie da a Impresja pisze hieroglifami:). A reszta, jeżeli ktoś jeszcze chce się wypowiedzieć, co na to?

            Kordygardo droga, może Ty mi pomożesz? Coś mnie ta Świątynia Dumania II kusi i wabi...może taka pusta i nowa przyciągnie więcej chętnych do dzielenia się, jak myślisz?

            Pozdrawiam wszystkich i życzę dużo wypoczynku!



          • RE: pomóżcie:))

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-14, 10:57:00               Odpowiedz

            Witam równiez Cię Matyldo :)

            Mimo mojego nika miewam sie juz dobrze - usmiechnięta i wesoła :)

            Witam wszystkich dzisiejszeo tego pięknego i słonecznego dnia :)




          • RE: pomóżcie:))

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-14, 12:00:50               Odpowiedz

            HA HA to może ta szczęśliwa istota ,nam jakiś po pomysł podda ,bo jak coś nowego sie tworzy jednak /tak sobie
            przemysałam / to znów trzeba się natrudzić , zeby było przynajmniej podobne hi hi sama się zaplątalam ....

            Moze po prostu Swiątynia dumania 2 , i juz zeby nie wymyślać , nie no widzisz Matyldo jak dziś u mnie z
            podjęciem decyzji , dobrze ze z domu nie wychodę hi hi



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-06-15, 20:49:36               Odpowiedz

      A dzisiaj dziewczęta, zmienimy nastrój ????????

      polecam,

      http://www.youtube.com/watch?v=wXY-4gcFO5E&feature=related



      • RE: światynia dumania

        Autor: adam48   Data: 2009-06-15, 21:16:36               Odpowiedz

        oklepane, a niech to , ale za to jakie ??????????????

        http://www.youtube.com/watch?v=WSECQtF58BU&feature=PlayList&p=D7BA7DE4109D1D41&playnext=1&playnext_from=PL&index=5



        • RE: światynia dumania

          Autor: beata25   Data: 2009-06-15, 21:21:29               Odpowiedz

          dziekuje za zaproszenie.piekny utwor bardzo go lubie ale mam dzis tak podly humor ze boje sie ze zaraze was tym humorem.



          • RE: światynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-06-15, 21:28:32               Odpowiedz

            to Beciu, przy tym humorze ( który zawsze jest i nie da sie go pozbyć ) może nam coś wrzucisz od siebie, proszę !



          • RE: światynia dumania

            Autor: beata25   Data: 2009-06-15, 21:51:50               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=UWoHYCQGxpU&feature=PlayList&p=31A17A9EA03D7CBF&index=O&playnext=1



          • RE: światynia dumania

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-15, 22:47:21               Odpowiedz

            dobry wieczór ...

            tu coś na rozweselenie podłego humorku i nie tylko :)

            http://www.youtube.com/watch?v=2z4bBWRny8A



          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-15, 23:36:42               Odpowiedz

            Witam,

            Beato, Frustracjo - jak miło, że do nas znowu dołączyłyście. Mam nadzieję, że już na stałe:)
            A ode mnie dzisiaj na sen wiersz niezrównanej Agnieszki Osieckiej:

            Jeżeli gdzieś jest niebo

            Nie wiedziałam, że tak blisko
            jest to wszystko,
            to wszystko, o co chodzi...

            Nie wiedziałam, że tej zimy
            zatańczymy,
            zatańczymy jak w ogrodzie...

            Nie wiedziałam, że się ręce
            z tego tańca
            jak z wieńca
            nie rozplączą,

            nie wiedziałam, że się serca
            nigdy więcej,
            nigdy więcej nie rozłączą,
            nie wiedziałam, że to można — tak bez tchu...
            nie wiedziałam, że ja także będę Ewą,
            nie wierzyłam, nie czekałam, nie przeczułam
            w głębi snu,
            że jeżeli gdzieś jest niebo,
            to tu, to tu.

            Nie wiedziałam, że się serca tak ostudzą,
            uwierzyłam, że umiera się parami,
            nie wiedziałam, że się ludzie różnie budzą
            jak okręty, nie te same, choć w tej samej wciąż
            przystani...

            Nie wiedziałam, że to można — tak bez tchu...

            Nie wiedziałam, że odfrunie, co się rzekło,
            nie czekałam, nie cierpiałam, nie przeczułam
            w głębi snu,
            że jeżeli gdzieś jest piekło,
            to tu.

            Beatko, to tak w nawiązaniu do nieba i piekła, o którym już Tobie wcześniej pisałam:)

            Pełnych aniołów snów...

            http://konopki.ovh.org/obrazy/zdjecia-aniolow-156.jpg








          • RE: świątynia dumania

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-16, 12:09:58               Odpowiedz

            Matyldo jak miło , że dbasz tak o swych podopiecznych :)

            a tu wiersz tak na każdą chwile



            Może tak trzeba i tylko tak

            teraz dzisiaj w tej chwili

            Bez tego co było co będzie

            wśród śniegu deszczu magnolii

            których kwiaty rozkwitają na

            krótko i prędzej niż liście

            Może tak trzeba i właśnie tak

            być władcą dwóch dni i jednej

            nocy Odwrócić się odejść nie

            mieć żalu nie myśleć zbyt wiele

            nie oczekiwać stać się magnolią

            lub drzewem w ostateczności

            kamieniem i zacząć od nowa lub

            trwać tylko

            trwać ...


            Życzę miłego dnia ..



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-06-16, 23:37:13               Odpowiedz

      a na dzisiejszą noc
      bardziej południowe zawirowania

      http://www.youtube.com/watch?v=w5emggEYTwM

      Argentyna, to jest piękny kraj



      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-06-17, 00:21:42               Odpowiedz

        Oj, widzę że coś się roztańczyłeś Adamie:)

        Frustracjo - co do tych podopiecznych to jakoś trudno mi sobie przedstawić chociażby Adama jako mojego podopiecznego...:)hmm, co Ty na to Adam:)
        Ale w Twoim przypadku mogę to sobie już szybciej wyobrazić:)...kojarzysz mi się z Arielem, pogodnym duszkiem, który tutaj do nas zawitał (pozwól, że od dzisiaj tak będę Ciebie nazywać, bo zwracanie się do Ciebie wg nicka jest całkowicie niezgodne z moim wyobrażeniem co do Twojej osoby:), co Ty na to?

        A co do wierszy Pani Marty Fox - są też zwiewne, ale i nieco gorzkie w obliczu nieuchronności przemijania; trochę przypomina mi w tym Agnieszkę Osiecką.

        No więc jeszcze jeden wiersz tej Pani na dobranoc:

        Srebrna obrączka

        Przyniosę ci cabernet sauvignon
        dwa motyle które usiądą na firance
        książkę którą może zechcesz przeczytać
        by usłyszeć co łomocze we mnie

        kwiaty dla mamy przyniosę

        przyniosę pewność że nie rozmyję się
        nie rozpłynę nie zwiędnę
        i że wreszcie kiedyś powiem tak
        choć nigdy nie włożę obrączki
        srebrnej jak u ptaka

        Dobranoc Arielom i wszystkim leśnym duszkom:)

        http://anielskiewersety.files.wordpress.com/2009/04/ariel-fitzgerald-l.jpg






        • RE: światynia dumania

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-17, 00:32:34               Odpowiedz

          Matyldo ,jesteś cudowna z tę Swoja troska ,i piękna atmosferę nam tu roztaczasz ,powiem tylko , ze byłam na filmie Anatomia milości/ dzis , i jestem pod wrazeniem strofek tam się pojawiających /???
          CZy znasz ten film ,i wiesz czyje??



    • RE: światynia dumania

      Autor: amazonka46   Data: 2009-06-17, 11:51:07               Odpowiedz

      Przepiękna ta świątynia odrazu zapragnęłam się tam znależć



      • RE: światynia dumania

        Autor: impresja   Data: 2009-06-17, 18:51:08               Odpowiedz

        http://www.aniolowie.wieszcze.net/index.php?option=com_content&task=view&id=211&Itemid=48

        Tylko dla Ariela vel adama.....48....)podkreślnik(.....
        -:)



        • RE: światynia dumania

          Autor: impresja   Data: 2009-06-17, 19:03:49               Odpowiedz

          http://galeriaaniolow.tivi.net.pl/details.php?image_id=584
          jeszcze i ten....sorry,że w takim żółwim tempie...,ale w świątyni nie należy się śpieszyć,tylko spokój,spokój,spokój....
          -:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-17, 19:27:16               Odpowiedz

            MIli moi , widzę ze coraz więcej osób na dumanie przybywa,aż miło ,Na te okoliczność wiersz śle , który jest bardzo adekwatny do naszych tu poczynań


            PODRÓŻNI

            Błądzącym wśród ciasnego dni naszych przestworza
            Życie jest ściezką łączaca dwa morza;
            Wszyscy z przepaści mglistej w przepaść lecim
            mroczną
            Jedni najprościej dążą i najrychlej spoczną;
            Drugich ciągną na strone łudzace widoki;
            Plony,ogrojce wdzięków lub sławy opoki.

            SZczęśliwi ' jesli goniąc mary wyobrażni,
            Przed koncem drogi znajdą

            Świątynie PRZYJAŻNI

            A. Mickiewicz

            I tak świątynia Dumania , moze ,albo juz się staje
            Świątynią przyjażni , czyż to nie jest piękne...

            milutkiego wieczorku Życzę



          • świątynia przyjaźni

            Autor: matylda   Data: 2009-06-17, 21:56:23               Odpowiedz

            Amazonko,

            Jak bardzo się cieszę, że do nas dołączyłaś!
            Witaj w naszej świątyni...

            http://www.europol.com.pl/images/?id=JAP1000&h=400

            mam nadzieję, że sprawi ona Tobie wiele radości i że będziesz nas odwiedzać jak najczęściej:)

            A oto dla Ciebie - piosenka...jej słowa pamiętam od wczesnego dzieciństwa, ale ich znaczenie zaczęłam pojmować i odkrywać na nowo dopiero od niedawna.

            Tym razem więc bez obrazów, same słowa, żeby nie stracić nic z ich mądrości

            http://www.youtube.com/watch?v=EaPIEEIMYBg

            Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
            Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
            Jak oddzielić nagle serce od rozumu?
            Jak usłyszeć siebie pośród śpiewu tłumu?

            Jak rozpoznać ludzi, których już nie znamy?
            Jak pozbierać myśli z tych nie poskładanych?
            Jak odnaleźć nagle radość i nadzieję?

            Amazonko, pamiętaj, ja staram się pamiętać...
            ważne są tylko te dni, których jeszcze nie znamy,
            ważnych jest kilka tych chwil, tych, na które czekamy...

            Matylda




          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: adam48   Data: 2009-06-17, 22:05:04               Odpowiedz

            Ciekawy się stał ten dzień , z wieloma refleksjami

            Podzielę się moimi ,
            http://www.youtube.com/watch?v=aqkR-4l73CI&feature=related

            Radości w przyjaźni na dzień jutrzejszy życzę.



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: matylda   Data: 2009-06-17, 22:09:47               Odpowiedz

            Kordygardo droga,

            Znam "Anatomię miłości". Ciekawa jestem jak odebrałaś koniec...bo mi się zawsze wydaje, że pokazuje on parę zagubionych ludzi, którzy będą kiedyś bardzo nieszczęśliwi.

            Pamiętam z tego filmu jeden fragment z poezją - kiedy przedstawiona jest ich pierwsza wspólna noc...:)
            Ale niestety nie wiem, kto to napisał. Znalazłam natomiast inne fragmenty z tego filmu, z wierszami Lechonia.

            Jan Lechoń "Gniew"

            Ty masz różne miłości, ja tylko otchłanie,
            W które mnie coraz głębiej twa nieczułość strąca.
            A jednak tyś jest światłość, tym mrokom świecąca.
            Gdy cię kochać przestanę co się ze mną stanie?

            Złe myśli w moim sercu jak zgłodniała lwica,
            Jak pod wzrokiem pogromcy cichną pod twym wzrokiem.
            O! wstępuj w moje serce kochaniem głębokiem,
            W dzień jak słońce palące, w noc jak blask księżyca

            Mówisz, że gniew mam w oczach. Bo po nocy błądzę
            I darmo wzrok mój światła w ciemnościach wygląda.
            Bo tyś jest razem piekło, gdzie rodzą się żądze,
            I niebo, gdzie miłość niczego nie żąda...


            "Zazdrość"

            Jest mi dzisiaj źle bardzo, jest mi bardzo smutno,
            Myśli mam zwiędłe, chore, jak kwiaty na grobie,
            Za oknami wisi niebo niby szare płótno.
            Nie mogę dziś cię kochać i myśleć o tobie.

            Między nami jest przepaść, przepaść niezgłębiona,
            I choćbyśmy wykochać po brzeg duszę chcieli,
            To wszystko, co nas łączy, jest miłość szalona,
            A wszystko, co jest prawdą, na wieki nas dzieli.

            Wiem teraz: to jest jasne jak słońce na niebie,
            I musi skonać serce pod ciężką żałobą,
            Bo nigdy cię nie wezmę na wieczność dla siebie.
            Ty nigdy mną nie będziesz, a ja nigdy tobą.

            http://www.youtube.com/watch?v=prkvjRUVFPc

            Życzę Wam jak najmniej gniewu i zazdrości w miłości:)
            Wasza Mati



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: matylda   Data: 2009-06-17, 22:20:02               Odpowiedz

            Adamie,

            Różnorodność Twoich upodobań muzycznych wprawia mnie w niemałą konfuzję:) od samby do śpiewów gregoriańskich...

            No cóż, ale pomimo Twojego dzisiejszego, wstrzemięźliwego w przekazie wpisu wyślę Tobie to, co już zaplanowałam, w podzięce za gorące, południowe rytmy!

            http://www.youtube.com/watch?v=hTFF0-djjtE

            P.S. Impresjo, ciekawa jestem, jak się Tobie podoba tytuł piosenki...:)



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: impresja   Data: 2009-06-17, 22:36:09               Odpowiedz

            Mati.
            Spoko.
            Miłego wieczoru, jest ok.
            A o miłości temat zawsze wdzięczny i nie do końca zrozumiany,ale to dobrze.
            Fajnie,że tryskasz radością,bo udziela się innym mimowolnie,a nawet wbrew "wolnie".-:)



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: matylda   Data: 2009-06-17, 23:09:25               Odpowiedz

            Arielu kochany (albo Arielko),
            śliczny ten aniołek, proszę o takich więcej:))

            A za aniołka aniołek:)

            http://asket.blox.pl/resource/na_kuli.jpg

            Też już śpiący, chociaż chyba mu trochę mniej wygodnie:)

            Miękkich, puchowych snów...




          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-17, 23:11:56               Odpowiedz

            Dobry wieczór :)

            piękny wiersz przeczytałam dzis , chce sie nim podzielic .
            Taaak ooo miłości znów .. ")

            Gruda Szymon

            Spotkanie

            Więc są dwa światy: twój i mój,
            co weszły sobie w drogę:
            mój jasny świat - a twój ze snu,
            planety obce, wrogie.

            Wbijały w siebie nieufny wzrok,
            powoli krążąc wokół,
            przypadkiem twarzą w twarz, o krok,
            mąciły nawzajem swój spokój.

            Wyrwany z mroku gęstniał kształt,
            i zieleniały oczy,
            a obok drugi, wysoki kształt stał,
            a potem
            - rozpłynąłeś się w nocy.

            Strosząc sierść i miarkując swój krok
            wycofałeś się w głąb swego świata
            a mnie pod próg odprowadził zielony twój wzrok
            i twarz twoja spokojna, wąsata.



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-17, 23:18:05               Odpowiedz

            Piękny ten aniołek Matyldo :)
            Podobnego mam w pokoiku.
            mam jakis sentyment do tych stworzonek ,

            a Najbardziej to kocham te dwa - patrzace na siebie :)
            prezpełnione sa miłoscia i ciekawościa ..
            http://www.eglass.pl/images/produkty/aniolki/A84555-2.jpg




          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: frustracja   Data: 2009-06-17, 23:26:09               Odpowiedz

            dobranoc wszystkim ..

            a tu taka nutka kojaca na lepszy sen , niczym kołyska ...

            http://www.youtube.com/watch?v=Qx4S9N2J6m4



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-18, 07:56:11               Odpowiedz

            Różnie mozna odczytywać końcówkę ,ale jak delikatnie ,subtelnie sa pokazane emocje
            tak różne między kobieta a mężczyzną ,z róznego
            punktu widzenia .Mało tego jest dane ponadto takie niedopowiedzenie dla odbiorcy ...
            Szkoda ,że nie masz tego tekstu z pierwszego ich
            spotkania ,bo jest niesamowity ,dopelnia ta śliczną scenę ich kochania....
            Film ten i inne ogladałam na okoliczność 45 lecia pracy aktorkiej Jana \Nowickiego , czy jest jakas kobitka , która nie uwielbiała jego czarującego uśmiechu ?????, ,,,,



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: impresja   Data: 2009-06-18, 20:06:23               Odpowiedz

            http://dom.gazeta.pl/ogrody/5,72016,5403847.html?i=0
            w wolnej chwili do ........
            Pozdrawiam.



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: adam48   Data: 2009-06-18, 21:36:13               Odpowiedz

            impresjo
            postanowiłem dzisiaj uzupełnić twój ogród o

            http://www.bebo.com/PhotoAlbumBig.jsp?PageNbr=1&MemberId=4781020961&PhotoAlbumId=7569536009&PhotoId=9088071352

            jak poszukasz na tym linku , może znajdziesz trochę innych ciekawostek,

            miłej nocy dla wszystkich



          • RE: świątynia przyjaźni

            Autor: impresja   Data: 2009-06-19, 17:53:02               Odpowiedz

            a ja "Twój"adam-:)....http://www.youtube.com/watch?v=m4StLMiTbZQ
            oczywiście,proszę słuchajcie i Wy-:),którzy "Jego"..
            lubicie...



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-06-18, 22:11:23               Odpowiedz

      tak się dziwnie rozczytałem w tych wątkach, że przyszło mi do głowy, ale o tym wierszyk:


      Na wielkim łóżku paryskiem,
      obok poduszki
      - tej drugiej -
      nie mogę spać podczas pełni.
      Księżyc
      wślizguje się błyskiem
      pod kapę w srebrzyste smugi...
      chce puste miejsce wypełnić.
      Nikt go nie spędza,
      nie płoszy -
      więc chyli się ku mnie
      i czycha,
      i usta mi światłem nasyca.
      - Leżymy jak na dnie noszy...
      i serce moje oddycha
      pełnia - ach, tylko księżyca...

      M.Pawlikowska-Jasnorzewska



      oby bywalcom świątyni nie przydarzył się taki ......

      pozdrawiam mile, a jakby co to



    • RE: światynia miłości

      Autor: adam48   Data: 2009-06-19, 22:14:22               Odpowiedz

      a niech nam będzie , bo weekend deszczowy :
      http://www.youtube.com/watch?v=0cZ6KVd7N5w&NR=1



      • RE: światynia miłości

        Autor: impresja   Data: 2009-06-19, 22:19:34               Odpowiedz

        http://www.youtube.com/watch?v=9vhMdwUl24k
        wolę jednak Ją.....Dobranoc.....Wszystkim Forumowiczom...



        • RE: światynia miłości - do Adama !!!

          Autor: matylda   Data: 2009-06-19, 22:26:41               Odpowiedz

          Adam,

          Co to??!! Ja tu Tobie wysyłam taką zmysłową, hmmm...wyuzdaną wręcz pioseneczkę a Ty NIC??? Żadnej reakcji...żadnego słówka...nawet pomruku??? :(

          No to proszę, masz - za karę...:)

          http://www.youtube.com/watch?v=C4mPx4g67X0



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: matylda   Data: 2009-06-19, 22:39:02               Odpowiedz

            W sumie przemyślałam...
            No i ok. Niech Ci będzie...

            http://www.youtube.com/watch?v=Q3Kvu6Kgp88&feature=related

            Nie, nic a nic,
            Nie, nie żałuję niczego
            Ani dobra, które mi uczyniono, ani zła,
            Jest mi już wszystko jedno

            Nie, nic a nic,
            Nie, nie żałuję niczego
            To spłacone, zamiecione, zapomniane,
            Nie robię sobie nic z przeszłości

            Z moich wspomnień rozpaliłam ogień
            Moje troski, moje przyjemności,
            Już ich nie potrzebuję

            Wymiecione miłości i drżenie ich głosu
            Wymiecione na zawsze,
            Zaczynam znów od zera

            Nie, nic a nic,
            Nie, nie żałuję niczego
            Ani dobra, które mi uczyniono, ani zła,
            Jest mi już wszystko jedno

            Nie, nic a nic,
            Nie, nie żałuje niczego
            ponieważ moje życie, ponieważ moje radości
            Zaczynają się z Tobą

            Edith Piaf "wróbelek" - Non, je ne regrette rien



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: matylda   Data: 2009-06-19, 22:43:19               Odpowiedz

            Ha, i mam Cię - nie zrozumiałeś, bo nie czytasz postów:)))

            Podpowiem - Kalina Jędrusik i piosenka z dedykacją dla Ciebie. Szukaj, może znajdziesz gdzieś w gąszczu wierszy i piosenek.

            A taka ładna była (jest) :(



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: adam48   Data: 2009-06-19, 22:50:19               Odpowiedz

            Mati
            Dziękuję ! Odsłuchałem, to była chłopięca miłość do piosenki
            jeszcze w TV Black-White
            zaraz taki Czeski, zapomniałem już nazwy

            ale , ale

            http://www.youtube.com/watch?v=H_t7WRh8JyY

            oj bym chciał choć trochę odmłodnieć i może Małgorzatka by się jakaś pojawiła (Goethe)



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: matylda   Data: 2009-06-19, 23:01:06               Odpowiedz

            Eee tam, Adam (vel benjaminie buttonie:)

            Nie musisz być młody, żeby spotkać Małgorzatę. Faust był przecież dojrzałym mężczyzną.
            A poza tym trzeba mieć zawsze nadzieję. Nie można karmić się złudzeniami i mrzonkami (a tak jest w przypadku pragnienia powrotu do czasów młodości:) ale nadzieja jest jak najbardziej wskazana!

            Może dla odmiany, zamiast tańczyć, pomalujemy trochę?

            http://www.youtube.com/watch?v=KB0dP3PRbnI&feature=related



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: adam48   Data: 2009-06-19, 23:13:51               Odpowiedz

            Mati
            te poboczne linki też ??????????

            Dziękuję, potrafisz grać na e..... jak na harfie

            PS. Nie dołączę żadnego linku, dobrych snów



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-19, 23:16:27               Odpowiedz

            A ja troche z innej beczki choć nie do końca hi hi
            Jestem po kolejnej projekcji ,tym razem /Schodami w górę /z udziałem P.Nowickiego

            I takie zdanko mi utkwiło , jak to Młode dziewczę ,pyta dojrzalego artystę ,,,Czy mogę zadać panu pytanie??
            Ależ oczywiście Kwiatuszku , TYLKO Z SENSEN , TYLKO Z SENSEM ???
            TAk więc Adamie , gdy dojrzałość idzie w parze z mądrościa nigdy nie zawadzi..
            Ćhyba się że mną zgodzisz MATYLDO ...

            miłych snów zyczę



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: matylda   Data: 2009-06-19, 23:29:42               Odpowiedz

            Zgadzam się w pełni Kodygardo:)

            A pan Nowicki jest właśnie idealnym przykładem mężczyzny dojrzałego i pociągającego...

            No więc jednak zatańczmy jeszcze raz...

            http://www.youtube.com/watch?v=iuydN6s_6ZA

            Dobranoc!



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: impresja   Data: 2009-06-20, 15:08:47               Odpowiedz

            do kordi
            http://www.oazagorlice.fora.pl/pierwsze-kroki,9/rachunek-sumienia-internauty,381.html

            W Imię deklarowanej przez Ciebie kordi Przyjaźni "tylko" dla Ciebie ww.link(hi,hi,hi...)-:)
            Wiesz,ja już jestem "po".-:)
            I tym samym.............sensu nie ma.



          • RE: światynia miłości - do Adama !!!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-20, 19:03:28               Odpowiedz

            Jmpresjo , lubie cie i cenię , ale akurat ,ten link , który mi przesłałaś ,
            nie czuję bym musiala byc jego adresatką ,nie odczuwam sama ani od nikogo by udawał kogoś kim nie jest ,
            nie chcę nikogo zmieniać ani nikogo tu nie szukam ,lubię sie podzielić swoimi spostrzeżeniami i TYLE .
            ...
            Czasami jak sama zauważyłaś ,mimo czasu i serducha zupełnie na próżno , ale cóz , kazdy musi w końcu sam podjąć taka czy inną decyzje a czy słuszna czy nie ?

            Czas pokaże .....

            Pozdrawiam cie Cieplutko








          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-20, 19:12:23               Odpowiedz

            Oj, a ja Kordygardo, wdałam się dzisiaj w poradnictwo i tylko teraz złość na siebie czuję...
            To chyba nie jest dobry pomysł - potrzeba ratowania kogoś z opresji:) wracam do świątyni, tym razem na dłużej:)

            Ściskam!

            Mam nadzieję, że podobał się Tobie wczorajszy śpiewający Nowicki:)



          • RE: świątynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-20, 19:26:58               Odpowiedz

            DZiś mam nadzieję ze załapie się na benefis ,lubie dobre aktorstwo , uwielbiam tez Gajosa ,Hanuszkiewicza, PESZKA
            oj uzbierało by się.....mhm o nieodżałownym Holołbku ,czy Cybulskim nie wspomnę...
            MIłych i kolorowych senków zyczę



          • RE: świątynia dumania

            Autor: zelda   Data: 2009-06-20, 20:07:44               Odpowiedz

            Matyldo, dzięki za zaproszenie, byłam tu już, przypomniałam sobie młode lata, kiedy wszystko inspirowało mnie do radości: muzyka, obraz, słowo... Wszystko było piękne, może i ja byłam w tym piękna.
            Nie chciałam was obrazić, po prostu w obliczu dramatów życiowych nawet sztuka wydaje się być nieżyciowa, nieprawdziwa, a co za tym idzie niepotrzebna. Zmienia się nasz system wartości, myślimy, że piękno tak naprawdę nie istnieje, albo jest sztuczne, dla ludzi ze spokojnym sercem i duchem.

            I tak naprawdę nie wiemy kto jest nadwrażliwcem, czy ten, który codzienne troski nadmiernie przeżywa, czy ten kto umie wznieść się ponad real i uciec w sztukę? Może ktoś mi na to odpowie?



          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-20, 20:51:59               Odpowiedz

            Zeldo,

            Jak się cieszę, że zjawiłaś się tak szybko:)

            Pozwól, że będę mówić w swoim imieniu.

            To nie tak, ja nie uciekam w sztukę, żeby uniknąć problemów. Po prostu wierzę, że sztuka odzwierciedla nas samych, nasz "ból egzystencjalny". W niemal każdej piosence, książce, wierszu tu cytowanym można znaleźć jakąś wskazówkę - jak dalej postępować, jak przetrwać cierpienie, jak mądrze dokonywać wyborów. A czasami dobrze jest po prostu ukoić ból...
            Nie jestem beztroska. Ja tylko wolę posiłkować się dziełami, stworzonymi przez ludzi, którzy potrafią piękniej wyrażać emocje.
            Piszesz - "sztuka wydaje się być nieżyciowa, nieprawdziwa, a co za tym idzie niepotrzebna" - Zeldo, sztuka jest jak najbardziej prawdziwa! Ona oddaje tylko to, co w nas metafizyczne, a co zabija w nas codzienność. Ale to nie znaczy, że nie ma nic wspólnego z życiem. Czy życie ma się opierać tylko na jedzeniu, pracy, załatwianiu potrzeb? Może stąd tyle w nas samych dramatów, konfliktów - zapominamy, że w naszym życiu nieodzowne jest piękno. I dobro, które nas tym pięknem obdarowuje.
            "Dla ludzi ze spokojnym sercem i duchem" - Zeldo - a Kochanowski? Kant? Dostojewski? Beethoven? Wajda? Czy oni i wielu innych nie tworzyło w cierpieniu i o cierpieniu? Czy ich geniusz nie pomaga nam przetrwać trudne chwile?
            Wiesz, nie pamiętam już gdzie, ale przeczytałam, że w obozie, chyba w Gułagu, jedyną nadzieją, jedyną radością więzniów było to, że mogli od czasu do czasu posłuchać koncertów muzyki klasycznej i że wszyscy wtedy płakali.

            Sztuka to tysiące lat ludzkiej pogoni za pięknem i mądrością. I przykład na to, że ludzie, pomimo że z natury źli, nieustannie poszukują w sobie i w innych dobroci.
            Sztuka to poszukiwanie w nas i innych człowieka.

            http://www.lideria.pl/img_big/190017.jpg

            Zeldo, przychodź tu częściej. Jesteś mądra. Świątynia potrzebuje jak najwięcej takich ludzi. Żeby było w niej może mniej zabawy, a więcej zadumy:)

            To dla Ciebie - na powitanie

            http://www.podroze.tomasz152.avx.pl/files/Swiatynia%20Erechtejon.JPG

            http://grecja-online.pl/hellada/wspomnienia/galerie/krzysztof/hellada_grecja_swiatynia_ateny_akropol_org.jpg


            Ściskam,
            Matylda



          • RE: świątynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-21, 00:10:05               Odpowiedz

            No udało mi się uczestniczyć w Benefisie P.NOwickiego , przemiła atmosfera, pełna lirycznej muzyki ,poezji śpiewanej ,recytacji ,Jerzego Treli m. innymi ,tańca zespołu Małgosi Potockiej Sabat,i sam pan Jan ,jak zwykle szarmancki z wielka atencją , odnoszący się do kobiet /którym sie wręcza tylko cięte kwiaty i płaci zawsze za nie Rachuunki../..
            ,
            A na koniec ślicznie zaśpiewana pieśń ,wybrana z listów ,Nowickiego , do PIOTRA skrzyneckigo

            Wpadłbyś pan do mnie Piotrze
            na PÓŁ papierosa
            albo na cichy szept......,którą zaśpiewał z Janem Kanty Pawluśkiewiczem...

            to tak na marginesie JAK sztuka się łączy z rzeczywistością .....a wy już śpicie więc
            SZA



          • Ś.D. - piękna piosenka dla Kordygardy i Zeldy

            Autor: matylda   Data: 2009-06-21, 10:26:53               Odpowiedz

            Piwnica pod Baranami "Konwalie, bzy albo pet"

            http://www.youtube.com/watch?v=2P4dlvDHnyE


            i nie wiem czego bardziej brak - Pana Piotra czy po prostu minionych dni...


            http://www.teatry.art.pl/foto/skrzynecki_p6.jpg

            http://www.zpaf.pl/prezentacje/przeslanie/page11/files/page11_1.jpg

            http://plfoto.com/zdjecia_new2/1689508.jpg


            Matylda



          • świątynia dumania

            Autor: mickeymouse   Data: 2009-06-21, 10:51:31               Odpowiedz

            adam48 - król lew cudowny, niech żyje! :D uwielbiam tą bajkę.
            matyldo, twój link wrzuciłam do zakładek i czeka, aż do niego zajrzę, gdyż ścieżka nie do końca obrana ;-)

            i wrzucam coś czego ostatnio często słucham, bo... też czekam. :)

            http://www.youtube.com/watch?v=My7oEtkVIwM

            a przy okazji...

            http://www.youtube.com/watch?v=E5iWIKCc_S8

            Pozdrawiam!



          • RE: świątynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-21, 11:13:35               Odpowiedz

            Matyldo , dzieki ogromne ,tak masz rację , chyba tej dawnej KULTURY brak ,,,,,,

            A co do ostatniego wpisu , potrzeba nam bardzo tej CISZY
            i pomyślenia..........a jeszcze gdy Turnał w tle to ach..


            miłego Dnia wszystkim zyczę......



          • RE: Wysepka

            Autor: matylda   Data: 2009-06-21, 13:36:39               Odpowiedz

            A ja myślę Kordygardo, że to nie brak kultury...

            To raczej brak tego zespolenia, poczucia, że tworzy razem coś pięknego, wzruszającego...Świadomość, że pomimo osamotnienia jesteśmy razem, stanowimy jedność. Żyjemy tu i teraz na wysepce...

            http://g.pwn.pl/f/img/4/d32i2889.jpg

            "Jesteśmy wysepką w morzu bestialstwa, szarzyzny, głupoty, łajdactwa, cynizmu, nietolerancji, przemocy. Jesteśmy wysepką".

            Taka była właśnie Piwnica...

            Pełna ciepłego humoru, serdecznej ironii, iskrzącego inteligencją kabaretu, szalonych pomysłów i wzruszających, przepełnionych miłością do ojczyzny piosenek...Nostalgiczna i zwariowana.

            http://polki.pl/work/privateimages/formats/E/31516.jpg
            http://www.diapazon.pl/osoby/h/helikon_d.jpg
            http://www.teatry.art.pl/!inne/kabaret/piwnica.jpg

            Taka była i już nigdy nie wróci...odeszła wraz z Piotrem i młodością piwnicznych artystów...

            Piwnica pod Baranami "Ta nasza młodość"

            http://www.youtube.com/watch?v=QxtRFAUZTqg

            Ta nasza młodość z kości i krwi
            Ta nasza młodość co z czasu kpi
            Co nie ustoi w miejscu zbyt długo
            Ona co pierwszą jest potem drugą
            Ta nasza młodość ten szczęsny czas
            Ta para skrzydeł zwiniętych w nas...

            M.



          • RE: Wysepka

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-21, 14:18:27               Odpowiedz

            BYĆ może , a nawet na pewno jest tak jak mówisz , az mi sie nasuwa , taka pieśń /Życie to jest TEATR/ , bo jest w istocie , a jakie zależy z jakimi Aktorami
            GRAĆ nam przychodzi ......


















          • RE: Wysepka

            Autor: mickeymouse   Data: 2009-06-21, 22:00:33               Odpowiedz

            Ja myślę że najwięcej zależy od nas, naszego nastawienia do tych innych aktorów, i naszych aktorskich umiejętności ;)

            a co do piwnicy pod baranami... każdy z nas jest wyjątkowy i potrafi stworzyć coś niesamowitego, tamci ludzie byli cudowni, ale nie wolno nam zapominać, że byli tacy sami jak my dziś :)

            zatem patrzmy wprzód!

            http://www.youtube.com/watch?v=mHOykeC8xdY

            na dzisiajszy wieczór proponuje coś do tańczenia, gdyż wcale nie chce mi się spać ;)

            Pozdrawiam!



          • RE: Wysepka

            Autor: zelda   Data: 2009-06-23, 08:33:16               Odpowiedz

            Witam Matyldo, Adam
            musze przyznać, że ilekroć słyszę te piosenkę, chyba raczej pieśń `ta nasza młodość` dostaję gęsiej skórki.

            pozdr



          • RE: świątynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-06-21, 22:26:56               Odpowiedz

            zeldo

            witam

            dla całości twego wpisu tylko pozwolisz obraz do czytania

            http://www.strykowski.net/motyle/Motyle_-_galeria_zdjec_-_rusalka_pokrzywnik_1914.jpg

            może znajdziesz czas na prześledzenie tego co uwidocznione, myślę , że tak wyglądamy dla obserwatora oddalonego w kosmicznych odległościach ( latach świetlnych)

            życzę tobie powrotu do tej młodej ciekawości i nawrotu radosnych chwil w postrzeganiu rzeczywistości



      • RE: światynia miłości

        Autor: adam48   Data: 2009-06-21, 22:04:47               Odpowiedz

        moi drodzy(drogie)

        cóż to się dzieje, opady, słota, zmiany ciśnienia

        zanik słońca

        posłuchajmy razem, przeczytajmy słowa, ideę wprowadźmy w życie

        http://www.youtube.com/watch?v=HaZpZQG2z10&feature=channel

        pozdrawiam i życzę miłej nocy



        • Noc Kupały

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-21, 22:57:07               Odpowiedz

          Zbliza się noc Kupały , tak więc dla zachowania tradycji
          strofy Jana Kochanowskiego
          Pieśń Świętojańska o Sobótce

          GDY słońce Raka zagrzewa
          A słowik więcej nie śpiewa
          Sobótke jako czas niesie
          Zapalona w Czarnym Lesie
          TAm goście tam i domowi
          Sypali sie ku ogniowi ....

          życzę miłych i niezapomnianych wrazeń w tę noc w którą wiele sie moze zdarzyć ,,,,



          • RE: Noc Kupały

            Autor: matylda   Data: 2009-06-21, 23:06:21               Odpowiedz

            Kordygardo,

            Ja dobrze, że mi przypomniałaś. Postaram się później coś miłego wyszukać:))) Na razie biegnę szukać paproci:)

            http://www.ryneksztuki.lodz.pl/images/96a/70-an.jpg

            http://artyzm.com/obrazy/siemiradzki_noc.jpe



          • RE: Noc Kupały

            Autor: matylda   Data: 2009-06-22, 01:14:45               Odpowiedz

            No więc zgodnie z obietnicą...

            Nie udało mi się znaleźć kwiatu paproci, ale za to wyszukałam taką oto piękną balladę:

            http://plfoto.com/zdjecia_new/1026039.jpg

            "Świteź tam jasne rozprzestrzenia łona,
            W wielkiego kształcie obwodu,
            Gęstą po bokach puszczą oczerniona,
            A gładka jak szyba lodu.

            Jeżeli nocną przybliżysz się dobą
            I zwrócisz ku wodom lice,
            Gwiazdy nad tobą i gwiazdy pod tobą,
            I dwa obaczysz księżyce.

            Gdy oko brzegów przeciwnych nie sięga,
            Dna nie odróżnia od szczytu,
            Zdajesz się wisieć w środku niebokręga.
            W jakiejś otchłani błękitu.

            Tak w noc, pogodna jeśli służy pora,
            Wzrok się przyjemnie ułudzi;
            Lecz żeby w nocy jechać do jeziora,
            Trzeba być najśmielszym z ludzi.

            Bo jakie szatan wyprawia tam harce!
            Jakie się larwy szamocą!
            Drżę cały, kiedy bają o tym starce,
            I strach wspominać przed nocą".

            http://www.national-geographic.pl/typo3temp/pics/2_a7d022764b.jpg
            http://pu.i.wp.pl/?k=NDcyMDAyOTgsNzY4MTQ5&f=nimfa2.jpg

            I tak oto w tą magiczną noc przekraczamy z naszym wieszczem 200-tny wpis do Świątyni!:)

            Dziękuję za Waszą obecność do tej pory:) Mam nadzieję, że dalej będziemy kontynuować wspólne poszukiwanie paproci...

            http://www.utopek.eu/web_images/paproci_kwiat.jpg

            Wasza Matylda:)




          • RE: Noc Kupały

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-22, 06:51:30               Odpowiedz

            Dzięki ,Matyldo,przedewszystkim Tobie ,
            bo dbasz ,by
            zawsze była tu zdrowa atmosfera, wychwytujesz drobiażdzki,
            i nadajesz całości ten właściwy tor .
            A MY mamy tu tę cudowna przystań ,nasza WYSPĘ na zapomnienie o kłopotach, na podzielenie sie radościami..
            na .upajanie sie pięknem tego cudownego swiata ,
            którego na codzień czasami nie dostrzegamy ,to tu mamy okazje doznać tej pełni , tego sedna ,,,,

            ps. A kwiat paproci códo - w zyciu nie widziałam ,a któż to wie czego jeszcze????????



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-06-22, 18:37:01               Odpowiedz

      Lato

      cudowny okres w życiu nas wszystkich, czas niezwykle unormowany, pełen harmonii i porządku, czas ciepła przyjaźni i zbiorów

      pozwolicie, nie słowami odwzoruję, tak obrazem i dźwiękiem

      http://www.youtube.com/watch?v=SZD_ZzubDxs&NR=1

      pozdrawiam



      • RE: światynia dumania

        Autor: impresja   Data: 2009-06-22, 19:36:02               Odpowiedz

        Człowiek jam niewdzięczny
        [edytuj] Tekst utworu
        Dzień za dniem
        jak wartki potok
        czas
        zacieśnia krąg
        istnienia mego
        dzień za dniem
        uciekam dalej
        dalej
        dalej
        mych złudnych pragnień
        splot upada

        a wokoło Wszechświat
        bezgraniczny
        niepojęty
        nieskończony ogród żyzny
        myśli wiecznej
        A r c y d z i e ł o !
        Uszanować chciałbym
        Niebo
        Ziemi czoło skłonić
        ale człowiek jam niewdzięczny
        że niedoskonały...

        Nonsensami
        karmią się nawzajem
        spraw komicznych
        omotani siecią
        wstyd mi za tych
        co nie mając wstydu
        zapomnieli
        że u kresu
        groby nas zrównają



        • RE: świątynia dumania

          Autor: matylda   Data: 2009-06-23, 00:36:04               Odpowiedz

          Witajcie

          znowu nocną porą:)

          z góry bardzo Was przepraszam, ale chyba mnie chandra dopadła...jakoś mi tak strasznie smutno.

          http://th.interia.pl/30,bb60904bb3592600/smutek-anioly-10.jpg

          Czasami wydaje mi się, że umiem sobie doskonale poradzić z tym co przynosi mi dzień, ale jak sobie radzić z tęsknotą?... Za tym co było dobre, radosne, za czasem, który już nie wróci. Tęsknotą za przyjaciółmi, którzy już odeszli na zawsze. I tęsknotą za osobami, które w jakimś momencie mojego życia stały się mi bliskie lub przekazały mi coś ważnego, ale musiały przeminąć, bo taka jest kolej rzeczy...

          Plumbum, szkoda że już Ciebie tutaj nie ma. Mimo, że dyskutowaliśmy tak krótko, brakuje mi Twojego głosu rozsądku i Twojej serdeczności, szczególnie w takie dni na forum jak dzisiejsze...Mam nadzieję, że gdziekolwiek teraz jesteś, jesteś bardzo szczęśliwy!:)

          To dla Ciebie

          http://www.youtube.com/watch?v=dOwsUewR9yY

          (i nie byłabym sobą gdybym nie dodała: wybacz te dwa lekko "przesłodzone" łabędzie, ale ta wersja była najlepsza:)

          A tu piwniczna wersja, jeszcze bardziej wzruszająca, bo uświadamiająca tymczasowość

          http://www.youtube.com/watch?v=b03M8IHiK7M

          Moi mili, ja na jakiś czas znikam. Nie na długo i będę zaglądać, ale nie tak aktywnie. Kordygardo, mam ogromną prośbę, żebyś na ten czas zaopiekowała się Świątynią. Dziękuję.

          Dobrej nocy Wam i do usłyszenia!

          http://republika.pl/blog_wh_4010849/5425945/tr/126.jpg

          Matylda










          • RE: świątynia dumania

            Autor: zelda   Data: 2009-06-23, 15:42:10               Odpowiedz

            Jedną z najbardziej przygnębiających rzeczy jest, gdy ktoś zawsze `uśmiechnięty`, niosący radość życia i optymizm popada w smutek i zwatpienie...
            Matyldo nie daj się.
            Nie sadziłam, że kiedyś to zrobię
            dla ciebie trochę z innej bajki

            http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY



          • RE: świątynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-23, 17:01:34               Odpowiedz

            Matyldo ,dziś Są moje imieniny ,a nikt mi wycieczki nie zafundował i też mi jest smutno...

            wiem , wydaje mi się ze te ostatnie czasy troche cie ruszyły z posad , i nie tylko Ciebie ...
            Będzie dobrze , wszystko mija , smutek też

            a tobie taki mały wersecik

            Potrzebujemy takiego sposobu spedzania wolnego czasu, który pozwoli nam na kontemplacje i medytacje
            Dlatego właśnie ludziom potrzenba jest odwaga
            SAMOTNOŚCI ....

            w. Frankl



          • RE: świątynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-06-23, 19:34:41               Odpowiedz

            kordi
            no,to Wszystkiego,naj,naj,naj............i spełnienia najbardziej zakrytych pragnień.
            kordi 250lat i więcj.
            Miłego wieczoru i pilnuj tej świątyni,bo jest potrzebna,bardzo.
            A o Mati nie zamartwiaj się,bo jest w dobrych rękach.



          • RE: świątynia dumania

            Autor: agnes2   Data: 2009-06-23, 20:20:14               Odpowiedz

            Wszystkiego naj, naj, naj. Zafunduj sobie wycieczkę w kosmos, miądzy galaktykami, w poświacie Księżyca. Prawda, że jest pięknie?



          • RE: świątynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-23, 21:23:49               Odpowiedz

            Dziękuję bardzo Gwiazdeczki me kochane ,,,po
            truskaweczce i kielichu szampana ślę..........



      • RE: światynia dumania

        Autor: adam48   Data: 2009-06-23, 22:37:40               Odpowiedz

        Kordi i impresjo

        jeden dzień dzieli wasze imieniny, wszystkiego najlepszego

        niech życie upływa Wam w tanecznych pląsach i przy pięknej muzyce Waszych duszek

        a teraz, trochę obrazu i dźwięku

        http://www.youtube.com/watch?v=poAb0MhEvmk



        • RE: światynia dumania

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-23, 23:37:56               Odpowiedz

          Dziękuję Adamie za pamięć ,ciepłe z serca płynące słowa
          i
          romantyczną treść muzyczną , przy okazji w takim razie
          Wiele serdecznosci TOBIE IMPRESJO i buziaczki
          z samego serducha ślę ........



        • RE: świątynia dumania

          Autor: matylda   Data: 2009-06-23, 23:41:22               Odpowiedz

          Kordygardo,

          Nie wybaczyłabym sobie, gdybym nie odezwała się w Twoje imieniny:) Przepraszam tylko, że robię to tak późno.

          Przykro mi bardzo, że nie zostałaś zabrana na wycieczkę. Chyba już wcześniej pisałaś, że nie możesz się jej doczekać. Pozwól, że za to ja zabiorę Ciebie na wyprawę. I to w kilka różnych miejsc naraz. Wiem, że to nie to samo i że ta prawdziwa wycieczka byłaby o wiele cenniejsza, ale...


          może poszybujemy więc przez chwilę nad wzgórzami Afryki...

          http://www.youtube.com/watch?v=JHjwq3e7lHw

          przejedziemy się bezdrożami Teksasu...

          http://www.youtube.com/watch?v=v1_GGP4l0fs&feature=related

          i na koniec po prostu powędrujemy przed siebie...

          http://www.youtube.com/watch?v=pgWkjbbgKTY


          Niech się dzisiaj Tobie Kordygardo przyśnią zebry na malachitowej łące morza:)



          • RE: świątynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-23, 23:54:11               Odpowiedz

            Zebry na malachitowej łące morza......dziś jestem juz tak śpiaca ,ze nie będę liczyć baranów ,ale ZEBRY no może....
            MAti chyba Cię ściągnełam myslami , czy na ciebie tu czekałam sama nie wiem ,ale serdeczności wielkie za życzenia i za te podróże nawet nie wiem za co bardziej ,
            A moze za to że JESTEŚ ,,,,,,,muuuaaa buziaczki ogromne i spadam już ze stołka na spanko pa



          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-06-23, 23:55:36               Odpowiedz

            A dla nas wszystkich:

            Stare Dobre Małżeństwo
            http://www.youtube.com/watch?v=TXj446UC818

            Stachura Edward "Wędrówką jedną życie jest człowieka"

            Wędrówką jedną życie jest człowieka;
            Idzie wciąż, Dalej wciąż, Dokąd? Skąd?

            Jak zjawa senna życie jest człowieka;
            Zjawia się, Dotknąć chcesz, Lecz ucieka? Lecz ucieka !

            Wędrówką jedną życie jest człowieka;
            Idzie tam, Idzie tu, Brak mu tchu ? Brak mu tchu !

            Jak chmura zwiewna życie jest człowieka!
            Płynie wzwyż, Płynie w niż! Śmierć go czeka?
            Śmierć go czeka !

            To nic! To nic! To nic!
            Dopóki sił Jednak iść! Przecież iść! Będę iść!

            To nic! To nic! To nic!
            Dopóki sił, Będę szedł! Będę biegł! Nie dam się!


            P.S. Zeldo - piosenka...brakuje mi słów...mam nadzieję, że zwykłe "dziękuję" wystarczy.




          • RE: świątynia dumania

            Autor: lilijka   Data: 2009-06-24, 13:56:53               Odpowiedz

            Droga Matyldo,

            z wielką ochota zaglądam do światynia dumania i nie ukrywam, że jest ona znakomitym miejscem na relaks po codziennym dniu pracy i ucieczką od zmartwień. Twoja nieobecność i gorsze dni udzielają się nam wszystkim.

            Mam nadzieję, że jest ona chwilowa. Na poprawienie humoru... hmmm truskawki się kończą to może czereśnie:-)))

            P.s.

            Matyldo czytając Ciebie wiem, że inteligente kobiety mają zdecydowanie cięższe życie, ale na pewno ciekawsze!



    • RE: światynia dumania

      Autor: Szelma   Data: 2009-06-24, 14:22:53               Odpowiedz

      Pozwólcie ze i ja wtrące swoje 'cztery grosze' jako że bocznym, aczkolwiek wiernym obserwatorem jestem...;)

      A zatem Moi Drodzy, chcialabym dedykować tę pieśn tym wszystkim, ktorzy to nieustannie nad sobą pracuja, nie tracąc przy tym wiary w fakt, iż świat jest piękny...

      http://www.youtube.com/watch?v=B8PR5SxFGwY

      Pozdrawiam cieplutko!



      • RE: Do Impresji

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-24, 20:16:37               Odpowiedz

        W dniu tak uroczystym Dla ciebie wiersz P.Broniewskigo

        SZCZĘŚCIE
        Rozmyślam ,coraz częściej
        od pewnego wieczoru,
        ze chyba moje szczęście
        jest zielonego koloru

        Więc nich ta zieleń we mnie rośnie
        i niech mnie zewsząd otoczy
        drapieznie ,zachłannie, miłośnie-
        zieleń jak twoje oczy.

        Niechaj mi będzie życie
        oceanicznym dnem,
        gdzie pływaja morskie straszydła
        o włosach z wodorostów
        -zielone zielone niesamowicie-
        gdzie wszystko jest snem.

        Przeczytaj tę bajkę, nim uśniesz,
        jeśli chcesz.

        SZCZĘŚCIE?
        to co dzień dostac jeden uśmiech
        i zwrócić jeden wiersz.

        I jak najwięcej UŚMIECHÓW życzę ....



        • RE: Do Impresji

          Autor: impresja   Data: 2009-06-24, 21:56:03               Odpowiedz

          Wandeczko
          jestem pod wielkim wrażeniem,że ten właśnie wiersz mi zadedykowałaś.
          Jest ponadczasowy i poza.....
          oczywiście wiem,że i Ty kordi wiesz.
          Ponad podziałami.
          To rzeczywiście jest piękne,kiedy ze szczęścia ludzie zmartwychwstają(hubabuba)i to jest wyjątkowe zjawisko.
          Tobie Miła Ma,jeszcze raz tylko tego,czego Ty pragniesz,a nie otoczenie.
          P.S.
          Przejęłaś się i dzielnie świątyni d...doglądasz.
          Mati może smacznie spać....-:)
          Miłych snów.



          • RE: Do Impresji

            Autor: matylda   Data: 2009-06-25, 00:11:01               Odpowiedz

            Impresjo,

            Jak tu spać - pytam?!
            Nawet człowiekowi smucić się nie pozwalają! No jak ja mam nie odpowiadać na te Wasze kochane maile, a w dodatku jak na złość jakaś seria imienin nastała:)) Ach, już dobrze, dobrze, poddaję się:)))

            Impresjo,
            dzisiaj Twój dzień! Twoje imię jest mi szczególnie bliskie - dzisiaj imieniny obchodzi również moja mama. I chociaż nie jest osobą idealną (któż nią jest?) to jest to bardzo dzielna i odważna kobieta. A Ty Impresjo, szczególnie w ostatnie dni tak wspierając świątynię, pokazałaś że w chwili potrzeby jesteś prawdziwym Wojownikiem:)

            Dla Ciebie więc piosenka z Twoją imienniczką, a jedną z moich ulubionych aktorek:

            http://www.youtube.com/watch?v=F8q0iQigQ7o

            "Będziesz miała imię jak wiosenna róża..."

            http://c.wrzuta.pl/wi3308/c32d01a8000c86d14724c75c/0/roza%20motyl%20gi%%CA8%02%0E

            Ech, kobiety - dzisiaj nie może być inaczej jak "jajnikowo" - i dlatego pozwolę sobie jeszcze na uwagę - piękna ta Pani Stenka - jak ją widzę to zawsze sobie myślę, że chciałabym tak właśnie wyglądać w jej wieku. I może powinna być dla nas wszystkich przykładem, że powinnyśmy o siebie jak najwięcej dbać, rozpieszczać się, żeby móc wokół roztaczać uśmiech i wdzięk:)

            Dobranoc!








          • RE: Do Impresji

            Autor: matylda   Data: 2009-06-25, 02:37:08               Odpowiedz

            Nie zdążyłam Impresjo, przykro mi - spóźniłam się o 11 minut. Czasami jedenaście minut to bardzo dużo...
            I w dodatku napisałam maile zamiast posty:) ale to z pośpiechu. A posty i tak są kochane:)

            A ja idę dopiero teraz spać. Mam za sobą urodziny najlepszego przyjaciela, spontaniczną wizytę przyszłej przyjaciółki (z truskawkami i białym winem) i poczucie, że moje życie jest niczym puzzle - powolutku i z mozołem, ale zaczyna nabierać kształtów. I również Wasza w tym ogromna zasługa. Może kiedyś dostrzegę w tej układance upragniony obraz?

            Dobrej nocy ponownie!



          • RE: Do Impresji

            Autor: impresja   Data: 2009-06-25, 19:16:09               Odpowiedz

            Od impresji.
            Kordi,Mati i adam48
            serdecznie dziękuję za serdeczne życzenia.
            Jeshttp://fotogalerie.pl/fotka/2834671207595813s2,zezujbuty,mamilaria-.htm
            jesteście spoko.
            Link dla Was.



          • RE: Do Impresji

            Autor: impresja   Data: 2009-06-25, 19:24:58               Odpowiedz

            http://fotogalerie.pl/fotka/2834671207595813s2,zezujbuty,mamilaria-.htm
            może teraz da się zobaczyć?,sorry,ale pośpiech nie jest dobrym doradcą,hmmmm.............



          • RE: Do Impresji

            Autor: Szelma   Data: 2009-06-25, 17:54:25               Odpowiedz

            Impresjo...

            Mam do Ciebie pytanie,ktorego nie chcialabym poruszac na forum..
            czy moglabym Cie prosic o kontakt na maila?
            camille@alternation.pl

            jesli uznasz ta prośbę za niestosowna- zrozumiem.

            pozdrawiam.



          • RE: Do Impresji

            Autor: impresja   Data: 2009-06-25, 19:31:37               Odpowiedz

            Dla Ciebie Szelma.
            http://fotogalerie.pl/fotka/2735821149363003783,zezujbuty,epifilum-II.htm
            Pozdrawiam i już znasz odp.



          • RE: Do Impresji

            Autor: Szelma   Data: 2009-06-25, 20:44:35               Odpowiedz

            ...rozumiem...
            ...i pozdrawiam zarazem...



          • RE: Do Impresji

            Autor: matylda   Data: 2009-06-25, 22:47:24               Odpowiedz

            Szelma, Lilijka no i pozostali oczywiście,

            dziękuję za serdeczne wpisy. jestem Wam wszystkim bardzo wdzięczna za obecność, aktywną i nieaktywną!:)

            Trochę się porobiło na forum. Prawdę mówiąc trudno mi już ocenić, kto ma rację i czyje zachowanie jest niestosowne.
            Pewnie słuszność mają Ci, którzy piszą o dziwnych wątkach i kółku wzajemnej adoracji. Obojętność wobec pewnych zdarzeń jest sprzeczna z moją naturą, ale widocznie jest to cecha, którą muszę u siebie wyeliminować. No cóż, miałam dobre chęci, ale dobrymi chęciami...Zaskakuje mnie tylko agresja, jaka przebija w wypowiedziach niektórych osób.

            Weszłam na to forum, bo miałam trudności z uporaniem się z przeszłością. Tutaj czułam się lepiej, a nasze wzajemne dzielenie sprawiło, że odzyskałam wiarę "w drugiego człowieka" (jakkolwiek górnolotnie to brzmi:).
            Ale już sama nie wiem, dzisiejsze wpisy sprowadziły mnie na ziemię - nie chcę niczego nikomu narzucać, a może i ten wątek tak jest odbierany? - w każdym razie sami musicie dojść do tego, cy również świątynia dumania jest głupotą i dziwną fantazją. Oczywiście będę się cieszyć, jeżeli wpisy tutaj będą kontynuowane...

            Wybaczcie, tym razem muszę na dobre przemyśleć parę spraw i w związku z tym wycofać się na jakiś czas.

            Przepraszam Was bardzo mocno i mam nadzieję do usłyszenia!

            M.

            Na dobranoc prześlę Wam jeszcze piosenkę, która mnie zawsze przyprawia o dreszcze:) (to w nawiązaniu do Twojego wpisu Zeldo o Piwnicy pod Baranami:) Już wcześniej chciałam ją tu umieścić, ale akurat dzisiaj jej słowa nabierają wyjątkowego znaczenia.

            http://www.youtube.com/watch?v=4zOQecgWUAQ




          • dumanie

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-25, 23:07:25               Odpowiedz

            MYŚlę Matyldo ,że jeszcze sie taki nie urodził coby kazdemu dogodził ,za duzo ostatnio sie działo ,
            i powstał ogólny haos ,.
            ..
            I nikt tu nie jest winny , bo kazdy ma prawo ,wypowiadać
            sie jak chce ,tylko jakby szacunku do drugiego człowieka
            zabrakło...
            Myślę , ze kazdemu potrzebny jest zdrowy dystans , i wszystko sie samo uloży ,,,Masz racje dobrymi chęciami ,
            ,,
            Mimo wszystko , ja wierzę ,ze będzie dobrze ,
            A na poprawę nastroju posłuchaj sobie piosenek
            Tomasza Wachnowskiego , pięknne teksty na zamyślenie , a moze coś dla wszysstkich sama wybierzesz

            Sciskam mocno i pozdrawiam



          • RE: Do Matyldy...

            Autor: Szelma   Data: 2009-06-25, 23:53:21               Odpowiedz

            Swiątynia Dumania głupotą...?

            Matyldo!
            wiele czasu poswiecilas na to aby na tym forum zaaranzowac milą i ciepłą atmosferę.Twoje zaangazowanie zostało zarowno dostrzeżone jak i podtrzymywanie przez innych bywalców 'światyni', ktorzy to zaglądali tam z czysta przyjemnością, o zadnym narzucaniu zatem nie ma mowy...

            Fakt faktem iz na forum powstało swoiste zamieszanie, jednak - uzyłam już dziś w innym wątku tychze słow- po kazdej burzy nadchodzi słońce..Tak wiec kwestią czasu jest, kiedy i tutaj zapanuje spokoj..

            Nie bedę Cie na siłe odciągać od postanowienia 'przemyslenia paru spraw', ponieważ szanuję Twoje prawo do tego by zamilknąć, kiedy uznasz to za stosowne.pamietaj jednak Matyldo iz są na tym forum osoby, które z niecierpliwością oczekują Twych słow...nawet jesli na codzien sa 'ukryte'...;]

            W kazdym razie wedle 'linkowej tradycji' chcialam zarowno Tobie jak i reszcie forumowiczów zyczyć dobrej nocy wraz z kilkoma skromnymi dźwiekami...

            http://www.youtube.com/watch?v=UWEHstr3PiU

            Matyldo, cieply usmiech przesylam!taki wlasnie jaki kojarzy mi sie z Twa osobą!



          • RE: Do Impresji

            Autor: impresja   Data: 2009-06-26, 08:21:11               Odpowiedz

            Tylko dla Mati.-:)-:)
            MATI
            Mati,dzięki Tobie "mocniej" odczułam,że najtrudniej to jest od......uzależnić się od czułości,bliskości,no może nawet i od opieki....
            Młoda Damo,Ty już w praktyce zastosowałaś(stosujesz)psychologię duchową.
            I za to jestem Tobie bardzo wdzięczna,bardzo.
            Mati.



    • RE: światynia dumania

      Autor: Szelma   Data: 2009-06-26, 16:07:25               Odpowiedz


      (Matyldo..czekamy na Ciebie...!)



      • RE: Mimo wszystko,chyba tutaj mogę?....

        Autor: impresja   Data: 2009-06-26, 17:09:27               Odpowiedz

        Mam do Was Kochani zwykłe dla Was pytanie,ale dla mnie
        w dodatku istotne i ważne.
        Kochani.
        Mam jakieś opory,aby przeprosić,ale tak,aby odbierający przepraszam(przeprosiny),odczuł,że przeprosiny są szczere.
        Czy ktoś z Was może ma podobnie?,czy jednak zupełnie inaczej?,czy podzielicie się tym ze mną?,no,Boże skąd biorą się takie myśli (i wogóle myśli),aby nie przepraszać?.
        Przepraszam,że aż tyle pytań,ale wierzę w Waszą życzliwość z zadumą.
        Przecież to świątynia......



        • RE: Mimo wszystko,chyba tutaj mogę?....

          Autor: lilijka   Data: 2009-06-26, 18:57:28               Odpowiedz

          Impresjo, ja mam podobnie i między innymi dlatego rozpadło sie moje małżeństwo. Nie potrafiłam schylić głowy nawet jak wina była po mojej stronie. Nie wiem skąd się to bierze, ale być może nie nauczyli nas tego nasi rodzice...



          • RE: Mimo wszystko,chyba tutaj mogę?....

            Autor: impresja   Data: 2009-06-26, 19:32:13               Odpowiedz

            lilijka
            Tak,coś w tym jest autentycznego.Dziękuję i posłucham(poczytam)jeszcze,jeśli pozwolisz dalej.
            Głęboko coś tam mi mówi,że Ty masz wiele racji,ale nadal mój "problem" nie rozłożony nawet na czynniki pierwsze.-:)
            Bądźmy dobrej myśli i piszmy i czytajmy,pomagając lepiej siebie pojąć.Bo zrozumieć,to nie tak łatwo.A jakie jest Twoje zdanie w tym temacie?.Mówią,że może się i tak zdarzyć,że nie zdołamy do końca siebie nigdy "objąć",ogarnąć i co wtedy?
            No,nie wiem,czy kordi Nas nie wyrzuci,że zmieniamy oblicze świątyni,pod nieobecność Naszej Mati,Kochanej.
            Ryzykujemy?,lilijka?



          • RE: Mimo wszystko,chyba tutaj mogę?....

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-26, 20:33:59               Odpowiedz

            Impresjo , jeżeli wasze przemyślenie mają przynieść , jakieś konstruktywne wnioski , to jest jak najbardziej właściwe miejsce ,
            Nie uzurpuję sobie tu jakiegoś przewodnictwa , wręcz myślę ze nikt tu godniej Mati nie zastąpi .
            ..
            Ale myślę , ze po burzach tam na dole , dobrze jest trochę , serdecznych myśli tu zostawić , myślę że jest to nam potrzebne nawet dla równowagi
            ...
            I nie potrzeba tu nikogo , zapraszać specjalnie , bo jest tu brama otwarta dla wszystkich ,
            i miło by było gdyby każdy troche serducha tu zostawił...

            JA zyczę wszystkim ,miłego wieczoru ,idę w garach mieszać,-kontynuacja imienin .....

            GOYO , a ty jakie nam i Sobie przemyślenia tu zostawisz , bo myślę ze tu zajrzysz nie raz...mimo wszystko:

            pozdrawiam



          • RE: Mimo wszystko,chyba tutaj mogę?....

            Autor: Meg4   Data: 2009-06-26, 22:16:08               Odpowiedz

            hm...



          • RE: Mimo wszystko,chyba tutaj mogę?....

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-06-26, 22:30:49               Odpowiedz

            TEŻ lubię to mhm, moja córka tak mruczy , uwielbiam to mhm



    • RE: światynia dumania

      Autor: Szelma   Data: 2009-06-26, 23:38:34               Odpowiedz

      Dzis do snu...

      ...dla Wszystkich tych, ktorzy kochają burze...(niekoniecznie te intelektualne i 'forumowe', aczkolwiek jak najbardziej związane z Naturą.....)

      Pozdrawiam

      http://www.youtube.com/watch?v=llyIM6UVjqY



      • RE: światynia dumania

        Autor: Goya   Data: 2009-06-27, 01:10:30               Odpowiedz

        ja nie wiem, co z Wami jest;) nie sądziłam, że ktoś mnie tu będzie powstrzymywał i walczył z moim papa. nie sądziłam, bo tu przeciez "tylko" forum, cyberbprzestrzen, literki... tak sobie myślałam, ale jednak nie. Wy ludzie z krwi i kości i to wlascwie bardzo mile, że tak zareagowaliscie. no nie dam sie prosic. wpadne do swiatyni czasem. tu spokoj jest i mam nadzieje, ze tak zostanie.


        i przepraszam za to zamieszanie na forum. strsznioe burzliwa dyskusja sie wywiazala. przez jedno male papa?

        co do przepraszania, to skoro przez usta nie przechodzi takie jak by sie chcialo, to moze warto napisac?

        i o zrozumieniu pisaliscie, ze co to bedzie jak sie nigdy do konca ludzie nie zrozumieja. ja mysle, ze to cudownie bedzie. przepieknie! bo jak to tak: zrozumiec sie na wskros i... i co potem? potem juz zadna robota. zadna tajemnica. bezruch i nuda

        no, dobranoc



      • Och,Ty Szelma........

        Autor: impresja   Data: 2009-06-27, 08:06:06               Odpowiedz

        "Posłusznie"odsłuchałam niekoniecznie intelektualne....-:)
        aczkolwiek związane z naturą i Naturą Istot Żywych,....
        są piękne i dziekuję za filmy,są ekstra.Wszystkie.
        Ale,dlaczego ich tak mało?-:)...



    • Wracam do Świątyni:)))

      Autor: matylda   Data: 2009-06-27, 02:10:27               Odpowiedz

      i coś mi serce i nadzieja podpowiada, że nie tylko ja:)))) (patrzcie ostatni wpis Goyi:))) Impresja, dzięki - to Twoja zasługa!!

      Wracam:)
      i obiecuję już nie stroić fochów:)
      przespałam się z problemem, znalazłam kolejną wymówkę, żeby wypić kawę i poszłam do fryzjera:) No i świat od razu stał się piękny (myślę, że wątek fryzjerski odegrał tu zasadniczą rolę).

      Gorąco przepraszam za zamieszanie! Nie chciałam Wam robić przykrości, nie spodziewałam się takiej reakcji. Ucieszyły mnie bardzo Wasze wpisy, ale może lepiej już zaprzestańmy z tymi czułościami, bo jeszcze nam zarzucą, że nic tylko sobie słodzimy:)))
      Nie oczekiwałam od Was komplementów, ale to miłe co piszecie, ponieważ dotyczy nas wszystkich i chyba nam uświadamia, że to co tutaj piszemy nie jest marnowaniem czasu, ale czymś ważnym dla nas samych i innych (?). Wbrew pozorom komunikowanie nie jest oczywistą sprawą, mimo że nigdy nie było tak łatwe jak dziś pod względem technicznym. Ale dość tego wymądrzania się:) Najlepiej po prostu róbmy dalej swoje:)

      A tak na marginesie- może też taka w tym całym zamęcie korzyść, że odkryliśmy, jak nas wiele?:) Grupa się zrobiła całkiem spora i w dodatku jaka sympatyczna:) Tak fajna, że aż nie mogłam się powstrzymać, żeby do Was ponownie nie dołączyć. No i tu nasuwa mi się pytanie: czy nie istnieje przypadkiem taka choroba jak świątynioholizm?!?:)))

      Marnotrawna Matylda



      • RE: Wracam i robię porządki:)))

        Autor: matylda   Data: 2009-06-27, 02:22:55               Odpowiedz

        No więc Wam odpisałam jak się należy:) a teraz pora na porządki! Rozbrykałyście się drogie Panie niczym chochliki:)

        http://kristenmap.files.wordpress.com/2009/04/disney_neverland1.jpg

        A i ja mam przyznaję parę zaległych spraw do nadrobienia. Tak więc przystępuję do wietrzenia kątów w Świątyni, żeby dojść do jakiegoś ładu.

        http://bi.gazeta.pl/im/4/5997/z5997594X.jpg

        Co prawda chaos taki jak tam na zewnątrz chyba nam raczej nie grozi

        http://xenohistorian.faithweb.com/worldhis/figure01.jpg

        ale poczyścić tu i tam i nadrobić zaległości nie zaszkodzi:)

        Amazonko - mam nadzieję, że nas czytasz. Mam takie wyrzuty, że nie odpisałam na Twoim wątku. Jeżeli czasami się tu zjawiasz odezwij się! A najlepiej napisz coś na forum...potrzebujemy tutaj takich "bohaterskich historii" jak Twoja!:)

        Szelmo, Agnes2, Lilijko, Jaef1, Meg4 (?) - do Was wszystkich - nie będę już pisać, jak bardzo się cieszę, że do nas dołączyłyście. Powtarzam więc za Kordygardą - "Witamy" - i zgodnie z może nieco "kiczowatą" tradycją (Zeldo, nie wiem dlaczego ale od razu mam przed oczami Twój pobłażliwy uśmiech:) wysyłam bramę powitalną - wybaczcie, nie mogę się powstrzymać, dopiero wtedy czuję, że przyjmuję kolejnych bywalców świątyni zgodnie ze zwyczajem "chlebem i solą":)

        A że Was dużo to i brama odpowiednio szeroka:)))

        http://focus-podroze.pl/wp-content/gallery/syria-jordania-liban/jerash-brama-swiatyni-artemidy-ii.jpg

        Meg4 - nie odzywałam się na Twoim wątku, bo nie chciałam Ciebie już dłużej stresować, ale miło, że w końcu tu trafiłaś. Może to znak, że już trochę lepiej...:) W każdym razie zaglądaj tutaj:), na pewno to Tobie nie zaszkodzi, a może pozwoli choć na chwilę zgubić złe myśli? A swoją drogą gratulacje co do wizyty u psychologa - może nie do końca zgodnej z Twoimi oczekiwaniami, ale mimo wszystko...

        Lilijko - fajnie, że się odezwałaś. Często o Tobie myślałam, od kiedy eternal flame został zamknięty. Dobrze że jesteś i że świątynia to dla Ciebie skuteczny relaks, szczególnie przy dwójce dzieci:).

        Szelmo - z biernego czytelnika stałaś się niezastąpionym bywalcem świątyni. Już sobie nie wyobrażam jej bez Ciebie!:)

        Mickeymouse - przepraszam, że dopiero teraz...- jak była u mnie moja mama z wizytą, to sobie potańczyła i pośpiewała do Twojej Amy, którą bardzo lubi. No a na końcu potańczyłyśmy we dwójkę:) I za ten taniec bardzo Tobie dziękuję.

        Zeldo - z tą gęsią skórką ("Ta nasza młodość") to mam nadzieję, że w sensie pozytywnym (?) A jeżeli nie to w zamian przesyłam coś innego, jedną z moich ukochanych piosenek ukochanej piosenkarki.

        http://www.youtube.com/watch?v=3Oycn3b9jZs

        Impresjo - mam nadzieję, że choć trochę Tobie pomogę - umiejętność przeprosin jest ogromną sztuką, którą przyswajamy sobie przez całe życie. A samo przeproszenie jest trudne, bo prosząc o wybaczenie zdajemy się na "łaskę" drugiej osoby. To zawsze wiąże się z ryzykiem odrzucenia i jest swoistą lekcją pokory. Ale myślę, że lepiej schylić głowę i przyznać się do błędu, niż żałować, że się nie wyciągnęło ręki do drugiej osoby. Zakłopotanie, jakie wiąże się z przeprosinami mija, a ciężar zaniechania może się ciągnąć za nami latami...Nie zawsze milczenie jest złotem. Czasami potrafi być jak przysłowiowy kamień na sercu.

        Kordygardo, prosiłaś Adama o piosenkę Niemena "Dobranoc". Niestety Adam od jakiegoś czasu fruwa sobie błogo w Kosmosie, ewentualnie zajmuje się zjawiskami pogodowymi i chyba mu się zapomniało. Więc wysyłam ja nam wszystkim na sen:

        http://www.youtube.com/watch?v=TJBxzSPjWwk

        and last but not least - Arielu drogi! Gdzież to zniknęłaś?? Tęsknimy za Twoimi pogodnymi wpisami i aniołkami:) Mam nadzieję, że jesteś na wakacjach i wrócisz jeszcze bardziej wesoła niż wcześniej. Do usłyszenia!

        http://blackangel6.blox.pl/resource/aniolek_www.jpg

        No i już troszkę mi ulżyło z tym sprzątaniem. Przepraszam, że tego aż tak dużo wyszło.

        A tak przy okazji: proszę o informację, czy nie jest Wam już tutaj ciężko w tej świątyni, tzn. czy wpisów już nie za dużo. Może nadszedł czas na większe porządki?

        I moi drodzy - jeszcze jedna informacja - tym razem o mnie - czeka mnie trudny egzamin. Jest dla mnie bardzo ważny, bo zamknie jakiś etap w moim życiu, z którym chciałabym się w końcu uporać. Czasu coraz mniej a nauki dużo. Dlatego nie jestem już w stanie pisać tak często jak do tej pory (nie pozostaje to w związku z moimi poprzednimi wpisami). Ale będę cały czas "pod ręką" i postaram się wpadać jak najczęściej. Tak więc rządźcie sobie w świątyni :) świetnie to Wam idzie!

        Posprzątałam, a teraz zmykam na mojej miotle. Najwyższy czas!

        http://images32.fotosik.pl/67/59ee4462ea5591a9med.jpg



        • RE: do zadumy

          Autor: matylda   Data: 2009-06-27, 02:28:29               Odpowiedz

          No i jeszcze jeden wpis:

          Odszedł "król popu".
          I chociaż nie wiem do końca, co powinnam o nim sądzić, to jednak nie ulega wątpliwości, że był kimś ważnym dla naszego pokolenia. Myślę, że był też po prostu bardzo nieszczęśliwym, samotnym człowiekiem, który w obliczu tego co go spotkało w dzieciństwie, uciekł do stworzonego przez siebie świata "nibylandii".

          My nie potrafiliśmy go zrozumieć, a on nie umiał lub nie chciał do nas wrócić...

          Może więc jego muzyka jest tym, co dał z siebie najlepszego i czym chciał się wykupić, żebyśmy pozwolili mu udać się w spokoju do wyśnionej krainy?

          http://www.iblard.com/gallery/neverland.jpg

          Załączam tutaj rewolucyjny, jak na tamte czasy, teledysk "Black or White". Oglądnijcie koniecznie drugą część- może ten krzyk Michael"a Jacksona pomoże nam choć odrobinę zrozumieć jego cierpienie?

          http://www.youtube.com/watch?v=YVoJ6OO6lR4

          Michael - w końcu znalazłeś się tam, gdzie już od dłuższego czasu przebywałeś w marzeniach...

          http://www5d.biglobe.ne.jp/~juppy/3dw/wall/w01/neverland_big.jpg

          A za muzykę DZIĘKUJĘ.



        • RE: Wracam i robię porządki:)))

          Autor: zelda   Data: 2009-06-27, 02:35:33               Odpowiedz

          Matyldo,
          sprawiasz, że się uśmiecham w tę niekończąca sie noc, ale broń Boże nie pobłażliwie, o czym ty mówisz?
          Ta gęsia skórka oczywiście w sensie pozytywnym, cieszę się, że jeszcze coś mnie porusza, taką zgorzkniałą i sfrustrowaną:)))

          Nie przejmuj się moimi mało trafnymi uwagami.

          A ty jesteś doskonałą gospodynią, dbasz o wszystkich gości, młoda, pełna radości i miłości, wzruszasz po prostu, nic dziwnego, że ludzie lgną do ciebie.

          Trzymam kciuki za udany egzamin.



      • :)

        Autor: Szelma   Data: 2009-06-27, 15:19:23               Odpowiedz

        Hah!
        Z iście szelmowskim uśmiechem witam dzisiaj wszystkich 'świątynioholików' (tak Matyldo, taka choroba istnieje..!:) albowiem widze ze słońce znów niesmiało wraca tam, gdzie jego miejsce, a ciężkie burzowe chmury zdają się powoli odsuwac w niepamięc..

        Matyldo- jakkolwiek bym tego nie ujęła, zabrzmi banalnie, wiedz jednak że powrot Twoj niezmiernie mnie cieszy, choć w głębi ducha wierzyłam w to że nas nie opuścisz, to jednak czuje sie bardzo, bardzo pozytywnie zaskoczona czytając dziś Twe posty, odnosnie rychlego powrotu ;]


        Impresjo- mało powiadasz?Nie chciałabym zasypywac Was stertą linków, wydaje mi się bowiem ze kazdy chciałby nam cos pokazac, jednak nie powstrzymam się dzisiaj od tego by zadedykować owy utwór zarówno Tobie, pozostałym Bywalcom tego miejsca a takze tym, których juz dzisiaj z nami nie ma, choc niegdyś obecnością swą sprawiali wiele radości..(Nickt...)

        http://www.youtube.com/watch?v=hw6fJxqRS6w



        "Aby zwolnić puls,
        Aby rozprostować myśli,
        Aby znaleźć lek na lęk,
        Zniknę pośród pól i zanurzę cała w ciszy
        Ona ma zbawienny dźwięk.
        I tylko tu, gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce,
        Skleić się da życie, co pękło na pół.

        Dotykanie drzew i spierzchnięta kora w dłoni
        Szept paproci, bajki z mchu...
        W deszczu poczuć chcę wonną wilgoć sierści koni,
        Ciemny zapach sennych krów.
        I tylko tu, gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce,
        Skleić się da życie, co pękło na pół.

        Siwiejące tło pory zmierzchu w pełni lata,
        W piasku ślady bosych stóp.
        I choć moje życie to wieczna zgoda na utratę
        Chcę na chwilę zostać tu...
        Bo tylko tu gdzie każde źdźbło trawy ma swoje czułe miejsce
        Skleić się da życie, co pękło na pół ..."




        Oczywiście witam i Mistrza!:)



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-06-29, 12:48:28               Odpowiedz

      Dzisiaj wpadło mi w oko i na myśl pooglądać nasz świat z Kosmosu :

      http://www.sfora.pl/NASA-udostepnila-zdjecia-z-Miedzynarodowej-Stacji-Kosmicznej-wp7186

      tak bez dźwięku

      Pozdrawiam



      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-06-29, 23:31:15               Odpowiedz

        I co towarzystwo jakieś przyśnięte???!! Oj, frekwencja nie dopisuje...:)) Dzisiaj tylko Panowie się spisali. No cóż, mówiłam, że mnie nie będzie, ale widzę, że jestem częściej niż pozostali:)

        No to w takim razie na dobry sen, ponieważ już i tak wykazujecie mało energii:)

        http://www.youtube.com/watch?v=hHjRJp8nVUA&feature=related

        Podobno ukochana muzyka Jana Pawła II (to tak a propos dyskusji o Bogu:)

        Ściskam i dobrej nocy!



        • RE: światynia dumania

          Autor: jaef1   Data: 2009-06-30, 12:08:05               Odpowiedz

          Dzień dobry wszystkim

          Hmmm...Enigma - koi duszę...

          Świętą prawdą jest, że muzyka jest lekarstwem na wszystko:)

          http://www.youtube.com/watch?v=5cL17SM0SrE&feature=related

          Dlaczego
          Nie wierzysz w siebie większego od siebie
          w śmierć mniejszą od śmierci
          w to że można zachorować na grzech
          w to że samotność jest zła jeżeli się przed nią ucieka
          w to ze czas krzyczy na całe gardło ale go nie słyszysz albo udajesz
          Greka
          siedzisz smutny jak Stańczyk w Hołdzie pruskim oparty na flecie
          nie wierzysz w nic
          ale dlaczego się boisz
          /Jan Twardowski/

          Pozdrawiam słonecznie:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-06-30, 23:41:14               Odpowiedz

            Przeminęły nam burze, przeszły nawałnice, a tu błogi spokój.
            Przycupnąłem na ławeczce w zadumie.
            Myślałem o burzy (ilu ludzi ucierpiało w te dnie, ilu zwątpiło w spokój, utraciło radość) - widziałem, bolało mnie serducho.
            Ja kruszyna nie mogę im pomóc, bo jestem za słaby.
            Przeminęło, odszukałem swój spokój i ukojenie, gdy oczy zwróciłem w stronę "słońca", mogłem się sycić ciepłem i jasnością, ach jakby to było dobrze zanieść je do tych co utracili wiele, lecz nie tak wiele żeby żyć dalej

            w zadmie siedziałem i szukałem spokoju
            w zadumie słyszeć chciałem

            dołączyłem, może trochę swojego , co mi pozwoliło równowage zyskać

            http://www.youtube.com/watch?v=v0CLYpYKHNY

            pozdrawiam, lecz życzę wszystkim spokojnego przebudzenia w radosnym odbiorze świata

            http://www.youtube.com/watch?v=CQUdKEyYdKk&feature=related

            (czarujące ??????????????) to dla was przypomniałem sobie



    • RE: światynia dumania

      Autor: Szelma   Data: 2009-06-30, 23:52:29               Odpowiedz

      hmm...

      klaniam sie ;]

      i dzisiaj chcę zagrac z zupełnie innej beczki...

      albowiem nie brakuje na tym swiecie ludzi z pasja...

      ...szacunkiem do przeszłosci i kart historii..

      wszak sa tacy, którzy przodków swych miłuja...

      ..a wsród nich szelma doskonale sie odnajduje...

      to i z Wami chcialabym się pewną piesnią podzielic, jako i zapałem ;)

      'Hymnus Cantica' zwaną, w hołdzie Wieku Średniemu,Średniowieczem zwanemu...!;]

      pozdrawiam


      http://www.youtube.com/watch?v=O0PfD6-qB0M



      • RE: światynia dumania

        Autor: zelda   Data: 2009-07-01, 08:26:55               Odpowiedz

        Matyldo,
        jestem pod wrażeniem tego wątku. kiedy tylko mam przerwę w pracy korzystam z waszych linków. Na razie biernie, ale coś z muzyki na pewno dorzucę.:))
        pozdr wszystkich






    • RE: światynia dumania

      Autor: zolnierzyk   Data: 2009-07-02, 20:17:40               Odpowiedz

      Hmm... Skąd ta chandra Matyldo?
      Śmierć uniesie życie w dół Rzeki, a Wieczność i tak gdzieś je pogubi. Zbyt wiele katarakt, wodospadów i zapór...
      Zdaje się - masz wbudowaną blokadę, gdzieś głęboko, tam gdzie Światło nawet nie sięga, i choć pierwszą reakcją będzie opór i tak pogodzisz się z Prawdą...
      Szukasz tego, co już znasz i co znalazłaś wieki temu - tyle że wciąż nie potrafisz się do tego przyznać. Pytanie - czy masz w sobie tyle siły by przyznać się do błędu? Jeśli tak, być może odkryjesz Miłość (bo chyba tego szukasz), jeśli nie - pozostanie Ci oczekiwanie na to, co i tak nie nastąpi...
      Bierność jest grzechem (zaniechanie), a według mnie podwójnym - bo sama decydując się na zaniechanie, odbierasz szczęście również innym... Otwórz oczy - spójrz - świat istnieje, a Ty masz jeszcze kilka chwil podczas których masz prawo nazywać go własnym... Potem nie będzie nic... Uwierz mi - nawet najgłębszy smutek po przegranej jest lżejszy do zniesienia niż świadomość niewykorzystanej szansy...



      • RE: światynia dumania

        Autor: impresja   Data: 2009-07-02, 20:27:05               Odpowiedz

        zołnierzyku,
        Ty serio tak myślisz,jak i piszesz?...
        podziwiam,Twoją odwagę....-:)



        • RE: światynia dumania

          Autor: zolnierzyk   Data: 2009-07-02, 20:45:44               Odpowiedz

          Impresjo,
          podziwiasz mnie? za co? <sic!>
          za szczerość?! <sic>



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-07-02, 20:57:11               Odpowiedz

            To by było za proste.
            Nie zgadłeś,tym razem.
            Próbuj dalej....-:)-(;)...Wojsko zobowiązuje???...



          • RE: światynia dumania

            Autor: zolnierzyk   Data: 2009-07-02, 21:02:00               Odpowiedz

            Hehe nie ma szans - nie jestem wojskowym;)
            mój nick znaczy coś innego - ale to byłoby zbyt proste...
            Hehe - nie lubię Dana Browna, ale jeśli masz talent do symboli może trafisz;)
            zresztą - rozwialiśmy już nie raz:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: Szelma   Data: 2009-07-02, 22:07:23               Odpowiedz

            witaj Żołnierzyku! ;)



            a może jesteś Wojownikiem Światła...? ;]



            pozdrawiam...



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-07-03, 00:51:24               Odpowiedz

            Witajcie,

            Szelmo - egzamin jeszcze przede mną:( mam go dopiero za 3 m-ce. To niestety nie ma związku z sesją. Ale dziękuję pięknie za troskę. Trzymanie za mnie kciuków przyda mi się jak najbardziej:)))

            Impresjo - pioseneczka urocza - muszę się przyznać - mam wyjątkową słabość do zdjęć i filmów o Warszawie, szczególnie tych starszych, tak więc dziękuję.

            Żołnierzyku - czyżby mała prowokacja? Jeżeli tak to proszę o posłużenie się lepszym pomysłem - ten z chandrą, zamknięciem na Światło i biernością poprzez zaniechanie wyjątkowo nietrafiony. Wymyśl więc może coś lepszego. Przyda to może pikanterii naszemu uduchowionemu tutaj bytowania. Tylko z góry uprzedzam - mój czas ostatnio jest ograniczony więc pisz może bardziej konkretnie i unikaj proszę nadmiaru niezrozumiałych zwrotów:)) Ja wbrew pozorom cenię sobie precyzję słowa.

            A ponieważ na razie słabiutko się spisałeś przesyłam odpowiedniej wielkości żołnierzyka:))

            http://i90.twenga.com/9/tp/32/12/5525082603832143212.png

            Nic straconego oczywiście, aux armes Żołnierzyku!

            No i serdecznie Ciebie witam(y). Przesyłam bramę Petry - tej z filmu Indiana Jones - może trochę na wyrost ten Indiana ale mamy nadzieję, że się rozwiniesz w dobrym kierunku:)))

            http://i.wp.pl/a/f/jpeg/20339/petra9.jpeg


            Matylda



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-07-03, 01:12:05               Odpowiedz

            No a ponieważ jestem dzisiaj wyjątkowo dobrze usposobiona:), to przesyłam Tobie Żołnierzyku jeszcze krótki filmik, w ramach szkolenia o tym, jak się powinien sprawować prawdziwie dzielny żołnierzyk. Może się przyda:)

            http://www.youtube.com/watch?v=23AAxhazuqs&feature=related

            pozdrawiam



          • RE: światynia dumania i morale?

            Autor: impresja   Data: 2009-07-03, 09:18:12               Odpowiedz

            Mati
            no jeszcze zacznij żołnierzowi "matkować",to morale i dyscyplina wojskowa.....,ech...Mati i kota "zagłaszczesz" na....., no właśnie.
            Wiem,że cieszysz się obecnością zołnierza,ale bez przesady,Mati.
            -:)
            P.S.
            Jak chłopy zechcą,wejdą do świątyni...-:)...



          • RE: światynia dumania i morale?

            Autor: matylda   Data: 2009-07-03, 09:54:10               Odpowiedz

            Impresjo,

            Co do mojego pisania to zdaję się (powtórzę za Dexterem:) na odbiorcę i jego poczucie humoru, inteligencję i dystans wobec samego siebie.

            Wczorajszy wpis nie służył "zagłaskaniu". Przeciwnie, był umiarkowanie ironiczny. Nie sądziłam, że będę musiała to jeszcze dodatkowo objaśniać (tym bardziej Tobie, bo mnie już dłużej znasz).

            pozdrawiam i miłego dnia.
            odezwę się jak zawsze pózną nocą:)
            Mati



          • RE: światynia dumania i morale?

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-03, 16:26:08               Odpowiedz

            witajcie taki krótki wiersz dedykuje na umartwianie sie codziennościa , ze chyba nie warto.......

            NIe martw się

            NIE martw się będzie jeszcze wiele do cierpienia

            teraz masz prawo przylgnąć do rekawa

            czyjejś szorstkiej przyjazni obowiązek szczęścia

            który tak zaniedbujesz

            niesumienny użytkownik czasu

            poganiający dni jak gęsi

            na lebiodę nie martw sie wiele razy

            będziesz umierac aż się nauczysz

            na samym końcu wreszcie kochać zycie



            anna kamieńska



    • RE: weekend z czardaszem

      Autor: adam48   Data: 2009-07-03, 21:13:50               Odpowiedz

      nie będę pisał , proponuję posłuchać

      http://www.youtube.com/watch?v=6EIYBPmf60U&feature=PlayList&p=9500520B90E510DE&playnext=1&playnext_from=PL&index=58

      życzę miłych chwil



      • RE: weekend z czardaszem

        Autor: adam48   Data: 2009-07-04, 23:30:07               Odpowiedz

        kontynuacja - pozwolicie ?

        http://www.youtube.com/watch?v=lFdwnhdP_dA&feature=quicklist



        • koniec czardaszowej nocy

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-05, 02:37:29               Odpowiedz

          cygańska muzyka ,taniec jest tym co nas urzeka
          Naturalność ,wolność radość w tańcu i śpiewaniu w życiu ...
          te czardasze ,te romanse te rzewne skrzypce ,gorący taniec
          sprawia ,że Cos nas wciąga w tę magię cygańskiej nocy....

          Cygański romans ,echo gwiazdom gra

          Cygańska miłość,hen po świecie gra

          Chce wzniecić ogień,w czyimś sercu dziś

          I spelnić chce najskrytsze nawet sny


          to mały fragment jednej z pieśni ,czyż nie piękny???/

          dzięki za za te czardaszowe dżwięki ......



          • RE: ś.d. - pożegnanie truskawek

            Autor: matylda   Data: 2009-07-05, 10:15:01               Odpowiedz

            Witam Was,

            na chwilę oderwałam się od książek:)
            coś widzę, że w świątyni zapanował "sezon ogórkowy":)

            A ponieważ dobiegł już też ku końcowi sezon truskawkowy zapraszam Was po raz ostatni (w tym roku) na truskawki. A naszymi gośćmi dzisiaj będą oczywiście Beatlesi i ich Truskawkowe Pola:)

            http://www.youtube.com/watch?v=-7NoOhmVMac&feature=PlayList&p=8E852F486CB68070&index=0&playnext=1


            A poniżej ciekawa interpretacja słów piosenki Strawberry Fields, napisana przez Beatę Pawlikowską:

            "Myślę, że wcale nie chodzi w niej o wspomnienie z dzieciństwa, ani o wizję liverpoolskiej ulicy. To piosenka o tym, że ludzie boją się żyć, podejmować decyzje i szukać szczęścia, bo łatwiej jest zamknąć oczy i udawać, że wszystko jest w porządku... A kiedy jednak w głębi duszy czują, że nie jest w porządku, to wolą uciec w pustkę, alkohol albo inne "dorosłe" sposoby zapominania o tym, co boli.

            Oto moje swobodne tłumaczenie piosenki "Strawberry Fields Forever":

            Chodź ze mną, zabiorę cię na truskawkowe pola. Bo nie wiadomo już co jest prawdziwe i co naprawdę ważne. Łatwo jest żyć z zamkniętymi oczami, nie starając się niczego zrozumieć. I ciężko jest zostać kimś i osiągnąć coś w życiu, chociaż niektórym się udaje. Nie zależy mi na tym.

            Jestem człowiekiem, który zawsze ma swoje zdanie, choć rzadko się nad nim zastanawia. Czasem wydaje mi się, że wiem czego naprawdę pragnę choć w gruncie rzeczy to chyba nie ma żadnego znaczenia... Więc chodź, zabiorę cię na pola truskawkowe, gdzie wszystko jest bajką i niczym nie trzeba się przejmować..."


            Hmm, a ja (tzn. Matylda:) tak sobie myślę, że dobrze jest mieć swoje pole truskawkowe ale lepiej nie wybierać się tam, kiedy zapragniemy uciec przed problemami. A poza tym, czyż nie na tym polega właśnie wartość naszego życia, że musimy zmierzać się w nim z przeszkodami? I może dopiero ta walka uzmysławia nam, jak w rzeczywistości potrafimy być odważni i silni...

            A więc proponuję przeznaczyć w świątyni specjalne miejsce na pole truskawkowe, gdzie będzie można od czasu do czasu (ale nie na zawsze) "poczuć się jak w bajce i niczym się nie przejmować" (Adam chyba powinien być opiekunem tego pola, z racji tego jak troszczy się o nasze dobre samopoczucie:)))

            http://farm4.static.flickr.co/3398/3648286176_d72a444dab.jpg

            Ściskam i życzę wspaniałej niedzieli, spędzonej oczywiście na polu truskawkowym,
            Matylda

            http://fc01.deviantart.com/fs37/i/2008/258/0/5/STRAWBERRY_FIELDS_FOREVER____by_simoneyvette.jpg



          • RE: ś.d. - pożegnanie truskawek

            Autor: matylda   Data: 2009-07-05, 10:21:21               Odpowiedz

            Załączam ponownie nasze pole truskawkowe, ponieważ wkradł się błąd:

            http://farm4.static.flickr.com/3398/3648286176_d72a444dab.jpg

            A tak przy okazji - czy czytaliście już książkę Beaty Pawlikowskiej "W dżungli życia"? Jeśli nie to polecam - może okazać się przydatnym drogowskazem w poszukiwaniu tej właściwej ścieżki życia:)

            A to słowa samej autorki:

            Pomysł na tę książkę przyszedł razem z mailami, które dostaję od czytelników, słuchaczy i internautów. Na wiele z nich odpowiedziałam, zamieszczając je w dziale "Listy" na mojej stronie internetowej. Uświadomiłam sobie jednak, że osób poszukujących odpowiedzi na ważne życiowe pytania jest więcej.

            Moja podróż przez życie też nie była łatwa - na własnej skórze odkrywałam wszystkie tajemnice życia i często dostawałam po głowie. Te doświadczenia pozwoliły mi zrozumieć czym jest szczęście i jak je osiągnąć. O tym właśnie napisałam tę książkę.



          • RE: ś.d. - pożegnanie truskawek

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-05, 15:45:55               Odpowiedz

            Matyldo , dzięki z a polecenie książki Pawlikowskiej ,z pewnościa warta jest przeczytania , byłam jakis czas temu na jej wieczorze autorskim ,na którym zachwycila chyba wszystkich swoja naturalnością , wiedzą. A oswoich podróżach potrafi tak ciekawie opowiadać ze wcale sie nie dziwię ze ma tylu chętnych na wojaze po świecie ,głównie Ameryce Południowej....

            Ale wracając ,do Truskawkowego pola , nie należy o
            Malinach ,przeciez zapomnieć
            Fragmnent pana LeSmiana może

            W Malinowym chruśniaku

            W malinowym chrusniaku , przed ciekawym wzrokiem
            zapodziani po glowy , przez długie godziny
            Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
            Palce miałas na oślep skrwawione ich sokiem .

            BĄk złosnik huczał basem jakby straszył kwiaty
            Rdzawe gózy na słońcu wygrzewał liść stary
            Złachmaniałych pajeczyn skrzyły sie wisiory
            I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty

            Duszno bylo od malin , któres szepcząc ,rwala
            A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
            gdym wargami wygarniał z podanej mi dloni
            Owoce przepojone wonia twego ciała........

            mam tez nadzieje ,że Adam będzie bardzo dobrym
            opiekunem tej słodyczy OGRODÓW .........



          • RE: ś.d. - pożegnanie truskawek

            Autor: adam48   Data: 2009-07-05, 15:54:44               Odpowiedz

            jak już z tym chruśniakiem , to też mimo słodkiego owocu jeszcze życie tam kwitnie

            http://www.youtube.com/watch?v=y41DykcpgRg&feature=related



          • RE: rosyjski tydzień w dźwięku

            Autor: adam48   Data: 2009-07-05, 20:23:02               Odpowiedz

            Po czardaszach i cygańskich dumkach o wspaniałym świecie zgody i miłości proponuję wycieczkę we wschodnie rubieże naszego kontynentu.
            Treściwe i serdeczne dźwięki z romantyką w tle, poezją otaczającego świata o tak zmiennej naturze, twarde przywiązanie do tradycji.
            Przy okazji tych dźwięków i obrazów zarazem

            opowieść o miłości, walce z przemocą, wyzwolenie z ucisku
            w dźwięku i ruchu

            http://www.youtube.com/watch?v=86v05kSTZ3Y&feature=related

            dla tych co lubią wojownicze rytmy, rześki powiew wiatru walki

            http://www.youtube.com/watch?v=eUFWaauGPCs

            a dla czytających poezję ( pieśni słowo) , rytm i emocje
            Sergiusz Jesienin
            TYLE JEST SMUTKU (źródło :
            http://silvarerum.eu/jesienin
            )
            Tyle jest smutku w naszym wzroku,
            Zbyt gorzko przyznań, zbyt boleśnie,
            Że tylko iw miedziany spokój
            Pozostał nam w tym późnym wrześniu.

            Inny odebrał mi spłoszenie
            I dreszcz, i ciepło twego ciała...
            W sercu, jesiennym nieskończenie,
            Cisza się deszczem rozszemrała.

            To nic. Przywyknę. Jak pociecha
            Zrodziła się ta prawda prosta,
            Że nic mnie w życiu już nie czeka,
            Tylko ten deszcz i żółty rozkład.

            A przecie byłem też zrodzony
            Do świeższych barw, do czystych dźwięków...
            Jak mało widzę dróg schodzonych,
            Jak wiele popełnionych błędów.

            Życie... ból... szczęście &#8212; mija wszystko...
            Śmieszny fatalizm doczesności.
            Ogród, jak nieme cmentarzysko,
            Usiały brzóz odarte kości.

            I my zamarzemy, przeszumimy
            Na podobieństwo drzew ogrodu.
            Próżno więc pragnąć pośród zimy
            Kwiatów, co giną z przyjściem chłodu.
            1923

            Życzę pięknych chwil i myśli tego niedzielnego wieczora.



          • RE: ś.d. - powitajmy maliny

            Autor: matylda   Data: 2009-07-06, 00:21:23               Odpowiedz

            Kordygardo,

            czytając Beatę Pawlikowską ma się wrażenie, że jest to osoba, która odnalazła w życiu spokój i harmonię i żyje w zgodzie z własnym "ja".

            http://czytelnia.onet.pl/_i/artykuly/12.jpg
            http://www.weranda.pl/materialy/2008/02/132/big_31.jpg

            A książka "W dżungli życia" w ciekawy sposób opowiada, jak ten stan osiągnęła. Jest też bardzo osobista, Pawlikowska zwierza się w niej z wielu przeżyć, które są bardzo dla niej bolesne. Ale dzięki temu właśnie odebrałam ją jako nie udawaną, to po prostu fascynująca opowieść, która może nam pomóc przy szukaniu własnej drogi, wbrew temu co inni uważają za słuszne lub dobrze przyjęte.

            http://chce.to/content/kashmir/big.52012.3E9BBE2A-9B6A-4C60-A7C4-5BF048E9AB8A.jpg

            A co do malin - ogłaszam sezon za rozpoczęty:)

            http://www.youtube.com/watch?v=GWqC2Vw1hPw&feature=related

            Dobranoc!



          • RE: rosyjski tydzień w dźwięku

            Autor: adam48   Data: 2009-07-06, 21:09:13               Odpowiedz

            Poniedziałkowym wieczorem - będę pełnie w zaświatach podziwiał, widząc jej tarczę SILVER nocną, tak ciekawą i zmienną, znaną tylko z jednej strony tej naszej, lecz w każdym dniu inną tak jak twarz każdego z nas.

            Co do muzyczności tego zjawiska , skoro kosmiczność to, może i Odyseja :

            http://www.youtube.com/watch?v=DthdqN4xOoI&feature=related

            a wracając do ruchu to powtórzę o walce o lepsze jutro, też w tańcu ( podobnie do wczorajszego) :

            http://www.youtube.com/watch?v=n90yGON9ocM&feature=related

            i jak zwykle Jesienin

            Otwórzcie mi, stróże anieli
            &#9650;
            tłum. Władysław Broniewski

            Otwórzcie mi, stróże anieli,
            Błękitne podwoje dni!
            O północy anioł w bieli
            Z moim wiernym koniem znikł.

            Koń mój Bogu niepotrzebny!
            Koń mój &#8212; siła ma i moc!
            Słyszę: gryzie łańcuch srebrny,
            Rży radośnie w głuchą noc.

            Widzę: pędzi wśród zamieci,
            Targa gniewnie gruby sznur.
            Jak z miesiąca z niego leci
            Sierść bułana w kłęby chmur.

            1917

            Pozdrawiam



          • RE: rosyjski tydzień w dźwięku

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-06, 23:44:14               Odpowiedz

            w ramach rosyjskiego tygodnia Anny Achmatowej wiersz polecam

            Na szyi drobnych sznur korali.
            W szerokiej mufce chowam ręce,
            Wzrok z roztargnieniem błądzi w dali
            A oczy nie zapłaczą więcej.

            I bledsza jest niż jedwab lila
            Twarz moja od przeczucia losu
            I brwi dosięga mi co chwila
            Nie zakręcony pukiel włosów.

            I nie podobny jest do lotu
            Mój chód powolny,jak u chorej.
            Jak gdybym dotykała stopą
            Tratwy a nie parkietu wzorów.

            Usta oddechem rozchylone,
            Mgła dziwna oczy mi przesłania,
            I drżą do piersi przytulone
            Kwiaty naszego niespotkania.

            tłum. GINA GIEYSZTOR



















          • RE: czy to skarga?...................

            Autor: impresja   Data: 2009-07-07, 08:39:24               Odpowiedz

            Jak na mój gust to w świątyni d. jest za:
            -za dużo muzyki-:),
            -za dużo poezji-:),
            -za dużo rozmów-:),
            -za dużo filmów-:),
            i dlatego nie.....śmiało.....poproszę o
            C I S Z ę.
            Wielką,Ogromną,Ciszę...... w każdej formie.-:)
            Dziękuję.
            P.S.
            Może na początek kordi np.wiersz o Ciszy?,podasz?
            Serdecznie,cicho pozdrawiam i cichego dnia życzę.-:),całego.-:)



          • RE: czy to skarga?...................

            Autor: zelda   Data: 2009-07-07, 11:53:08               Odpowiedz

            A ja nie chce ciszy. Nie wyobrażam sobie życia bez muzyki.

            Matyldo, Kordygardo, chciałam dla was ściągnąć coś z muzyki Zygmunta Preisnera, szczególnie lubię soundtrack z "podwójnego życia Weroniki" Kieślowskiego, ale niestety, albo mi zabrakło umiejętności, albo możliwości technicznych mojego mobilnego internetu.
            Tak cicho sie o nim zrobiło w ostatnich latach, nie wiem, co sie z nim dzieje, poza tym, że chyba mieszka w usa. Szkoda, bo jego muzyka porusza każdego.
            Spróbujcie.
            A na razie na rozpędzenie smutków Matyldy, że mało gości ( nie martw sie to wakacje, na tapecie głownie będzie miłość, dopiero potem kontemplacja:))

            http://www.youtube.com/watch?v=CIM6Ivt5iy0&feature=related



          • .więc jak ??????...............

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-07, 15:41:18               Odpowiedz

            Może jakieś zebranie trzeba zrobić i ustalic co dalej ?
            A moze wakacje sobie zrobimy ,jak Mati już te egzaminki zda...
            Tymczasem ,znalazłam coś na okoliczność zastanawiania się.


            FAUX PAS

            Zadzwoniłem ,a tu sie nie dzwoni
            Zapukałem , a tu sie nie puka.
            Otworzyłem drzwi , a tu się nie otwiera drzwi.
            Wszedłem ,a tu sie nie wchodzi.
            Wytarłem buty ,a tu sie nie wyciera butów
            Otworzyłem usta ,a tu sie nie otwiera ust.
            Zapytałem ,a tu sie nie zadaje pytań.
            Zaśpiewałem , at u się nie spiewa.
            Zawróciłem , a z tąd się nie zawraca.
            I wyszedlem , a z tąd sie nie wychodzi
            Co za miejsce , pmyślałem , a to żadne miejsce.
            W jakim czasie , a to żaden czas.
            Mówię byłem , a to niebywałe.


            tadeusz karpowicz

            Pasuje idealnie , czyż nie????

            /Dla poprawy deszczowego nastroju , propnuję film ,p t.
            DWA DNI W PARYŻU ,zapraszam do kina........



          • dla mnie boooommmmbbbaaaa.......

            Autor: impresja   Data: 2009-07-07, 16:54:22               Odpowiedz

            kordi
            Od chwili odczytania zapisu Twojego wpisu,to kordi jestem Twoją totalną fanką.-;)
            Dzięki.
            P.S.
            Mati,to Ty jesteś na urlopie?,
            no,nie,.... to takie prozaiczne...,mimo tego dużo słońca
            w Duszy.
            Czekamy na Ciebie.
            Wszyscy?,taaaaaaaaaaaaaaak.-:)



          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-07-08, 02:05:07               Odpowiedz

            Wybaczcie, że Was tak zaniedbuję. Wiem, to karygodne:))
            Dzisiaj już nie dam rady wiele napisać więc zrobię tylko to co w tej chwili serce mi podpowiada:)

            http://www.youtube.com/watch?v=TEVlDb43v-4&feature=related

            Zeldo - a ten fragment dla Ciebie

            http://www.youtube.com/watch?v=u8_-xhV-q9s&feature=related



            Matylda



          • RE: świątynia dumania

            Autor: zelda   Data: 2009-07-08, 17:22:26               Odpowiedz

            Błąd, dlaczego napisałam Zygmunt? Chodziło mi oczywiście o Zbigniewa Preisnera.

            Matyldo, jesteś nieoceniona, wielkie merci:)))

            I jeszcze coś dołączę:

            http://www.youtube.com/watch?v=5pL2Z9w257s&feature=related



          • RE: świątynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-07-08, 17:38:43               Odpowiedz

            Zeldo, ja nawet nie zauważyłam tego Twojego "błędu":), pewnie też ze zmęczenia:)

            wieczorem postaram się do Was odezwać, na razie praca mi nie pozwala delektować się sztuką i życiem:(

            Pozdrawiam gorąco!



          • świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: matylda   Data: 2009-07-08, 21:31:00               Odpowiedz


            Moi Drodzy,

            W nawiązaniu do postu Impresji i odpowiedzi Kordygardy i Zeldy - pomyślałam sobie, że chyba jest potrzebne przemyślenie koncepcji świątyni dumania i ewentualnie przeprowadzenie w niej drobnych remontów:)

            Dlatego proszę Was o wszelkie uwagi co chcielibyście zmienić, co można tutaj polepszyć, może macie jakieś pomysły?:))

            http://www.feniks.biz.pl/images/products/product_215.jpg

            Może zacznę od siebie - trochę przyznaję, brakuje mi w świątyni wskazówek co szczególnie warto przeczytać, co Was ostatnio zainteresowało, zachwyciło - ogólnie większej wymiany myśli. Na razie głównie dzielimy się muzyką i wierszami, ale jest przecież tyle innych wartościowych rzeczy dookoła - np. teatr, wystawy, dobre filmy, książki właśnie. Co Wy na to, może zaczniemy też o tym pisać?

            Z niecierpliwością wyczekuję Waszych uwag:)) Pozdrawiam!!
            Matylda

            http://www.halat.pl/borus1722.jpg



          • RE: świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: trafna   Data: 2009-07-09, 13:37:09               Odpowiedz

            Proponuję kącik robótek ręcznych - wyszywanie, szydełkowanie,robótki na drutach. To też sztuka i to jaka.



          • RE: świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: matylda   Data: 2009-07-09, 13:44:01               Odpowiedz

            Trafna,
            proponuję oduczyć się sarkastycznych i głupich uwag.
            To jednak z największych sztuk w naszym życiu.



          • RE: świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: trafna   Data: 2009-07-09, 21:28:45               Odpowiedz

            Nie wiem gdzie widzisz sarkazm w mojej wypowiedzi? Moja propozycja jest całkiem serio. Jeśli można wyciszyć się muzyką, poezją lub ciekawą rozmową, a takie do tej pory było założenie tego wątku ( tak myślę ), to jak najbardziej można polecić robótki ręczne na niemal wszystkie problemy psychologiczne.Dziwię się, że nigdy o tym nie słyszałaś. Mnie osobiście bardzo uspokaja tzw. dzierganie ręczne i chętnie porozmawiałabym na ten temat. Myślisz, że to nie temat na forum psychologiczne? A muzyka, poezja, tak? A może bardziej wszelkiego rodzaju kłótnie, tak? Jeśli w dalszym ciągu sądzisz, że moja uwaga jest głupia, to życzę owocnego rozwiązywania swoich i cudzych problemów.



          • RE: świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: matylda   Data: 2009-07-09, 21:55:03               Odpowiedz

            Trafna,

            przepraszam:) nie miałam zamiaru Ciebie urazić.
            Mi naprawdę czasami trudno jest ocenić, kto tutaj na forum pisze zgryźliwie a kto nie...

            Odezwałaś się tutaj po raz pierwszy i odebrałam niestety Twoją uwagę jako ironiczny komentarz do mojej prośby. A że napięcie sięgnęło zenitu (i mój "spór" z Ambasadorem również) stąd reakcja. Normalnie pewne bym odpisała inaczej. A co do kłótni - to staram się ich unikać. Szczególnie tutaj. Tym bardziej mi głupio, że sama ją wywołałam:)

            Słyszałam o robótkach ręcznych jako formie terapii. I szczerze mówiąc podziwiam i zazdroszczę wszystkim, którzy lubią taki sposób spędzania czasu. Mi chyba brakuje cierpliwości i wytrwałości. Moja ukochana babcia próbowała mnie nauczyć, ale niestety już nie zdążyła...Zawsze kiedy o niej myślę, widzę jak szydełkuje...
            Może więc napisz coś na ten temat Trafna. Wszyscy się ucieszą. Ja na pewno.

            Pozdrawiam i witam oczywiście:)!
            Matylda







          • RE: świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: trafna   Data: 2009-07-09, 22:08:15               Odpowiedz

            Coś na ten temat? Bardzo proszę. Przebywałam w dzieciństwie w szpitalu ortopedycznym, gdzie przechodziłam ciężką operację. Były tam różne dzieci, jak to dzieci, niektóre spokojne, niektóre nadpobudliwe. Jedną z form terapii była tzw. terapia zajęciowa. Codziennie obowiązkowo po obiedzie dwie godziny różnych robótek. Była zatrudniona na etacie pani, która uczyła nas dosłownie wszystkiego - robót na drutach, szydełkowania, szycia zabawek, wyszywania. Te dwie godziny mijały jak sekundy, a my z niecierpliwością czekałyśmy na następny dzień, kiedy znów mogłyśmy zajmować się czymś pożytecznym i ciekawym. Co najważniejsze, zapominałyśmy o bólu, tym fizycznym jak i tym psychicznym, bo najgorsza była w tym czasie rozłąka ze swoimi bliskimi. Nie wiem czy wiecie, ale w latach sześćdziesiątych nie wolno było rodzicom wchodzić do szpitala na oddział dziecięcy. Tęskniłyśmy okropnie i te zajęcia pozwalały chociaż na trochę zapomnieć o cierpieniu.Teraz, po latach, kiedy bywa mi ciężko, po prostu biorę do ręki nici, szydełko i ....zapominam o Bożym świecie.



          • RE: świątynia dumania - księga wniosków i zażaleń

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-09, 22:32:48               Odpowiedz

            Trafna , jest to Twój sposób na odreagowanie , ale tez
            jakby powrót do tamtych czasów .
            Ja często byłam zostawiana sama w domu i moim ulubionym zajęciem bylo przegladanie książek , miałam nawet taką
            ulubioną , mogłam tak siedzieć z ta książką godzinami ...
            Do tej pory , zeby odreagować , często wchodzę do księgarni , przeglądam tytuły , coć tam poczytuje , spędzam tam duzo czasu , tak naprawde wolę księgarnię od sklepów z ciuchami....
            No i oczywiscie uwielbiam czytać .Polecam mega ciekawą książkę TRZY MIŁOŚCI Cronin
            Książka , opisuje zycie kobiety szukającej Swojego miejsca
            w zyciu od rodziny począwszy ,jako żona , pożniej matka a końcu
            poszukuje pocieszenia w wierze , przebywając w zakonie ...

            Polecam , szczególnie kobietom , matkom zwłaszcza synów ,
            ale nie tylko....
            Uważam , iż książka ta ma ponadczasową treść , relacji , które niestety nie zmieniły sie i zdarzają się do tej pory
            ,czego dowodem jest tematyka różnych postów na tym forum ..

            miłej nocki życzę..



          • RE: świątynia dumania - Labirynt

            Autor: matylda   Data: 2009-07-08, 23:23:42               Odpowiedz

            Zeldo,

            chodziło oczywiście o moje zmęczenie:) chyba się niezbyt jasno wyraziłam:)

            Przesyłam ponownie Preisnera. Wybaczcie ten smutny ton, ale myślę, że czasami nie zaszkodzi nieco nostalgii w życiu.
            Zresztą ktoś w komentarzu do Labiryntu napisał: "Smutek to chyba immanentny&#65279; element wielu utworów Preisnera. Smutek sprzyja zadumie. Wycisza. Lubię go w umiarkowanych dawkach..."

            Smutek (ale taki pogodny mimo wszystko) sprzyja zadumie...hmmm, coś w tym jest.

            Tak więc na dzisiejszą noc ponownie Preisner - Labirynt z Opery Egipskiej. Mój ulubiony fragment.

            http://www.youtube.com/watch?v=g2KLkg2tz6g&feature=related

            A ponieważ podobno tekst pieśni pochodzi z egipskiej "Księgi Umarłych" poniżej przesyłam część spowiedzi umarłego przed bogami, pochodzącej z tejże Księgi. Niesamowite jaka aktualna...

            "Nie grzeszyłem przeciw ludziom, nie szkodziłem poddanym, nie czyniłem nieprawości w miejscu prawdy, nie znałem zła, nie popełniałem grzechów. Nigdy nie starałem się być pierwszym ani też, by dzieła rąk poddanych moich dawano mi wobec innych ludzi, nie stałem się przyczyną nędzy biedaków, nie robiłem tego co jest wstrętne bogom. Nie oczerniałem sługi wobec przełożonego jego, nie stałem się przyczyną głodu, nie stałem się przyczyną płaczu, nie zabijałem sam ani nie kazałem zabijać, nie zadawałem cierpienia nikomu".

            A Księga rozpoczyna się słowami:

            Rzeka płynie na północ, wiatr dmie na południe.
            Każdy człowiek ma swoją godzinę.

            Pokora wobec przemijania, pokora wobec tymczasowości.
            Jak myślicie, dlaczego starożytni piękniej godzili się z tym przed czym my tak desperacko uciekamy?

            W załączeniu egipski sąd ostateczny

            http://elfik2006.blox.pl/resource/800pxEgypt_dauingevekten.jpg


            Dobranoc!



          • RE: .więc jak ??????...............

            Autor: laleczka133   Data: 2009-09-02, 10:07:02               Odpowiedz

            Sorry,ze zwracam uwagę,ale jestem drobną pedantką. Czy ten wiersz był z takimi błędami?? Zepsułam sobie przyjemność jefo czytania. " z tąd" ,przecież tak się nie pisze.



    • RE: światynia dumania - świerszcze

      Autor: adam48   Data: 2009-07-15, 00:06:17               Odpowiedz

      może przypomni się Wam czas wieczorno nocnego przebywania na werandzie ( może spaceru )

      http://www.youtube.com/watch?v=sNFYFOTjRlQ

      jeśli tak przezywacie upojne chwile wieczorową nocą to mnie zazdrość bierze

      pozdrawiam



      • św.dumania - i..... święta góra Hiei nad Kioto.

        Autor: impresja   Data: 2009-07-15, 18:04:15               Odpowiedz

        http://www.geocities.com/czarka_herbaty/index.htm
        Można i tam medytować,czemu by nie?....



        • RE: św.dumania - i..... święta góra Hiei nad Kioto.

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-15, 18:50:34               Odpowiedz

          Witajcie , muszę sie podzielić cudownym wieczorem z pania Joanną Rawik , która wraz ze znanym zapewne wam aktorem Krzysztofem Majchrzakiem ,zaprezentowała swój cudowny reperuar piosenki francuckiej ale tez te nacudowniejsze perełki polskiej piosenki ,
          /Muzykalność jest przywilejem, którym obdarza natura ,uświadomiłam sobie tę prawdę całkiem niedawno.
          kazde spotakanie z orkiestrą jest dla mnie świętem
          Swiat z perspektywy muzyki jest lepszym i bogatszym swiatem / tak cudownie zagajała piękną polszczyzną .....

          Pan Majhcrzak z niesamowitym poczuciem humoru opwiadał o przygodach związanych ze sztuka aktorską a pózniej ,pięknie zagrał ROmantyczne improwizacje Chopina....

          a to tekst jednej z polskich piosenek

          Już przyszedł czas, najwyzszy czas
          podliczyć wszystkie nasze drobne za i przeciw
          choc jeden raz ,jedyny raz
          powiedzieć prawdę o tym co kryje się w nas
          przechodzą dni , za mgłami mgły
          a my pośrodku dni jak wróble wśród zamieci
          nie gniewaj sę , nie zrozum zle

          To w naszym lustrze czas pokazał swoja twarz

          Jan zalewski



    • RE: hiszpańskie rytmy ?

      Autor: adam48   Data: 2009-07-19, 23:58:01               Odpowiedz

      tak, przyszło

      http://www.youtube.com/watch?v=kPhCIKFkfg4



      • świątynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-07-20, 00:51:31               Odpowiedz

        Zeldo,
        dziękuję bardzo za przypowieść! Ogromnie mi dzisiaj pomogła. Dopadła mnie akurat frustracja - że mam tak mało, że powinnam mieć więcej - no a jak przeczytałam to co wysłałaś, zrozumiałam absurdalność mojego rozdarcia.

        Takie przypowiastki są bardzo budujące i mądre. Postaram się też jakieś na przyszłość wyszukać.

        Kordygardo,
        nie masz pojęcia jak bardzo Tobie zazdroszczę, że miałaś okazję zobaczyć i posłuchać Pana Cogito w wykonaniu Zbigniewa Zapasiewicza. Ja sama nigdy nie przyszłam zobaczyć go na scenie. Możliwość była, ale to ja nie miałam czasu, głowy, zapału. I teraz nie mogę sobie tego przebaczyć - nie nadrobię tej straty już nigdy!

        Teatr ze wszystkich sztuk jest chyba najbliższy istocie naszego życia - przelotnej i niepowtarzalnej. Taki Pan Cogito już się nie powtórzy...

        http://junior.blogtrotter.com/dwunasta/golik/zapasiewicz.jpg



        dobrej nocy życzę Wam






        • RE: świątynia dumania

          Autor: adam48   Data: 2009-07-23, 22:56:08               Odpowiedz

          dzisiaj mnie zajął taki oto cytat

          "
          Jeśli nie chcesz być zapomnianym szybko, po śmierci
          albo zaraz pisz rzeczy warte przeczytania,
          albo czyń rzeczy warte opisania. /B. Franklin/
          "

          w sprawie przemijania nieograniczonego bytu w postaci człowieka

          Pozdrawiam

          PS. Dzisiaj bez rytmu i muzyki w gorącą i duszną noc lipcową



    • światynia dumania - a Ty kim jesteś?

      Autor: matylda   Data: 2009-07-20, 01:03:11               Odpowiedz

      Kobieta pogrążona w śpiączce umierała. Nagle odniosła wrażenie, że została wzięta do nieba i stoi przed Sądem.
      - Kim jesteś? - rzekł do niej Głos.
      - Jestem żoną burmistrza - odparła.
      - Nie pytałem, czyją jesteś żoną, ale kim jesteś?
      - Jestem matką czworga dzieci.
      - Nie pytałem, czyją jesteś matką, ale kim jesteś.
      - Jestem nauczycielką.
      - Nie zapytałem, jaki masz zawód, ale kim jesteś.
      I tak dalej. Niezależnie od tego, co odpowiedziała, nie wydawało się to być zadowalającą odpowiedzią na postawione pytanie: "kim jesteś?"
      - Jestem chrześcijanką.
      - Nie pytałem, jaką religię wyznajesz, lecz kim jesteś.
      - Jestem ta, która co dzień chodziła do kościoła i zawsze pomagała biednym i potrzebującym.
      - Nie pytałem, co czyniłaś, ale kim jesteś.
      W końcu, najwidoczniej przesłuchanie okazało się niezadowalające, bo została z powrotem przysłana na ziemie. Gdy wydobrzała po chorobie, postanowiła odkryć, kim jest. I na tym polegała cała różnica.

      Twoim obowiązkiem jest być. Nie być kimś ani też nikim - bo w tym leży chciwość i ambicja - nie być tym lub tamtym - a więc uwarunkowanym - ale po prostu być.



      • RE: światynia dumania - a Ty kim jesteś?

        Autor: adam48   Data: 2009-07-20, 15:29:50               Odpowiedz

        Matyldo !
        Pięknymi słowami opisałaś stawania się, zrozumienia podstawy "być".
        Zainspirowałaś.
        Podzielę się, że gdy widzę swoje "być", przychodzą pytania zadane przez ciebie "kim jestem?". Patrzę na siebie i widzę , że "jestem", a tej fakt pobudza mnie do poszukiwania odpowiedzi na "jak być lepszym ? ". Zagubiłem się , gdy to "lepszym" stało się dominujące.

        Dzisiaj poszukuję i pragnę zmienić wszystko na budowanie SWOJEGO NOWEGO ŚWIATA, gdzie "jestem" i "będę" staną się jednoczesne, może iluzja to jest? . Nie wiem.

        Przy okazji :

        http://www.youtube.com/watch?v=3aleqP09o80&feature=response_watch

        choć podczas rozważań wolę klasyczne wykonanie.

        Pozdrawiam.



      • RE: światynia dumania - a Ty kim jesteś?

        Autor: adam48   Data: 2009-07-20, 22:50:04               Odpowiedz

        KIM JESTEM ?
        jestem bytem , który pragnie BYĆ
        jestem bytem , który pragnie KOCHAĆ i być KOCHANYM
        jestem bytem , który dla MIŁOŚCI potrafi zaprzeczyć swojemu JESTEM
        jestem bytem , który potrafi w swojej złości ranić innych
        jestem bytem , który szczyci się tym , że JEST
        jestem bytem , który odmierza czasem swoje istnienie
        jestem bytem , który w bezkresie swoich myśli poszukuje PRAWDY
        jestem bytem , który dąży do nieosiągalnej doskonałości
        jestem bytem , który czuje
        jestem bytem , który myśli

        jestem człowiekiem ?

        http://www.youtube.com/watch?v=ef-4Bv5Ng0w



        • RE: światynia dumania - a Ty kim jesteś?

          Autor: matylda   Data: 2009-07-21, 00:32:34               Odpowiedz

          Ładne i bardzo mądre te Twoje słowa Adamie:)

          Dziękuję za komplement ale niestety to nie ja wymyśliłam tą przypowiastkę. Nie znalazłam autora a i nie wpadałam też na to, że ktoś pomyśli, że to ja sama:). Ale to chyba nie powinno mieć znaczenia, w tym przypadku liczy się treść a nie autor.


          A teraz kolejna refleksja na temat tego kim jesteśmy (?) kim możemy się stać...

          śpiew: Anna Szałapak, muzyka: Zbigniew Preisner, słowa: Czesław Miłosz (niestety obraz nie za bardzo dopasowany do klimatu piosenki ale zdjęcia przyznaję prześliczne)
          A na końcu sam Miłosz recytuje swój wiersz...

          http://www.youtube.com/watch?v=-RrQnulB7Kk

          Do polityka

          Kto ty jesteś, człowieku
          Zbrodniarz, czy bohater?
          Ty, którego do czynu
          Wychowała noc
          Oto starca i dziecka
          W ręku dzierżysz los
          I twarz twoja zakryta
          Jak Golem nad światem
          Kto ty jesteś, człowieku?

          Czy obrócisz w popioły
          Miasto czy ojczyznę?
          Stój! Zadrżyj w sercu swoim
          Nie umywaj rąk
          Nie oddawaj wyroku
          Niespełnionym dziejom
          Twoja jest waga
          I twój jest miecz

          Ty ponad ludzką troską
          Gniewem i nadzieją
          Ocalasz albo gubisz
          Pospolitą rzecz
          Ciemność nadchodzi...

          Gwarne miasta i pola
          Kopalnie, okręty
          Na twojej dłoni ludzkiej
          Jakże ludzkiej
          Patrz: linia twego życia
          Tędy będzie szła

          Trzykroć błogosławiony
          Po trzykroć przeklęty
          Władco dobra lub zła
          Władco dobra, albo władco zła
          Kto ty jesteś, człowieku?


          Śpijcie spokojnie kochani!



          • RE: światynia dumania - a Ty kim jesteś?

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-21, 20:37:35               Odpowiedz

            Bardzo ciekawe teksty wynajdujecie ,Ania Szałapak
            swoim śpiewaniem .jeszcze większego znaczenia treści nadaję , jest cudowna osobą jej liryczność , oddawanie się nastrojowi , ba sam ubiór nieodmiennie biały sprawia jakby czlowiek anioła słuchał w ludzkiej postaci..

            Ja z kolei wyszukałam taki krótki wiersz ,jeszcze w temacie

            Uczę się Ciebie człowieku.
            Powoli się uczę,powoli.
            Od tego uczenia trudnego
            Raduje się serce i boli.

            O świcie nadzieja zakwita,
            Pod wieczór ,niczemu nie wierzy,
            Czy wątpi, czy ufa -jednako
            Do Ciebie człowieku ,należy.

            Uczę się ciebie i uczę
            I wciąż cię jeszcze nie umiem-
            Ale twe ranne wesele,
            Twą troskę wieczorną rozumiem.

            kołysanka jodłowa Jerzego Liberta.



          • RE: światynia dumania - a Ty kim jesteś?

            Autor: matylda   Data: 2009-07-21, 22:22:09               Odpowiedz

            Witajcie,

            to dziwne - im więcej zastanawiam się nad tym pytaniem tym mniej pewna moja odpowiedź

            no bo właściwie kim jestem?
            Jestem:
            człowiekiem oczywiście(?),
            kobietą,
            Polką i obywatelką UE,
            córką,
            przyjaciółką i znajomą,
            konsumentem,
            wyborcą,
            pracownikiem,
            wielbicielką truskawek i Glenna Goulda,
            zmęczona, szczęśliwa, smutna, zmartwiona...
            głodna
            sentymentalna, dowcipna, niecierpliwa, uparta,
            Matyldą...:))
            jeszcze nie żoną, matką, kochanką :))

            ale to chyba nie do końca ja...tak przynajmniej twierdzi Głos z przypowieści...:) chociaż może objawiam się w każdym z tych wcieleń i dopiero z całej tej mozaiki powstaje właściwy obraz?

            http://republika.pl/blog_jh_4397587/6392021/tr/akt01ramkaopis.jpg

            pytanie - z czego powinnam zrezygnować albo czym stać się bardziej, lepiej...

            dopiero teraz też zdałam sobie sprawę jak często używamy słowa: być - i jak bardzo ono odbiega od jego właściwego sensu.

            BYĆ

            http://artyzm.com/obrazy/malczewski_hamlet.jpg

            jestem (!) ciekawa do jakich wniosków Wy doszliście...Czy jesteście zadowoleni z tego kim jesteście? I czy nie okaże się, że moja lista praktycznie w całości pokryje się z Waszą? Co to znaczy - że jesteśmy tacy sami, chociaż łudzimy się, że niepowtarzalni?

            na razie do przemyślenia parę pomocniczych cytatów

            Jedyne czego żałuję w życiu, to tego, że nie jestem kimś innym.
            Woody Allen

            Jeśli moja teoria względności się potwierdzi, Niemcy okrzykną mnie Niemcem, a Francuzi będą widzieć we mnie obywatela świata. Natomiast jeśli okaże się błędna, dla Francuzów będę Niemcem, a Niemcy stwierdzą, iż jestem Żydem.
            Albert Einstein


            Noszę się z zamiarem napisania książki, której tytuł brzmiałby: "Ja jestem osłem i ty jesteś osłem". Otwarte przyznanie się do bycia osłem, to największe wyzwolenie, coś najpiękniejszego na świecie. Jakże jest to cudowne. Kiedy ktoś by mi powiedział: "Nie masz racji", ja mu odpowiem: "A czego się spodziewałeś po ośle?"

            Anthony de Mello &#8212; Przebudzenie (Świadomość, która nie ocenia)


            Na chwilę tu jestem i tylko na chwilę:
            co dalsze przeoczę, a resztę pomylę.

            Wisława Szymborska &#8212; Zmysł udziału ("Urodziny")

            http://blogs.warwick.ac.uk/images/frailtyofhamlet/2006/12/07/hamlet.jpg


            śpijcie "bądźcie" dobrze!



    • To nie światynia dumania

      Autor: Ciekawyreaktywacja   Data: 2009-07-21, 22:40:56               Odpowiedz

      A wysypisko śmieci.A dumanie nad tym "kim jestem" jest przezabawne:)Jak już tak chcesz to lepiej pomyśl nad tym kim chcesz być,albo kim nie jesteś.A najlepiej przestań myśleć "na głos" bo to tylko daje Ci złudne poczucie "wartości"...:)



      • RE: To nie światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-07-21, 22:57:34               Odpowiedz

        Witaj Ciekawy,

        byłam ciekawa kiedy tutaj się zjawisz, żeby - pozwól, że posłużę się Twoim słownictwem - "zaśmiecić" ten wątek swoimi niemiłymi uwagami. No i proszę, zjawiłeś się w niemal ekspresowym tempie.

        Dziękuję, ale nie potrzebuję Twoich porad odnośnie tego nad czym mam się zastanawiać i czy robić to samotnie czy na głos. Na szczęście na forum nie ma obowiązku czytania cudzych wpisów. Ten brak nakazu dotyczy również Ciebie.

        Pisząc takie rzeczy obrażasz osoby, które pragną się tutaj podzielić swoimi przemyśleniami. Może w takim razie dla odmiany sam zastanowisz się nad tym, jakiemu celowi to służy, co Tobie to właściwie dało? satysfakcję, poczucie spełnionej misji? tylko jakiej?
        chociaż trzeba też obrać wariant, że działasz bezrefleksyjnie...

        Mimo wszystko mam ogromną prośbę - nawet jeżeli Tobie się to nie podoba nie komentuj zgryźliwie postów innych. Nikt Tobie tutaj nic złego nie wyrządził. I nikt Ciebie nie zmusza, żebyś nas odwiedzał.

        pozdrawiam



        • RE: To nie światynia dumania

          Autor: Ciekawyreaktywacja   Data: 2009-07-21, 23:03:51               Odpowiedz

          Mówisz i masz:)Jestem jak superman albo zorro-zawsze się pojawiam gdy mnie społeczeństwo potrzebuje:)Zgryźliwie a szczerze to prawie tak samo,ale jednak pewna różnica jest.Ładnie i dużo piszesz to pogadaj ze szrekiem:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-07-21, 23:21:18               Odpowiedz

            Ciekawy,

            jaka szkoda - taki interesujący nick, a takie monotematyczne gadki...:))

            A tak na koniec - właściwie to dlaczego mam według Ciebie zastanawiać się nad tym kim nie chcę być, kim nie jestem albo kim chciałabym być?

            To podobno właśnie nasze piekło - wracanie do przeszłości albo siedzenie w przyszłości, a nie myślenie o tym co siedzi w nas teraz. To zbędne analizowanie różnych wariatów mojej osoby, ucieczka do tych wariantów, zamiast próba zrozumienia mnie takiej, jaka jestem w obecnej chwili i najprawdopodobniej już zostanę z drobnymi zmianami.

            Ech, trochę się rozczarowałam - twierdzisz, że byłeś w Azji, pewnie miałeś tam do czynienia ze zderzeniem innej kultury myślenia, a jedyne co piszesz to docinki, bardziej w stylu Pingwina z Batmana, niż Supermana. I skoro tak Ciebie my - społeczeństwo - potrzebujemy, to chyba po to, żebyś nam w końcu coś mądrego przekazał:)

            mimo wszystko pozdrawiam

            http://sokratesljoekelsoey.blox.pl/resource/img_3865_zorro.jpg




          • RE: światynia dumania

            Autor: Ciekawyreaktywacja   Data: 2009-07-21, 23:34:19               Odpowiedz

            Ale ja tam tylko jaków pilnowałem:) A myślenie,że taka jesteś i już pewnie zostaniesz to dopiero "mądrość":) Ja moge przekazywać,ale jest takie powiedzonko-gdy uczeń jest gotowy,pojawia się mistrz:)czy jakoś tak,nie wiem,ja to głupek:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-07-22, 00:00:33               Odpowiedz

            Mistrza tu już mamy. Jeden jak na razie nam wystarczał.

            Tak jak przewidziałam "doczepiłeś się" mojego twierdzenia, że jaka jestem taka zostanę.

            Uważam, że powinnam najpierw zrozumieć kim jestem, jaka jestem, czego oczekuję od siebie, żeby móc później konstruktywnie i mądrze zmieniać się na lepsze. Inaczej będą to poszukiwania na oślep.

            Czy jest możliwe upieczenie dobrego ciasta bez znajomości przepisu (przy czym przepis to moja osobowość, do której poznania dążę, a ciasto to zmienne w tej osobowości)? A żeby polepszyć smak ciasta, przepis nadal musi pozostać jego bazą, nawet jeśli składniki i ich proporcje można dowolnie zmieniać. NO i czy dobrym pomysłem jest studiowanie przepisu napisanego po chińsku, bez umiejętności czytania w tym języku? Może najpierw trzeba przejść przez żmudny proces nauki literek chińskich, który trwa latami, żeby potem upiec ciasto w dwie godziny?

            Skoro pilnowałeś jaków, to byłeś w okolicach Tybetu i Indii. Tam mieszkają mądrzy, wyznający buddyzm ludzie. Nie sposób się od nich czegoś nie nauczyć, nawet pilnując tylko ich bydła domowego. (?) Ech, coś ta Twoja reaktywacja nie przypomina zbytnio reinkarnacji...

            http://staropolska.pl/galeria/F0017.gif




    • RE: światynia dumania

      Autor: matylda   Data: 2009-07-22, 00:16:28               Odpowiedz

      A dla Wszystkich na dobranoc (szczególnie dla Mistrzów prawdziwych i udawanych:)) kolejna przypowieść -
      tym razem Coelho "Podręcznik Wojownika Światła"

      "To dziwne - myśli wojownik światła - spotkałem w życiu wielu ludzi, którzy przy pierwszej nadarzającej się okazji, starają się pokazać to, co w nich najgorsze. Zasłaniają swoją wewnętrzną siłę agresją, a lęk przed samotnością kryją pod maską niezależności. Nie wierzą we własną siłę i możliwości, ale bez ustanku przechwalają się nimi na cztery strony świata".

      Wojownik dostrzega tę cechę u wielu mężczyzn i kobiet.
      Nigdy nie daje się jednak zwieść pozorom i milczy, gdy ktoś usiłuje zwrócić na siebie uwagę. Ale wykorzystuje najmniejszą nawet sposobność, by przezwyciężyć własne wady, bowiem inni ludzie bywają wspaniałym zwierciadłem dla nas samych.

      Wojownik korzysta z każdej okazji, by stać się swoim własnym mistrzem.



      Owocnego szukania Mistrza (siebie samego)!
      Ściskam, Matylda



      • RE: światynia dumania

        Autor: Ciekawyreaktywacja   Data: 2009-07-22, 00:30:18               Odpowiedz

        Hahaha.To Ty dlatego takie rzeczy wypisujesz.Przestań czytać tego typu książki bo wyraźnie Ci nie służą:)



        • RE: światynia dumania -- pożegnania - Ciekawy

          Autor: matylda   Data: 2009-07-22, 23:02:25               Odpowiedz



          Głupcy są genialni w niedorzecznościach. Żaden mędrzec nie przewidzi swym rozumem, co ich głupota wymyśli.

          Jan Fedorowicz


          P.S.
          Ciekawy - powtarzam to co napisałam wczoraj: nikt Ciebie nie zmusza do odwiedzin tego wątku.
          Skoro uważasz, że piszę tak beznadziejnie nie widzę powodu, dla którego miałbyś mnie czytać. Wobec tego uprzejmie proszę o zaniechanie niemiłych komentarzy skierowanych do mnie i pozostałych osób, które tutaj zaglądają i zachowują się w stosunku do Ciebie w porządku. Wdawanie się w jałowe spory jest sprzeczne z moją naturą i proszę, żeby to zostało uszanowane. Pozdrawiam.



    • RE: światynia dumania

      Autor: adam48   Data: 2009-07-22, 23:27:29               Odpowiedz

      Niezmierzone, z arabeską porównać można ?

      http://www.youtube.com/watch?v=7IQTP742euo&feature=related

      http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/5/51/Wazir_khan_mosque%2C_tile_art1.jpg

      choć pierwsze raczej nie odpowiada do tematu


      pozdrawiam



      • światynia dumania - a Ty co słyszysz?

        Autor: matylda   Data: 2009-07-24, 00:11:53               Odpowiedz

        Moi mili,
        dzisiaj na dobranoc kolejna przypowieść, miłego czytania i refleksji:)

        "Świerszcz Polny i Moneta"

        Pewien Hindus miał przyjaciela, który mieszkał w Mediolanie. Poznali się w Indiach, dokąd Włoch udał się na wycieczkę. Hindus był przewodnikiem turystów i pokazał mu charakterystyczne zakątki swej ojczyzny.
        Mediolańczyk wdzięczny za to, zaprosił Hindusa do swego miasta. Hindus długo nie mógł zdecydować się na wyjazd, ale w końcu uległ namowom przyjaciela i pewnego pięknego dnia wysiadł na lotnisku pod Mediolanem.
        Następnego dnia mieszkaniec Mediolanu i Hindus spacerowali w centrum miasta. Hindus o czekoladowej twarzy, z czarną brodą i w żółtym turbanie przyciągał spojrzenia przechodniów. Mediolańczyk był ogromnie dumny z egzotycznego przyjaciela. W pewnym momencie na Placu San Balia, Hindus zatrzymał się i spytał:
        - Czy słyszysz również i ty to, co ja słyszę??
        Mieszkaniec Mediolanu, zaskoczony, natężył słuch, ale przyznał że słyszy jedynie wielki hałas wywołany ruchem miejskim.
        - Tu w pobliżu znajduje się śpiewający świerszcz - stwierdził Hindus.
        - Mylisz się - powiedział mieszkaniec Mediolanu. - Ja słyszę jedynie zgiełk miejski. A zresztą tutaj nie ma świerszczy.
        - Nie mylę się. Słysze śpiew świerszcza - upierał się Hindus i zaczął poszukiwania wśród liści kilku nędznych drzewek. Po chwili pokazał przyjacielowi, który sceptycznie obserwował go, małego owada. Wspaniały świerszcz niezadowolony, starła się ukryć przed osobami zakłócającymi jego koncert.
        - Widzisz świerszcza? - spytał Hindus.
        - Rzeczywiście - przyznał Mediolańczyk.- Wy Hindusi macie słuch bardziej wyostrzony od białych...
        - Tym razem Ty się mylisz - uśmiechnął się mądry Hindus. - Zobacz tylko...
        Hindus wyciągnął z kieszeni małą monetę i rzucił ją na chodnik. Natychmiast cztery czy pięć osób odwróciło się i spojrzało.
        - Widziałeś? - spytał Hindus. - ten pieniążek zadźwięczał o wiele słabiej od śpiewu świerszcza. A jednak tylu białych usłyszało go.



        • RE: światynia dumania - a Ty co słyszysz?

          Autor: roztropna   Data: 2009-07-24, 00:33:56               Odpowiedz

          piękna przypowieść ,też chciała bym słyszeć świerszcza .Ale słyszę chyba monetę ......... i to mnie smuci .Ale muszę zaglądać do Was i mam nadzieję ze kiedyś usłyszę....dobranoc wszystkim.



        • RE: światynia dumania - a Ty co słyszysz?

          Autor: adam48   Data: 2009-07-24, 08:40:27               Odpowiedz

          Mati
          co do myśli zawartej pozwolę sobie na cytat fragmentu wiersza Stachury

          "Nie brookliński most
          Lecz na drugą stronę
          Głową przebić się
          Przez obłędu los -
          To jest dopiero coś!"

          chciałbym tak !

          pozdrawiam



        • RE: światynia dumania - a Ty co słyszysz?

          Autor: mistrz   Data: 2009-07-25, 18:52:55               Odpowiedz

          Sorry zadumałem się, oczywiście ja słyszę świerszcza ale ten brzęk monet jest coraz głośniejszy...
          Piękna przypowieść-szkoda że tak mało ludzi bierze sobie takie rzeczy do serca-byłoby mniej problemów, wpisów na tym forum...
          A wszystkich których coś dręczy zapraszam do wysłuchania powyższego utworu mojego mistrza i dedykuję cytat: "głowa do góry gdy dzień wstaje rano, od tego są nogi by łazić na nich" przecież to takie proste:)



    • RE: świat baśni-świat emocji

      Autor: adam48   Data: 2009-07-25, 22:37:29               Odpowiedz

      Pierwszy dzień minął.
      Festiwal Wagnerowski w Bayreuth

      pozwolicie , że w obrazach opowiem o tym co przeżyłem podczas transmisji radiowej (Tristan i Izolda)

      http://www.youtube.com/watch?v=POAFr8aHTkY&feature=related
      http://www.youtube.com/watch?v=LcEO54iY5hk&NR=1
      http://www.youtube.com/watch?v=cCXxr44gh0U&feature=related

      pozdrawiam



      • RE: świat baśni i natury - świat emocji

        Autor: matylda   Data: 2009-07-26, 09:51:50               Odpowiedz

        Adamie,

        Dziękuję - muzyka piękna, a Ty od dłuższego już czasu jesteś wiernym bywalcem i najbardziej troskliwym opiekunem świątyni! Dziękuje Tobie za to, bo mi już niestety czas nie pozwala tak często się do Was odzywać.

        Roztropna - witamy! Mam nadzieję, że dotrzymasz słowa i będziesz ku naszej radości jak najczęściej do nas zaglądać:)

        http://www.twoje-tapety.com/images_cache/59041514brama-wej.jpg

        A dla nas wszystkich na owocną niedzielę i refleksyjne rozpoczęcie kolejnego tygodnia ponownie Coehlo:

        Dlaczego Bóg stworzył człowieka dopiero szóstego dnia?

        Grupa mędrców spotkała się pewnego dnia na zamku w Akabarze, aby rozprawić nad dziełem Boga. Chcieli dowiedzieć się , dlaczego Bóg stworzył człowieka dopiero szóstego dnia.
        - Pragnął najpierw uporządkować wszechświat, abyśmy mieli wszystkie jego cuda do naszej dyspozycji - powiedział jeden z mędrców.
        - Chciał najpierw sprawdzić, jak mu się powiedzie ze zwierzętami, aby z nami nie popełnić tych samych błędów- twierdził inny. Na spotkaniu pojawił się pewien mądry żyd, któremu przedstawiono temat dysputy.- Jak myślisz, dlaczego Bóg stworzył człowieka dopiero ostatniego dnia?
        - To bardzo proste - odparł mędrzec. - Uczynił tak dlatego, abyśmy za każdym razem, kiedy nasza duma jest urażona, mogli przypomnieć sobie, że w Boskim planie nawet mniejszy komar miał przed nami pierwszeństwo.

        http://www.ramones.freehost.pl/natura/las_2_.jpg


        Miłej niedzieli,
        Matylda



        • świat baśni, natury i rękodzielnictwa

          Autor: matylda   Data: 2009-07-26, 15:25:56               Odpowiedz

          A tak przy okazji...

          Trafna,
          śniłaś mi się dzisiaj - siedziałam przy stole, a obok mnie nagle kobieta w czarnej sukience zaczęła szydełkować. Jak się na nią popatrzyłam to wiedziałam, że to Ty.
          Wyglądałaś na zadowoloną, ciekawe skąd ta czarna sukienka - mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku...

          To pewnie dlatego tak śniłam, ponieważ tak zaniedbałam tematykę robótek ręcznych. Trochę próbowałam coś na ich temat znaleźć i okazało się, ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, że istnieje ogromna ilość różnych form terapii. Przesyłam w załączeniu przykładowy link - może ktoś coś odnajdzie odpowiedniego dla siebie? Ja chyba zupełnie nie mając świadomości nazwy stosuję ergoterapię i muzykoterapię...Ale miło wiedzieć, że jest jeszcze wiele innych sposób na wyrzucenie złych emocji.

          http://www.dpsostrowlubelski.pl/ostrow/index.php?option=com_content&view=article&id=133&Itemid=89&bb71152507fb25986d6151fa9c17afa1=363861ce95aca156d393898728588dc3


          Ściskam:) Trafna - pastelowej sukni i pogodnej niedzieli życzę:))

          http://www.monet.galeria.lap.pl/obrazy/1kobieta_z_parasolka2.jpg

          http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/7/7d/Pierre-Auguste_Renoir_143.jpg/724px-Pierre-Auguste_Renoir_143.jpg

          A ja wracam do książek:
          http://www.zse.pila.pl/strony/biblioteka/malarstwo/jaskiewicz.jpg





          • RE: świat baśni, natury i uczuć

            Autor: adam48   Data: 2009-07-26, 22:57:24               Odpowiedz

            KOMUNIKAT
            Dzień drugi festiwalu : Ryszard Wagner "Śpiewacy norymberscy"
            polecam

            Mati
            proszę, my tu (tak ośmielę się za wszystkich) potrzebujemy Ciebie. Myślę , że też dla Ciebie stanowimy jakąś odskocznie od Twojej prywatnej samotności.



          • RE: świat baśni, natury i uczuć

            Autor: matylda   Data: 2009-07-27, 01:01:40               Odpowiedz

            Oczywiście, że stanowicie.
            Nawet bardzo ważną:)
            Ale moja obecna samotność nie jest kwestią wyboru, a raczej wynika z czynników zewnętrznych (egzamin) - w połowie września powinnam już wrócić do świątyni na dobre:)

            już parę razy w tym tygodniu zdarzyło mi się, że pisałam coś do Was i mi się nie zapisało, a że było to bardzo późno więc nie miałam siły pisać ponownie.

            Dzisiaj na dobrano parę cytatów. Tak sobie pomyślałam - lato, pogoda, uśmiech - uśmiechu nigdy za wiele:))


            Gabriel García Márquez

            Nigdy nie przestawaj się uśmiechać, nawet jeśli jesteś smutny, ponieważ nigdy nie wiesz, kto może się zakochać w twoim uśmiechu.

            Jan Twardowski

            Jeśli jest noc, musi być dzień, jeśli łza - uśmiech.

            Czesław Miłosz

            Jest taka cierpienia granica, za którą się uśmiech pogodny zaczyna.

            Kochani,
            abyście zaczęli jutrzejszy straszny:) poniedziałek od uśmiechu postanowiłam wesprzeć się najpiękniejszym możliwym uśmiechem anioła w postaci człowieka:)

            Audrey Hepburn "Smile"


            http://www.youtube.com/watch?v=UikgACs00SY


            Dobrej nocy:)
            życzy uśmiechnięta od ucha do ucha Matylda



          • RE: świat baśni, natury i uczuć

            Autor: zelda   Data: 2009-07-27, 10:37:41               Odpowiedz

            Adamie, rozbroiłeś mnie co prawda na innym wątku, ale Matylda chyba sie nie obrazi, zwłaszcza, że chce napisać Ci cos miłego.
            W odpowiedzi na moją nieco zartobliwą instrukcję obsługi faceta, napisałeś, że jestem cudowna. Aż sie uśmiechnęłam pod nosem. gdyby mój mąż tak ze mną postepował mielibysmy dużo mniej problemów:))) Nie chodzi o to, że ja w to naiwnie uwierzyłam (piszę to na wypadek złośliwych komentarzy), ale o to, jak może powinno się rozładowywać napiete sytuacje.

            Ciekawa jestem, czy ten sposób postępowania sprawdza Ci sie w życiu?

            pozdrawiam



          • RE: świat baśni, natury i uczuć

            Autor: adam48   Data: 2009-07-27, 21:31:04               Odpowiedz

            Zeldo - twój uśmiech był tego wyrazem, on Tobie powiedział jaka jest odpowiedź na Twoje pytanie. To działa za każdym razem, przyznam się nie moje to działanie. Życzę abyś swojego męża wdrożyła w podobne postępowanie, to od Ciebie zależy.


            Mi dzisiaj , przykro powiedzieć, żal ścisnął gardło. Odszedł i pomiędzy nami już nie będzie Pan Igor Ż. - wyśmienity aktor. W komentarzach usłyszałem , że kończy się nam epoka AKTORÓW z powołaniem , tych co nam zawsze radość przynosili nie zważając na swoje życie w chwili gdy grali.

            Pozdrawiam i pogrążam się w żalu. Jutrzejszy dzień powitajmy radośnie jako nasz jedyny w swoim rodzaju.



          • RE: świat baśni, natury i uczuć

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-27, 23:24:14               Odpowiedz

            Nie martw się...są jeszcze wybitni aktorzy...bracia M...:P



          • świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: matylda   Data: 2009-07-28, 00:24:55               Odpowiedz

            Zeldo,

            oczywiście, że się nie obrażę - cieszę się bardzo, że się odzywasz:)) Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko w porządku! Ja również, podobnie do Adama, uśmiechu życzę, do wszystkiego i pomimo wszystkiego:)

            Ambasadorze,
            witaj, tym razem tutaj:). Czy istnieje malutka szansa, że porzucisz swoją maskę Stańczyka i napiszesz nam tutaj coś na poważnie:)?
            Ten zarzut z książkami to wzięłam sobie poważnie do serca, ale niestety na razie czas mi nie pozwala na wszechstronne cytowanie lektur. Coehlo pod tym względem jest wdzięczny, bo pisze w sposób prosty, a jednocześnie odkrywczy - mimo, że przekazuje nam prawdy niby nam oczywiste.

            Ale oczywiście będę (będziemy) zobowiązana za wszelkie wskazówki:)

            Na razie dla zachęty...brama wieczorową porą:)

            http://kolumber.pl/upload/photos/0008/4329/c804a136d9ff8c975d228373fa154c18_big.jpg

            Pozdrawiam wszystkich!
            Matylda



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-28, 22:15:17               Odpowiedz

            Maske?Hmmmm...zakładając że ją mam...nie mogę:P...a czy na poważne tematy trzeba pisać poważnie?hmmm...zadumam sie nad tym...:P



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: matylda   Data: 2009-07-28, 23:27:41               Odpowiedz

            Gdybyś uważniej przestudiował:) świątynie to znalazłbyś odpowiedz. Co prawda nie moje słowa, ale się całkowicie pod nimi podpisuję:

            Wpis o Glennie Gouldzie:

            "Był szaleńcem zdrowszym od większości ludzi. Trudność polega na tym, że większość śmiertelników nie przyjmuje do wiadomości, iż można mówić lekko i z przymrużeniem oka o sprawach śmiertelnie poważnych".

            nie chodzi o to, żeby pisać o tematach poważnych wyłącznie poważnie, ale nawet w lekkim traktowaniu tych tematów powinien być jakiś sens i treść:) weźmiesz to pod uwagę podczas dumania:)?

            http://www.pinakoteka.zascianek.pl/Wyczolkowski/Images/Stanczyk.jpg

            pozdrawiam



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-28, 23:46:20               Odpowiedz

            no tak...nie Twoje słowa...jak zwykle...:P...a sens i treść zawsze jest...:P



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: matylda   Data: 2009-07-28, 23:52:27               Odpowiedz

            Och Ambasadorze, czasami potrafię też napisać coś od siebie.
            Ale po co męczyć moim słowotokiem, skoro tylu mądrych ludzi napisało i stworzyło tak wiele cennych dzieł? Chodzi tylko o to, żeby jak najwięcej ich odkryć, wspólnymi siłami:)
            pozdrawiam



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-28, 23:59:12               Odpowiedz

            Wspólnymi siłami?...a nie próbowałaś przez google?:P...czy wszyscy ci którz coś napisali są mądrzy?...hmmm...



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: matylda   Data: 2009-07-29, 00:03:45               Odpowiedz

            Nie boisz się o swoją pozycję jak zrobię klasyfikację według mądrości bywalców świątyni? Na razie wypadasz słabo - nie napisałeś nic szczególnie odkrywczego, a wyśmiewać się z innych jest najłatwiej...:) Idziesz na łatwiznę...:(



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-29, 00:10:22               Odpowiedz

            Już to kiedyś,gdzieś napisałem...bardziej niż opinii innych obawiam się własnego sumienia...:P...ja się nie wyśmiewam...tylko się zastanawiam...:P



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: matylda   Data: 2009-07-29, 00:22:13               Odpowiedz

            To się też zastanów dlaczego piszesz takie rzeczy na wątku Zuzi:(. Dziewczyna ma problem i powinniśmy jej jakoś pomóc. Zdenerwowałam się. Idę spać.



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-29, 00:27:47               Odpowiedz

            Bo robimy ze śmierci jakieś wielkie haloo...:P...wg standardowej reakcji ludzi już dawno powinienem się załamać...:P...bardziej powinniśmy obawiać się zdrady(małżonka,przyjaciela) a nie tego co nieuniknione...:P



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: matylda   Data: 2009-07-29, 00:32:08               Odpowiedz

            to jest młoda dziewczyna, która straciła mamę. Nie wymaga wiele - odrobiny współczucia i zrozumienia dla jej bólu. Ona to trochę inaczej odbiera niż Ty - i takie jej prawo.



          • RE: świat baśni, natury, uczuć i Ambasadora

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-07-29, 00:40:35               Odpowiedz

            1-nie młoda...2-mama chorowała kilka lat wiec miała czas by się oswoić z tą myslą...3-sama napisała że nie szuka pomocy itp...więc po co się litujesz???



    • światynia dumania - pożegnania - Wielcy Aktorzy

      Autor: matylda   Data: 2009-07-28, 00:06:07               Odpowiedz

      http://rl.stamina.pl/wp-upload/2007/01/06-drzewa.jpg

      Witajcie,

      Ten miesiąc jest wyjątkowo smutny, zbyt dużo w nim pożegnań...Śmiech (wczorajszy:) przeplatany łzami. Staram się nie zarażać Was smutkiem ale cóż poradzić...niechcianych rozstań nie da się schować do wygodnego kąta.

      Nie zdążyłam jeszcze do końca pożegnać Zbigniewa Zapasiewicza a tu kolejny Wielki Aktor odchodzi. Adamie - coś w tym jest - aktorstwo to misja, zadanie - nie każdy potrafi mu sprostać. Szkoda więc, że tracimy tych prawdziwych aktorów. Jedyne, co można dla nich zrobić, żeby ich w tej misji wesprzeć, to jak najczęściej chodzić ich oglądać w teatrze...dopóki jeszcze są.

      A oto słowa samego Igora Przegrodzkiego:

      "Nie chcę udawać, że jestem kim innym, niż jestem naprawdę, nie będę więc ukrywał pewnego - jak to niektórzy nazywają - konserwatyzmu w moim myśleniu o teatrze. "Konserwatyzm" polega w moim wypadku na tym, że źle toleruję to wszystko, co w Teatrze jest naskórkowe, zewnętrzne, łatwe i fałszywe, nawet gdy jest to oszustwo dokonane z niejakim talentem, zręcznością, pomysłowością lub za przyczyną mody- jest uważane za przejaw prawdziwej nowoczesności...
      Gdy zastanawiam się nad słabościami teatru lub głębszymi przyczynami kryzysu widowni, odnajduję część istotnych odpowiedzi na nurtujące mnie pytania daleko, nieraz bardzo daleko poza teatrem...
      Nie sądzę, by kształt teatru i w ogóle jego przyszłość były uwarunkowane poszukiwaniami estetycznymi. Sądzę, że najważniejsze rozstrzygnięcia zapadną na płaszczyźnie moralno-etycznej. Nie ma dialogu bez uczciwości. W teatrze uczciwość oznacza także zawodowa rzetelność. Pod tym względem współczesny teatr nie jest lepszy od swojej epoki..."


      http://digart.img.digart.pl/data/img/vol2/23/12/download/3674410.jpg


      Spokojnej nocy mimo wszystko,
      Matylda

      P.S.
      W moim rodzinnym mieście wiatr zniszczył cały park - drzewa powyrywane, porozrzucane...Ukochane miejsce wielopokoleniowych rodzin...

      "Śmierć ogrodnika w niczym nie zagraża drzewu. Ale jeśli drzewo będzie zagrożone, ogrodnik umiera dwukrotnie".

      Antoine de Saint-Exupéry - Twierdza (V)

      http://www.iso400.pl/data/media/7/drzewa__3.jpg



      • RE: światynia dumania - pożegnania - Wielcy Aktorzy

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-07-28, 06:40:21               Odpowiedz

        Witam porannie , jak zwylke pięknie Matyldo i o ludziach którzy pozostawili zapisaną kartę ślad dla tych którzy docenili przesłanie sztuki ,i dla pomników przyrody
        które ukojenie nam dają a teraz rzec trzeba dawały...
        Mam potrzebę choćby fragmentu tak znanego wszystkim
        zapisać

        Kochamy wciąż za mało i stale za póżno

        Nie pisz o tym zbyt często lecz pisz raz na zawsze
        a będziesz tak jak delfin lagodny i mocny

        Spiszmy sie kochać ludzi tak szybko odchodzą
        i co nie odchodza nie zawsze powrócą
        i nigdy nie wiadomo mówiąc o milości
        czy pierwsza jest ostatnią czy ostatnia pierwszą


        Spieszmy się
        Jan Twardowski.

        I tu za radą Adama cieszmy sie dniem i czasem nam danym..
        pozdrawiam



    • ś.d. - pożegnania - Wielcy Aktorzy - Zapasiewicz

      Autor: matylda   Data: 2009-07-28, 21:12:09               Odpowiedz

      Kordygardo,

      ogromnie się cieszę, że się odezwałaś:) brakuje Ciebie bardzo w świątyni (Impresji zresztą też:).

      Wiersz księdza Twardowskiego poraża mądrością, oczywistością i w tym kontekście naszą życiową negacją jego przesłania...Bo przecież niby kochamy...tylko niestety najczęściej samych siebie...

      A ja dzisiaj znowu żegnam - spóźnione słowa do Zbigniewa Zapasiewicza, które próbowałam wysłać w tamtym tygodniu...i jeszcze zawsze aktualne jego słowa, a na koniec drobna niespodzianka dla wielbicieli naszego pięknego języka...

      http://bi.gazeta.pl/im/6/6822/z6822846X.jpg

      "Dlatego od trzydziestu lat interesuję się poezją Zbigniewa Herberta, że odpowiada mi jego sposób myślenia o świecie. Korzystam z jego myśli i próbuję się nimi w życiu posługiwać. Rozumiem, co to jest zgodność z własnym sumieniem, o którą on apeluje. Rozumiem, gdy mówi, że trzeba iść, choć na szczęście nie mówi gdzie. W stanie wojennym Herbert miał spotkanie w szkole teatralnej i ktoś go zapytał, dokąd on każe nam iść. A on odpowiedział: "Nie wiem. Pan ma być wierny sobie i iść w kierunku, który panu jest potrzebny. Nie można stać w miejscu, ale kierunku ja panu nie nadaję". To jest piękny pogląd, pełen tolerancji dla drugiego człowieka".

      "Herbert powiedział: "Idź, bo tak zdobędziesz dobro, którego nie zdobędziesz". Znaczy to, że nie można osiągnąć ideału. Zawsze bowiem można być jeszcze lepszym albo jeszcze bardziej dojrzałym. Ludzie przeżywają tragedie, załamania, są alkoholikami, erotomanami, mają za sobą więzienie. Przede wszystkim jednak liczy się suma tych doświadczeń. Im więcej ich jest, tym człowiek staje się bogatszy".

      "Na pewno wiem, że w ocenie postępowania ludzi nie ma jednoznaczności, że powinno ono być zależne od sytuacji, w jakiej człowieka widzimy. Wiem też to, o czym już kilka razy mówiłem: każdy człowiek postępuje w przekonaniu, że racje jego zachowania są uzasadnione".

      Cały wywiad w załączonym linku:
      http://charaktery.eu/artykuly/Codziennosc/530/Zbadalem-mnostwo-charakterow/1/

      "Jeżeli czegoś żałuję w życiu, to właśnie tego, że coś się rozpada na moich oczach. Jestem przekonany, że za 50 lat sztuka aktorska będzie czysto wirtualna. Każdy będzie miał w domu telewizor, w którym będzie kodować akcję wymyśloną przez siebie albo opartą na znanym scenariuszu, obsadzi to wirtualnym aktorem". (Teatr)


      "Ludzkie życie jest rodzajem scenariusza, tyle że nie napisanego z góry, lecz układanego z chwili na chwilę. Jedni ludzie przeżywają życie bogaciej, inni skromniej. Nie wiemy, co zdarzy się za chwilę".


      A teraz prezent dla Was: pożegnanie Zbigniewa Zapasiewicza przez Bibliotekę Narodową. W załączeniu strona, a na niej czytane przez aktora fragmenty Objawień Pańskich i Herberta.

      http://www.bn.org.pl/aktualnosci/71-zegnamy-zbigniewa-zapasiewicza.html

      dodatkowo strona poświęcona Herbertowi: Świat Pana Cogito

      http://www.herbert.edu.pl/cogito/



      Może technika niesie ze sobą izolację ale dla mnie jest wspaniałym darem pozwalającym zbliżyć się do drugiego człowieka...


      Panie Zbigniewie- proszę tylko za bardzo sobie nie pofolgować z Gustawem z tym wypoczynkiem w niebie! Kiedyś przecież muszę zobaczyć Was w końcu na scenie, więc intensywne próby jak najbardziej wskazane...

      http://www.polityka.pl/_gAllery/15/68/87/156887/zapasAmadeusz600.jpg


      Dobranoc...


      P.S. Do jutra gości u nas Dalajlama - mądry i dobry człowiek - prawdziwy autorytet...:) Na szczęście ciągle jeszcze jest z nami i dla nas...Ściskam




    • świątynia dumania - pożegnania - maliny

      Autor: matylda   Data: 2009-07-30, 23:35:42               Odpowiedz

      Witajcie,

      chyba najwyższy czas pożegnać nasz sezon malin:)

      Był wyjątkowo nostalgiczny i smutny ale tez wiele mi uświadomił - przede wszystkim, że czasu coraz mniej...Na kochanie, cieszenie się sztuką i słowem pisanym, na pracę i dzielenie się naszym życiem z innymi, na zdążanie zanim odejdą...


      "Młodzi ludzie teraz żyją w zupełnie innym świecie. Wśród nowych rekwizytów. Robiłem z nimi "W malinowym chruśniaku" Leśmiana, ale jakoś nie mogliśmy się porozumieć. Oni tego świata nie rozumieją. Nie rozumieją tej muzyki łąki, w której brzęczą pszczoły i idzie Dusiołek... Ani tego, że ktoś tam się kocha, w tym upale, w tych malinach... Nie czują tego".

      Z. Zapasiewicz

      Może tego nam właśnie brakuje - radości i zrozumienia prostych rzeczy...? Nie chodzi o to, żeby żyć minimalistycznie. Przeciwnie. Jestem przeciwna minimalizmowi intelektualnemu. Trzeba od siebie wymagać jak najwięcej. Czytać, słuchać, oglądać tylko to co jest wartościowe, mądre i może nas czegoś nauczyć, być otwartym na świat i jego cuda. Ale przy tym wszystkim prostota życia jest jak najbadziej wskazana, taka jaką praktykują mnisi i asceci:)


      W każdym razie na pożegnanie malin, jeszcze raz Malinowy Chruśniak - i tym razem delektowanie się nim w pełni świadomie:)


      Bolesław Leśmian, Marek Grechuta i niezwykle soczysta Krystyna Janda


      http://www.youtube.com/watch?v=GWqC2Vw1hPw

      W malinowym chruśniaku, przed ciekawych wzrokiem
      Zapodziani po głowy, przez długie godziny
      Zrywaliśmy przybyłe tej nocy maliny.
      Palce miałaś na oślep skrwawione ich sokiem.

      Bąk złośnik huczał basem, jakby straszył kwiaty,
      Rdzawe guzy na słońcu wygrzewał liść chory,
      Złachmaniałych pajęczyn skrzyły się wisiory,
      I szedł tyłem na grzbiecie jakiś żuk kosmaty.

      Duszno było od malin, któreś, szepcząc, rwała,
      A szept nasz tylko wówczas nacichał w ich woni,
      Gdym wargami wygarniał z podanej mi dłoni
      Owoce, przepojone wonią twego ciała.

      I stały się maliny narzędziem pieszczoty
      Tej pierwszej, tej zdziwionej, która w całym niebie
      Nie zna innych upojeń, oprócz samej siebie,
      I chce się wciąż powtarzać dla własnej dziwoty.

      I nie wiem, jak się stało, w którym okamgnieniu,
      Żeś dotknęła mi wargą spoconego czoła,
      Porwałem twoje dłonie - oddałaś w skupieniu
      A chruśniak malinowy trwał wciąż dookoła.


      Dobranoc:)

      P.S. Adamie - dziękuję! Gould jak zwykle wzrusza bez umiaru...



      • RE: świątynia dumania - pożegnania - maliny

        Autor: adam48   Data: 2009-07-31, 00:26:42               Odpowiedz

        mati
        pozwolisz , intrygujące słowa wpisałaś odnośnie przyjmowania świata w emocjonalny sposób ( bez szczurów i gonitwy ) zgodny z biciem serc wszystkich

        http://www.youtube.com/watch?v=MsoUIBcl7iw

        http://univ.gda.pl/~literat/teofil/004.htm

        "
        KALINA



        Rosła kalina z liściem szerokiem,

        Nad modrym w gaju rosła potokiem,

        Drobny deszcz piła, rosę zbierała,

        W majowym słońcu liście kąpała,

        W lipcu korale miała czerwone,

        W cienkie z gałązek włosy wplecione.

        Tak się stroiła jak dziewczę młode

        I jak w lusterko patrzyła w wodę.

        Wiatr co dnia czesał jej długie włosy,

        A oczy myła kroplami rosy.

        U tej krynicy, u tej kaliny

        Jasio fujarki kręcił z wierzbiny

        I grywał sobie długo, żałośnie,

        Gdzie nad krynicą kalina rośnie,

        I śpiewał sobie: dana! oj dana!

        A głos po rosie leciał co rana.

        Kalina liście zielone miała

        I jak dziewczyna w gaju czekała,

        A gdy jesienią w skrzynkę zieloną

        Pod czarny krzyżyk Jasia złożono,

        Biedna kalina znać go kochała,

        Bo wszystkie swoje liście rozwiała,

        Żywe korale rzuciła w wodę.

        Z żalu straciła swoją urodę.
        "

        pozdrawiam wierszem T.Lenartowicza



    • ś.d. - powitajmy czereśnie, porzeczki i ...:)

      Autor: matylda   Data: 2009-07-31, 07:46:12               Odpowiedz

      lato oczywiście:) w pełni rozkwitu

      Vivaldi Cztery pory roku - "Lato"

      http://www.youtube.com/watch?v=yY2Ugpst9VY

      "Żadna noc nie może być aż tak czarna, żeby nigdzie nie można było odszukać choć jednej gwiazdy. Pustynia też nie może być aż tak beznadziejna, żeby nie można było odkryć oazy. Pogódź się z życiem, takim jakie ono jest. Zawsze gdzieś czeka jakaś mała radość. Istnieją kwiaty, które kwitną nawet w zimie".
      Phil Bosmans


      http://m1-1.yeppas.pl/th/c42/43a/910/6d833d0350520991953ee5a/file_31351_800x600_watermark.jpg

      "Nie byłoby radości bez smutku".
      Kornel Makuszyński

      "Prawdziwa radość jest rzeczą poważną".
      Seneka Młodszy

      http://konkurszdjec.upclive.pl/original/456671/lato/kwiaty_lato.jpg


      Miłego dnia:))
      Matylda



      • RE: ś.d. - powitajmy czereśnie, porzeczki i ...:)

        Autor: adam48   Data: 2009-07-31, 17:59:31               Odpowiedz

        w tym pięknym zmienianiu pór zobaczymy głębię , odzwierciedloną we wspominaniu byłych

        CZEGO NAM POTRZEBA

        Daleko, daleko
        Te wody już cieką,
        Przy których widziałem,
        Przy których słyszałem,
        Co tu wyśpiewałem.
        I dęby spróchniały,
        Co przy chacie stały,
        Pod których konary
        Siadał dudarz stary,
        Co się po wsiach włóczył
        I piosneczek uczył.
        Ale w myśli mojej
        Wszystko żywo stoi.
        Sosna rosochata
        I na łące rzeczka,
        Kędy jaskółeczka
        Latała skrzydlata,
        A białe gołębie
        Siadały na dębie,
        A w oknie siadała
        Panieneczka biała,
        Co pieśni śpiewała.

        Ach, w niebie kraj taki
        Jak polskie równiny,
        A jakie chłopaki,
        A jakie dziewczyny,
        Ach, Boże jedyny!

        A Wisła, ta rzeka,
        Co w morze ucieka,
        Co siwa u brzegu,
        A modra z daleka,
        Gdzie płynąc na tratwie
        Flis przygrywa dziatwie
        I wiezie za morze
        Mazowieckie zboże,
        Ach, Bożeż mój, Boże!

        A każdziuchne pole
        Równe jak po stole,
        To jak z ciepłą wiosną
        Pszenice porosną,
        A zboże kłosieje,
        A wiater powieje,
        To zda się w tym zbożu,
        Że płyniesz po morzu,
        Tak wietrzyk kłosami
        Buja jak falami.

        Och, kraj nasz tak błogi,
        Że widząc te niwy,
        Choć człowiek ubogi,
        A jednak szczęśliwy
        I takiej natury,
        Że się nie oddali,
        Choćby mu dawali
        Nawet złote góry.
        Zielona dąbrowa,
        Stado koni biega,
        A jak się wierzbowa
        Fujarka rozlega?
        A jak się tam bawią,
        Jakie bajki prawią?
        Toteż, dawniej, było,
        Wszystko się bawiło,
        Tak w tym kraju milo.
        Teraz tam inaczej,
        Teraz nie zobaczy
        Tych wszystkich radości,
        Same tam żałości.
        To po dawnych dworach
        Srebro stało w worach,
        Na srebrze jadali,
        W jedwabiach chadzali,
        Teraz jedzą z gliny,
        Mój Boże jedyny!

        Lecz choć nie ma wiela
        Bogactwa, wesela,
        Chociaż więcej biedy,
        Niźli było kiedy,
        Wspomnij jeno komu,
        Że ma odejść z domu,
        I z domu, i z kraju,
        Łzami się obleje,
        Na śmierć zatęsknieje
        Po ojczystym raju.

        Nic by nie potrzeba
        Do naszego nieba,
        Jak tylko swobody,
        Równości i zgody.

        O, dajże to, Panie,
        Niechaj się tak stanie
        Dla polskiej krainy,
        Mój Boże jedyny!

        http://univ.gda.pl/~literat/teofil/008.htm

        http://www.youtube.com/watch?v=I1XzfubL53Y



      • RE: ś.d. - wielkie wspominanie

        Autor: adam48   Data: 2009-08-01, 21:25:20               Odpowiedz

        Pozwolę sobie przytoczyć zdanie profesora Kołakowskiego o wspomnieniu dnia pierwszego wielkiego "Powstania Warszawskiego". (nie mogę zacytować, nie znalazłem)

        Profesor wyraził zdanie, że Powstanie pomimo przegranej przyniosło nam wielką wartość duchową dla przyszłych pokoleń.

        Chwała tym co uczestniczyli w tym wydarzeniu za przesłanie dla nas.

        Wspominając tych co oddali swe życie, niech w zadumie pomoże nam wysłuchanie :

        http://www.youtube.com/watch?v=4l672HYgzow&feature=related



        • RE: ś.d. - wielkie wspominanie i ...............

          Autor: impresja   Data: 2009-08-01, 21:58:57               Odpowiedz

          http://twym-aniolem-pl.bloog.pl/kat,331386,index.html?ticaid=687d5
          może i to.....



          • RE: ś.d. - wielkie wspominanie i godzina W

            Autor: matylda   Data: 2009-08-02, 09:22:07               Odpowiedz

            Witajcie,

            Adamie, Impresjo - dziękuję, że wczoraj nie zapomnieliście o tej ważnej rocznicy.

            Ja wczoraj pierwszy raz mogłam w niej uczestniczyć nie tylko duchem ale i ciałem:) Godzinę W spędziłam przy pomniku Powstania Warszawskiego, w miejscu, w którym ostatni powstańcy Starówki zeszli do kanału.

            http://www.blog.sobanek.com/_gal/PPW_01.jpg
            http://www.blog.sobanek.com/_gal/PPW_03.jpg
            http://elib.kkf.hu/poland/lengyel/history/picen/clip_image031.jpg
            http://lh5.ggpht.com/_-3ttzNNKGFU/RX8fmIPhaaI/AAAAAAAABM0/8VjEVn_HODo/IMG_8471.jpg
            http://www.gover.pl/userfiles/publikacje/powstanie_d-large.jpg
            http://dziedzictwo.ekai.pl/_album/1040,500,q.jpg
            http://www.zwoje-scrolls.com/zwoje40/kanaly5.jpg

            Bardzo się cieszę, że do syren przyłączyły się kościelne dzwony i że tak dużo ludzi przyszło uczcić pamięć walczących.

            Myślę, że nie ma sensu tutaj dyskutować, czy Powstanie miało sens czy nie. Nie wszystkie zjawiska nie da się skalkulować, wyliczyć, przewidzieć...Pozostawmy więc pewne pojęcia takimi jakie są, bez dopisywania im dwuznaczności...

            Bohaterstwo, Poświęcenie, Patriotyzm, Duma...


            http://www.youtube.com/watch?v=7qLNsIP2_eY









          • ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: matylda   Data: 2009-08-02, 20:34:13               Odpowiedz

            Czym jest Honor? Co oznacza dla naszej generacji? Dla polityków, dziennikarzy, duchownych? Czy rozmawiamy o nim w naszych domach, z naszymi dziećmi? A może uważamy, że to coś wstydliwego - dyskusja o Honorze - że to pojęcie zbyt górnolotne, przeznaczone jedynie dla bohaterów narodowych?
            Dobrze, że chociaż poprzednie pokolenia potrafiły nam pięknie pokazać, co oznacza dla nich Honor i Duma narodowa. Ale skoro one pozostały honorowe w sytuacjach ekstremalnych to dlaczego nam tak trudno jest być teraz dumnym i lojalnym wobec Ojczyzny...

            do refleksji...

            "Pokój jest na pewno celem ciężkiej i wytężonej pracy dyplomacji polskiej. Po to, aby to słowo miało realną wartość, potrzebne są dwa warunki : 1) pokojowe zamiary, 2) pokojowe metody postępowania. Jeżeli tymi dwoma warunkami Rząd Rzeszy istotnie się kieruje w stosunku do naszego kraju, wszelkie rozmowy, respektujące oczywiście wymienione przeze mnie uprzednio zasady, są możliwe. Gdyby do takich rozmów doszło - to Rząd Polski swoim zwyczajem traktować będzie zagadnienie rzeczowo, licząc się z doświadczeniami ostatnich czasów, lecz nie odmawiając swej najlepszej woli.

            Pokój jest rzeczą cenną i pożądaną. Nasza generacja, skrwawiona w wojnach, na pewno na pokój zasługuje. Ale pokój, jak prawie wszystkie sprawy tego świata ma swoją cenę, wysoką, ale wymierną. My w Polsce nie znamy pojęcia pokoju za wszelką cenę. Jest tylko jedna rzecz w życiu ludzi, narodów i państw, która jest bezcenną. Tą rzeczą jest honor".

            Przemówienie Ministra Becka z dnia 5 maja 1939 r.


            http://www.youtube.com/watch?v=sepbDGP964A



          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: ania7   Data: 2009-08-02, 23:25:03               Odpowiedz

            Bo o honorze nie należy prowadzić referatów, nie trzeba robić pokazówek, tylko trzeba tak wychowywać nasze dzieci, żeby one nie używając tego szumnego słowa, wiedziały o co chodzi. Teraz jest dużo patosu. Wszędzie. W szkole, w sali sejmowej, w Kościele. A to wszystko pustka. Nic nie znaczące słowa.
            Teraz z innej mańki... Nie jestem w stanie przeczytać wszystkich Waszych wpisów w świątyni, więc nie wiem czy się nie powtórzę, ale chcę Was zaprosić w moje magiczne miejsce. W Bieszczady. Te głębokie, gdzie nie ma jeszcze cywilizacji (i oby nie było). Trafiłam tam 10 lat temu, gdy uciekałam przed ludźmi i trochę przed samą sobą. Pojechałam na święta Bożego Narodzenia do Jaworca k/ Kalnicy. Z trójką dzieci i dwoma psami. Ludzie tak po prostu dali mi jeść, pościelili łóżka o nic nie pytając. O szóstej szliśmy do lasu zostawić zwierzętom jedzenie. Bo mróz i śnieg. Moje dzieciaki z plecakami pełnymi chleba i obierek szły twardo, bo tam gdzieś są potrzebujące zwierzaki. Nie było prądu, wiec zamiast telewizora mieliśmy książkę, gitarę i śpiewnik. I ludzi takich jak my. Poranionych, opuszczonych, uciekinierów, którzy razem gotowali, razem łowili pstrągi na kolację i śpiewali piosenki do poezji Stachury. I o nic nie pytali. Gdy w Wigilię pewien chłopak nie wrócił na czas ze szlaku, wszyscy poszli go szukać. Nie ważne, że mróz, że ciemno, że wilki. Tam być może człowiek nas potrzebuje... Znaleźliśmy. O mało nie zamarzł. Obok bacówki był stary cmentarzyk, a na nim parę bezimiennych grobów. Jacyś żołnierze. Chodziliśmy zapalić znicze. Moi synowie wystrugali krzyż, bo jeden sie połamał. Tak po prostu. Ja nie musiałam im mówić co to jest honor. Po co używać tak wielkich słów?
            Byłam tam parę dni temu. Ludzi, którzy tam mieszkali i prowadzili bacówkę, wyrzucono, żeby zrobić miejsce pewnemu politykowi z ustami pełnymi sloganów i honoru. Nikt nie dokarmia już zwierząt o szóstej rano. A cmentarzyk? Aż bolało fizycznie, gdy tam weszłam. Nie ma nawet krzyży, wszystko zarośnięte. Tym honorem z przemówień. I nikt taki jak ja już tam nie trafia, bo nikt za darmo nie nakarmi, nie pościeli łóżka... Położyłam się na połoninie i patrzyłam w niebo. Tego jeszcze nikt nie rozp...Pozostała miłość do moich ukochanych Bieszczadów.



          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: adam48   Data: 2009-08-02, 23:52:50               Odpowiedz

            aniu7
            nie dopisałaś :
            Krywe, Tworylne, Zawój
            Sine Wiry
            Szmaragdowe jeziorko ( osuwisko )
            Spisówka

            wrześniowe rykowisko
            http://www.youtube.com/watch?v=3K6qgb_zqZs

            polecam w miejscu gdzie wpada Wetlinka do Solinki
            (połowa drogi pomiędzy Polankami a Bukiem)


            Tam gdzie od lat stoi Spisówka, mieszkał Pan Tadeusz
            w dolinie Solinki czerpał wodę dla siebie i koni
            zimową porą drewno zrywał
            zimową porą bywał sam na starość
            nie opuścił swojej Spisówki, (baraku robotniczego)
            tam wiosną rychtował drogi
            latem przygarniał turystów
            jesienią zbierał owoce lasu, przyrządzał Kanie wyśmienite
            rydze - to bajka smakowa (nie zapomnę)
            zimą ze Spisówki wieczorem gdy słońce kryło się za góry, zawsze dym z komina strzelał w górę
            a na gościnę można było liczyć zawsze, opowieści o górach i ludziach tam mieszkających, a najważniejsze wiele mądrości takich prostych

            pozdrawiam



          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: ania7   Data: 2009-08-03, 00:01:19               Odpowiedz

            Nie dopisałam wielu cudownych miejsc w Bieszczadach, ale jeszcze dalej niż Ty opisujesz. W stronę granicy, jak się idzie na Tarnicę, najlepiej wcześniej wpadając na Małą Rawkę. Zawitać do Biesiska na grzańca, do Krzyśka do Przysłupia na pstrąga i pooglądać jego nowe rzeźby w galerii. W Lutowiskach obejrzeć panoramę Bieszczad. I z ludźmi pod sklepem w Kalnicy pogadać. Tam trzeba po prostu być przez chwilę. Na pewno wrócisz. Bieszczadzkie anioły Cię zawołają.



          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: matylda   Data: 2009-08-03, 00:44:23               Odpowiedz

            Anno7,

            Witam serdecznie i z radością:)

            http://th.interia.pl/40,g4984e68d3286549/i778194.jpg

            Dziękuję za wzruszającą opowieść o Bieszczadach - możesz być spokojna - o nich jak dotąd tutaj nie pisaliśmy:) Ja, wstyd przyznać, jeszcze się w Bieszczady nigdy nie wybrałam. Ale teraz nabrałam na to wielkiej ochoty!

            Nie widzę sprzeczności w naszych wypowiedziach - jestem przeciwna rzucaniu słów i czynów na wiatr i w związku z tym nadużywaniu tych Wielkich Słów.
            Problem w tym, że zaczynamy się ich wstydzić. Czy ludzie dzisiaj mówią o sobie: Jestem patriotą, Polakiem? Jestem dumny z mojego kraju? Kocham Ojczyznę...

            Ja nieczęsto to słyszę. Nawet już wstyd się przyznać do katolicyzmu, bo może to zostać uznane ze nadgorliwość religijną albo brak tolerancji wobec innych wyznań a nawet ateizmu:)

            Mogę Tobie tylko pogratulować mądrego wychowaniu synów. Ale sprzątanie grobów czy wspólne przemierzanie Bieszczad nie wyklucza chyba rozmów o Polsce i co pod tym pojęciem rozumiemy? Z doświadczenia wiem, że często robiłam coś, nad czym się głębiej nie zastanawiałam, a dopiero jakiś bodziec z zewnątrz w postaci książki, muzyki, słów kogoś mądrego uświadamiał mi sens i cel moich działań.

            Dzisiaj mogę z pełną świadomością powiedzieć: jestem dumna z mojego kraju. Z naszej historii, z naszej kultury, z tego, że na tle innych krajów europejskich wypadamy może słabiej ekonomicznie ale za bardziej honorowo. Za to, że potrafimy walczyć o utrzymanie naszej tożsamości. W przeciwieństwie do Niemców, Rosjan, Francuzów nie mamy się czego wstydzić - czas najwyższy uświadomić sobie właśnie, jak wiele mamy powodów do dumy! Dużo pracy przed nami, to prawda, ale mamy solidny fundament - nasz Honor właśnie.

            Czy to brzmi patetycznie? Dla mnie normalnie...Nie widzę w moich słowach nic górnolotnego czy wstydliwego. A im większą mam świadomość mojego patriotyzmu tym większą też chęć polepszania mojego kraju - do bycia dostatecznie godną, żeby w nim mieszkać. Chociażby ze względu na to, żeby życie tak wielu tysięcy Polaków, którzy ginęli w imię Polski nie poszło na marne.

            Pozdrawiam i dobrej nocy!




          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: adam48   Data: 2009-08-04, 00:28:43               Odpowiedz

            ach, co te księżniczki śpiewają :

            http://www.youtube.com/watch?v=eIMzFxQJZJo&feature=related

            zaciekawił mnie ten tekst na ekranie



          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: matylda   Data: 2009-08-04, 00:41:24               Odpowiedz

            rzeczywiście tekst bardzo mądry.
            A ja, jako samozwańcza Księżniczka muszę teraz poczuwać się do mojej roli:

            http://www.youtube.com/watch?v=zwVMbkxO9A8&feature=related

            dobranoc



          • RE: ś.d. - jak my, współcześni, pojmujemy Honor?

            Autor: ania7   Data: 2009-08-04, 12:32:38               Odpowiedz

            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0606&fs=1&f=daily060619.JPG
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0609&fs=1&f=daily060923.JPG
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0606&fs=1&f=daily060622.JPG
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0609&fs=1&f=daily060911.JPG
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0607&fs=1&f=daily060713.JPG
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=wiosna2006&fs=1&f=IMG_0499.jpg

            Może będziecie mogli zobaczyć mój Jaworzec?



          • ś.d. - Bieszczady, Anna i białe zeszyty...

            Autor: matylda   Data: 2009-08-04, 23:09:16               Odpowiedz

            Witajcie,

            Przepraszam, ale bycie Księżniczką to ciężka harówka. Nieco się wyczerpałam:))

            Muszę zmykać spać:)


            Anna - piękne imię - tyle szlachetnych kobiet je nosi - w tym moje ukochane, krakowskie, anielskie Anny...

            Dla Ciebie Anno - w podzięce za piękne zdjęcia...

            Anna Szałapak - Białe Zeszyty

            http://www.youtube.com/watch?v=JdXtZBl3E6M&feature=related


            http://www.e-teatr.pl/pl/zdjecia/krakow/inni_tworcy/szalapak2.jpg

            http://www.africaline.pl/zdj/Image/Anna%20Dymna.jpg


            Dobrej nocy!






          • RE: ś.d. - Adam i jego sen o Odecie...

            Autor: matylda   Data: 2009-08-05, 23:51:56               Odpowiedz

            W podzięce za piękny wpis w krainie Księżniczek


            Taniec Odetty

            http://www.youtube.com/watch?v=Q8nSUBcYk5w&feature=related


            I taniec pozostałych łabędzie:)

            http://www.youtube.com/watch?v=FY4Y1gTO9HE



            Dobranoc



          • RE: ś.d. - Adam i jego sen o Odecie...

            Autor: adam48   Data: 2009-08-06, 02:06:36               Odpowiedz

            Mati

            http://www.youtube.com/watch?v=b44-5M4e9nI

            czyż kiedykolwiek się wyśpię,

            http://www.youtube.com/watch?v=wwFp0nG0kDU

            http://www.youtube.com/watch?v=LmeDILoBdAo

            .............................................................

            czar nam dano oglądać i raczyć się dźwiękim w trakcie zadumy i poszukiwania siebie

            "To drzewo tutaj śpiewa hymn pochwalny ku czci Boga,
            gdy coraz mocniej ukorzenia się w ziemi i wznosi swe
            gałęzie ku powietrzu i światłu w sposób, w jaki nie
            uczyniło tego przed nim żadne inne drzewo i żadne
            inne nigdy nie uczyni."
            Thomas Merton

            pozdrawiam



          • RE: ś.d. - Adam i jego sen o Odecie...

            Autor: ania7   Data: 2009-08-06, 10:29:38               Odpowiedz

            "Na świecie jest całe mnóstwo aniołów i dobrych wróżek, które tylko udają ludzi".
            Fanny Flagg "Smażone zielone pomidory"



          • ś.d. - a Warszawa dalej walczy...

            Autor: matylda   Data: 2009-08-07, 00:42:28               Odpowiedz

            Chłopcy silni jak stal...

            http://www.youtube.com/watch?v=RXIOkdJJlwg

            Józef Szczepański "Ziutek" (batalion "Parasol")
            Autor słynnego wiersza, który przez wiele lat był zakazany...

            uczestnik Powstania Warszawskiego, poeta opisujący Armię Radziecką, czekającą na drugim brzegu Wisły, aż "Powstanie się wykrwawi"
            Ziutek zginął w Powstaniu...wykrwawił się od rany brzucha...

            http://www.blogi.szkolazklasa.pl/privefiles/blog-1862/JozefSzczepanski.jpg
            http://www.blogi.szkolazklasa.pl/privefiles/blog-1862/JozefSzczepanskikolezanki.jpg


            Czerwona zaraza

            Czekamy ciebie - czerwona zarazo
            Byś wybawiła nas od czarnej śmierci
            Byś nam, Kraj przedtem rozdarłszy na części
            Była zbawieniem - witanym z odrazą.

            Czekamy ciebie - ty potęgo tłumu
            Zbydlęciałego pod twych rządów knutem
            Czekamy ciebie, byś nas gniotła butem
            Swego zalewu i haseł poszumem.

            Czekamy ciebie, nasz odwieczny wrogu
            Morderco krwawy tłumu naszych braci,
            Czekamy ciebie - nie żeby ci płacić
            Lecz chlebem witać na zburzonym progu.

            Żebyś ty wiedział - nienawistny zbawco
            Jakiej ci śmierci życzymy w podzięce
            I jak bezsilnie zaciskamy ręce
            Pomocy prosząc - podstępny oprawco,

            Żebyś ty wiedział, jak to strasznie boli
            Nas - dzieci Wolnej, Niepodległej, Świętej
            Skuwać w kajdany łaski twej przeklętej
            Cuchnącej jarzmem wiekowej niewoli...

            Żebyś ty wiedział naszych dziadów kacie
            Syberyjskich więzień ponura legendo
            Jak twoją dobroć kląć tu wszyscy będą
            Wszyscy Słowianie - wszyscy twoi bracia.

            Legła twa armia zwycięska, czerwona
            U stóp łun jasnych płonącej Warszawy
            I ścierwią duszę syci bólem krwawym
            Garstki szaleńców, co na gruzach kona...

            Czekamy ciebie - nie dla nas żołnierzy
            Dla naszych rannych - mamy ich tysiące
            I dzieci tu są i matki karmiące,
            I po piwnicach zaraza się szerzy...

            Miesiąc już mija od powstania chwili
            Łudzisz nas czasem dział twoich łomotem
            Wiedząc, jak ciężko będzie znów potem
            Powiedzieć sobie, że znów z nas zakpili,

            Czekamy ciebie - ty zwlekasz i zwlekasz
            Ty się nas boisz - i my wiemy o tem
            Chcesz, byśmy wszyscy tu legli pokotem
            Naszej zagłady pod Warszawą czekasz.

            Nic nam nie zrobisz - masz prawo wybierać
            Możesz nam pomóc, możesz nas wybawić
            Lub czekać dalej i śmierci zostawić
            Śmierć nie jest straszna - umiemy umierać

            Ale wiedz o tym, że z naszej mogiły
            Nowa się Polska - Zwycięska narodzi
            I po tej ziemi nie ty będziesz chodzić
            Czerwony władco rozbestwionej siły.



          • RE: ś.d. - a Warszawa dalej walczy...

            Autor: adam48   Data: 2009-08-07, 08:20:42               Odpowiedz

            Tajemnica Szczęścia jest ukryta w tym,
            by widzieć wszystkie cuda świata
            i nigdy nie zapomnieć
            o dwóch kroplach oleju na łyżce.

            Paulo Coelho
            -----------------------------------------

            Dla mnie cudem jest CZŁOWIEK
            olejem to krew honoru

            Pozdrawiam.



          • RE: ś.d. - a Warszawa dalej walczy...

            Autor: monikagie   Data: 2009-08-07, 13:56:49               Odpowiedz

            To ja chyba z innej beczki i mniej patriotycznie...

            http://www.youtube.com/watch?v=U8UZKiqOTuw



    • światynia dumania - pożegnania - Matylda:)

      Autor: matylda   Data: 2009-08-08, 00:59:15               Odpowiedz

      http://www.blog4u.pl/szablony/zdjecia/366/indreamsbycosmosueko3.jpg

      Moi drodzy Wszyscy,

      Monikaagie,
      Niezła ta beczka:))
      Witaj w naszej świątyni i baw się dobrze.

      http://www.pruchnik.nazwa.pl/Brama.jpg

      Jestem pewna, że się tutaj Tobą dobrze zaopiekują:)

      Impresjo - mi też się ten październik wydaje odległy:)
      Pysia, Artha, Mistrzu - serdecznie dziękuję za przemiłe życzenia na książęcym wątku:). Wierzę, że z takim zapasem dobrych myśli uda mi się przejść przez sito egzaminacyjne:)
      Artha - powodzenia w Londynie. Trzymam za Ciebie bardzo mocno kciuki!
      Pysia - a tak korzystam z okazji, żeby Tobie napisać, że bardzo dzielna z Ciebie osoba! (to a propos tego co napisałaś na wątku Bóg).

      Nie odchodzę na zawsze i mam nadzieję, że spotkamy się w podobnym składzie.

      To co wyniosłam z tego forum to nauka, że słusznych zdań i opinii jest tyle co ich wyznawców i że wbrew pozorom bardzo trudno jest przekazać w sposób wyważony własne myśli drugiej osobie. Komunikacja jest sztuką cenną i trudną. Dobrze, że możemy wspólnie dyskutować. Nie zgadzam się z tym, że Internet zubaża nasze kontakty z ludźmi. Przeciwnie, dla mnie okazał się wspaniałym środkiem poznania wielu nowych i interesujących osób, którzy bardzo wzbogacili i upiększyli nieustannie pisaną Księgę mojego życia:)

      http://franciszkanska3.pl/files/photo_article/219/v216dkee5ewy.jpg


      A teraz niestety muszę iść czytać znacznie mniej interesujące księgi...:(

      http://www.story.pl/fotka/64/64435_l/Ksi%C4%99ga+nad+ksi%C4%99gami.jpg

      do usłyszenia!
      M.



      • ś. d. - pożegnania - Warszawo ma

        Autor: matylda   Data: 2009-08-08, 01:42:07               Odpowiedz

        dla Zeldy...


        "Zdarzyło się, zdarzyć się musiało" że w moim życiu nic praktycznie mi nie zostało. Najbliższa rodzina, jedna, dwie prawdziwe przyjaciółki, dwie walizki.

        Kiedy już zrozumiałam, że "można żyć bez powietrza" zabrałam walizki i przyjechałam do miasta, którego nigdy nie rozumiałam. "Miasta bez duszy" jak mnie ostrzegano, miasta szarości i brzydkich bloków z moich wspomnień.

        Właściwie to miasto mnie wybrało, nie ja je. Ale to nie ma znaczenia. Od pierwszej chwili, jak tylko poczułam jego energię zrozumiałam, że jeżeli gdzieś dam radę znaleźć w końcu dom to tylko tutaj.

        Kocham Warszawę. I nie rozumiem, jak można jej nie kochać.

        A pokochałam ją tylko dlatego, że teraz jestem w stanie zrozumieć jej historię po przeżyciu mojej.
        To miasto, które kiedyś pyszniło się urodą niczym wytworna dama. To miasto, gdzie tysiące ludzi ze schylonymi głowami szło w ciszy ostatnią drogą, bo nie mogło uwierzyć, że człowiek naprawdę jest zwierzęciem...To miasto, zdeptane nogami licznych wrogów, zniszczone wojną i okupacją, zburzone do ruin, nigdy nie przestało walczyć. To miasto dumne i harde, które poświęciło w walce o honor to co miało najcenniejsze - tysiące szlachetnych, mądrych, młodych ludzi. To miasto, które, mimo że straciło praktycznie wszystko, nigdy nie utraciło godności.

        To miasto nauczyło mnie co naprawdę znaczą słowa "człowieka można zniszczyć ale nie pokonać".

        I z całych sił teraz pracuję, żeby móc kiedyś powiedzieć: Warszawa to ja:)


        "Warszawo ma..."
        http://www.youtube.com/watch?v=M7LSRGURKd4

        "Piosenka o mojej Warszawie"
        http://www.youtube.com/watch?v=V1qkPD0r3v0&feature=related



        • ś. d. - pożegnania - gwiazdy Adama i Matyldy

          Autor: matylda   Data: 2009-08-08, 02:06:16               Odpowiedz

          Adamie,
          A u mnie znowu piękny księżyc!

          Ciekawe jakie Ty dzisiejszej nocy gwiazdy widzisz...Pewnie te same co ja, ale czy aby na pewno:)?

          http://lh5.ggpht.com/_FnRDHqVAZBw/Si10arGJhWI/AAAAAAAAHDc/vHSJXNPEldg/Gwie%C5%BAdzista+noc+nad+Renem+van+gogh.jpg

          Serce mi się ściska jak pomyślę, że tutaj Ciebie praktycznie samego w Świątyni zostawiam...
          Ale nadzieja we mnie duża, że jej teraz nie opuścisz. Chyba Tobie już sądzona rola Klucznika:)

          Ja będę czasami w nocy zaglądać, żeby posłuchać Twoich piosenek...

          "bo nie zapomnisz mnie
          w melodii jest siła zaklęta i czar i moc
          a choć zapomnisz mnie
          piosenkę usłyszysz tę rzewną
          i tęsknić już będziesz na pewno..."

          http://www.youtube.com/watch?v=ESP6xlrineI&feature=related


          Dobranoc:)!



          • RE: ś. d. - pożegnania - gwiazdy Adama i Matyldy

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-08, 02:22:30               Odpowiedz

            Matyldo , każdy ma swoją Warszawę, miejsce gdzie zapuszcza korzenie ,ty juz znalazłaś...
            I jeszcze sie wraca do miejsc swojego urodzenie miłych bardziej lub mniej ale wracasz tam chocby w myślach.
            ..
            Niech ta Warszawa da ci dużo radości i szczęścia , poczuj sie w niej wytwornie jak na księżniczke przystało, zdaj te swoje egzaminy i wracaj do nas...
            I nie zapominaj o mnnie ......



          • ś. d. - pożegnania - sny Kordygardy i Matyldy

            Autor: matylda   Data: 2009-08-08, 02:34:47               Odpowiedz

            Kordygardo,
            widzisz, jednak jakaś telepatia:))

            oczywiście, jak mogłabym o Tobie zapomnieć...:)

            A co do Twoich słów "każdy ma swoją Warszawę"

            dla Ciebie ukochana piosenka moja i mojej mamy, mimo że nie mieszka w Warszawie...

            Sen o ...........

            "Mam tak samo jak Ty miasto moje a w nim...
            najpiękniejszy mój świat
            najpiękniejsze dni
            zostawiłam tam kolorowe dni
            Kiedyś zatrzymam czas
            I na skrzydłach jak ptaaaaak
            będę leciała co sił
            tam gdzie moje sny..."

            Czesław Niemien

            http://www.youtube.com/watch?v=B_P61M36bkY

            A teraz idę Kordygardo śnić:) i Tobie też życzę spokojnych, książęcych snów:)

            P.S.
            I wesprzyjcie tu proszę czasami z Impresją Adama:))



          • RE: ś. d. - pożegnania - sny Kordygardy i Matyldy

            Autor: zelda   Data: 2009-08-08, 10:24:20               Odpowiedz

            Matyldo, jesteś czarodziejką...

            zwłaszcza ten wątek jest magiczny, wciąż wracam do niego i korzystam z linków...

            Dzieki za to i nie odchodź na zbyt długo



          • RE: ś. d. - pożegnania - sny Kordygardy i Matyldy

            Autor: zelda   Data: 2009-08-08, 20:20:26               Odpowiedz

            Dla wszystkich, które czasem maja wątpliwości, czy są księżniczkami...
            Adam, dla ciebie Łempicka, lubisz ładne obrazki:)))

            http://www.youtube.com/watch?v=XV6IVKtmgEE

            Matyldo, wierzę, że zajrzysz czasem, dla Ciebie

            http://www.youtube.com/watch?v=XmRTsI3zOtE&feature=related


            Gdybyś słyszała o koncercie tego pana w Warszawie, daj znać, może pojedziemy? zeelda@wp.pl

            Było mi bardzo miło tutaj... pozdrawiam wszystkich




          • RE: ś. d. - pożegnania - sny Kordygardy i Matyldy

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-08, 21:10:07               Odpowiedz

            Zeldo ,Matyldo i reszta księżniczek ,jasne że miło tu jak nigdzie, ze można tu myśli zebrać , podumać ,wyciszyć się
            , Adam nam tu pięknie czas umila muzyką i rozlicznymi doznaniami artystycznymi ,np cudownym baletem.

            A wracając do twego wpisu jak najmniej zakrętów życzę
            sobie i reszcie księżniczek ,A Pana tego polecam jak najbardziej ....byłam ,,,warto.....
            pozdrawiam



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: adam48   Data: 2009-08-08, 23:16:28               Odpowiedz

            zapomnieliśmy chyba o podziale czasu

            jest czas dumania
            jest czas radości

            dumanie to nie smutek, to radość przeżywania, bycia, oczekiwania


            weselmy się , że jesteśmy razem ,a odchodzący powrócą szybko, bo tam gdzie radość tam są tłumy i ci co pragnęli odejść powrócą by czerpać z radosnych źródeł siły na życie w realnym świecie

            http://www.youtube.com/watch?v=MJ_QT4ymABU



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: ania7   Data: 2009-08-10, 16:11:57               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch_popup?v=pI5qVOfQyXE

            W sierpniu Bieszczadzkie Anioły. Wyskoczcie, a zobaczycie co w życiu powinno liczyć się najbardziej.

            http://www.youtube.com/watch?v=t1-ZicnIpw8&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=-GNCWSVzbEI&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=nFIA-u2GcOQ&feature=related



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-10, 17:10:54               Odpowiedz

            Nigdy nie byłam w Bieszczadach i bardzo ubolewam nad tym , może jeszcze kiedyś ,albo byc moze ....
            Natomiast zagrałas na czułych mych stronach Stare Dobre Małzeństo jest moją miłością wielką , od lat i mogłabym
            od piątej nad ranem do póżnej nocy słuchać , dzięki za
            cudne chwile kolejne.........pozdrawiam muzycznie bardzo



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: adam48   Data: 2009-08-10, 20:56:01               Odpowiedz

            a na dzisiejszy wieczór pragnę zaproponować rytm flamenco

            http://www.youtube.com/watch?v=7FDXPYE0nVw



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: adam48   Data: 2009-08-11, 23:30:12               Odpowiedz

            a może tango ?
            http://www.youtube.com/watch?v=1fJfBCEPMXs&feature=related



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: impresja   Data: 2009-08-15, 20:24:46               Odpowiedz

            albo może
            http://www.youtube.com/watch?v=Vzw69P0-l9g



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: adam48   Data: 2009-08-15, 22:47:49               Odpowiedz

            czy można odnaleźć radość w spokoju i harmonii ?

            http://www.youtube.com/watch?v=4fhts3Ioz1M&feature=PlayList&p=AFE5BE307B756C07&index=0&playnext=1



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-16, 00:29:48               Odpowiedz

            Mili moi juz niedługo minie lato ,czas leniuchowania dla co niektórych , ale jeszcze nie wszyscy , wyjechali , odpoczeli sił nabrali , bo przecież praca .,firma , zadania
            A moze wykorzystajmy jaszcze te dni letnie które zostały, gdy znajdujemy sie w nieustannym pośpiechu, biegamy zamiast chodzić , gdy nerwowo patrzymy na zegarek ,nękani obawa że gdzieś się spóżnimy na zatrzymanie sie właśnie , na rozejrzenie się dookoła, na popatrzenie w oczy głęboko bardzo komuś bliskiemu ,albo poprostu zafundowanie sobie
            wyjazdu choć niedaleko ,choć na krótko...pozdrawiam



          • RE: ś. d. - świątynią radości

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-16, 01:30:01               Odpowiedz

            Wpiszę jeszcze taki tekst Anonimowego mnicha z Nebraski, który napisal pod koniec swojego zycia ...Myslę ze daje on nam troche do myslenia...

            Gdybym miał przed soba drugie życie,
            Mniej bym błędów popełnił.
            O ilez byłbym łagodniejszy , bardziej giętki
            I głupszy , niż bywałem w tej oto podrózy.
            Więcej bym świata zjeżdził ach ,jak szalony
            Wdrapałbym sie na szczyty, pływał w tysiącu rzek,
            Oglądał co wieczór tysięczne zachody słońca
            Chodziłbym na spacery ,chodził i patrzył...
            Zamiast fasoli jadłbym góry slodkich lodów.
            Gdybym miał przeżyc życie po raz drugi,
            Lżej bym je potraktował
            o, gdybym miał sie jeszcze raz urodzić, wyruszyłbym
            w droge boso o wiośnie
            I tak bym wędrował do póżnej jesieni
            Częściej bym jeżdził na karuzelach
            I więcej zbierał stokrotek.........

            kolorowych snów zyczę i podróży w wyobrazni.......



          • RE: ś. d. - świątynią radości.... to prawda.....

            Autor: impresja   Data: 2009-08-16, 09:50:14               Odpowiedz

            kordi
            Przepiękny tekst tutaj wrzuciłaś,dzięki.
            Wielu zaglądających do świątyni i doceni i odda innym.
            Pozdrawiam i sądzę,że dobrze "pilnujemy" na czas nieobecności Mati "Naszego" wspólnego Dobra.
            A to związuje.-:).



          • ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: matylda   Data: 2009-08-20, 02:21:05               Odpowiedz

            Moi Drodzy,

            a co tutaj takie pustki?? Czyżby Wam radości było w nadmiarze? ech, no rzeczywiście "pilnujecie" wybornie...:))

            Ja tylko na chwilę:
            Zeldo - bardzo dziękuję za zaproszenie:), pozwól, że odezwę się w paz.; dobrze, że nie zaproponowałaś koncertu Madonny - szanse spotkania byłby nikłe:))

            Kordygardo - tekst rzeczywiście śliczny!

            Ja za to, dzięki linkowi przesłanemu przez Camillo, od kilku dni słucham kazań ks. Pawlukiewicza; przesyłam link - polecam gorąco; mimo, że sama nie chodzę do Kościoła na msze to myślę, że te kazania można posłuchać z prawdziwą przyjemnością dla ducha (nie tylko katolickiego)

            http://www.choinski.pl/zatoka/

            do usłyszenia!
            M.



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: adam48   Data: 2009-08-23, 19:03:10               Odpowiedz

            czy na ten wieczór ?

            http://www.youtube.com/watch?v=oCJq7SJqtAc&feature=related

            pozdrawiam

            ps. tak tylko sobie reguluję samopoczucie



          • RE: ś. d. - bieszczadzkie anioły

            Autor: adam48   Data: 2009-08-24, 01:49:53               Odpowiedz

            aniu7

            byłaś ?
            czy możemy prosić o wrażenia ?



          • RE: ś. d. - i ............................

            Autor: impresja   Data: 2009-08-24, 17:28:09               Odpowiedz

            http://www.bankier.pl/lifestyle/wiadomosc/miejsca-mocy-czyli-czakramy-ziemi-1891344.html
            Posilcie się,na zdrowie.
            -:).



          • RE: ś. d. - bieszczadzkie anioły

            Autor: ania7   Data: 2009-08-24, 22:50:14               Odpowiedz

            W tym roku nie byłam, bo mam w domu 18-letnią suczkę, która już jest słaba i bardzo boi się zostawać sama. Nie mogę zostawiać jej na długo tylko z dziećmi, bo i ja się martwię i dzieci boją się, że będą sami, gdy wydarzy się coś złego z ich ukochanym pieskiem. Dlatego wyjeżdżam tylko w sprawie pracy, gdy muszę jechać żeby zebrać materiał. Ale poprosiłam Janka Kondraka, który w tym roku prowadził koncert, żeby ze sceny pozdrowił moich przyjaciół i ucałował moje góry. Co Janek zrobił... Atmosfera tam jest nie do opisania. Przyjaźń, zrozumienie, wsparcie, wzruszenie i anioły, które fruwają między nami



          • RE: ś. d. - bieszczadzkie anioły

            Autor: monikagie   Data: 2009-08-24, 22:53:17               Odpowiedz

            UUU Aniu ale ciary mnie przeszły po Twoim poście... Góry.. nigdy nie byłam.. Ale jestem pewna, że to niesamowita sprawa :( Moje marzenie góry :P!!
            I piosenka magiczna.
            Anioły Bieszczadzkie, bieszczadzkie anioły :)



          • RE: ś. d. - bieszczadzkie anioły

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-24, 23:42:17               Odpowiedz

            Aniu bardzo proszę mało ze nie byłam w Bieszczadach to uwielbiam kocerty z poezja spiewaną , a tam sie takie cudne rzeczy dzieją ,napisz coś więcej ,proszę .....pozdawiam



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: monikagie   Data: 2009-08-24, 23:01:09               Odpowiedz

            No Matyldo.

            Najlepiej to gdyby tak posłuchać x. Pawlukiewicza albo innego faktycznie w kościele. :P
            Kazania ma w samo sedno :)
            A może to jakiś znak :))
            Znaki są wszędzie :)

            http://www.youtube.com/watch?v=wRyXD2bI8uw&feature=related



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: ania7   Data: 2009-08-25, 11:08:20               Odpowiedz

            Gdy rano otwierasz oczy, nad górami wznosi się mgła. Jak opary miłych marzeń sennych, które jeszcze nie rozpłynęły sie w rzeczywistości. Słyszysz brzęczenie owadów. Przeróżnych, tak wiele, że nie potrafisz rozpoznać. Zresztą po co? Grają tak pięknie, radośnie. Cieszą się, że wstaje nowy dzień. Jak w piosence Starego Dobrego Małżeństwa, która zaraz przy śniadaniu ktoś zanuci, ktoś chwyci gitarę. I już wszyscy śpiewają. Bo nowy dzień wstaje, bo nowy dzień wstaje... Ktoś ma ser, ktoś dżem, ktoś smalec ze skwarkami. Babcia dała, bo w górach trzeba mieć energię. Kawa pachnie. Wszyscy mają ciężkie głowy po wczorajszym wieczorze przy ognisku. Zbawienna kawa.
            - Chcecie smalcu?
            - Noooo, masz ser
            - Rany, ale powidła. To własne?
            Między nogi wciskają się nasze i schroniskowe psy. Wszystkie nie wiadomo czemu żyją w zgodzie. Wiadomo, że te bieszczadzkie rządzą. Przecież to ich dom, ich połonina, ich góry. One tylko troszkę są nasze.
            Najedzeni wychodzimy popatrzeć na resztki mgły i słońce, które niezrozumiałymi fizycznie plackami leży na wzgórzach. Może to anioły malują te oświetlone kółka? Żeby było śmiesznie.
            Wdychamy powietrze. A z każdym oddechem przychodzi nowa chęć do życia.
            - Idziemy na połoninę Wetlińską, a wy?
            - My na Tarnicę.
            - Chcesz latarkę? Tam jest zupełnie ciemno na szlaku.
            Ale już bez słowa podchodzi Helcia, mama dyrektora schroniska.
            - Gdzie Ty cholero bez latarki popylasz?! Mózg przepiłaś wczoraj? - ale uśmiecha się ciepło i wyciąga zza pazuchy latarkę. - Chodź mleczka podgrzałam, bo ty taka chudziutka, że w Oświęcimiu przez ruszta byś przeleciała. Chodźcie dzieciaki, kakałka trzeba się napić.
            Idziemy posłusznie. Na stołach już dzbanki z ciepłym mlekiem kakao, a dla dzieciaków kozie, dopiero wydojone. Eeeeech, ta kochana Helcia. Znowu ktoś zanucił "whiskey moja żono", ale zostawiamy to na wieczór...
            Trapery, plecak, pies, kij i w drogę. Jeszcze trzeba powiedzieć Łukaszowi (dyrektor schroniska), o której się przyjdzie. W razie czego całe schronisko wyruszy na poszukiwanie...
            Tego co widzisz na szlaku, nikt nigdy nie opowie. To się wchłania, to zostaje gdzieś tam. Głęboko. Na dnie duszy.
            Wracamy do schroniska. Poorane stopy, podrapane kolana i ten uśmiech, i błysk w oczach.
            - Wiecie co widziałem?!
            I zaczyna się opowieść. Każdy widzi co innego, bo każdy patrzy inaczej. Tylko wzruszenie niezmienne.
            Obiad. Chińska zupka.
            - Daj mi barszcz ja ci dam grzybową. Pycha. A ile witamin.
            - Co jest pierony zatracone?! - Łukasz wygląda z okienka kuchni - Bo Helcię na was napuszczę. Pomidorowa ugotowana, żurek. I to z jajkiem, a wy k... tablicę Mendelejewa żreć będziecie. 2 zł to k... nie majątek.
            Łukasz widzi, że młody nie ma kasy. Podaje więc wielką wazę, żeby i małolat mógł sobie nalać. Zaraz wieczór. Ognisko już ktoś rozpala. Jakoś dziwnie skrzynka piwa wyjeżdża z kuchni.
            - Patrzcie k... sama wylazła - mówi Łukasz i siada do stołu.
            - O pijoki porąbane - wzdycha Helcia, ale już na rano szykuje miodek bieszczadzki z wodą. Idealny na kaca.
            "Whiskey moja żono..." - rozbrzmiewa po górach. A wokół fruwają anioły. Koło drugiej w nocy już równie pijane jak my.
            - Łukasz, czemu tyle lat siedzisz na tym zadupiu? Ty prawnik?
            Trzydziestoparoletni przystojny chłop bierze mnie za rękę, wyprowadza przed schronisko.
            - Widzisz to niebo? Tu co dzień gwiazdy inaczej wyglądają...
            I już wiem czemu tu siedzi.



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-25, 16:14:08               Odpowiedz

            Anka , jak tam musi być zjawiskowo , przeczytałam w biegu bo do pracy ,wrócę dzięki ogromne..W.



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-25, 22:20:56               Odpowiedz

            Przeczytałam raz jeszcze,juz nie wspomne juz o Starym dobrym małzeństwie ja bym o piatej nad ranem wstawała żeby ta mgłę poranną obejrzeć bez względu na ewentualny ból głowy i na szlak by sie chciało wyruszyć
            Aniu ,jest już za PÓŻNO .....nie jest za PÓŻNO
            prawda.....pozdrawiam i ogromnie dziękuje wiesz za co....



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: ania7   Data: 2009-08-25, 22:35:17               Odpowiedz

            A zimą jesteś w białym raju, na który spoglądają zamglone, mroźne, pobielone szczyty. Gdy siadasz przy świecach z przyjaciółmi przy stole, nikt nie pyta kim jesteś, skąd przyszłaś, co robisz. Po prostu jesteś tu i teraz. Jesteś tym samym co uczeń, dyrektor, minister, gwiazda filmowa. Wszyscy jesteście tacy sami. Bo tam czujesz pokorę w obliczu tych dzikich lasów i ogromu, który Cię otacza. Jesteś taka malutka... Jesteś częścią wszechświata, częścią góry, częścią schroniska, częścią pokoju, w którym jesz i śpisz i częścią stołu, przy którym siedzisz z innymi. Nawet gdy patrzysz tępo w jakiś punkt, czy czytasz książkę. Jesteś puzzlem z całości układanki. I dobrze Ci z tym. A gdy przyjdzie śnieżyca i ktoś nie wróci na czas ze szlaku, idziecie wszyscy ramię w ramię w poszukiwaniu drugiego człowieka. Bo cię potrzebuje. I choć go opie..., że nieodpowiedzialny, głupi, naiwny, to i tak otulasz go kocem, dajesz gorącej herbaty i rozcierasz mu stopy. A w schronisku znowu siadasz przy świecach, ktoś bierze gitarę, ktoś opowiada historię, a inni raczą się grzańcem. I to też nie za długo, bo rano o szóstej trzeba iść w las i nakarmić głodne zwierzęta. Przecież zima, wszystko zasypane, albo zamarznięte.
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0501&fs=1&f=daily050104.jpg
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=daily&s=0502&fs=1&f=daily050217.jpg
            I zawsze jest obok ktoś kto Cię rozbawi. Smutki idą precz...
            A to Łukasz i Jakóbek - Dyrektor schroniska i szefuuuunio. Pies ma na imię Wiagra:
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=balanga05.jpg



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: ania7   Data: 2009-08-25, 22:43:13               Odpowiedz

            Dorzucam co nieco
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=balanga03.jpg
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=balanga06.jpg
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=balanga01.jpg
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=IMG_0083_1.jpg
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=IMG_0238_1.jpg
            - No popatrz, same k... wylazły
            http://www.jaworzec.com.pl/zdj.php?d=zima2003&fs=1&f=IMG_0031.jpg



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: adam48   Data: 2009-08-25, 23:08:10               Odpowiedz

            aniu
            słowa Twe w pięknie opisują życie w Bieszczadach - dziękuję.
            Zanurzam się we wspomnieniach.



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-25, 23:19:35               Odpowiedz

            ale sie uśmiałam zdjęcia super, jak na tym sniegu , tak porozbierani leżą , to nie dziwuje sie wcale ze te skrzynki same wyłażą kurdę .Aniu miałam nadzieję ze mnie jakimś tekścikiem uraczysz ale Twoje opowieści przerosły moje oczekiwania super ,dzięki



          • RE: ś. d. - świątynią radości a radości nigdy za wiele

            Autor: adam48   Data: 2009-08-26, 18:37:44               Odpowiedz

            na rozkoszny wieczór pełen radości :

            http://www.youtube.com/watch?v=JDZrkwCUack

            pozdrawiam



          • RE: ś. d. - wakacyjne remi...

            Autor: adam48   Data: 2009-08-28, 23:35:08               Odpowiedz

            chyba przez biebrzańskie i wieprzowe roztocza mnie wspomnienia ruszyły , a to przez niektóre wątki forumowe ;

            http://www.youtube.com/watch?v=-LHnlro2r60


            a to wklejam dla tych co w te ostatnie noce sierpniowe wzrok swój ku górze skierują, ci co we dwoje i ci co samotnie

            http://www.calculatorcat.com/moon_phases/moon_phases.phtml

            pozdrawiam, choć poranki u mnie pełne zamgleń ograniczają, to co w polach i przylaskach takie piękne
            czy można zapomnieć widok sarenek udających się do wodopoju unurzanych w mlecznych morzach porannych mgieł ?

            czy można zapomnieć pasającego się jelenia na porannym zboczu osłoniętego po kłąb we mgle ?



          • ś. d. - sierpniowa noc (taka się już nie powtórzy)

            Autor: matylda   Data: 2009-08-29, 00:55:12               Odpowiedz

            Adamie,

            a ode mnie na pożegnanie miało być to tylko niestety się nie pojawiło...

            http://popartmachine.com/machine/daily/2009-07-14/2009-07-15/vangogh/van-gogh-studies-starry-night_wallpaper.jpg

            a ponieważ i ja kieruję w tą sierpniową noc wzrok ku górze tym razem to...

            http://employees.oneonta.edu/farberas/ARTH/Images/110images/sl23_images/VanGogh_StarryNight.jpg


            Adamie, chyba sam doskonale wiesz jak jesteś tu nam potrzebny!!:)

            Pięknie tu zresztą wszyscy piszecie o aniołach, górach, mgłach...A mi się w głowie zrodził pomysł odnośnie tych opowieści i jak przyjdzie czas to się nim podzielę:))

            A jutro czeka mnie ważny dzień - ślub bliskiej mi osoby. Z serii tych par, które się naprawdę kochają:)

            http://www.zosia.piasta.pl/o%20milosci_pliki/imgani.gif


            "Miłość szczęśliwa. Czy to jest normalne,
            czy to poważne, czy to pożyteczne -
            co świat ma z dwojga ludzi,
            którzy nie widzą świata?

            Miłość szczęśliwa. Czy to jest konieczne?
            Takt i rozsądek każą milczeć o niej
            jak o skandalu z wysokich sfer Życia.
            Wspaniałe dziatki rodzą się bez jej pomocy.
            Przenigdy nie zdołałaby zaludnić ziemi,
            zdarza się przecież rzadko.

            Niech ludzie nie znający miłości szczęśliwej
            twierdzą, że nigdzie nie ma miłości szczęśliwej

            Z tą wiarą lżej im będzie i żyć, i umierać".


            Dobranoc



          • RE: ś. d. - sierpniowa noc (taka się już nie powtórzy)

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-29, 01:17:49               Odpowiedz

            Eh Matyldo ,ależ piękny wiersz dałaś o takich co przez swoja miłość świata nie widzą takich miłości nam trzeba.
            Adam dzielnie tu działa jest takim dobrym duchem świątyni,
            ale Ciebie brak okrutnie , ale tymczasem bądż świadkiem tej
            miłości i szczęścia które pewno samym patrzeniem az przemawia pozdrawiam miłych snów życząc



    • Dziękuję :)

      Autor: oharek   Data: 2009-08-29, 01:37:45               Odpowiedz

      ...za zaproszenie Matyldo
      I za pamięć o moim kłopocie w sprawie którego zwróciłam się do własnie Was z prośbą o radę...
      Po przemysleniu podjełam decyzję, ze muszę sama sobie radzić z cieżarem jakim jest ranienie innych ludzi i jelsi ktoś nie życzy sobie mojej obecności, mojego "przepraszam"- powinnam to uszanować.
      A jesli zechce-wie jak mnie znaleźć :)

      Zaglądam niekiedy do Świątyni żeby usłyszeć co tam Wam w głowach i duszach gruchocze. Czym chcielibyście się podzielić...:)
      U mnie bardzo nostalgicznie...schyłek lata na kazdej niemal płaszczyźnie a pustka zaczyna dudnić w głowie i wychylać się z każdego kąta domu...z którego nie chcę wyjść.

      Dlatego na dobranoc
      http://www.youtube.com/watch?v=89E94wxRJw8



      Ps.Przyszłam tu po raz pierwszy 3 lata temu-to było moje pierwsze forum :)
      Pierwszy raz pisałam do obcych ludzi, pierwszy raz jawnie przyznawałam się "nie radzę sobie", "boję się"
      ...ech...dużo sie poźniej wydarzyło.
      Czas tak szybko płynie a ja mam niekiedy wrażenie, ze życie ucieka mi przez palce....


      Dobranoc wszystkim :)



    • Porannie :o)

      Autor: oharek   Data: 2009-08-29, 11:05:01               Odpowiedz

      aaaaa....:P
      Obudzili mnie bługarscy cyganie w Trójce,a ponieważ mam doła, otwierając jedno oko miałam 2 możliwości:
      -albo popłynąc w ten pody nastrój i okopać się w łóżku
      -albo poszukać trampoliny

      Przypomniał mi sie JB, który przed laty działał na mnie jak kawa...z mlekiem. Ma w sobie coś elektryzującego, podgrzewającego krew w żyłach, co sprawia, ze chce się smakowac życia.
      To "coś" nazywa się pasja:)
      http://www.youtube.com/watch?v=6VAkOhXIsI0

      W tej chwili potrzebna mi mocca...podwójna :) dlatego siegnełam do mojego ukochanego duetu R&G. Znakomita pobudka => "zakąska" przed dzisiejszym dniem

      Tak więc zyczę Wam i sobie przyniósł wiele dobrego i by nic mi z niego Wam nie umknęło...:)

      http://www.youtube.com/watch?v=9KBgg-hrtyo&feature=channel_page

      Idę na rower :)



      • RE: Porannie :o)

        Autor: laleczka133   Data: 2009-08-29, 14:54:01               Odpowiedz

        Świetne miejsce na wyciszenie i refleks...Doskonała "pożywka dla duszy". Zaglądam tu czasem,ale jest tyle wpisów,ze nie sposób wszystkiego przeczytac... Tyle wzniosłych,skrzydlatych słów... Jakże często brakuje mi tego wyciszenia i świętego spokoju,a że nawet swoje potrzeby najłatwiej jest przelać na papier...:

        nie znajdę cię gdzie noc i mgła
        ni tam gdzie żal bezdenny
        twój obraz w dobrych snach
        westchnieniem ciepłym w deszcz jesienny

        nie trzeba ci zdobywać gór
        a zostać w swoich szatach
        nie trzeba ci odgrywać ról
        na wszystkich scenach świata

        na czystej karcie mojej duszy
        niewinne myśli poemat piszą
        niech twoje serce dziś poruszy
        wołanie moje o ciebie ciszą...



        • Csiii :kładzie palec na usta:

          Autor: oharek   Data: 2009-08-30, 00:53:35               Odpowiedz

          Włsciwie nic nie chcę napisać. Tęskno mi poprostu...
          Chciałbym przykryć kracistym kocykiem i pogłaskac po głowce...och, wieeelu ludzi. Tych bliskich sercu i tych którzy tego po prostu potrzebują...sama tego czesto potrzebuję.

          ....
          http://www.youtube.com/watch?v=AtZyXnfvaXs

          Tylko śpij i aż śpij
          A mnie prowadź tam
          Tam gdzie jesteś
          Chcę być tam gdzie ty
          W niebie, czemu nie
          W piekle aż na dnie
          Będę wszędzie, wszędzie będę
          Czy to ważne gdzie to będzie
          Więc przytul się i śpij
          Tylko czas nie chodzi spać
          Bo ma czas, jest twardy
          O tak jak głaz
          Jutro zbudzisz dzień
          Jutro ja twój cień
          Będę wszędzie, wszędzie będę
          Nawet, gdy mnie już nie będzie
          Tylko śpij i aż śpij
          Wniebowzięty chór
          Wszystkich świętych
          Patrzy na nas w dół
          A to tylko ty
          A to tylko ja
          Ty maleństwo niepojęte
          Boże życie bywa piękne
          Już przytul się i śpij
          Czekolady pełna noc
          Gwiazdy jak cukierki
          Ech czas je zdjąć
          Jutro obudź dzień
          Jutro ja twój cień
          Będę wszędzie, wszędzie będę
          Nawet, gdy mnie już...
          Wszystko się powoli toczy.
          Boże życie bywa piękne


          Jak tu posłac odrobinę ciepła, zeby ten ktoś się połapał, od kogo-żeby go nie zbudzić, nie spowodować jakiejś reakcji-tylko tak ogrzać niepostrzeżenie. Po prostu zeby było mu dobrze...

          Dobranoc Nocne Stworzenia :)









          • RE: Csiii :kładzie palec na usta:

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-30, 02:12:04               Odpowiedz

            Więc zaraz się przytulę i zasnę , bo juz pora tak jak nocny marek po piekle chodze ale inaczej bym tej kołysanki tego nocnego bajania nie przeczytała a nawet dla samego tego warto bylo po nocnych strofach sie powłóczyć a jeszcze mnie na dodatek ktos kocykiem okryje i po glowie pogłaszcze
            to ulllla jakie piekne sny będe miała , dzięki Oharku
            tego mi było widać potrzeba ....dobrej nocki



          • odrobina ciepła - potrzebna mi jak powietrze

            Autor: matylda   Data: 2009-08-30, 03:29:59               Odpowiedz

            To zastanawiające. Chyba rację ma Monikaangie, że nasze życie składa się ze znaków.

            Wracałam dzisiaj w nocy taksówką. Mijałam moje ukochane miejsca, niezmienne wciąż zmieniające się. Mijałam mój ulubiony plac Teatralny. Park Krasińskiego i pomnik bohaterów Ghetta. A w taksówce grała pogłośniona na moją prośbę muzyka.

            "Czego może chcieć od życia taki gość jak ja
            Nikt już z tego co ktoś śnił nie wymyśli szkła
            Może w niebie zrobią błąd i w natłoku spraw
            To co szło do innych stron raz przypadnie nam

            Czego może chcieć od życia taki gość jak ja
            Ludzi których sam ciągle w sercu ma
            Czasem w nocy kilka godzin kręci osiem cyfr
            Głos przez setki mil, nie to już nie ty"


            I nie mogłam sobie przebaczyć, że tyle błędów. Z mojej winy. Gdybym wiedziała to co teraz wiem. Gdybym miała tą cierpliwość, mądrość-po-szkodzie, szacunek do drugiej osoby może nie musiałabym teraz codziennie, wciąż na nowo pytać się dlaczego i czy z mojej winy moja miłość odeszła ode mnie i skazała mnie na ponowne błądzenie we mgle.

            "Czasem myślę jak się skończy ten nasz ziemski start
            Czy zbudzimy kiedyś się a w koło będzie raj
            Wypijmy za błędy, za błędy na górze
            Niech wyjdą na dobre zmęczonej naturze"

            To nie błędy na górze. To moje i tylko moje błędy.
            Mam pracę dającą satysfakcję. Tomy traktatów filozoficznych. Szafę pełną eleganckich kostiumów.
            Ale jedynie Oharku Twoje pogłaskanie po głowie dało mi to ciepło, za którym tak bardzo, zmęczona nieustannym ciężarem, zatęskniłam dzisiejszej nocy.

            Witajcie Oharku i Ty Laleczko w Świątyni.

            http://marienburg.blox.pl/resource/480x649_1903__il.15.jpg

            Tak samo ona nasza jak już i Wasza.
            Dziękuję, ściskam i dobrej nocy!
            M.



        • RE: Porannie :o)

          Autor: adam48   Data: 2009-08-30, 13:48:14               Odpowiedz

          tak,

          http://www.youtube.com/watch?v=4oGUx-3NfT8&feature=PlayList&p=EF38741D6BA79E14&index=1

          polecam od 4 minuty.

          Przeróżne mamy pragnienia i oczekiwania, lecz w naszych dłoniach jest siła stwarzania dla siebie i innych. Rozumem ogarnąć się nie da, lecz rozum potrzebuje też pożywki, by z wszystkich nam danych zmysłów odbierać bodźce ku własnemu zadowoleniu, tworząc emanująca wszędzie radość bycia.

          pozdrawiam



          • RE: Porannie :o)

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-30, 14:51:17               Odpowiedz

            piękny obraz jak zwykle dedykacją Adamie, masz rację powinniśmy się karmić taką pożywką dla duszy , by doznać piękna, by być lepszym człowiekiem , by więcej czuć ,stwarzać sobie tę cudna pożywkę na bycie ponad marności tego swiata , życie jest jednak piękne..

            Może ja też własny wiersz tu zamieszczę ,jak sie tak romantycznie tu zrobiło
            dotyk

            Dotykam Twoja dłonią
            mojej twarzy
            zamykam oczy
            rysuję zarys brwi
            kształt nosa
            ust
            spragninych
            pocałunków

            Twoje ręce
            błądzą
            po moim ciele
            nic nie
            czuje

            pozdrawiam i miłego dnia jak zawsze.......



          • RE: Porannie :o)

            Autor: olga87   Data: 2009-08-30, 18:37:00               Odpowiedz

            "Dary pewne natura dała - na dnie tych darów u mnie zdaje się leżeć bodajże, jakieś niewykochane kochanie wszystkiego i wszystkich. Potrzeba zbliżenia się i wgłębienia we wszystko co po drodze. Czy to człowiek, czy co innego żywego, czy sztuka jakaś, czy materiał. Zaraz mnie korci poznać, spróbować, obcować z bliska, czuć, wiedzieć, jakie to jest, a jeżeli o człowieka chodzi - to jakoś mu się przydać i mieć jego UŚMIECH dla siebie.." :)



          • RE: Porannie :o)

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-08-30, 20:36:23               Odpowiedz

            OH Olgo , niespotykana zaborczość przez Ciebie przemawia, to sie nazywa korzystanie z życia ile się da ,i o to właśnie chodzi....pozdrawiam



          • Refleksyjnie i sentymentalnie

            Autor: milady   Data: 2009-08-30, 23:38:33               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=yAHdjbGDkUg



          • RE: Porannie :o)

            Autor: laleczka133   Data: 2009-08-30, 23:48:03               Odpowiedz

            Było porannie,teraz jesiennie... Jak szkoda,ze to lato tak szybko minęło. Z wakacjami nawet zakochanie nie przyszło,któremu tak wszyscy chcielibyśmy się poddać... Lecz mówią "nie ma tego złego...",zakochanie ustępuje w pewnym momencie już tylko miłości...Lecz miłośc to już nie motyle w brzuchu i piękne słowa,miłośc to wyzwanie.Dlatego potrzebuje ona słów nie tyle pięknych,co mądrych... Jesiennie i z miłości do S.


            Długo patrzę w Twoje oczy,
            W które zawiał mocno wiatr,
            Nic mnie w nich już nie zaskoczy,
            Każdą scenę znam i kadr.

            Z lekka przeżarł je dziś żal
            I odsłonił skryty strach,
            Lecz potrafią patrzeć w dal,
            Ujrzeć złego wątły gmach.

            Gdzieś wszak tli się mały płomień
            I tam warto ogień wzniecić,
            Gdzieś się kończy ten nasz żal
            A zaczyna słonce świecić...



    • Przyjemnie jest ...

      Autor: oharek   Data: 2009-09-02, 02:04:56               Odpowiedz

      ...wejść tutaj i ogrzac się
      Dziekuję za wszystkie promyczki.
      Ode mnie na zakończenie dnia...i na początek Nowego

      http://w425.wrzuta.pl/audio/41FZwGKQh1l/03_lullaby

      Śpij jak najdłużej
      Umiem już długość Twoich snów
      Śpij nim obudzisz się
      Zapach Twój zapamiętam znów

      PÓKI MOGĘ KŁĄMIĘ I POMIJAM WILKA
      pOTWÓR NIE JEST WROGIEM
      NIE ZABIJA SMOK
      PoKI MOGĘ KŁAMIĘ, ŻE CZAROWNIC NIE MA
      NIE OBCINA PALCÓW
      MAŁYM DZIECIEOM NIKT

      Chciałabym uwierzyć w to co mówię
      Zanim wytłumaczę Ci
      zrozumieć czemu w życiu
      jest o wiele gorzej nam

      Więc zacznij chodzić
      Chociaż wiem, ze przewrócisz się
      JA ZACZARUJĘ ŚWIAT
      ZAMIN ON ROZCZARUJE CIĘ


      (Dobranoc Okruszku :*)



      • RE: Przyjemnie jest ...

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-02, 08:37:39               Odpowiedz

        Oharku ,przeczytałam twoją bajkę na dzień dobry , niestety
        życie jest czarowną bajką w którym tych rozczarowań
        nie sposób uniknąć ,pozostaje życzyć kochanym przez
        nas drogim osobom oby doznali ich w życiu jak najmniej.
        Ważne ,jest to przesłanie ponieważ mozna je nazwać tzw. mądrością zyciową a tych nigdy dość ,miłego.....



        • RE: Przyjemnie jest ...

          Autor: laleczka133   Data: 2009-09-02, 09:56:00               Odpowiedz

          CZy ktoś tu jest zachwycony Bieszczadami?...



          • RE: Przyjemnie jest ...

            Autor: matylda   Data: 2009-09-05, 02:50:48               Odpowiedz

            Laleczko,
            posty powyżej - Anny zachwyt udzielił się chyba nam wszystkim:) w każdym razie jej opisy są równie piękne jak zdjęcia.
            pozdrawiam



    • RE: światynia dumania

      Autor: modest11   Data: 2009-09-02, 09:52:15               Odpowiedz

      Matylda świetnie to wymyśliłaś. Moja światynia dumania, to spacery trochę poza miasto na tzw ląki, gdzie jeszcze jest dzika przyroda, którą fotografuję, gdzie moge porozmawiac sama ze sobą, z Panem Bogiem, porozmyślać, pochwalić lub zganić siebie. Wtedy nikt nie jest mi potrzebny. Albo po prostu wypłakać się do brzozy, jak to nieraz bywało.



      • RE:Błogoslawieństwo

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-02, 17:31:26               Odpowiedz

        Moi drodzy w sobotę moja córka wychodzi za mąż , mam więc
        święto , radość i stres ogromny , denerwuję sie ,i tym jak przebiegnie wesele i jak się ułoży jej życie .
        polubiłam przyszłego zięcia , jest miłym człowiekiem ,więc myślę że dobre ich życie czeka na tę okoliczność wiersz
        napisałam i zostawiam go wam

        Błogosławieństwo


        To już tak blisko
        zbliża się
        ten dzień
        biały welon
        i obrączka na
        palec
        Twoja radość
        nie zakłóca
        troski matki
        która wie

        Błogosławię
        Twój każdy dzień
        twoją miłość
        macierzyństwo
        łzę
        zapomnienie
        pamięć
        tego co dobry
        los przyniesie

        W imię Ojca
        i Syna.......



        • RE:Błogoslawieństwo

          Autor: oharek   Data: 2009-09-03, 00:04:03               Odpowiedz

          Och, kordygardo kochana!

          Cieszę się Twoją radością i kładę łapkę na ramieniu, szepcząc na uszko..."nie zamartwiaj się na zapas" (choć wiem, ze taka rola matki).
          Masz w sobie dużo mądrości jaką z pewnością przekazałaś córce. I to wspaniały dar od matki: pozwoli jej dokonywac mądrych wyborów.
          Taki był jak myśle i ten wybór. Pokaż córce, ze nadal wierzysz w nią i jej rozsądek, ufasz jej...ale jesteś zawsze obok. Gdyby chciała wypłakać sie na Twoim ramieniu, gdy mąż podpadnie, zawiedzie oczekiwania...ale i wtedy gdy bedzie chciała podzielić się radością, jak wspaniałego poślubiła człowieka :)

          Zyczę Ci kordygardo, abyś odnalazła spokój w swojej nowej życiowej roli.
          Twoje błogosławieństwo jest piękne i wzruszające.
          Przed Tobą i Twoją córką nowy rozdziała...Wiem jak wiele zmienia się w relacjach miedzy dorosłą córką a matką, tym bardziej po ślubie.

          Bądz przy córce, ale nie zapominaj o sobie, kordygardo!
          Gratuluję :)))))

          Sciskam Cię serdecznie ...

          ......................................................


          A mi dzień cały towarzyszy nieczym echo w studni Marzycielka z gór...moje motto...
          Nie obchodzi mnie, jak zarabiasz na życie.

          Chcę wiedzieć, za czym najgłębiej tęsknisz i czy osmielasz się marzyć o spełnieniu.

          Nie obchodzi mnie, ile masz lat.

          Chcę wiedzieć, czy pozwolisz, by świat uznał Cię za szaloną i pogonisz za miłością, za marzeniem, za przygodą,

          Która przywróci Ci życie.

          Nie obchodzi mnie, jakie planety masz w kwadraturze do księżyca.

          Chcę wiedzieć, czy sięgnęłaś głębi swego smutku, czy pozwoliłaś, by otworzyły cię zdrada i kłamstwo, czy też zamknęłaś się w lęku przed nowym bólem.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieść ból, mój albo swój - nie próbując go ukryć, pomniejszyć, ani złagodzić.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz żyć w radości, mojej albo swojej - czy potrafisz zapamietać się w tańcu i pozwolić, by wypełniła cię ekstaza po koniuszki palców

          Nie zapominając o ostrożności, realiźmie i ograniczeniach, przed jakimi stoi człowiek.

          Nie obchodzi mnie, czy twoja historia jest prawdziwa.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz rozczarować kogoś, aby pozostać wierna swojej prawdzie;

          Czy potrafisz znieść oskarżenie o zdradę i nie zdradzić własnej duszy;

          Czy potrafisz być niewierna, a przez to godna zaufania.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz dostrzec piękno, nawet jeśli nie jest ono ładne, każdego dnia - i na nim właśnie oprzeć swoje życie.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz znieśc porażkę, moją albo swoją i nadal, stojąc u brzegów jeziora w srebrnej pełni, wołać do księżyca: Tak!

          Nie obchodzi mnie, gdzie mieszkasz, ani ile masz pieniędzy.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz wstać po nocy pełnej grozy i rozpaczy, słaba i poraniona aż do kości i zrobić to, co należy zrobić, by nakarmić dzieci.

          Nie obchodzi mnie kogo znasz, ani jak się tu dostałaś.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz usiąść ze mną w ogniu i nie cofnąć się.

          Nie obchodzi mnie, co, gdzie i z kim studiowałaś.

          Chcę wiedzieć, co cię podtrzymuje od wewnątrz, kiedy wszystko inne zawodzi.

          Chcę wiedzieć, czy potrafisz być sama ze sobą i czy prawdziwie odpowiada ci to towarzystwo

          W chwilach pustki.



          • RE:Błogoslawieństwo

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-03, 01:30:29               Odpowiedz

            Witaj , przedewszystkim, dziękuje za życzenia, słowa
            wsparcia których nigdy dośćch ciałabym ,myślę ze moje relacje z córką nie pogorszą się a wręcz przeciwnie i zostaniemy trochę przyjacółkami ,ja trochę taką matronowatą, czasami zrzędzącą matką po staremu....
            Masz rację nowy to rozdzieł ,jest w istocie i oby dał wszystkiego po równo ,dla równowagi..
            wiem przecież , ze nie tylko oczarowanie ale i rozczarowania,każdemu dane ,wtedy bardziej się ceni codzienność.

            .
            Wspaniale przesłanie i ty też zamieściłaś ,
            przeczytałam kilkakrotnie , taka siłaczkę mi przypomina, co walczy czasami przegrywa , pada na kolana ale się podnosi
            i z podniesionym czołem idzie dalej,bo warto , bo tak należy
            na kazdy dzień,miesiąc ,rok życie całe.
            snów kolorowych .........



          • RE:Błogoslawieństwo

            Autor: laleczka133   Data: 2009-09-03, 10:24:07               Odpowiedz

            Witam:) Wiecie co,ja bym zrobiła z tego przesłania Oharek nową przysięgę małżeńską:)
            Ja nigdy nie będę pewna swojej miłości do końca i na tyle,aby decydować się na papierek:) Moze w tym sedno.
            Bądż dobrą teściową,nie taką z dowcipów:)
            Gratuluję:)



    • Kołysz mnie

      Autor: oharek   Data: 2009-09-04, 01:48:13               Odpowiedz

      http://w528.wrzuta.pl/audio/3x45sW3bQtF/martyna_jakubowicz_-_kolysz_mnie

      Lubię wspomnienie zapachu mojej mamy:to zapach sadu jabłkowego.
      Zapach jabłek zawsze mnie uspokaja.
      Na szczeście jabłka są tak łatwo dostępne...ja to jednak mam szczeście :)))
      .................
      I po dzisiejszym dniu,po przeczytaniu nowego tematu-apelu o starym jak świat problemie(Wenus i Mars) taka oto refleksja:
      http://www.youtube.com/watch?v=WP3DQAUQGOs

      Szukałem Cię wśród jabłek,czereśni,pomarańczy
      Na łące nad jeziorem, gdzie wodna nimfa tańczy
      W księgarniach i kwiaciarniach,wpierw słowa potem kwiaty
      I miałem z tym szukaniem prawdziwe cztery światy

      W kabałach i pasjansach i tam,gdzie wszystko znika
      I w kinie na seansach i w Górnych gdzieś Ustrzykach
      Szukałem w poczekalniach, na wszystkich dworcach świata
      Pytałem listonosza, wróżbitę i prałata


      A gdy mnie już widziałeś, na wiecznie zielnej łące
      Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
      A gdy mnie już widziałeś, w obłoku jeszcze sennym
      Ktoś nagle zgasił Słońce,i potem zakrył Księżyc


      Szukałam Cię na morzu,wypatrywałam w górach
      Pod ziemią Cię szukałam i w umazanych chmurach
      I w gwiazdach Cię szukałam, w tej kosmogonii wiecznej
      Jechałam Wielkim Wozem, na Drodze byłam Mlecznej

      Szukałam Cię na drzewach, wśród liści i kasztanów
      Zjechałam do Braniewa, do ojców Franciszkanów
      Na pasach Cię szukałam i przeszłam każdą drogę
      Szukałam i wołałam:Nie mogę już! Nie mogę!


      A gdy mnie odnalazłeś na wiecznie zielnej łące
      Ktoś nagle zakrył Księżyc, a potem zgasił Słońce
      I znów przemierzać będę, wszechświaty tropem ptasim
      Aż ktoś zakryje Księżyc, na zawsze Słońce zgasi


      ...............
      Spokojności
      spokojności
      Kosmici
      ...cokolwiek się dzieje

      Oh






      • RE: Kołysz mnie

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-04, 10:29:37               Odpowiedz

        Oharku ,Adamie widziałam i słuchałam i cudna muzyka poważna, i cudne obrazy i słońce i księżyc w poezji spiewanej którą uwielbiam ,jak dobrzetu zajrzeć choć na chwilę ,dzięki miłego



    • światynia dumania - Błogosławieństwo

      Autor: matylda   Data: 2009-09-05, 01:46:10               Odpowiedz

      Kordygardo,

      Będę dzisiaj z Tobą myślami.

      To wielki dzień dla Twoje córki i dla Ciebie. Ważne, żeby jego wyjątkowości nie przesłoniła cała otoczka, towarzysząca zaślubinom. Jest ona bardzo ważna, ale stanowi jedynie dodatek. Najważniejsze jest jednak właśnie to Błogosławieństwo...


      http://www.youtube.com/watch?v=6j8BJ21yLoA&feature=related


      Oby Wam dzisiaj towarzyszyło jak najwięcej Aniołów...

      http://republika.pl/blog_nu_3583335/5237075/tr/moj_aniol_1_.jpg


      M.



      • RE: światynia dumania - Witamy

        Autor: matylda   Data: 2009-09-05, 02:34:37               Odpowiedz

        Witajcie,

        Milady, Modest, Olgo87
        http://www.naszagaleria.org.pl/Plener/Swiatynia_Diany_Matusiak.jpg

        a dzisiaj co Wam w duszach gra?:)
        http://www.dallasartsrevue.com/members/R/MMR/-Considering-Vermeer-MMR.jpg

        śpiewa, szepcze?

        http://i026.radikal.ru/0801/dd/be7aae89dd20.jpg


        i Ty Ronaldzie również witaj:
        http://www.traveller.pl/Chiny/images/0000696.jpg

        Ronaldzie - bez Zła nie byłoby Dobra. Pan Bóg kroczy z Diabłem tą samą drogą a sens naszego życia sprowadza się do podjęcia decyzji, komu zdecydujemy się służyć.
        A może napiszesz nam, jak Ty próbujesz walczyć ze złymi myślami:)...coś podpowiesz, pocieszysz...nasze Zło uciszysz i przegonisz?

        pozdrawiam i do usłyszenia!



        • światynia dumania - nasz dobry Oh:)

          Autor: matylda   Data: 2009-09-05, 02:44:06               Odpowiedz

          Oharku,
          dziękuję!


          ...i cicho...sza...

          http://www.youtube.com/watch?v=E5iWIKCc_S8


          czas już iść spać...



          • RE: światynia dumania - dla laleczki

            Autor: adam48   Data: 2009-09-05, 08:44:43               Odpowiedz

            a niech to
            LALECZKO
            co się dzieje, daj na luz - świat miliardy lat się kręci i jeszcze parę obrotów mu pozostało

            http://norbi536.wrzuta.pl/film/5M8alS2M2oy/aqua_-_barbie_girl

            najważniejsze co znalazłem ( a długo szukałem ) to RADOŚĆ z bycia, bycia dla siebie radosnym, i wtedy ten świat tak mile się kręci

            nie ma w nim nic innego niż wielkie uczucia, a że są zmienne ... ale zawsze to są MOJE uczucia, to moja wartość ich przeżywania, to mój czas dla mnie i innych osób



          • RE: światynia dumania - Adam

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-05, 11:02:03               Odpowiedz

            Podwójne podziękowania...miło



          • Moi Wspaniali Ludzie :)

            Autor: oharek   Data: 2009-09-05, 16:08:14               Odpowiedz

            ...I ja dziekuję :)
            Dajecie mi tyle mysli, tyle wspaniałości i tak bardzo ubogacacie swoją obecnością.
            Wszyscy razem i każdy z osobna:)
            Chciałabym, żeby ludzie nie uciekali przed sobą, nie chowali sie do jaskiń-nie bali się drugiego człowieka i potrafili go złapać za rękę, iedy ten chce schować się w najczarniejszy kąt...: ze wstydu, z bólu czy rozpaczy.

            http://www.youtube.com/watch?v=O6RqAQz0jeA&feature=related
            I żeby nie odskakiwali w przerażeniu, gdy widzą coś szpetnego...tam, pod spodem, pod warstwa brudu czy makijażu
            I żeby był ktoś kto za rękę złapie...kto "usiądzie z nami w ogniu" ...
            http://www.youtube.com/watch?v=fZr0klw3z8w&feature=related
            (2:50)


            ...i o tym pomyślałam wczoraj, za sprawa Ronalda i Pana Zuo (łłłuuu...:))






            (http://www.youtube.com/watch?v=U6PGrub3jUc
            Z dedykacją dla eRki- mojego... anioła stróża, który nie martwi się o biel swoich skrzydeł )




            Życzę Wam dużo siłu i łagodności
            I jak najmniej lęku-zwłaszcza dla tych, którzy stają właśnie na jakimś progu :)







        • RE: światynia dumania - Witamy

          Autor: Ronald   Data: 2009-09-05, 16:37:13               Odpowiedz

          JA NIE WALCZE ZE ZLEM JA NIM JESTEM!!!
          http://4.bp.blogspot.com/_lddFFu6s4yQ/STwULcVghVI/AAAAAAAAHhI/vMu8ACxl1DQ/s400/diabel5duzy.gif
          I WLAZLEM DO WASZEJ SWIĄTYNI!!!!! http://www.youtube.com/watch?v=f7w4tjdJSMs&feature=related
          BEZ ZLA NIE MA DOBRA, WIEC TEJ SWIATYNI NIGDY NIE BYŁO!! A TERAZ MNIE PRZEGONCIE STAD!!!



          • Zuy Rolandzie

            Autor: oharek   Data: 2009-09-05, 17:35:09               Odpowiedz

            Cieszę sie, ze tu wszedłeś :)
            Radość moja tym większa, ze prawdopodobnie kosztowało Cie to trochę wiecej odwagi niż np. mnie :) Chylę więc czółko dla Ciebie.
            Pozwól jednak, że postąpimy w zgodzie z sobą, a nie tak jak Ty tego byś chciał. Myślę, ze nie musisz być przeganiany-jesli zechcesz - sam wyjdziesz :)

            Ale ucieszę się jesli jednak nie zechcesz i znami zostaniesz. Podoba mi się Twój zawadiacki uśmiech a i kociołek masz niczego sobie :)))
            Rozumiem, ze będzie obiad :P Fajowo, bo jestem potwornym leniem i nie chce mi się gotować dla siebie samej a zaczyna mi burczeć w brzuchu :czerwieni się:
            Lubisz SOULFLY? Bo ja swego czasu lubiłam, pewnie i ty znasz :)

            Ale mam dla Ciebie coś innego. Tekst utworu...do głebszej reflesji dla każdego :)
            http://www.youtube.com/watch?v=awwLQOOQQBA


            Serdecznosci
            oh



          • RE: Zuy Rolandzie ...oj Ronaldzie :))

            Autor: oharek   Data: 2009-09-05, 17:37:06               Odpowiedz

            ...no i widzisz tak się zapatrzyłam na Ciebie, ze przekręciłam imię :)))

            Przepraszam, jestem troszkę roztrzepana :)



          • RE:do Kordi...

            Autor: ania7   Data: 2009-09-05, 17:53:48               Odpowiedz

            Gdy niedawno moja córka wychodziła za mąż przypomniało mi się jak pierwszy raz zrobiła siusiu w nocnik, jak spała w łóżku ze swoim pierwszym rowerkiem, jak ganiał ja kogut mojej ciotki, jak prowadziłam ją za rączkę pierwszy raz do przedszkola, jak śpiewała "nietykalnych" Kombi, jak bała się cystografii, jak pierwszy raz się zakochała na kolonii, jak kupiłam jej pierwsze buty na obcasie itd. I wiesz co? Wiem, że to wciąż ta sama dziewczynka. To wciąż to samo szalone spojrzenie, to ten sam uśmiech. Jest tylko jedna różnica - gdy teraz przychodzi i pyta "mamo, co mam zrobić" chciałabym jej powiedzieć, zrób tak i tak, ale nie mogę. Mogę tylko pokazać jakie będą konsekwencje różnych czynów i pozwolić jej dokonać wyboru. I wiem też, że gdy ktokolwiek ją skrzywdzi, zabiję bydlaka...



          • REdo Ani

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-07, 21:10:34               Odpowiedz

            Aniu , dzięki , masz rację te nasze dzieciaki,zawsze w naszych umysłach dziećmi pozostaną , i chcemy leciec biegiem z plastrem na rozbite kolano czasami , bez powodu ,bo raczej warto być obok.
            Żeby , nie mieć do siebie zalu czy pretensji ze znów niepotrzebnie coś tam , a oni i tak zrobia po swojemu , ale masz racje baczenie mieć trzeba tak rola nasza..
            Chciałabym Wam Wszystkim podziękować , za życzenia ,słowa
            wsparcia ,pociesznia.
            Przeżycie i stres ,szczególnie ostatniego dnia ogromny, z planów nici , bo ktoś tam zawala z terminem,pózniej wszystko
            na tępo...
            Ale efekt finalny , czyli sam Slub , przeszedł moje oczekiwania ,było bajecznie ,piękne kazanie i wspaniała oprawa muzyczna....
            a wesele większość
            wspomina jako najlepsze na jakim byli i fakt
            wszyscy bawili się świetnie.....
            A bym była zapomniała , mąż mojej córki juz mówi na mnie MAMO ...to też miłe....pozdrawiam



          • RE: światynia dumania - Witamy

            Autor: adam48   Data: 2009-09-07, 00:30:14               Odpowiedz

            czy ktoś tu wspominał o Bieszczadach ?

            tak?

            czyli noc 12/13 września to noc poszukiwania dźwięków
            poszukiwania tego co niesie po górach śpiew
            co niesie ?

            będzie RYKOWISKO

            gdzie?

            Łopienka, Buk-Polanki, Tworylne a może jeszcze Krywe

            http://www.youtube.com/watch?v=oMty1TEEe5w&feature=PlayList&p=87E8DCCB61AE495C&index=57

            http://www.youtube.com/watch?v=yq_nWri4aEk&feature=PlayList&p=87E8DCCB61AE495C&index=55

            http://www.youtube.com/watch?v=l_TrpZZVMZs&feature=related


            zapraszam, będę tam szukał szczęścia, radości swojej
            bo tam o zapomnienie własne łatwo, rozmarzenie, błogą jesień smagającą deszczem, wiatrem, słońcem, barwami, przebłyskiem piękna



          • RE: światynia dumania -zaproszenie

            Autor: adam48   Data: 2009-09-07, 00:37:37               Odpowiedz

            zapomniałem dodać

            http://www.youtube.com/watch?v=xBWH4-QSlsE&NR=1

            i jeszcze raz, wrzesień w Bieszczadach to urok na całe życie



          • RE: światynia dumania -Bieszczady

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-07, 00:55:54               Odpowiedz

            jak sie bieszczadzki ogień rozpali to nigdy nie zgaśnie- napisał ktos w postach , myslę ze cos w tym jest .tak słyszałam od tych co je ukochali....poezja spiweana to jest coś co mnie urzeka niedmiennie ..udanego odkrywania
            uroków bieszzcadzkich Adamie



          • RE: światynia dumania -Bieszczady

            Autor: laleczka133   Data: 2009-09-07, 10:53:30               Odpowiedz

            Ja wspomniałam o Bieszczadach,bo tez pochodzę z Bieszczad. Moje wakacje to Solina, Baligród,Ustrzyki Górne,ostanio byłam w Parku Etnograficznym w Sanoku. W przyszłym roku pojadę chyba z chłopcem na szlak na Smerek. Moje kiedyś podesłać widoki z samego mojego domu,bo mieszkam na lekkim wzniesieniu. Jak do tej pory bardziej podobało mi się tylko w samym Zakopanem.



          • RE: światynia dumania -Bieszczady

            Autor: impresja   Data: 2009-09-07, 15:27:34               Odpowiedz

            Faktycznie ten klimat ma to do siebie,że nawet na nowo i to,we własnym mężu się można zakochać.
            Czy mnie to się przydarzyło?.....
            tak.
            P.S.
            I tym swoim szczęściem dzielę się z Wami.
            I Wszystkich bardzo gorąco i ciepło pozdrawiam.
            Dziękuję także,że mogłam o tym napisać.
            Mati,zwłaszcza Tobie bardzo dziękuję za świątynię d.



          • RE: światynia dumania -świątynią Miłości

            Autor: adam48   Data: 2009-09-07, 15:59:22               Odpowiedz

            barwami przeróżnymi namalowane są ścieżki
            ścieżki naszych nieudolnych kroków
            potykamy się i wzrastamy
            stawiamy nowe kroki ku przyszłości dni naszych
            w dźwiękach zanurzamy swoje uszy
            i pragniemy słyszeć i czuć

            gdy czujemy tak wyraźnie , wiosennie
            gdy słyszymy tak leniwie , letnio
            widzimy palety barw w jesieni

            w pełni rozczuleni
            w zupełności roztkliwieni

            i radośnie , z uśmiechem
            tak wyniośle z odwagą
            mówimy

            mówimy co dzień nam przynosi
            oby było tego wiele
            nie
            niech będzie to zawsze , zawsze bardzo wiele, tak baaaaaaaaaardzo

            http://www.youtube.com/watch?v=-Yot03NnxW0

            http://www.youtube.com/watch?v=nVjcTcqsa5s&feature=related


            http://www.youtube.com/watch?v=bn369gDKtG0&feature=fvsr



          • RE: światynia dumania -świątynią Miłości

            Autor: laleczka133   Data: 2009-09-07, 16:15:06               Odpowiedz

            Szkoda,Matyldo,że przegapiłam Twój wpis o honorze... J. Beck wielkim człowiekiem był,jeden z najlepszych ministrów spraw zagranicznych w historii Rzeczypospolitej,choć wojny uniknąć nie można było samą dyplomacją... Dziś brak jest tej charyzmy w polityce.



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do "laleczki"

            Autor: adam48   Data: 2009-09-07, 17:23:39               Odpowiedz

            ależ skąd
            zawsze możesz
            to tylko forum i można zadumać się, można radośnie uśmiechnąć

            czy niechęć, czy chęć
            zawsze to jest coś ponad wszystko
            dziś mówisz o niechęci
            jutro pełna uroków
            dziś w złości
            jutro przelewać będziesz radości

            czy ważna jest chwila,
            tak i to bardzo
            bo pozwala nam żyć tą pełnią .......


            laleczko, uśmiechnij się



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-07, 21:41:57               Odpowiedz

            Chyba i tak nie mam wyboru,bo mam 21 lat i przy piwie nikt ze mną nie chce gadać o Becku i Sikorskim.



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do

            Autor: adam48   Data: 2009-09-07, 23:23:22               Odpowiedz

            nie mam wyboru ?
            chyba <- to bardzo dobre słowo
            mając 21 lat, czy o Panu Becku, Sikorskim, Kaczorowskim, Raczyńskim, Mikołajczyku, Piłsudskim, Dmowskim, Korfantym, i lista wielu innych zasłużonych choćby Hłasko, Gąbrowicz, Miłosz , nie będę wymieniał tu na forum, bo zawsze można kogoś pominąć ,rozmowy kończyły się wizytą przed oficerem SB. Dzisiaj mamy wolność ? . Lecz ironia losu, nie ma z kim wymienić zdań, spostrzeżeń, myśli, przekonań, prowadzić dialogu, dyskusji . Nawet widzisz , gdy byłem jeszcze młodszy, za datę 17 września mogłem wylecieć z ogólniaka. Chciałem być odważny, ale praktycznie te moje podskoki nic nie dawały. Rówieśnicy się śmiali , jedni w oczy drudzy pokątnie. Taka jest rzeczywistość, tacy jesteśmy.

            Dzisiaj , siedzę sobie , mogę myśleć swobodnie, mogę rozmawiać, mogę wiele rzeczy robić. I tak widzisz trochę się dzielę, tym naszym "razowym chlebem" . Czy chcesz czy nie, moje emocje są tylko moimi, czy chcesz czy nie to zawsze się mogę podzielić z każdym co czuję. Ważne chyba będzie jak ty się z tym czujesz, jak się do tego odniesiesz.

            Radujesz mnie młoda dziewczyno swą "jurnością" właściwą młodym, swobodą określenia swoich uczuć, zwięzłością wypowiedzi. I w tym sensie przypomina mi się "Odda do młodości " A.Mickiewicza. Jak jest dobrze dziewczyno poczuć tą relację, tak prosto przez Ciebie określoną.

            Pozdrawiam Ciebie -> laleczko

            PS. a klip miał pokazać tylko sposób na okazanie radości



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do

            Autor: adam48   Data: 2009-09-07, 23:49:29               Odpowiedz

            czasami wspominamy ludzi, którzy starali się zmienić losy nas wszystkich, dać przykład, dać sygnał do naszych zmian

            jest takie wspomnienie na jutrzejszy dzień

            był taki człowiek, który dla prawdy poświęcił życie

            http://www.polskieradio.pl/historia/artykul.aspx?id=65368

            dla Pana Ryszarda Siwca - wspomnijmy jego przesłanie



          • ciężko być silnym

            Autor: ania7   Data: 2009-09-08, 00:03:51               Odpowiedz

            Dziś nie napiszę o Bieszczadach, choć kocham ogromnie. Bo dziś musiałam uśpić moją ukochaną suczkę. Jest mi okropnie...



          • RE: ciężko być silnym

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-08, 00:15:09               Odpowiedz

            Aniu ,napisałam pare slówek do Ciebie i wszystkich mnie wspierających w tych dniach pozdrawiam i dzięki raz jeszcze



          • RE: ciężko być silnym

            Autor: matylda   Data: 2009-09-08, 01:00:20               Odpowiedz

            Aniu,
            bardzo mocno przytulam!
            A ze mną na pewno cała reszta aniołków i wróżek z tego forum.

            http://agel.blox.pl/resource/raczkiiii.jpg



          • RE: ciężko być silnym

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-08, 10:29:24               Odpowiedz

            Zapewniam Cie,Adamie,że nawet dziś nie o wszystkim mozna rozmawiać spokojnie... O 17 września można,o Siwcu można,o Katyniu można. Bo po 1990 roku,nawet po 2000,na Ukrainie ginęli Ci,co dopowiedzieli o tym,co było zakazane jednym ( o jednym wiadomo) dokumentem.
            Wszystkim niestety,nadal steruje polityka.
            Ja zraziłam się do historii szkolnej i wstydzę się dziś piątki z historii. WSTYDZĘ SIĘ. Bo weryfikując moje wypracowanie,zastanawiam się co było w nim prawdą,a co "kanonem" narzuconym przez Legutkę.



          • RE: ciężko być silnym

            Autor: ania7   Data: 2009-09-08, 13:40:32               Odpowiedz

            Dziękuję. Nie mogę pisać. Moja Funia miała 18 lat i była z nami od pierwszych tygodni życia. Wyłowiliśmy ja z rowu, bo ktoś chciał ją utopić. Od pewnego czasu leczyliśmy ją na serce, ale lata zrobiły swoje. Ostatnie dni były już smutne i bolesne. Dlatego nie mogłam być egoistką. Musiałam... Poza tym muszę być silna. Moje dzieci nie dały rady, więc ja musiałam podołać. Byłam z nią do ostatniej chwili, umarła na moich kolanach. Teraz jest mi tak bardzo smutno. Jeszcze raz dziękuję za ciepłe słowa.



          • ... i słabym być tak trudno

            Autor: oharek   Data: 2009-09-08, 21:11:30               Odpowiedz

            Aniu
            ...bo chyba są takie chiwle, kiedy można być słabym...a jak trudno sobie na to pozwolić. Wszak przecie trzeba być silnym, twardym, zimnym ....jak kamień?

            Łysy kamień, gladki, taki rozmiarów piąstki
            w sam raz mieszcący się w dłoni.
            A kiedy nim, rzucisz o beton "rozpada się na milion kwałeczków"
            Nie musisz być silna
            :przytula:

            ................./\__/\____/\__________________

            Tak mi jakoś refleksyjnie, bo i śpiąco...

            a w duszy ...
            http://www.youtube.com/watch?v=6JaWyWjPnSs&feature=channel_page

            Powiem Wam już dobranoc, gdybym dziś odpłynęł szybciej niż zwykle...

            oh



          • RE: ... i słabym być tak trudno

            Autor: ania7   Data: 2009-09-08, 22:37:24               Odpowiedz

            Od lat muszę być silna. Bo tak trzeba, bo dzieci muszą mieć we mnie oparcie, bo muszą wiedzieć, że nie wolno się poddawać, ze są w życiu chwile, kiesy bierze się problemy na klatę. Ale jeśli któregoś dnia pęknę jak bańka mydlana, to nic ze mnie nie zostanie... Posłucham 5 koncertu Beethovena i pomyślę, że przecież jutro wstanie nowy dzień. Może nie będzie problemów, może będzie świecić słońce? Dziękuję Wam



          • RE: ... i słabym być tak trudno

            Autor: milady   Data: 2009-09-08, 23:20:11               Odpowiedz

            Aniu, przytulam Cię ciepło.



          • RE: ... i słabym być tak trudno

            Autor: milady   Data: 2009-09-08, 23:31:47               Odpowiedz

            I to jeszcze dodam, bo gdy mi sił brakuje to słucham i sercem i wzrokiem:))
            http://www.youtube.com/watch?v=3dct8n7y2Y4&feature=related



          • RE: ... i słabym być tak trudno

            Autor: ania7   Data: 2009-09-09, 11:09:42               Odpowiedz

            Dzięki, dzięki. To trochę koi... Posłucham i wynocha do roboty.
            http://www.youtube.com/watch?v=N4x30ue3wlA&feature=related



          • RE: ... i słabym być tak trudno

            Autor: adam48   Data: 2009-09-09, 22:26:20               Odpowiedz

            Aniu, bliższy zrozumieniu stał mi się stan Twojej.....
            gdy odsłuchałem wersji, gdzie obój jest zastąpiony głosem

            " Erbarme dich,
            Mein Gott, um meiner Zähren willen!
            Schaue hier,
            Herz und Auge weint vor dir
            Bitterlich."

            takie jest libretto tej arii nr.39

            być widzianym słabym, to okazywanie siły
            (dla mnie)
            dla mnie to okazanie siebie, czyli wielki czyn, świadczący o potężnej mocy

            pozdrawiam, życzę powrotu do radosnych przeżyć



          • RE: ... i słabym być tak trudno

            Autor: adam48   Data: 2009-09-09, 22:30:30               Odpowiedz

            dla chcących zapoznać się z pełnym librettem ( wersje niemiecka i angielska) znajdują się pod adresem:

            http://www.jsbach.org/bwv244.html

            pozdrawiam



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-09, 11:31:01               Odpowiedz

            Mój pan od historii mawiał,że kazda epoka ma swojego Rejtana.



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-09, 12:48:20               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=1UHvg_IwkwM&feature=PlayList&p=AA50F1443



          • RE: śd-świątynią Miłości ... i do

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-09, 12:59:30               Odpowiedz

            Dla Ciebie,Anno.



    • Chwila która trwa może być najlepszą ...

      Autor: oharek   Data: 2009-09-10, 03:20:39               Odpowiedz

      http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY

      ...
      pogodnych myśli, ciepłych snów

      oh



      • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

        Autor: adam48   Data: 2009-09-10, 22:18:04               Odpowiedz

        http://www.youtube.com/watch?v=JtA9Js-22ko

        wspominając wiosenne, moje gonitwy od marca za przylatującymi bocianami (Dominik z okolic Parczewa) , gniazdowanie, wykluwanie, wzrastanie, pierwsze lipcowe wzloty nieporadnego potomstwa, piękne kominowe loty sierpniowe, a teraz
        teraz już jesień się zaczyna
        przegapiłem sejmiki - zajęcia zawodowe i brak czasu
        a wczoraj Nowosielec - zaskoczony jestem, w gnieździe pozostał jeden , dorodny a powinien już być w drodze do afryki !

        może trochę na zbliżający się czas zmiennej aury
        http://www.youtube.com/watch?v=sChVRfNIdOA

        miłej nocy, pełnej spokojnych myśli , życzę



        • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

          Autor: adam48   Data: 2009-09-11, 19:46:11               Odpowiedz

          zaproponuję dzisiaj Czesława Miłosza :

          "JASNOŚCI PROMIENISTE

          Jasności promieniste,
          Niebiańskie rosy czyste,
          Pomagajcie każdemu
          Ziemi doznającemu.

          Za niedosiężną zasłoną
          Sens ziemskich spraw umieszczono.
          Gonimy dopóki żywi,
          Szczęśliwi i nieszczęśliwi.

          To wiemy, że bieg się skończy
          I rozłączone się złączy
          W jedno, tak jak być miało:
          Dusza i biedne ciało.
          "

          na spokojne, kojące ze smutku i cierpienia wieczorne godziny,

          http://www.youtube.com/watch?v=rMV_rrRBgD8

          pozdrawiam




          • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-11, 22:19:57               Odpowiedz

            Nie mam dziś nastroju,Adamie,na muzykę i wiersze.
            I dalej piję do Ciebie to piwo niewypite... Pewnie niedługo przypomnisz Nam 17 września,ale tak naprawdę jeden dokument zadecydował,ze to nie był 20 września,że to nie byli uraińscy nazizci,a Amia Czerwona. Wracam do lektury. Miłego wieczoru.



          • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

            Autor: adam48   Data: 2009-09-11, 23:32:50               Odpowiedz

            laleczko
            ironia - odnosi się również do sytuacji, zjawisk niezgodnych z oczekiwaniami; rezultatów przeciwstawnych wobec zamiarów, czyli do zaburzenia przyczynowo-skutkowej struktury rzeczywistości.

            A teraz - dziękuję, wspomniałaś datę istotną w historii naszego państwa, ale też dotyczy ono wspomnienia dnia , który zmienił losy wielu ludzi. Żyjemy w czasach , gdy jawnie możemy piętnować zło, lecz pamięć o przeszłości pozwala nam na spojrzenie w oblicze zła. Po takim spojrzeniu, patrząc się w siebie łatwiej jest nam kształtować siebie, aby wyzbywać się z siebie tego co złe , a zastępować czymś co nosi znamiona dobra.

            Z doświadczeń, których doznałem, mogę Ciebie zapewnić , że ironia rządząca moimi myślami przyniosła mi wiele ran i niekorzystnych sytuacji w życiu. Obecnie z wielkim trudem pozbywam się takiego sposobu na moje życie.

            Pozdrawiam.



          • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

            Autor: milady   Data: 2009-09-12, 00:23:53               Odpowiedz

            Przytul mnie, przytul mnie, przytul mnie muzyko, bo z tobą potrafię przejść przez życie.



          • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

            Autor: matylda   Data: 2009-09-12, 01:40:09               Odpowiedz

            Milady,

            przesyłam z dedykacją dla Ciebie

            (i pozostałych również, na przegonienie niespokojnych myśli...wywołanych jesienią i historycznymi datami...:)

            Milady, mam nadzieję, że nie tylko muzyka Ciebie dzisiaj tuli ale i mężczyzna, który się ostatnio u Twojego boku pojawił:)

            http://www.youtube.com/watch?v=gYX0DpRpT8A

            romantycznych wieczorów i jak najwięcej miłosnej czerwieni życzę:)

            http://www.touchofart.eu/galeria/Elzbieta_Brozek/Woman_in_red_eb27.jpg


            p.s.

            Oharku, wracaj:), brakuje Ciebie...



          • RE: na tkliwe jesienne wieczory ...

            Autor: trans   Data: 2009-09-12, 01:53:12               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=bIEOZCcaXzE



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-12, 16:39:38               Odpowiedz

            No tak,ale niespecjalnie Tobie to idzie,Adasiu... I tak wczoraj ironicznie zasugerowałeś,że ja to jeszcze seksu nie mogę...:( No!
            Coś tam zyskałam,cos straciłam poprzez ironię... Kiedyś zrobię bilans.

            http://www.youtube.com/watch?v=geIAOjTB3G8



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-12, 17:08:22               Odpowiedz

            To miało byc:)
            http://www.youtube.com/watch?v=geIA0jTB3G8



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: milady   Data: 2009-09-12, 22:24:17               Odpowiedz

            Matyldo,
            jak to miło ,że o mnie zadbałaś piękną muzyką:))Zresztą i o pozostałych także:))
            Niestety nie przytulam się do mojego nowego mężczyzny bo on daleko, kilkaset kilometrów ode mnie.
            Jest więc we mnie tęsknota i nostalgia i niepewność jak to będzie ...
            Tęsknię więc sobie jesiennie i cieszę się, że tęsknić mogę.
            Przypomniał mi się wierszyk-erotyk , który napisałam podczas przeżywania swojej pierwszej miłości-100 lat temu.

            **Do Piotra

            Leżę i marzę o Tobie,
            w myslach przewijasz się wciąż
            Czuję jak byłoby fajnie
            Gdybyś tu był...

            Jak pięknie pachnie Twe ciało,
            które dotykam w myślach ustami.
            Jak miękkie są Twoje włosy,
            W których przebieram palcami.

            Ty cały jesteś wspaniały
            I to przelewa się we mnie
            Ja tez chcę być wspaniała
            I kochać Ciebie codziennie



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: impresja   Data: 2009-09-13, 12:35:52               Odpowiedz

            http://images.google.pl/images?hl=pl&source=hp&q=Robert+Mayer&lr=&um=1&ie=UTF-8&ei=fsmsStWbC8ih_gaitOTFBg&sa=X&oi=image_result_group&ct=title&resnum=4
            Jestem Nim zafascynowana i polecam na jesienne wieczory.
            Warto wracać.
            Miłego weekendu.



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: adam48   Data: 2009-09-13, 21:55:28               Odpowiedz

            Powróciłem z nocnej eskapady - baza TWORYLne.
            Nocą podczas mżącego deszczu, odgłosów lasu drogą z Terki, poprzez Studenne do Tworylnego, szedłem (niekiedy miałem swą duszę na ramieniu).
            Tak bywa, gdy przerwa w leśnym życiu, poza naturą, trwa kilkanaście lat.
            Przeszedłem tą trasę, nietrudną za dnia w 4 godziny.
            Od Studennego, czasami cichy szelest Sanu w dolinie niósł ciekawe wrażenia.
            Doszedłem, przemoczony, trochę przestraszony, akurat na świt.
            Mgła w dolinie.
            Zwykłe, takie pospolite tutaj jesienią.
            Majaczące kształty kęp krzewów i drzew.
            Aby rozpoznać miejsce "haremu" niekiedy klękałem by trop znaleźć.
            I po chwili. Gdy poranne błyski słońca zza połonin były - usłyszałem to piękne przywoływanie.
            Tak, buczenie echem po dolinie się niosące.
            Kilkakrotne. Wspaniałe i pełne mocy.
            Jeszcze nie można było dostrzec, ni "haremu" ni rogacza.
            Lornetka - na wiele się nie przydaje. Wdrapuję się na wzgórze od strony Studennego , aby wzrokiem objąć aż do Zatwarnicę mleczną mgła zalaną dolinę Sanu.
            Natrafiam na trop ścieżki wodopojowej.
            Gdy słońce nieśmiało wychyla się za zboczy połonin, widzę, tak rogacz z haremem ( 5 łani).
            Cudowne, nie tego nie opiszę. Nie ma słów , to trzeba widzieć.
            Patrzeć w bezruchu. Upajać się widokiem .
            Nawet ciche migawki z cyfrówek Płoszą stado. Bezczelne, te sprzęta.

            Zmarzłem. Nie wziąłem termosu. Żywiłem się leśnymi owocami podczas powrotu.
            Zadowolony z siebie. Pokonałem wszelkie bóle, zmęczenie, strach, obawy, aurę,--- zobaczyłem to czego oczekiwałem.

            Szczęśliwie powróciłem do mieszkania po 7 godzinach od zauroczenia widokiem świtu w Bieszczadach.
            Brak dokumentacji - to było do przewidzenia , że mając harem 50 m od siebie nawet najdrobniejszy szelest, mój zapach,
            zakończy się tętentem uciekającego haremu.

            Laleczko, nie potrafię opisywać, powinienem nauczyć się pisać to co myślę, lub myśleć wolniej jak piszę

            pozdrawiam wszystkich

            http://www.adamlawnik.pl/foto/miniaturki/0710-02112C.jpg
            http://www.adamlawnik.pl/foto/miniaturki/0710-02103C.jpg
            http://www.adamlawnik.pl/podroze/bieszczady2005/03.php

            trochę muzyki, nie związanej z tematem, którą raczę się dzisiejszego wieczora

            http://www.youtube.com/watch?v=cJQYnnki2lI&feature=related

            choć dane było mi wysłuchać w całości Theodore wykonanej we Wrocławiu



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: Agugu   Data: 2009-09-13, 22:58:59               Odpowiedz

            Adamie48 - piękne zdjęcia...



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-14, 10:16:11               Odpowiedz

            Ależ pięknie piszesz,myslałam nawet przez chwilę,ze czytam wędrowca-Stachurę...
            Raz jeden widziałam tylko rogacza z całą obstawą młodych,pieknych łani.
            Trochę zmącę ten Twój poetycki opis zwykła prozą życia... Widzisz,tu gdzie same pola,kilkanaście hektarów uprawianego,one przychodzą codziennie i godzinami przesiadują w jednym polu kukurydzianym,na łąkach. W lecie nie ma tygodnia,żeby jakąś zagubioną nie rozcięło kosiarką,nie wepchnęła się pod koła. Przynosimy je zmasakrowane i zakopujemy w jednym miejscu. W tym roku tylko było ich osiem.
            Przed samochodem przelatują jednym susem przed maską. Sa szybkie,zwinne,płochliwe,ale do ostatniej chwili nie wyczuwają zagrożenia.




          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: adam48   Data: 2009-09-14, 21:38:22               Odpowiedz

            Po powrocie, nie swój jestem. Może przemęczenie, może siły swe nadwyrężyłem.
            Używam słów , nie znaczą one wiele. Może gdy ktoś je przeczyta, choć odrobinę zrozumie co się we mnie dzieje.
            Dla rozrywki, dla zabicia czasu, zagłębiłem się w strofy Siergieja Jesienina :

            Zakręciło się listowie złote
            W wodzie stawu poróżowiałej,
            Jakby zwiewne motyle z trzepotem
            Ku dalekiej gwieździe leciały.

            Oczarował mnie dzisiaj ten wieczór,
            Drogi sercu mieniący się rozdół.
            Urwis wietrzyk do połowy pleców
            Sukienczynę na brzózce rozdął.

            I w duszy, i w dolinie tchnie chłodem,
            Modry zmierzch jak stadko owieczek.
            Za umilkłym za furtką ogrodem
            To zadzwoni, to zamrze dzwoneczek.

            Jeszczem nigdy się nie wsłuchiwał
            Tak uważnie w rozumne ciało,
            Dobrze by tak, jak witkami iwa,
            W wód różowość zanurzyć się cało.

            Dobrze by tak, wzdychając do sterty,
            Pożuć siano mordą księżyca...
            Moja cicha radości, gdzieś ty
            Kochać wszystko, nic nie chcąc od życia?

            http://members.chello.pl/j.uhma/jesienin.html

            dzielę się z Wami , może bliżej nam będzie razem.

            http://www.youtube.com/watch?v=DLh0JdDCOWQ&feature=related

            i powracając do sobotnio- niedzielnej wyprawy

            http://www.youtube.com/watch?v=3K6qgb_zqZs&feature=related

            Laleczko, świata nie zmienię, ale mogę "podziwiać" to co jest piękne, by we mnie radość życia wzrastała.
            A co więcej ? Nie ważne. Najważniejsze dla mnie , że ukazujesz czułość swej duszy.

            pozdrawiam wszystkich



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: milady   Data: 2009-09-14, 22:07:54               Odpowiedz

            Adam,
            laleczka ma rację,
            tak pięknie piszesz,
            mogłabym słuchać i czytać z zapartym tchem.
            Byłam onegdaj w Bieszczadach konno, przeprawiałam się przez San dwukrotnie.Teraz przypomniałeś mi kolory i smak powietrza i to cudowne zapomnienie, że "normalny świat" obok nadal istnieje. Dziękuję.



          • RE: na piękne jesienne wieczory ...

            Autor: adam48   Data: 2009-09-16, 00:00:46               Odpowiedz

            Przyznam się , że dzisiaj miało być o Dunajcu.
            Praca nie pozwoliła na przyrodnicze zbliżenie.

            Ale jednak znalazłem coś zastępczego.

            http://www.flog.pl/media/foto_middle/476184_nad-dunajcen-niebo-straszy-.jpg

            http://krzsze.flog.pl/archiwum/albumy/701/rzeki/

            i muzyczna pocztówka

            http://www.youtube.com/watch?v=4rRea9qnjK4&feature=related

            pozdrawiam



          • Miłosne wieczory

            Autor: Pelargonia   Data: 2009-09-16, 19:50:00               Odpowiedz

            Ta piosenka, zawsze przypomina mi jak ważna jest miłosc, jak piekna i jaki ma ogromny sens.Słucham jej wieczorami tęskniac za moim ukochanym;) Jeśli nie znacie,to mam nadzieje ze sie Wam Kochani spodoba, chociaz w połowie tak jak mnie:)

            http://kathe27.wrzuta.pl/audio/9UfvnXjMxJv/piotr_rubik-most_dwojga_serc

            Pozdrawiam:)

            P.S.napisałam swój watek,ale sie nie zapisał pisało ze jeszcze nie ma rzadnych wątków, a byl dlugi i juz dzisiaj go nie napisze...Heh



          • RE: Miłosne wieczory

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-16, 20:14:34               Odpowiedz

            Też mi się tak robi,musisz sie wtedy wylogować i zalogowac powtórnie albo zamknąć stronę i spróbować jeszcze raz. Wtedy na pewno Ci zapisze. Pozdrawiam.



          • RE: Miłosne wieczory

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-16, 21:15:44               Odpowiedz

            Milosne wieczory , jak to pięknie brzmi .wielkie uniesienie , uczucie podniecenia ,tkliwość , radość ,
            czasami łzy tak wiele znaczeń i odczuć .
            napiszę swój kolejny wiersz na tę okoliczność

            Dotyk

            Dotykasz mnie głosem
            a ja mięknę
            cała
            Tak chcę
            rąk twoich
            niech błądzą
            po mym ciele
            ust
            niech ślad zostawią

            wyciągam dłoń
            w próżnię



          • RE: Nie zapominajcie...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-17, 18:16:06               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=5UB1hlbDLuo



          • RE: Nie zapominajcie...

            Autor: ania7   Data: 2009-09-17, 18:20:36               Odpowiedz

            Wzruszyłaś mnie kordi... I to w pracy. Dzięki kochana. Od razu przypomniało mi się to
            http://www.emuzyka.pl/piosenki/Kobranocka,Dotykaj-delikatnie,144216.html



          • dotykaj ,mnie,,,.

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-17, 21:14:12               Odpowiedz

            Anka , ty też mmnie kompletnie rozwaliłas , piosenka cudna,
            pięknie zaśpiewana pierwszy raz słuchana ,podejrzewam nie ostatni ,poezja śpewana daje mi tyle radosci ,na smutek i radość każdego dnia , ...Dzięki



          • RE: dotykaj ,mnie,,,.

            Autor: adam48   Data: 2009-09-17, 23:39:36               Odpowiedz

            to tylko jesień, Ra swymi promieniami skąpi i szykujemy się na przetrwanie zimy
            Tylko odczarowywanie piękna w otoczeniu pozwala na odzyskiwanie radośi



          • RE: dotykaj ,mnie,,,.

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-09-18, 00:11:18               Odpowiedz

            Adamie , jak ty to pięknie nazwałeś żeby radość zycia szukać odczarowując piękno ,które się czai wokół nas
            a my jak ślepcy błądzimy jak we mgle ,wszak jest ona oznaką jesieni ,,więc może tak się stanie ,.......serdeczności



    • utracony czas czyli moje prywatne magdalenki...

      Autor: matylda   Data: 2009-09-18, 04:39:20               Odpowiedz

      Kiedy byłam mała moja mama co roku, zimą, zabierała mnie w góry, do Zakopanego.
      Pamiętam mój pierwszy kontakt z górami - jazdę na saniach późnym wieczorem, bo do tej miejscowości, w której mieszkałyśmy wtedy jeszcze dojeżdżało się saniami.
      Tak więc ta jazda, zapach konia i ogromne zaspy śniegu. Pamiętam zamglone wieczory, pełne tajemnic. I ciepło, jakie biło z oświetlonych, porozrzucanych domków.
      Mieszkałyśmy wtedy u pani Marii i pan Józefa (sic!), którzy prowadzili tak zwany pensjonat. Mieli trójkę synów, dwóch mniej więcej w moim wieku. Podkochiwali się we mnie a pani Maria żartowała, że jeszcze jeden z nich moim mężem zostanie. Tak dorastałam z nimi w te moje coroczne zimowe wakacje.
      Pani Maria piekła pyszną drożdżówkę. Jej zapach i smak pamiętam do teraz. To była najlepsza drożdżówka, jaką kiedykolwiek jadłam i stosowałam wszelkie sposoby, żeby dostać bonusowe kawałki. Pani Maria pracowała od rana do nocy i była zawsze uśmiechnięta, wręcz nieprzyzwoicie radosna. Może z tego przepracowania, a może z zaniedbania nie robiła badań i w końcu dopadł ją rak jajników. Leżała w domu, pod kroplówką, kiedy moja mama ją wczoraj odwiedziła.

      Dzisiaj (bo dla mnie to jeszcze dzisiaj) kiedy przygotowywałam obiad pomyślałam: "ja tu sobie jem a pani Maria walczy..." Godzinę później zadzwoniła mama i powiedziała, że pani Maria umarła...

      Walka z rakiem to walka okrutna i nierówna. I pani Maria też ją dzisiaj przegrała. Miała niecałe 56 lat.

      I tak się tylko zastanawiam - pani Maria nie była już od dłuższego czasu częścią mojego życia. Ale była też oczywistością, kimś, kto jest gdzieś tam, w krainie mojej młodości, do której zawsze mogę wpaść, żeby poczęstować się drożdżówką.
      No więc się zastanawiam - kiedy nadchodzi w naszym życiu ten moment, w którym smak i zapach "magdalenek" może być przywoływany już tylko w snach?


      dobranoc



      • RE: utracony czas czyli moje prywatne magdalenki...

        Autor: impresja   Data: 2009-09-18, 12:15:55               Odpowiedz

        Mati.
        Będzie dobrze.
        Jest w Twoim Sercu i to jest ważne.
        Pozdrawiam Ciebie mocno.
        Empatyczna Istoto.



        • RE: utracony czas czyli moje prywatne magdalenki...

          Autor: adam48   Data: 2009-09-18, 21:24:15               Odpowiedz

          S.Jesienin

          Szedł Pan Bóg próbować ludzi w miłości,
          Jako żebrak przechodził polaną.
          Stary dziad na pniaku, wśród zarośli,
          Mamlał w dziąsłach czerstwą bułkę maślaną.

          I popatrzał dziad w stronę powsinogi,
          O żelazny wspartego kijaszek,
          I pomyślał: "Spójrz, jaki ubogi
          Toż on z głodu się chwieje, biedaczek".

          Podszedł Pan Bóg, tając żal i udrękę:
          Snadź, powiada, nie rozbudzę serc z kamienia...
          I rzekł starzec, wyciągając doń rękę:
          "Naści, pożuj... trzeba ci pokrzepienia".


          http://members.chello.pl/j.uhma/jesienin.html

          odejścia, tak
          wspomnienie, pamięć , to dobre wskazujące na wieczność
          przegrane, może być wskazaniem, by radość nieść dalej i dalej

          pokrzepienia Mati życzę

          http://www.youtube.com/watch?v=hyktXQYajAs&feature=related



          • RE: utracony czas czyli moje prywatne magdalenki...

            Autor: milady   Data: 2009-09-18, 23:38:43               Odpowiedz

            Trudno pogodzić się z odejściem ważnych osób. Gdy straciłam w jednej chwili rodziców, myślałam ,że nie jest możliwy powrót do normalności.Ale jest, oni są ze mną często w wielu ważnych momentach życia tylko inaczej niż kiedyś.
            Tak jak Pani Maria,
            żyją w przeszłości, która dzieje się również w teraźniejszości.
            Bardzo Ci Matyldo współczuję w takich refleksyjnych momentach.



          • RE: utracony czas czyli moje prywatne magdalenki...

            Autor: ania7   Data: 2009-09-19, 00:18:40               Odpowiedz

            Człowiek nie umiera tak długo jak żyje pamięć o nim



      • RE: koniec lata - czy początek jesieni ?

        Autor: adam48   Data: 2009-09-19, 22:19:47               Odpowiedz

        miłego wieczoru

        w gorących rytmach tanga

        http://www.youtube.com/watch?v=mmcxgPhYtJ4&feature=related

        i trochę humoru

        http://mleczko.interia.pl/zdjecia/rysunki-kolorowe,10561/zdjecie,519758

        mleczko - bez podtekstu


        pozdrawiam



        • RE: perła jak każda chwila życia

          Autor: adam48   Data: 2009-09-20, 12:04:06               Odpowiedz

          poławiamy myśli
          poławiamy słowa
          poławiamy dźwięki
          poławiamy ludzi
          tak jakby były perłami, naszymi

          by lepiej żyć
          by lepiej być
          by pięknem się wzajem raczyć

          nie rzucajmy ich
          przed i za
          tak nierozsądnie, tych swoich
          pereł

          na niedzielne chwile, gdy radością letniego tchnienia aura nas obdarza

          http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/4/46/Jan_Vermeer_van_Delft_015.jpg

          http://www.youtube.com/watch?v=RtrQ_yteyo0

          http://www.youtube.com/watch?v=mon0qJIB3Pw&NR=1

          http://www.youtube.com/watch?v=ysAnL_9vBWY&feature=related



          • RE: każda chwila życia

            Autor: adam48   Data: 2009-09-20, 23:14:27               Odpowiedz

            tam gdzie słońce dla na wschodzi, brzask rozświeca niebo teraz

            lecz zachody, po dniu koją tak samo i mówią o odpoczynku

            http://www.youtube.com/watch?v=oPA1RS47Ntc&feature=related

            daleki wschód

            dzisiaj propozycja wieczoru japońskiego

            http://www.youtube.com/watch?v=hWcxmyK7aSw&feature=fvw

            tak, też pozdrawiam



          • RE: każda chwila życia

            Autor: milady   Data: 2009-09-21, 00:44:32               Odpowiedz

            Jak dobrze ,że jest "świątynia dumania".
            Mam konika, podobnie choć nie identycznie się nazywa.
            "Hagia Sophia"- piękna jest i mądra jak jej imię.
            To miejsce też jest takie, zaczarowane, nie mogę usnąć zanim tu nie zajrzę i nie poczytam słów, które tak wiele znaczą.Lubię muzykę, z którą mogę się tu spotkać. I swiadomość, że zawsze ktoś tu jest.Szczególnie gdy mi troszkę smutniej niż na co dzień. Pięknie to Matyldo wymyśliłaś,pięknie to inni kontynuują:))



          • RE: grzybobranie

            Autor: adam48   Data: 2009-09-21, 23:34:48               Odpowiedz

            piękne poranki
            przylaski spowite mgiełką
            jak welonem panny
            na runi kropelki rosy
            porannej
            i było grzybobranie na młodej brzozowinie

            Grzybów było w bród: chłopcy biorą krasnolice,
            Tyle w pieśniach litewskich sławione lisice,
            Co są godłem panieństwa, bo czerw ich nie zjada,
            I dziwna, żaden owad na nich nie usiada.
            Panienki za wysmukłym gonią borowikiem,
            Którego pieśń nazywa grzybów pułkownikiem.
            Wszyscy dybią na rydza; ten wzrostem skromniejszy
            I mniej sławny w piosenkach, za to najsmaczniejszy,
            Czy świeży, czy solony, czy jesiennej pory,
            Czy zimą. Ale Wojski zbierał muchomory.

            Inne pospólstwo grzybów pogardzone w braku
            Dla szkodliwości albo niedobrego smaku;
            lecz nie są bez użytku, one zwierza pasą
            I gniazdem są owadów i gajów okrasą.
            Na zielonym obrusie łąk, jako szeregi
            Naczyń stołowych sterczą: tu z krągłymi brzegi
            Surojadki srebrzyste, żółte i czerwone,
            Niby czareczki różnym winem napełnione;
            Koźlak, jak przewrócone kubka dno wypukłe,
            Lejki, jako szampańskie kieliszki wysmukłe,
            Bielaki krągłe, białe, szerokie i płaskie,
            Jakby mlekiem nalane filiżanki saskie,
            I kulista, czarniawym pyłkiem napełniona
            Purchawka, jak pieprzniczka - zaś innych imiona
            Znane tylko w zajęczym lub wilczym języku,
            Od ludzi nie ochrzczone; a jest ich bez liku.
            Ni wilczych, ni zajęczych nikt dotknąć nie raczy,
            A kto schyla się ku nim, gdy błąd swój obaczy,
            Zagniewany, grzyb złamie albo nogą kopnie;
            Tak szpecąc trawę, czyni bardzo nieroztropnie.

            http://www.youtube.com/watch?v=x1bdfBa0MM4&feature=related

            http://www.adamlawnik.pl/foto/0409-02834P.jpg

            http://www.adamlawnik.pl/foto/0501-00404P.jpg



          • RE: grzybobranie

            Autor: milady   Data: 2009-09-21, 23:55:29               Odpowiedz

            Patrząc na brzozy zrozumiałam co to znaczy mieć motylki w brzuchu :))
            Jest takie miejsce nad morzem w dolinie wpływających strumieni gdzie nad ranem na pajęczych sieciach widać krople rosy.Strumień płynie urokliwymi zakolami.
            Nad nim unosi się mgła.Wokół piękny las i w dolinie właśnie ten zamglony strumien. Takie uroczysko. Gdy stanęłam nad nim pierwszy raz to oniemiałam z zachwytu.Zrzuciłam ubranie i weszłam do lodowatej wody. Była jak aksamit, nie czułam zimna i nie myślałam o tym ,ze może tam jeszcze ktoś być. Zlepiłam się z przyrodą. To było niesamowite uczucie. W miejscu gdzie mieszkam jest wiele uroczych zakatków ale ten jest najpiękniejszy:))
            Patrząc na brzozy przypomniał mi się tamten nastrój.
            Czy tu wypada tak pisać?



          • RE: grzybobranie

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-22, 11:33:11               Odpowiedz

            Milady,gdzie Ty mieszkasz? Wybieram się nad morze trzeci rok,a i tak ostatecznie włóczę się po górach i pagórkach... A co najlepsze,zawsze chcę wrócić.



          • RE: grzybobranie

            Autor: matylda   Data: 2009-09-22, 23:20:27               Odpowiedz

            Milady
            oczywiście, że wypada. A że piszesz pięknie i klimatycznie, pisz jak najwięcej:)
            pozdrawiam!



          • RE: grzybobranie

            Autor: Okularnica   Data: 2009-09-28, 00:04:29               Odpowiedz

            Człowieku weż się za jakąś konkretną robotę a nie że wysiadujesz na głupich forach i tyłek trujesz jakimiś durnymi tekstami,życie jest brutalne a tobie zachciewa się dumać o jakichś swiontyniach,po co to komu,ludzie mają za mało czasu dla siebie a co dopiero żeby czytać takie pierdoły,bez robotny jesteś czy jak że masz czas na wymyślanie nikomu nie potrzebnych bzdór?



          • RE: grzybobranie

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-02, 13:09:31               Odpowiedz

            Pani nie miała chyba nigdy książki w ręku...

            Matyldo,napisz dziś wspomnienie o Warszawie...



    • ś.d. czym dla Ciebie jest historia, a w tle Rejtan

      Autor: matylda   Data: 2009-09-23, 20:55:03               Odpowiedz

      Impresjo,
      uprzejmie dziękuję za pozdrowienia. Oczywiście, że nie strzegę zazdrośnie świątyni; jeżeli już ją strzegę to troskliwie:) w końcu to nasze wspólne dobro:); a jeśli się jasno nie wyraziłam to wróciłam, egzamin już za mną:)

      Laleczko-Zosiu,
      Adam nie zostanie Tadeuszem. Nie miałabym serca mu tego uczynić (świństwa znaczy się). Z wszystkich Mickiewiczowskich postaci, ta mi się najmniej podoba, może dlatego, że to taki niestały i lekko bezmyślny uwodziciel był. Najchętniej bym w ogóle Ciebie bez Tadeusza pozostawiła, bo chyba doskonale sobie sama bez niego poradzisz:)

      A co do Twojej wypowiedzi odnośnie tego, że każda epoka ma swojego Rejtana, hmm....

      Ja z tą historią to zaczynam mieć problem. Wcześniej (tzn. wtedy, kiedy znałam historię przeciętnie a ludzi jeszcze słabiej) wydawało mi się, że historia jak zjawisko niezmienne, constans, stanowi stabilną opokę w naszym życiu. Coś na czym możemy się oprzeć, wracając wspomnieniami do przeszłości i planując przyszłość. Ale im lepiej tą historię poznaję, tym więcej wątpliwości się pojawia. Bo wychodzi na to, że punkt widzenia historii zależy od punktu siedzenia. I dla nas, Polaków historia II wojny światowej przykładowo wygląda zupełnie inaczej niż dla Rosjan, Niemców czy Żydów. A rozbiory znaczyły rozwój ekonomiczny dla Austrii podczas gdy dla nas niewolę. Idąc dalej - pojedyncze losy osób wciągniętych w historię są też zupełnie różne od książkowej wizji historycznej. Trudno ocenić, czy Napoleon był szaleńcem, genialnym strategiem czy okrutnym dowódcą. Trudno ocenić kogo można lubić, a kogo potępić. A historia, jako coś co ma nas uczyć (Mądry Polak po szkodzie) powinna być jasna, przejrzysta niczym szkło. Powinna wskazywać nam bohaterów bez skazy, męczenników za wolność. Historia powinna wystrzegać się subiektywnych emocji, relatywizmu. Inaczej przestaniemy jej ufać i pogrążymy się w chaosie.

      Mam nadzieję, że będziemy kontynuować tutaj dyskusję na ten temat:)
      A w nawiązaniu do Rejtana przesyłam małą niespodziankę:)

      http://www.youtube.com/watch?v=pe6mqxaclyI





      • RE: ś.d. czym dla Ciebie jest historia, a w tle Rejtan

        Autor: adam48   Data: 2009-09-24, 00:29:47               Odpowiedz

        Mati

        najpiękniejsza historia, to tak którą pozostawiamy w sercach innych ludzi ( tak skromnie się wypowiem)

        reszta publikacji to tylko historyjki ludzi sięgających po laur poczytności własnych ocen wydarzeń,

        dlatego możemy się sprzeczać, udowadniać swoje racje, ale róbmy to z poczuciem szacunku dla podejmowanych decyzji przez ludzi postawionych tam i w ich czasie

        http://www.youtube.com/watch?v=ybI4-vnL4Js

        Co do przypisywania się do postaci w "Panu Tadeuszu", proponuję pozostać sobą , wskazując na cechy fikcyjnych postaci , które nam podobają się.
        Cieszę się, że z Adamem M, mam przyjemność mieć ten sam nick. Pozostaję mu wdzięczny, że potrafił nam pokazywać ideały. Choćby Zosieńkę i nie wspomnieć o kolorze jej włosów, dlatego możemy przyjąć , że do celów filmu utleniła sobie włosy.

        pozdrawiam



        • RE: ś.d. pozostanie w Moim Sercu..................

          Autor: impresja   Data: 2009-09-24, 11:38:58               Odpowiedz

          Do usłyszenia Wszystkim.
          Ku pokrzepieniu?
          Mój Anioł Stróż,
          cicho szepce,
          ale i skrzydłami tkliwie osłania,by na koniec "namiętnie",
          wzmocnić mnie ciszą.
          Do usłyszenia i dziękuję za świątynię i za wszystko dobre.
          Było tylko dobre.-:).



          • RE: :):)..................

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-24, 16:54:58               Odpowiedz

            Czym dla mnie jest historia? Poematem...niedokończonym. Konikiem.

            Matyldo,powinnismy sobie zdac sprawę,ze nie występuje takie zagadnienie jak "historia powszechna".Istnieje historia polska,historia rosyjska,niemiecka i francuska. Nie można i jak się okazuje nie da się się połączyc ich wspólnym mianownikiem.
            Historia to polityka przeszłych rządów,przeszłej władzy. Dzisiejsz władza pisze jej ciąg dalszy.
            Ja osobiście staram się wybierac i czytac publikacje niezależnych publicystów,historyków,których w dzisiejszych czasach jest jak na lekarstwo. Do dziś nie publikuje się i nie mówi o znaczących dokumentach bądz też zgoła się je lekceważy w imię dobrych stosunków z sąsiadami.
            Historii średniowiecza czy starożytności już nic nie zweryfikuje,ale w wieku dwudziestym można jeszcze pogrzebac i dużo znalezc... Ja sobię własnie tak grzebę:)

            W szkole historii uczyc się nie warto.



          • Świątynia dumania - historii ciąg dalszy...

            Autor: matylda   Data: 2009-09-24, 21:37:15               Odpowiedz

            Laleczko,
            myślę, że jednak warto się uczyć historii w szkole. Daje pewne podstawy. Reszta to umiejętność samodzielnego myślenia i zdolność dostrzegania manipulacji, fanatyzmu, jednostronności.
            Problem polega nie tylko na historii narodowej. Dzieje państwa to dzieje pojedynczych ludzi - oni tworzą historię. I często jest tak, że walczą szczerze i uczciwie w imię idei, która okazuje się być świńska. Z tego punktu widzenia historia okazuje się być dramatem poszczególnych jednostek, których niefortunne decyzje i wybory potępiają przyszłe pokolenia.
            Czasami zastanawiam się na przykład, jakie znaczenie ma ocena sensu Powstania Warszawskiego. Z punktu widzenia walczących jest ona krzywdząca i zbędna - życia im nie wróci a tylko umniejszy wartość ich zasług.
            Zastanawia mnie więc jedno - czy znacie jakiś bohaterów, wydarzenia, które da się ocenić jako bezwzględnie dobre i słuszne, bez skazy. Których szlachetność i czystość pozostaje niezmienna, pomimo upływu wielu lat?

            http://www.youtube.com/watch?v=3Rb3XKj2ARU&feature=related

            pozdrawiam



          • RE: Świątynia dumania - historii ciąg dalszy...

            Autor: ania7   Data: 2009-09-24, 22:12:54               Odpowiedz

            Każda władza wykorzystuje swoich bohaterów. Ani krzty w tym szczerości. Gdy byłam mała stawiano pomnik Dzierżyńskiemu. Dziś stawia się Dmowskiemu. Obaj obrzydliwi zbrodniarze. Dlatego dla mnie bohaterzy to zwyczajni-niezwyczajni. Jak Irena Sendlerowa, ratująca Żydów, czy lekarka z obozu koncentracyjnego, czy strażak, który naraża życie, by uratować rodzinę czy psa uwięzionego w ogniu. Tym bohaterom nie stawia sie pomników.



          • RE: Świątynia dumania - historii ciąg dalszy...

            Autor: adam48   Data: 2009-09-24, 22:46:05               Odpowiedz

            Mati

            nauka historii - dobra rzecz, to kształtowanie silnego społeczeństwa na wybranych autorytetach. To tak jak zapominamy często o rodzinie, często urągamy naszym przodkom.

            Jak sięgam pamięcią, tak zawsze było , że jednych się lubiło a o drugich się mówiło nieładnie. A z drugiej strony , gdy zmieniło się orientację, było tak samo. Po prostu jesteśmy sprzedajni i zdradliwi, wybieramy to miejsce w którym jest nam dobrze. Tak też jest z historią. Mi wydaje się , że nie ma ona charakteru obiektywnego. Zawsze opowiadający dołoży trochę własnych emocji, ubarwi, zbagatelizuje i my nie możemy odczytać jej jednoznacznie.

            Jaki sens ma wyrażanie swego sądu na temat Powstania Warszawskiego ?
            A może porozmawiajmy też o sensie Powstania Styczniowego.
            Jakże podobne są osądy powstańców, a jak niewiele się mówi o tym co zyskaliśmy dzięki tym Powstaniom. Jakie zmiany zaszły w społeczeństwie dzięki temu , że kwiat naszej inteligencji w nich umierał pozostawiając nam wiarę w idee.
            Często znajdzie się "aktywista" , który zacznie przekonywać używając sloganów, a takie proste urągające innym zdania zawsze znajdują poklask u pospólstwa.
            Pospólstwo to ludzie poszukujący zysków we własnych interesach na zasadzie kolesiostwa.

            Opisałem swoje zdania w tym temacie, nie posiadając kompetencji.

            Mnie bardzie zajmuje oglądanie cudów przyrody, one przynajmniej nie mają zabarwienia ideologicznego.
            Takie skromne polne wierzby, pamiętające niekiedy wiele upalnych dni, wichrowych burz, zefirków grających na łozach jak na piszczałkach, różnych "bzyków" chroniących się w ich koronach przed utratą życia, ptaków zakładających gniazda i wychowujących pisklęta, zwierząt polujących , chroniących się, odpoczywających. Zapisują one tą historię w nieznanym nam języku pomiędzy słojami pni. Kto ją odczyta, kto się nią zajmie. Nie ważne, bo to tylko opis takiego zwykłego przyziemnego życia - życia w harmonii.
            Ilu też poetów siadających w ich cieniu wierszy napisali, ilu malarzy zajęły swym urokiem, i nie tylko ......

            i szukając obrazka natknąłem sie na wiersz Kasi, którego fragment zacytuję:
            "Wierzba za oknem płacze okrutnie
            Nad swoim losem biednej kobiety.
            Jest jak Madonna na żywym płótnie
            Jak Matka czuła ze starej Piety."
            http://www.youtube.com/watch?v=s50GN_NMZR4 <-źródło

            i jeszcze:
            http://www.digitalphoto.pl/foto_galeria/2429_2007-0076.JPG

            http://img114.imageshack.us/img114/2227/pict001801vx5.jpg

            http://www.youtube.com/watch?v=arfYFtc7hlw


            pozdrawiam

            a dla Zosi =
            http://www.youtube.com/watch?v=d8usOpTEnXQ&feature=PlayList&p=4B1AD087A490DB11&playnext=1&playnext_from=PL&index=4







          • RE: Świątynia dumania - historii ciąg dalszy...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-25, 10:41:55               Odpowiedz

            Masz rację,Adamie,historia obiektywną nie jest. Przecież wszystkie podręczniki w szkołach muszą być zatwierdzone przez odpowiedni organ,nanoszone są poprawki,a autorem może być jedynie badacz,historyk akceptowany przez obecna władze. Zatem jak to może wyglądac? Czy warto temu bezkrytycznie ufać?

            Historia szkolna daje jakieś podstawy,ale jednocześnie trzeba mieć świadomośc tego,ze jest to punkt widzenia kilkorga zaledwie osób pracujących nad ksiązką i organu zatwierdzającego-ministra szkolnictwa.


            Opracowując relacje osób jescze żyjących z zagadnienia drugiej wojny światowej,zetknęłam się z kilkanastoma jakże odmiennymi postawami chociażby w aspekcie Armii Czerwonej. Jeden mówi, "Czerwone płazy trzymali nas całą noc golutkich na mrozie,jeden oblewał nas ciepła wodą. A potem jeszcze zagrabili nam to,co najcenniejsze-kochane Kresy". Drugi relacjonuje: " Nasi wybawiciele przyszli za pózno,lecz nie zapomnieli o nas. Piłem z nimi wódkę i gościłem trzy dni.Łza mi się kręciła,kiedy odchodzili,takie morowe chłopy były".

            Historia szkolna uczy tego,czego chce uczyć. Ale ja już do niej nie wrócę...

            Matyldo,gotując fasolkę ,będę zastanawiać się nad takimi postaciami,którym zadna władza nie przypnie etykietki...

            Dzięki,Adam. Gra to w moim Seicencie:)



    • światynia dumania - wybieramy Rejtana

      Autor: matylda   Data: 2009-09-25, 22:42:50               Odpowiedz

      Moi Drodzy,

      Dziękuję Wam za arcyciekawe refleksje o historii.
      Nie wpadłabym nawet na to, że Ty Laleczko znajdziesz nić porozumienia z Adamem właśnie w tym temacie. Jestem pewna, że Adam się ucieszy z tego powodu bo bardzo stara się być dla Ciebie miły:)

      Nie wiem jak tam fasolka wpłynęła na sukces Twojego postanowienia Laleczko (chociaż podobno zawiera składniki usprawniające pracę mózgu) ale ja mam kandydata na "bohatera ponadczasowego", a właściwie kilku takich kandydatów ale dzisiaj o jednym.

      Rotmistrz Witold Pilecki - http://www.pasmo.pl/21/wiadomosci/WitoldPilecki_cb.jpg

      bohater wojenny, dobrowolnie zgłosił się do Oświęcimia, żeby zdać raport z tego co się tam dzieje, zamordowany po wojnie przez władze komunistyczne po procesie pokazowym.

      http://podziemiezbrojne.blox.pl/2008/05/Rotmistrz-Witold-Pilecki-190182111948.html

      http://pl.wikipedia.org/wiki/Witold_Pilecki

      Jestem ciekawa, czy coś o nim słyszeliście. To postać, podobnie jak w przypadku Ireny Sendler, o której niewiele się do tej pory mówiło, mimo niewątpliwych zasług.
      Ja mam zamiar przeczytać w końcu pięknie wydany przez IPN album o Rotmistrzu. Ja już przeczytam to zdam o nim raport:)

      http://www.ipn.poczytaj.pl/okl/80000/80095.jpg

      pozdrawiam i czekam na Wasze propozycje:)



      • RE: światynia dumania - wybieramy Rejtana

        Autor: adam48   Data: 2009-09-26, 22:34:39               Odpowiedz

        Mati
        jakże nam potrzeba autorytetu, bohatera, herosa

        a historia to takie suche fakty, takie oznakowanie czasu zdarzenia , aby je opisać

        mamy niewielu takich co z właściwym dystansem opisują te zdarzenia, a szkoda. Za to mamy wielu "mądrych" wieszczów co próbują nam narzucić własne utopijne interpretacje.

        Podałaś piękny przykład człowieka , którego w przeróżny sposób można oceniać. Pytanie po co oceniać? A jednak, posunięto się wielokrotnie do oceny osoby, a nie do opisania zasad jakimi żył.

        Dziękuję , że pozwoliłaś mi na tą chwilę zastanowienia się na tą osobą przy wytłumionych emocjach. Pragnę się podzielić własnymi przemyśleniami nad historią. Było by dobrze gdybyśmy uznali każdego za Herkulesa własnego życia. Zauważmy, że jeśli mówimy o pewnych osobach , to właściwie mówimy o ich ideach,zasadach, granicach. Staramy się podkreślić fakt , że właśnie dla tych zasad poświęcili swoje życie.
        Poznając historię, właściwie poznajemy zasady jakimi kierowali swoim życiem ludzie z danego okresu rozwoju cywilizacji. Pojawiają się nazwiska osób, które stają się sztandarowymi postaciami. Być może związane jest to z mechanizmem naszej ludzkiej pamięci, że wyszukiwanie zapamiętanych kwestii mózg przeprowadza za pomocą słów kluczowych. Łatwiej nam jest odnaleźć fakt po np. nazwisku osoby, niż po dacie.
        Przykład takich połączeń Starzyński=Warszawa, Chopin=Żelazowa Wola, Rej="Polacy nie gęsi.......", itp.

        Wcześniej omawiałaś zagadnienie HONORU, a teraz wspominasz Rotmistrza Pileckiego. Uważam takie połączenie wpisów za bardzo korzystne dla nas. Pozwala ono połączyć zagadnienie HONORU z osobą, która dla przyjętych przez siebie zasad postępowania poświęciła własne życie. Takie zwrócenie naszej uwagi, uważam za bardzo kształcące i kształtujące nas. Dziękuję.
        Ważne jest, że dla takich samych zasad poświęciło swe życie setki tysięcy ludzi, wierząc , że przyjdzie czas wolności i bezpieczeństwa. Dzięki ich pracy i heroicznym czynom możemy żyć i rozwijać się jako społeczeństwo i jednostki. Możemy też wpajać sobie nawzajem zasady życia, które będą dobre dla przyszłych pokoleń.
        Warto uwierzyć , że każdy z nas jest herosem we własnym życiu, pokonującym własne słabości i broniącym określonych zasad.

        Pozdrawiam.

        http://www.youtube.com/watch?v=ftdUn2JS-lA&feature=PlayList&p=C8CEEF647CA6651C&playnext=1&playnext_from=PL&index=3

        http://www.twojebieszczady.pl/lopien/cerkiew.jpg
        to zdjęcie pokazuje jakim heroicznym czynem jednego człowieka było odbudowanie tego zabytku z ruin, choć nie uznajemy jego za bohatera ponadczasowego



    • RE: światynia dumania- Witkacy

      Autor: adam48   Data: 2009-09-27, 21:44:25               Odpowiedz

      zmagania ostatnich dni, wspominamy ciekawe osoby, staramy sie poznać ich motywy w postępowaniu

      dla mnie dalej pozostaje zagadka 17 września, co kierowało osobą Witkacego . Wiadomo, że przez dłuższy czas sygnalizował w swych słowach, ale dla tak nieokiełznanego umysłu nie było możliwe znalezienie innej drogi, brakowało wsparcia i wypadł poza stereotypy. Może szkoda, może tak miało być.


      http://www.artinfo.pl/files/agraart/2008-06/8_witkacy.jpg

      http://kulturaonline.pl/resources/pictures/2007/02/23/294/large/witkacy.jpg

      pozdrawiam



      • RE: światynia dumania- Witkacy

        Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-09-28, 11:16:43               Odpowiedz

        Dla mnie ironią losu jest fakt,ze Pilecki przetrwał niespokojne czasy,tyle przeszedł,by na końcu ostatecznie zginac z rąk komunistów.

        Taka już chyba przypadłośc polskich władz,by lekceważyc wszelkie sygnały. O wojnie wzmianki pojawiają się juz w 1932 roku. Jakże mozna było łudzic się,ze będzie inaczej,kiedy Niemcy nazywają państwo polskie "państwem sezonowym",a bolszewicka Rojsa "bękartem układu wersalskiego".

        Czy ktoś sobie zdaje sprawę,że Polska jeszcze w 1996 r. otrzymywała ostrzeżenia od sąsiada "o bardzo realnym zagrożeniu" swoich granic? Polscy parlamentarzyści nawet nie pokusili się o odpowiedz na notę.



    • RE: światynia dumania

      Autor: nieszczesliwa11   Data: 2009-09-28, 17:01:35               Odpowiedz

      Czy czułeś kiedyś, że wszystko Ci się wali? Czy widziałeś, że źle robisz i chociaż starałeś się poprawić to nie udawało Ci się to?
      Tak jest właśnie u mnie. Staram się być spokojna, ale w tym domu się nie da! Wszyscy czegoś chcą, nie pomagają, nie pytają, chcą tylko zadawalających rezultatów!
      Mam dość, wysadziłabym chętnie ich wszystkich w powietrze!
      Jak można sobie poradzić z tymi okropnymi myślami zabicia wszystkich, tak by dali Ci już spokojnie żyć?



    • RE: światynia dumania

      Autor: Ronald   Data: 2009-10-16, 19:04:17               Odpowiedz

      Ostatnio mialem taka swiatynie dumania w domu-prawdziwe przezycia mistyczne, zabojcza cisza, zero reklam krzyku polityki,komorka net nie dzialal,wszystkie problemy zniknely,
      to bylo piekne,dzisiaj wlaczyli prad



      • RE: światynia dumania i Roni......................

        Autor: impresja   Data: 2009-10-17, 20:51:07               Odpowiedz

        Roni i teraz....
        komunikacja między ....no ludźmi nie klei się i to w dodatku z obu stron.-:).
        a Ty laleczko o komisie zapomnij,napisz biznes plan i po forsę do Unii proszę.-:).
        Pracowników nie zabraknie,a Ty już pracodawca unijny.-;).



        • RE: światynia dumania i Roni......................

          Autor: adam48   Data: 2009-10-17, 21:21:51               Odpowiedz

          dobrze , gdy zmienia się nasze spojrzenie na świat



          • RE: światynia dumania i Roni......................

            Autor: matylda   Data: 2009-10-18, 01:12:44               Odpowiedz

            Ja nie mam telewizji już od dłuższego czasu; radia też nie słucham. W którymś momencie zatęskniłam za ciszą (tą mediów) i tak już zostało...
            samochodu też nie mam - ale to bardziej z braku takiej potrzeby:)

            Jestem przepełniona smutkiem, biedą i samotnością - to efekt całotygodniowego oglądania festiwalowych filmów. Pełno w nich głodujących, bezdomnych emigrantów, skłóconych z rodzicami, zagubionych Europejczyków, tęskniących za utraconą ojczyzną Indian lub dzieci opuszczonych przez wyjeżdżających za chlebem rodzicieli; pojawiła się też żołnierka z Afganistanu, grupa polskich więźniów, czytających w wolnych chwilach przypowieści Salomona lub lepiących kopytka, i ukrywający się w piwnicy SS-man (oczywiście już baaaardzo wiekowy)...
            Najśmieszniejszym akcentem był film o mężczyżnie, który z miłości do kobiety (oczywiście zmuszanej do prostytucji emigrantki) morduje wszystkich, którzy stają mu na przeszkodzie (kroi ich i wrzuca na przemiał)...brzmi makabrycznie ale to była komedia...

            Jutro idę na film o dzieciach, które utrzymują się ze śmieci (dokument azjatycki). Myślę, że dobije mnie to totalnie ale trochę na moje własne życzenie. Wcześniej mnie jeszcze jednak czeka film familijny - był polecany dla rodzin z dziecmi więc powinien być pogodny i radosny.

            no to paaaa

            http://www.youtube.com/watch?v=7KBNLrqhft0&feature=fvst





          • RE: światynia dumania i Smutna Mati...............

            Autor: impresja   Data: 2009-10-18, 11:04:18               Odpowiedz

            Mati.
            Ale w jakim celu wrzucasz w Siebie tyle smutku?....
            Jest to postawa właściwa?,także bym to chciała wiedzieć?....
            Ciągnie Ciebie w kierunku "destrukcji"?....
            ale dlaczego tak?



          • RE: światynia dumania i Smutna Mati...............

            Autor: matylda   Data: 2009-10-18, 22:26:26               Odpowiedz

            Impresjo,
            To nie ja jestem smutna tylko te filmy dołujące jakieś. poszłam z przyjaciółką na ten familijny, miał być wesoły i pogodny, a płakałyśmy jak bobry przez pół filmu. całe opakowanie chusteczek zużyłam. główna bohaterka, chodzący anioł, umiera na śmiertelną chorobę. No czy nie mogli jej do szpitala wysłać? i wróciłaby na koniec filmu...
            dzisiaj nic nie wysyłam bo wyjdzie na to, że nie mam nic do powiedzenia:)
            ale tak czy tak zacytuję słowa, które usłyszałam na ostatnim dzisiaj filmie (dla tych, którzy się smucą i mają kłopoty)

            nie można być tylko szczęśliwym. jakbyśmy byli tylko szczęśliwi to zapomnielibyśmy o Bogu. Bóg zsyła nam nieszczęścia, żebyśmy o nim nie zapomnieli i nie powiedzieli, "po cholerę jesteś mi potrzebny"


            dobrej nocy



          • RE: światynia dumania i Smutna Mati...............

            Autor: trans   Data: 2009-10-19, 07:56:40               Odpowiedz

            Matylodo... to może lepiej przerzucić się na komedie - skoro tak bardzo wczówasz się i kino Cię "pochlania" -to może lepiej przerzucic sie na komedie?....



          • RE: światynia dumania i Smutna Mati...............

            Autor: ania7   Data: 2009-10-19, 11:09:46               Odpowiedz

            Skupiając się na tym cytacie: nie można być tylko szczęśliwym. jakbyśmy byli tylko szczęśliwi to zapomnielibyśmy o Bogu. Bóg zsyła nam nieszczęścia, żebyśmy o nim nie zapomnieli i nie powiedzieli, "po cholerę jesteś mi potrzebny"
            Nie podoba mi się. To byłby szantaż. Ja nie chce myśleć, że to DOBRY Bóg mi zesłał nieszczęścia. Chcę żeby mnie z nich wyciągał...



          • RE: światynia dumania i Kochana Ania..............

            Autor: impresja   Data: 2009-10-19, 15:27:43               Odpowiedz

            aniu7
            nie żartuj sobie,wiesz doskonale,że Tobie to Bóg bardzo pomaga.
            Masz jeszcze pracę,zdrowie,poczucie humoru,chęć pomagania "złym" ludziom.-:).
            Kochają Ciebie na forum,to jeszcze mało?.
            -:).
            Cieplutko pozdrawiam.




          • RE: światynia dumania i Smutna Mati...............

            Autor: iskra   Data: 2009-10-19, 22:02:57               Odpowiedz

            cos sie tobie Aniu pokiełbasiło z tym Bogiem .Bóg nie zsyła nieszczęść .



          • RE: światynia dumania i Roni......................

            Autor: iskra   Data: 2009-10-19, 09:09:14               Odpowiedz

            hmhhm,i co jak odcięłaś sie od telewizji ,radia,czujesz się lepiej.Życie dalej sie toczy ,dzieci umieraja z głodu,gwałcą morduja.Problemy są i będa .A ja jestem przepełniona smutkiem i nie dlatego że oglądam festiwalowe seriale ,,,,a dlatego ze żyje i nie zamykam sie na to.



    • RE: światynia dumania

      Autor: seven   Data: 2009-10-19, 10:16:25               Odpowiedz

      Dzień dobry,
      Matyldo polecam Ci książkę "7 kolorów tęczy" Moniki Sawickiej w prawdzie jestem na początku jej czytania ale od pierwszych stron uśmiałam się po pachy z przeżyć autorki.
      pozdrowionka



      • matylda

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-10-19, 12:43:59               Odpowiedz

        http://www.youtube.com/watch?v=26yzhNtKLcE&feature=related
        moze teraz się uda



        • RE: matylda

          Autor: seven   Data: 2009-10-19, 13:57:35               Odpowiedz

          niesamowite :)



          • RE: matylda

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-10-19, 22:15:47               Odpowiedz

            To pierwsze wykonanie , które się nie wgrało jest jeszcze lepsze , jest to czardasz cygański też w wykonaniu n.Kennediego



          • Jaka tam smutna? uśmiechnięta od ucha do ucha:))

            Autor: matylda   Data: 2009-10-19, 23:12:41               Odpowiedz

            Kordygardo, Seven,
            dziękuję bardzo za książkę i muzykę:) czardasz rzeczywiście rozgrzewa krew.
            Impresja napisała, że jestem smutna i aż mi teraz głupio, że chcecie mnie pocieszyć, bo aż taka smutna to ja nie jestem:)
            napisałam Wam o festiwalu ponieważ chciałam podzielić się paroma interesującymi filmami, może ktoś z Was nabierze ochoty, żeby je zobaczyć?
            a że były smutne (mniej lub bardziej) - no cóż, widziałam w sumie ponad 10 filmów. Każdy próbował poruszyć jakiś problem społeczny i stąd ten smutek;:) ale to nie był jakiś zarzut wobec tych filmów - ja próbowałam o tym napisać trochę prześmiewczo, widocznie mi to nie wyszło:); ten na którym tak płakałam był śliczny, i grały tam też foki i barany:))
            Trans,
            byłam też na komedii - to ta z krojeniem szefów mafii i robieniem z nich tradycyjnych potraw austriackich; no i w sumie była śmieszna:)

            Aniu,
            ja zupełnie inaczej odebrałam ten cytat. Nie traktowałam go w kategorii oceny Złego czy Dobrego Boga. Ja już się wcześniej na forum wypowiadałam co myślę o temacie religii i o Bogu więc chyba nie ma sensu tego powtarzać. Te słowa powiedział młody chłopiec, który pracuje na terenie kremacyjnym w Indiach i żyje z palenia zwłok (to był dokumentalny film). I akurat w kontekście tego jak żyje jego słowa były niesamowite. On nie płakał i nie złorzeczył. Przeciwnie, miał w sobie pokorę i pogodę - powiedział, że szczęście i nieszczęście jest koniecznym elementem naszego losu. Doszedł do tego, co niektórym ludziom zabiera całe życie. To, że wspomniał o Bogu wynika z tego, że taką ma wiarę - że Bóg kieruje naszym losem. Dla mnie nie ma to natomiast znaczenia. Ja raczej zrozumiałam to tak, że jeżeli wszystko nam w życiu wychodzi i ciągle spotyka nas szczęście to zapominamy o innych, nie potrafimy zrozumieć cudzego cierpienia i strachu, nie chce nam się o nim myśleć - syty głodnego przecież nie zrozumie. Dopiero, kiedy sami stajemy w obliczu przeciwności zaczynamy być ludzcy. Stąd Bóg w swoim miłosierdziu (!) nie pozwala nam zapomnieć o innych, nie pozwala nam się zatracić w pysze. Wydaje mi się, że nasza zachodnia kultura zasadniczo różni się w jednym od pozostałych - u nas nieszczęścia traktowane są jak kara, są czymś przed czym całe życie uciekamy a kiedy nas już dopadną to się ich wstydzimy. Kurczowo trzymamy się szczęścia (czyli pieniędzy, urody, sukcesu) choć nie zawsze wiemy czym dla nas jest. Bardzo możliwe, że w innych kulturach nieszczęście jest traktowane jak stały i nieunikniony element bytu i nie wywołuje tak silnych emocji...Ale może też właśnie dlatego jesteśmy kulturą dynamiczną ? - w pogoni za szczęściem odkrywamy, podbijamy, rozwijamy - jesteśmy zdobywcami, podczas gdy wiele innych kultur wybiera postawę bierną...

            http://www.indiamike.com/india/attachments/8878d1229382321-varanasi-with-kids-993dfdaa7d0b11d8.jp

            http://k41.pbase.com/o4/63/624663/1/54504706.Thru209045CX1618.jpgAltered




          • RE: matylda

            Autor: adam48   Data: 2009-10-19, 22:21:24               Odpowiedz

            Kordi (W...o)
            wspaniały ponadczasowy Czardasz
            tak trzymaj, tego nam potrzeba


            Mati
            trzymaj kurs, niekiedy ,aby zrozumieć siebie trzeba potrząsnąć swoimi emocjami
            tak sam miewam chwile otrzęsin

            impresjo
            czy wiesz, wolność wyboru drogi wzrastania zbliża nas do kosmicznych przeżyć, tego co sami sobie wybierzemy, zaświaty są zainteresowane tylko naszymi dobrymi wyborami

            podoba mi się Burundi
            i
            Luis Amstrong (kordi to było niesamowite)

            pozdrawiam



          • Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: matylda   Data: 2009-10-19, 23:20:18               Odpowiedz

            Adam:)
            wróciłeś:) już chciałam słać rozpaczliwe zapytania, gdzie się podziałeś:)
            no to liczę na to, że i Laleczka niedługo się zjawi:)
            czas najwyższy :)
            Adam, a może nas jakąś przyjemną, jesienną muzyczką uraczysz, co?. Tak w ramach wdzięczności dla Kordygardy:)

            http://fotogalerie.pl/fotki/upload/27/41/89/2741891174426747672.jpg



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: matylda   Data: 2009-10-20, 00:03:33               Odpowiedz

            Iskra,
            ja nie za bardzo rozumiem o co Tobie chodzi...?
            w sensie, że się odizolowałam, bo mało mnie obchodzi cierpienie innych?

            no dobrze - jeżeli chcesz znać powody mojej rezygnacji z "mediów" to były one trochę inne. Po rozstaniu nie byłam w stanie normalnie funkcjonować, więc wymyśliłam pewne metody, które pomogły mi przetrwać. Jedną z nich była całkowita rezygnacja z telewizji i radia. Nie mogłam oglądać telewizji ponieważ przypominały mi się "wspólne wieczory", zrezygnowałam też z uwielbianego przeze mnie wcześniej weekendowego rytuału - poranek sobotni, kawa, śniadanko, jazz, dyskusja w Trójce, niedziela, domowy obiad, Kydryński do wina i pasty...
            Od czasu rozstania nie słuchałam Kydryńskiego i unikam jak ognia wszelkich innych, zapalnych odłamków z przeszłości. Dlatego też tak dużo i chętnie wychodzę - szukam nowych miejsc i wrażeń, wszystko po to, żeby nie wspominać.
            Czy dostatecznie się usprawiedliwiłam z powodu braku telewizora w moim mieszkaniu?

            A tak w ogóle - ja nie zgadzam się z tym, że obecność mediów sprawia, że jesteśmy bliżej ludzi i ich problemów. Że niby o głodujących dzieciach nie pamiętam, bo mi wiadomości o tym nie przypomniały? Skąd ten pomysł Iskra? Że Ty jesteś bliżej życia niż ja, bo słuchasz i oglądasz? A ja czytam gazety...
            Mi się wydaje zresztą, że media przytępiają naszą wrażliwość...przez tą dostępność 24h i masowość informacji. przez to banalizowanie zła...

            typowa polska kolacja: "Dziś w wyniku gwałtownej wichury 50 osób straciło dach nad głową"...mamo, czy zostały jeszcze jakieś parówki?..."premier Włoch oskarżony o korupcję"...kochanie, czy mógłbyś mi podać masło?..."widmo głodu w Sudanie - pomoc nie dociera z powodu walk z powstańcami..." Basia, czy została jeszcze musztarda? aaa to podaj mi ketchup...daj głośniej nareszcie pokazują koszykówkę....

            Iskra, nawet dziennikarze operują specjalnym pojęciem odnośnie naszej wrażliwości jako przeciętnego odbiorcy informacji. Nie pamiętam tego pojęcia, ale nie wiem czy wiesz, co ma wpływ na to, jakie informacje są nam przekazywane. Na pewno nie potrzeba rzetelnego informowania...
            Najpierw idą informacje z naszego kraj - im bliżej, tym bardziej Ciebie dotykają. Więcej wykrzesa się z Ciebie łez na widok głodującego polskiego chłopca niż afrykańskiego. Później idą informacje z bardziej odległych rejonów - ale też odpowiednio przesortowane...wiadomo, że już guzik kogo obchodzi, jeżeli w wyniku walk w Iraku zginą dwie osoby. Co innego sto. Najlepsze są tsunami, trzęsienia, masowe mordy. To jest w stanie zainteresować ludzi dłużej niż mecz piłki nożnej - wtedy przygotowuje się raporty specjalne.

            Skąd wiesz Iskra, czy właśnie teraz - kiedy widzę głodujące dzieci na fotografiach na wystawie, kiedy rozmawiam o problemie z emigrantami na spotkaniu z przyjaciółmi nie dociera to do mnie mocniej niż w przerwie pomiędzy jedną a drugą serią reklam?
            Dlaczego uważasz, ze jesteś bliżej życia ode mnie? co zrobiłaś ostatnio dla tych dzieci, o których piszesz? Oprócz tego, że je oglądasz na ekranie telewizora?

            pozdrawiam



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: adam48   Data: 2009-10-20, 00:33:16               Odpowiedz

            Mati

            poprzednio miałem wpisać do Ciebie inny tekst, tak z dzisiejszego poranka

            przeprowadziłem dialog ze studentem pierwszego roku administracji na temat "wybór w ujęciu binarnym".Zacząłem od mojego praszczura ,który w swojej naturze wylegiwał się na gałęzi. Zawiał zefirek i spadł. Ten upadek spowodował , że miał wybór : 1= chodzić na tylnych łapach , 0=biegać na czworakach. Nie ważne jak długie było "słowo" , czyli 010101010101..... ważne dla mnie , że mój praszczur wybrał 1 jako właściwy dla niego wybór. I w ten sposób nauczył się wybierać to co dla niego było dobre, a dzięki temu zachodziła mutacja, której wynikiem jestem ja. Zauważ, że obojętne czy wybór jest "1" czy "0" to zawsze on jest naszym i tylko naszym wyborem, reszta świata natychmiast dostosowuje się do naszego wyboru - bo ten nasz wybór jest dobry. Dobry dla mnie, nas, i całej reszty świata. Owszem, pozostaje jeszcze problem jakie konsekwencje niesie mój wybór. Doświadczyłem, że choćbym wybrał najgorszą możliwość z możliwych, to i tak po czasie okazuje się , że istnieje jakaś tajemna siła ,która obraca to co było kiedyś niekorzystne dla mnie, w coś co pozwala mi wzrastać ku dobru. Jeszcze nie poznałem tej siły, może kiedyś się to stanie.

            Doświadczyłem też jednej dobrej dla mnie rzeczy, to , że każde moje postępowanie broni się samo przed światem, bo ono nie stanowi zagrożenia dla innych.

            Cieszą mnie Twoje opisy przeżyć, emocji, spostrzeżeń - są takie inne, takie jedyne w swoim rodzaju, nie potrzebują dodatkowej obrony i wyjaśnienia, bo odzwierciedlają Ciebie tak samo jak ja odzwierciedlam mojego praszczura.


            pozdrawiam Ciebie nocną porą

            a dla spełnienia jesiennych impresji

            http://www.youtube.com/watch?v=DV9DSjZYWB4

            tytuł ma ukryty sens w powyżej wpisanych słowach



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: ania7   Data: 2009-10-20, 09:07:32               Odpowiedz

            Masz rację Matyldo. Bo dziś wszędzie jest przemoc, przemoc, przemoc.



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-20, 10:30:00               Odpowiedz

            Adamie,chciałeś napisac "nie ma tego złego,co by na dobre nie wyszło",tyle że Ci się język rozwiązał do reszty jak to babie...(dziś w autobusie) :)

            Latam nie za,ale koło piłki,której nie widać,dają mi na skrzynkę piwa,robię wieczorem grzańca,nazajutrz kołdra mnie wgniata do samej podłogi,a oni i tak wszysko przerżnęli... Nie ma w tym Boga:) No, ale co racja to racja,gdyby piłkarzyki byli cały czas szczęśliwi,jutro nie daliby rady przyjść na mecz:)

            Przewrotnie wszystko rozumiem,Adam mówi,ze to nie jest złe,kiedys nawet okaże się dobre. A i dziś nie jest najgorzej.

            Matyldo,jakże mnie to razi,gdy Ty piszesz "mi":) Pan od polskiego zawsze mnie pouczał-"Nie zaczynaj zdania od <mi>,tylko <mnie>". Chyba mi zostało:) Gdybyś chciała się tym przejąć,to nie przejmuj się i nie zwracaj mi uwagi na powtórzenie,bo mam gorączkę:):) Mówią,ze to nawet słychać:):)



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: adam48   Data: 2009-10-20, 10:57:37               Odpowiedz

            Laleczko
            szybkiego powrotu życzę do normalnej stabilizacji Twojego organizmu

            zobacz nawet masz więcej od innych (gorączkę) - to dobre czy złe ?

            cała sekwencja Twoich pięknych wyborów jest taka cudowna, bo właściwa tylko Tobie i to mi się w Tobie najbardziej podoba

            http://www.youtube.com/watch?v=XmRTsI3zOtE

            pozdrawiam Ciebie i cały kosmos świątyny



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: iskra   Data: 2009-10-20, 10:21:13               Odpowiedz

            Ojej ale sie wkurzyłaś ,przepraszam ale tego to nie chciałam .Rzeczywiście głodującym dzieciom to Ja nie pomagam .Dlaczego reagujesz tak agresywnie ,mam taki wrażenie.A to raczej nie pasuje do Ciebie .Strasznie nie lubicie jak ktoś ma inne zdanie ,jak ktoś Was skrytykuje .Lubicie Sobie ,tak lukrować ,opowiedac jacy to jesteście fajni.No rozumiem nikt nie lubi krytyki.A jeszcze jedno ciekawi mnie temat emigracji ..masz przyjaciół na emigracji...czy sama jesteś emigrantką ..chociaż nie ty nigdy byś nie wyjechała z kraju ojczystego.Również pozdrawiam.I juz sie tak nie irytuj.Pisz dalej do światyni dumania tak tak ,to samo życie.



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-20, 11:16:47               Odpowiedz

            A Tobie się,Iskro,nie przejadło jeszcze to życie,że tak Cię irytuje tematyka świątyni?
            Nie wiem jak Ty,ale ja nie potrafię ciągle żyć rachunkami,pracą,obowiązkami i tym szarym życiem. Czasem ni stąd ni zowąd lubię sięgnąć po ksiązkę,zajrzeć do świątyni Matyldy.
            Jak odpoczywasz? To takie ludzkie,a tak trudno to zrozumieć...

            Matylda Ciebie nie zaatakowała,może jedynie opatrznie Cię zrozumiała. Matylda to taka dobra ciocia:) "Ciotka Matylda"-lubię ją:)



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 09:41:33               Odpowiedz

            Witam!!!!!!!! widzę że nasąpiło pospolite ruszenie .laleczko ja to nic nie mam do światyni ,Ja bardzo lubię tam zaglądać .Poprostu wypowiedąłm sie tak jak czułam w danej chwili .A Matyldzie sie to nie spodobało i sie oburzyła .A wolny czas spedzam na poznawaniu miasta w którym obecnie mieszkam .A jest duże ,to pewno jeszcze długo bede tak zwiedzać .A i jeszcze jedno .Ja siegam po ksiazke bo uwielbiam czytac ,nie ni stad nie zowad ,No to trzymaj sie Laleczko.



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: iskra   Data: 2009-10-20, 11:16:07               Odpowiedz

            Bardzo ładnie piszesz Matyldo .Używasz pięknych słów ,to jest Twoja siła .Ale mam takie wrażenie że ty też niewiele robisz dla głodujących dzieci ??????? .Dociera do Ciebie Matyldo bardziej jak podyskutujesz z przyjaciółmi!!!!!!! ok A ja ogladam dalej tv .A tak w ogóle to Sama nie wiem o co mi chodzi ....Tęsknie za Polska i pewnie dlatego jestem taka szurnięta.Pa miłego dnie .Nie zwracaj za bardzo uwagi na moje wpisy.



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-20, 11:41:38               Odpowiedz

            Rozpieszczasz mnie Adamie,a ja to tak lubię...Gdyby repertuar Bajora się wyczerpał,proszę o Krajewskiego,bo jescze milej mi to w duszy gra.

            Iskro,a Ty się tak nie fochaj,bo Matylda Cię i tak tu przygarnie.

            No,lęcę do szkoły psocić ( wysadziłam ostatnio korki,bo się bawiłam elektroniką) :)



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: matylda   Data: 2009-10-20, 20:53:15               Odpowiedz


            Laleczko!! Miej litość - Ciocia Matylda???!!
            poczułam się jak taka pani pokryta siwizną, w starodawnych okularkach, co to na foteliku bujanym siedzi i szydełkuje...
            Ja mam 30 lat. Wiem, że dla niektórych to już wiek zaawansowany ale ciocia? brrr :)) Laleczko-Zosiu rozbrykałaś się, z Adama już zrobiłaś starca, także prawie go widzę z siną brodą (Klucznik) a ja przyznaję sama przecież obrałam rolę Kawiarki więc rzeczywiście mNIE się zasłużenie dostało:)) no ale ciocia Matylda...

            http://3.bp.blogspot.com/_fwRSkvYPWw8/SSfneyomRyI/AAAAAAAAB_s/qdIq-0ETnDE/s400/babcia.jpg

            od dzisiaj będę chyba bardziej drapieżna...:)

            http://img.listal.com/image/217140/600full-emmanuelle-beart.jpg

            Iskro,

            ja się aż tak bardzo nie zdenerwowałam; bardziej mnie zdziwiło, że wyciągasz tak daleko idące wnioski odnośnie braku telewizji w moim życiu. No bo jakie to ma właściwie znaczenie dla naszego bliskiego kontaktu z tak zwanym społeczeństwem?

            "Używam pięknych słów"...używam takich słów, jakie mi przychodzą do głowy. Nie jest to efekt usilnych starań. Ja zawsze wolałam pisać niż mówić. Moja praca polega też w głównej mierze na pisaniu. To ma też swoje wady - lepsze czucie się w pisaniu niż mówieniu - często mam problemy z wyrażeniem w rozmowie moich potrzeb, myśli; zresztą tutaj jest bardzo dużo osób, które piszą ładnie, każda na swój wyjątkowy sposób; poczytaj choćby Anię i jej opowieść o Bieszczadach; pękałam z zazdrości, że można tak ładnie; a Oharek, Adam...

            Owszem, żyłam na emigracji i znam dobrze życie "podróżnika"; wiem co to znaczy mieszkać wśród ludzi obcych, wiem jakie to trudne zrozumieć i polubić ich kulturę; wiem jak to jest jak się bardzo tęskni; jak brakuje polskiej przyrody, zapachu domu, bliskich, przyjaciół. chyba już bym się nie odważyła na wyjazd.
            chyba Tobie smutno co? to jest dziwne - mi się zawsze wydawało, że jestem otwarta na inne kultury, ciekawa nowych doznań. Ale właśnie na emigracji zrozumiałam, że bez porządnych korzeni, bez poczucia, że jestem u siebie nigdy nigdzie nie poczuję się dobrze. niektórzy jednak znajdują te korzenie za granicą, może uda się to i Tobie?

            a co do dyskusji o emigrantach to nie miałam na myśli emigracji polskiej; ta nie stanowi takiego problemu ponieważ jest mimo wszystko emigracją w obrębie tej samej cywilizacji; bardziej chodziło mi o emigrantów z innych kontynentów i problemie nadciągającej EuroArabii. To jest prawdziwym wyzwaniem i poważnym problemem społecznym dla państw europejskich. stąd też nasze dyskusje (najpierw trzeba omówić problem a potem zacząć go rozwiązywać)

            pozdrawiam

            a w załączeniu drapieżna piosenka:)

            http://www.youtube.com/watch?v=4zP1IjgSO_E






          • na nieco drapieżności nadszedł czas...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-20, 22:33:44               Odpowiedz

            w końcu i wiek odpowiedni...

            na fali mojej nowo odkrytej (dzięki Laleczce:) drapieżności no i dlatego, że mnie trawi gorączka (niestety dosłownie) i Laleczkę chyba też, poniżej nieco drapieżności i gorączki...

            http://www.youtube.com/watch?v=ljMBQlIkx1I


            http://www.cheezeband.com/images/ritahayworth.jpg

            http://bbs.chinadaily.com.cn/attachments/month_0810/Catherine%20Zeta%20Jones%207_jLDWF9TCCSF3.jpg

            http://lh5.ggpht.com/_cbzxlhncXDk/SS_EA6SCNaI/AAAAAAAABp4/sSHEAk9QFg0/go4-Emmanuelle-Beart-025.jpg

            http://www.youtube.com/watch?v=Me7wlASiKUg&feature=related


            ze szczególną dedykacją dla Milady:); Milady zaniedbałam Ciebie ostatnio i nie odpowiadałam; jak tam u Ciebie?
            mam nadzieję, że wszystko dobrze...

            http://www.cafeguaguau.com/images/ANGELINA%20JOLIE%20EN%20ESQUIRE.jpg

            to papa drapieżne kobietki:)

            http://www.youtube.com/watch?v=mJWHmoXHX1U



          • RE: nieco wspmnień z młodości

            Autor: adam48   Data: 2009-10-21, 00:21:03               Odpowiedz

            był sierpniowy wieczór
            szum morza na mielnickiej plaży
            szmer wiatru w młodych drzewach na wydmach, przeplatający się z świstem w trawach je porastających
            przyjemne szuranie gołymi stopami po nagrzanym słońcem piasku

            zakątek pomiędzy wydmami, prowizoryczna estrada
            trzech chłopaków z gitarami, jeden przy perkusji
            nagłośnienie stworzone z kilku radioodbiorników "Stolica"
            grupka młodych plażowiczów jako widownia w zdekompletowanej odzieży

            tych czterech grało i śpiewało

            http://www.youtube.com/watch?v=yXPv0typUsI&NR=1

            wieczorem wiadomości, wszechobecne obrazy Wiesława Gomółki i J.Cyrankiewicza
            był rok 1965

            nie ważne co było w wiadomościach
            ważne , że wakacje były i nie uległy zapomnieniu
            ten "koncert"
            burza na Miedwie spędzona w kajaku
            kąpiele w zimnym morzu
            spacery o zachodzie słońca
            odparzone stopy od piasku
            dziecięce miłostki na huśtawce przy ogrodzeniu ośrodka wczasowego
            noce pod namiotem

            ciocia Matylda ? - tak, wiek i wizerunek literacki ma niewielkie odzwierciedlenie w rzeczywistości [ można być młodszym od siostrzeńca lub bratanicy , a być dla nich ciocią/wujem]
            a pamięć chyba tylko przez tą Annę i Marię, mniej przez Krajewskiego , pobudzona została



          • RE: Adam i cały świątynny Kosmos:)

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 09:49:38               Odpowiedz

            Witam !!!!!! masz rację jest Mi smutno ,jesień tak na mnie działa ,chociaż to ulubiona Moja pora roku.Ja nie nadaje się na emigracje ,ale dokonałam wyboru .I pewnie dlatego jestem zrzędliwa .Pozdrawiam jesiennie,A i brakuje mi tu ludzi z polski Moich .Pa



          • RE:Uwielbiam Ciebie iskiereczko....:)

            Autor: impresja   Data: 2009-10-21, 08:31:17               Odpowiedz

            iskiereczko,Twoja żywa reakcja jest jak najbardziej miła.
            Zresztą zgodna z nickiem.-:).
            "Lukrowanie" jest w Polsce zabronione?.
            Przepraszam,ale ja Ciebie iskiereczko uwielbiam i nic na to nie poradzisz.-:).



          • RE:Uwielbiam Ciebie iskiereczko....:)

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 09:57:43               Odpowiedz

            no fajnie !!!!!!!Impresjo ,ale co niektórych to wkurzyłam trochę .Pozdrawiam serdecznie .Papapa.



          • RE:Uwielbiam Ciebie iskiereczko....:)

            Autor: adam48   Data: 2009-10-21, 10:04:23               Odpowiedz

            iskierko

            wspaniałe jest uczucie samozadowolenia ?

            tak też można, ale po co ?

            pozdrawiam



          • RE:Uwielbiam Ciebie iskiereczko....:)

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 10:24:52               Odpowiedz

            hmhmh myżle że nie jesteś wtedy zgorzkniałym dupkiem ,Nie mów Mi że niegdy nie miałes uczucia samozadowolenia Adamie .Chyba jak każdy zreszta.



          • wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 10:52:03               Odpowiedz

            Przestańcie proszę...
            jeżeli nie dla siebie to przynajmniej dla mnie, bo gorączka mi głowę rozsadza a jak Was czytam to mi jeszcze gorzej:)
            stop agresji na świątyni...:)

            Iskro,
            nikogo nie wkurzyłaś, bynajmniej nie mnie.
            żeby ukrócić świątynne swary proszę napisz gdzie teraz mieszkasz, jeżeli nie będzie to dla Ciebie problemem. Może znamy tej kraj, może ktoś tam jeszcze mieszkał? i pokażemy Tobie jakieś jego piękne strony, których Ty jeszcze nie miałaś okazji zauważyć?:)

            Witamy:)
            http://www.janow.pl/galeria/1wSPpF0SvPcp21963GO73Pt8QqTBsD0/1CZ5AlrwEPJSSBDU5G4PelfMbkJA1/big_brama_twardowskiego_brama16b.jpg


            dobrego dnia wszystkim!




          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: adam48   Data: 2009-10-21, 11:01:56               Odpowiedz

            Mati

            coś na polepszenie stanu podczas walki organizmu o stabilność

            taki wspomagacz dla Ciebie

            http://www.youtube.com/watch?v=VbEN6xUnRs8&feature=related

            pozdrawiam



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-10-21, 11:04:07               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=EXUYO7NpcEU&feature=related

            zamiast ,się kłócić bez powodu może się po prostu uśmiechnąć należy ,kłopotów i tak mamy wystarczająco ..
            przesyłam coś w tym temacie...



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-10-21, 11:07:41               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=nCpD72b-dfs&feature=related
            a to dla Iskiereczki moze jeszcze....



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 12:08:53               Odpowiedz

            nie nie ,nie chce sie kłócić ,no widzicie ja po prostu jestem upierdliwa trochę. Dziękuję za pioseneczki .Z natury to ja optymistka jestem ,ale jakoś tak mam gorsze dni jakoś .A mieszkam w Londynie obecnie .I to miasto tez na mnie działa bardzo ,bardzo niekorzystnie .To tyle narzekania z mojej strony .Ale fajnie ze jesteście .Pozdrawiam wszystkich serdecznie.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 13:18:53               Odpowiedz

            Ale co to za oburzenie?... Ja zostałam ciotką mając lat 5:) A mój brat wujkiem mając 3 miesiące:)

            Zdaje mi się,ze Matylda gdzieś pisała,ze jest po czterdziestce... No a okazuje się,ze moja najlepsza kumpela jest starsza od niej. Ale proszę jak ja Ciebie "podrapałam" do życia:):)

            Adamie,chyba słuchamy tej samej muzyki.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 13:33:34               Odpowiedz

            To teoretycznie płaczliwe, ale gdy mam doła puszczam sobie, wypłacze się i zaraz świat zaraz jest troszkę lepszy...
            http://www.youtube.com/watch?v=lcY5-7NaVhA



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 13:38:21               Odpowiedz

            ale ja tęsknię obecnie ,za dziećmi moimi,za ludzmi za moim psem .I tak bedzie pewnie do Swiąt .Wiec będę Wam marudzić .



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 13:57:38               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=8QiOSDHDvqA&NR=1



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 14:20:16               Odpowiedz

            A Gomułka zbudował nam rafinerię i uciekł do Biura Politycznego,gdzie szybko się na nim poznali. Moja babka go zawsze ciepło wspominała pracując z nim,kiedy sam był jescze przodowym...

            No,dosyć tego wiecowania,dosyć mówię-czas do roboty się zabrać-rąbanie drzewa mnie czeka:)

            Iskiereczko,do świąt jescze tylko dwa miesiące...



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 14:37:24               Odpowiedz

            oj czas do roboty ,to prawda ....a Bajor pomaga ,oj pomaga.Ja nic Wam nie prześlę ,bo nie umiem .Ale chętnie słucham co wstawiacie .pozdrawiam .



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 15:14:54               Odpowiedz

            Pamietam jak się Sławek ze mnie śmiał,gdy się pytałam jak oni wstawiają muzykę z youtube na forum:( Potem się z nim pokłóciłam i mi nie powiedział,ale sama sobie doszłam jak przystało na Zosię-Samosię:) Iskiereczko,przepisuję sobie na karteczkę te gryzmoły z górnego paska i piszę te same gryzmoły na forum:) Tylko trzeba dokładnie.

            Uwielbiam rudzielca-Bajora,a najbardziej to:
            http://www.youtube.com/watch?v=geIA0jTB3G8



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 15:21:20               Odpowiedz

            Trzymając lewy przycisk myszy zaznaczasz adres na pasku, potem klikasz na to zaznaczone prawym i wybierasz funkcję kopiuj. Potem wchodzisz tam gdzie chcesz to umieścić i przyciskasz prawy przycisk i wybierasz funkcję wklej. Zrobione.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 15:39:37               Odpowiedz

            No a ja nie mam myszy i muszę inaczej:)



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 15:44:39               Odpowiedz

            Laleczko, no to chyba możesz zaznaczyć samymi klawiszami, żeby skopiować i wkleić; tylko ja niestety nie pamiętam jakimi; może ktoś nam w tym pomoże:))



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 17:03:08               Odpowiedz

            No tak,chłopa znowu trzeba...



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 15:24:39               Odpowiedz

            Dziekuję będę próbować. Ale wieczorkiem bo musze do pracy teraz .Papa miłego dzionka życzę .



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 15:32:56               Odpowiedz

            Iskierko,
            o jak ja Tobie zazdroszczę!!
            zazdroszczę z dwóch powodów
            po pierwsze - nigdy nie byłam w Londynie a marzy mi się to miasto. Wiem, że Tobie się dłuży, ale jeżeli jest jakieś miejsce, gdzie mogłabym żyć na emigracji to właśnie Londyn albo Paryż. Więc w pewnym sensie jesteś szczęściarą, że tam trafiłaś.

            po drugie - zazdroszczę Tobie uczucia tęsknoty. Ja już dawno za nikim nie tęskniłam...

            A Londyn jest piękny. I ma najlepsze muzea na świecie. Do zobaczenia na porządnie tylko przez tych, którzy tam mieszkają. Więc wykorzystaj maksymalnie wolne chwile w Londynie; kiedyś będziesz wracać do nich wspomnieniami:)

            http://www.youtube.com/watch?v=FuufB0T1WA4&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=Y5LSKkidcgg

            a na poprawienie humoru:)

            http://www.youtube.com/watch?v=DuIjDRCzAFY&feature=related



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 15:36:39               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=_VPWhUqPuj8 ja własnie uczę sie wklejać z yutuba ale nie wiem czy cos wyszło .Ale jaj.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 15:41:08               Odpowiedz

            wyszło idealnie Iskiereczko:)) do usłyszenie wieczorem!



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 15:42:57               Odpowiedz

            Brawo! Zdolna dziewczynka. I piosenka śliczna...



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 15:48:04               Odpowiedz

            a jeszcze jakby ktoś nie wiedział; ja sama to odkryłam zupełnie niedawno
            na stronach you tuba jak się pojawia okienko to w prawym górnym roku są strzałki; jak je wklikniecie to okienko robi się duże na cały ekran; dzięki temu można oglądać jak normalny film.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 15:52:17               Odpowiedz

            Git!



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 15:55:38               Odpowiedz

            Wstawiłam ,ok bo ja jestem już''Stara baba '' i dopiero poznaje tę machinę inter.Ale pomogłyście dziękuje .PAPAP



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 15:58:42               Odpowiedz

            Faszystowki papież:) był taki...



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 15:50:36               Odpowiedz

            Witaj Matyldo!!!!!!! Londyn rzeczywiście jest piękny ,ale ma tez swoje złe strony .Jest wielki i przemieszczanie długo trwa.Muzea owszem ,wiele jest pieknych miejsc.Ale jak nie masz bliskich wokoło to tak nie cieszy oglądanie tego.A uczucia tesknoty nie zazdrość ,bardzo boli.Iw zasadzie nikt nie może wtedy pomóc ,od Nas zależy jak z tym damy radę .Miedzy innymi dlatego znalazłam sie na tym portalu .Będac tu w Londynie odczuwam wszystko ostrzej ,tak Sobie myśle .NO i spotykam niesamowitych ludzi .A teraz będę sie uczyła wstawiania hahhaa ale nie kitu ludziom ...z youtube.Pozdrawiam .



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 16:08:13               Odpowiedz

            Iskiereczko,
            lepiej jest chyba tęsknić niż odczuwać pustkę w sercu; kiedyś dużo tęskniłam i wiem jak to boli; niewiele rzeczy wtedy cieszy i pragniesz wszystkim dzielić się z ukochaną osobą; pod tym względem mam rzeczywiście lepiej bo teraz wszystko to, co widzę, przeżywam tylko w sobie i dla siebie. Ale za to mam wrażenie, że przez to, że zostaje to tylko we mnie, idzie na marne.
            Ty czujesz się źle, bo pragniesz się dzielić swoimi przeżyciami z bliskimi, a ja czuję się źle, bo nie mam nikogo z kim mogłabym się nimi podzielić.
            stąd też świątynia - w którymś momencie bardzo chciałam się podzielić moim światem i zobaczyć świat innych...:);

            może też tak spróbuj z mężem - pokaż mu, przez internet chociażby, co dzisiaj widziałaś, przeżyłaś, wyślij muzykę, którą akurat masz w głowie...Bajora na przykład:)



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 16:10:02               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=LTkXtA2rUZQ&feature=related
            Albo to...



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 16:30:36               Odpowiedz

            Matyldo,to ja nie moge do Ciebie "ciociu"?:(



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 16:42:37               Odpowiedz

            kurcze Laleczko, no jakoś nie mogę się z tym utożsamić:)
            a ile masz lat? to jakaś nowa rola dla mnie ta "Ciocia"...chyba że zostanę demoniczną ciocią...:)

            http://movie-poster.ws/movies/cartoons/dalmatians/101-dalmatians.jpg

            P.S. i jakie Ty drzewa rąbiesz?:)



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: ania7   Data: 2009-10-21, 17:07:16               Odpowiedz

            I czy wióry lecą?



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-21, 17:23:47               Odpowiedz

            No,drzewo jak drzewo,na opał. Najgorsze są te sęki:( A jeszcze mi zostało dwa metry do przerąbania,ale ja to uwielbiam:)
            Ja jestem ciotką już 16 lat,a mam 21,wszak to nie ujma:)

            Dziś to ja mało pracowałam przy tym drzewie,więc sobie zaświecę światło i będę w nocy rąbać,bo na pózny wieczór sobie zostawiłam do czytania Anny artykuły z tygodnik "NIE":)

            Po londyńsku-see you:)



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 19:05:53               Odpowiedz

            Laleczko-Ciociu-Miłośniczko historii,
            to też się Tobie na pewno spodoba:)

            http://www.youtube.com/watch?v=eslbPa43XHc&feature=related

            piękne sformułowania - imperialistyczne dogmaty; niezależny kolektyw; dyktatura autokracji; komuna anarchistyczno-syndykalistyczna:)))

            Iskra,
            moja znajoma była ostatnio w Londynie i odwiedziła Globe Theatre - grają elżbietańskie sztuki, można kupić tanie bilety (ok. 20 zł) na stojące miejsca - a te stojące to taka tradycja; może się wybierz, później opowiesz a my będziemy tutaj pękać z zazdrości:))))

            http://srv-londonimages-1.londontown.com/2007/July/CE169649_429long.jpg

            http://www.shakespearepost.com/wp-content/uploads/2008/08/globe_image_library_-_playing_shakespeare_5.jpg

            http://www.andreas-praefcke.de/carthalia/uk/images/uk_london_globe1599_2.jpg



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 20:29:59               Odpowiedz

            Witam !!!!! wróciłam dopiero z pracy .Ja nie mam czasu za bardzo na chodzenie do teatru ,na chodzenie gdziekolwiek w zasadzie .Ale jeszcze troche i może to się zmieni .Jedynie to zwiedzam w weekendy londyńskie parki .Jest tu ich wiele i tam dotleniam sie i łapię oddech.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 20:37:04               Odpowiedz

            Matyldo ja tu jestem z mężem ,ale on to emigrant zatwardziały .On sie tu doskonale czuje ,Ja jakoś sie nie mogę odnaleść .Moze dlatego że ja zostawiłam tam wiele osób .Zawsze miałam wokół siebie ludzi .A tu jakoś każdy pozamykany w swoim domu i tylko praca.I tak tu jest na tej emigracji.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 21:12:38               Odpowiedz

            Iskra,
            to prawda; ja za granicą też najgorzej czułam się z powodu braku znajomych i przyjaciół i wiem, że jest to jeden z głównych powodów dlaczego ludzie wracają, szczególnie kobiety na tym cierpią, mężczyźni są bardziej odporni; ale widzę, że nie masz tak źle - to znaczy myślałam, że zostawiłaś męża i jesteś zupełnie sama; zawsze to trochę łatwiej.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 22:27:56               Odpowiedz

            na dobranoc "pioseneczka"

            http://www.youtube.com/watch?v=6-cB33-tNKg

            i jeszcze jedna...bardzo, bardzo szczególna...
            z czasów kiedy czułam się idealnie szczęśliwa, kiedy byłam zakochana, młoda i ufna, kiedy mieszkałam w najpiękniejszym mieście Monachium i zasypiałam u boku ukochanego mężczyzny...
            pierwszy raz ją odsłuchuję...to chyba ta gorączka...:)

            http://www.youtube.com/watch?v=QI6dxjxq4Fw&feature=related

            czasami nachodzą mnie koszmarne myśli - że już nigdy się nie zakocham. a tak bardzo, bardzo chciałabym znowu się poczuć beztroska i lekka jak piórko

            http://fotogalerie.p1718.futuro.pl/images/storage2/galeria/upload/27/41/90/2741901188054242s1.jpg

            dobrej nocy:)

            http://www.dfv.pl/gallery/d/265201-2/pi__ro_filtered1.jpg



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-21, 22:42:55               Odpowiedz

            oj chyba masz wysoka gorączkę ........ zakochasz się ,poczujesz sie pięknie ,lekko,po prostu cudownie .I to bedzię coś czego jeszcze nie doświadczyłaś takie uczucie na całe życie .No tylko musisz być cierpliwa .Dobranoc i zdrowiej szybciutko .Wszystko złe mija .Papapap miłej nocki.



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-21, 23:20:19               Odpowiedz

            dziękuję:)
            na szczęście jutro już muszę wracać do pracy więc nie będę więcej zamęczać takimi wpisami:) zawsze przecież pozostają jakieś alternatywne rozwiązania; mogę iść na przykład do klasztoru, zostać bojowniczką o jakieś tam prawa czy cuda natury; samarytanką...:) albo zaszyć się w głuszy i tak jak Laleczka rąbać drzewa:)
            A Ty Iskierko miałaś się dokształcać z Internetu i chwalić się przed nami swoimi postępami:)

            no to tym razem na serio dobranoc!

            http://www.youtube.com/watch?v=RD3WwM6l1J0&feature=related





          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: iskra   Data: 2009-10-22, 00:02:10               Odpowiedz

            Hej !!!!! na razie to buszuję po youtube w poszukiwaniu takich cudeniek jak Wy wstawiacie .Dobranoc .



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-22, 13:02:27               Odpowiedz

            No,wypraszam sobie,droga Ciociu-do miasta mam tylko 20 km,ale internet jest:) I nawet zasięg na telefonie i po cóż więcej?...
            Najbliżej mam do lasu,a wstyd się przyznać,ze w tym roku ani razu na grzybach...

            http://www.youtube.com/watch?v=lBJr3EgzB7g



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: nastia   Data: 2009-10-22, 13:45:37               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=YjO_VXHxsRw
            A to znacie? Pieciooktawowa skala głosu,kontratenor,i do tego to spojrzenie:)Tylko konieczne słuchawki i Głosno!



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-10-22, 14:14:27               Odpowiedz

            Ło Matko...:)



          • RE: wielokulturowa Iskiereczka...

            Autor: seven   Data: 2009-10-22, 15:12:04               Odpowiedz

            To może i ja dołożę jedną ze swoich ulubionych piosenek :)
            może troszkę smutas ale ten głos! rozwala mnie po prostu.

            http://www.youtube.com/watch?v=XSXYu-3r1S8

            proponuję jeszcze odpalenie kalachakry ;)



    • ś.d. - Sztuka życia z sobą

      Autor: matylda   Data: 2009-10-22, 21:41:31               Odpowiedz

      czyli kontynuacja Księżniczki:))

      tak sobie pomyślałam, że w ten uroczy, jesienny wieczór napiszę nam coś pogodnego i miłego, z dala od zgiełku wywołanego zdradami i rozmiarami.

      No więc zacytuję tu Wam fragment książki baronowej Nadine de Rotschild. Z tą baronową to w ogóle ciekawa historia - nie pochodziła z artystokratycznej czy bogatej rodziny ale w wieku 32 lat udało jej się zaciągnąć do ołtarza jednego z najbogaszych i najprzystojnieszych kawalerów tamtych czasów.:)..co prawda, później nie był zbyt wierny ale Baronowa była kobietą rozsądną i wyrozumiałą i stosowała zasadę jak poniżej:)

      http://www.flog.pl/media/foto/marockass_7051dc0a87218271e9fe04f68c3730fb.jpg

      Otóż natrafiłam na podręcznik Baronowej "Savoir vivre XXI wieku". Porady w nim zawarte są co prawda czasami tak oddalone od realnego życia jak jeden biegun od drugiego (np. czy wiedzieliście, że jeżeli zapraszacie gości na weekend to w swoich osobnych (!) łazienkach powinni znaleźć szlafrok kąpielowy, pojemnik z przyborami do czyszczenia butów, termofor w pokrowcu i bukiecik z jedwabiu? wychodzi na to, że jestem niewychowanym gburem - u mnie goście dostają ręcznik i darmową wodę:))

      No ale znalazłam też bardzo wdzięczną poradę, która mimo, że pozornie banalna urzekła mnie swoją trafnością i mądrością. Oto i ona:

      "Komu przede wszystkim winniśmy okazywać grzeczność?
      Sobie, przede wszystkim sobie. Im więcej szacunku mamy dla samych siebie tym lepiej potrafimy okazywać szacunek innym. Dopóki nie szanujemy siebie dopóty nie mamy szacunku dla innych. Traktujmy siebie jako osobę godną wszelkiej atencji. Uznajmy, że zasługujemy na coś lepszego i nie zadowalajmy się rozmaitymi "niech już tak będzie". Zatroszczmy się o siebie, ofiarujmy sobie trochę szczęścia. Bądźmy kobietami spełnionymi i promiennymi, nawet jeśli o nasze zadowolenie nikt inny się nie troszczy (zależność od drugiej osoby jest niezwykle ryzykowna!) Zajmijmy się sobą, bo same potrafimy to doskonale zrobić. Miejmy dla siebie tyle troski ile mamy dla innych. A przede wszystkim nie użalajmy się nad sobą. Trudności i porażki można przezwyciężyć, jeśli samemu wezmie sie za nie odpowiedzialność. Jeśli popełnimy błąd - a któż ich nie popełnia? - nie bądzmy dla siebie zbyt surowe, nie oskarżajmy sie o niekompetencję, o niezdarność. Pamiętajmy co powiedział Spinoza: "Skrucha jest powtórzonym grzechem". Sztukę życia z sobą samym można ująć w jednym tylko przykazaniu: "Kochaj samego siebie"."

      Z dedykacją dla wszystkich ujawnionych i ukrytych Księżniczek:)))


      http://jokohana.blox.pl/resource/ksiezniczka.jpg



      • RE: ś.d. - Sztuka życia z sobą

        Autor: ania7   Data: 2009-10-22, 22:45:01               Odpowiedz

        Fantastyczne!



        • RE: ś.d. - Sztuka życia z sobą cd.

          Autor: matylda   Data: 2009-10-23, 23:18:46               Odpowiedz

          ...tym razem z panem Arnaud Desjardins.

          W poszukiwaniu mądrości życiowej w księgarni taniej książki:) trafiłam na książkę za całe 4,50 zł o tytule diabelsko marketingowym "Ziarno mądrości".

          Książka zawiera wiele cennych fragmentów; generalnie najbardziej podobało mi się w niej to, że zmusza czytelnika do podjęcia wysiłku deziluzji. Poniższy cytat chyba dobrze wytłumaczy o co mi chodzi...

          "Jak przejść od fałszywego świata, świata złożonego ze wszystkich moich projekcji, do świata rzeczywistego? Przywykliśmy żyć negując wszystko, co nam się nie podoba...

          Istnieją dwie kategorie ludzi: ci, którzy uznają wymówki przed samym sobą i ci, którzy ich nie uznają. Większość prowadzi życie niewolników tej tragicznej choroby: z chwilą, gdy mam wymówkę, jestem w porządku. Oto mentalność dziecka: Ja nie jestem odpowiedzialny. Wystarczy, że się usprawiedliwię. W dzisiejszych czasach wystarczy przynieść zwolnienie lekarskie, żeby być usprawiedliwionym. Wystarczy, jeśli się powie: Nie było prądu, metro się spóźniło, fotokopiarka się zacięła itp. - żeby być usprawiedliwionym. To bardzo dobrze dla egzystencji pogrążonej we śnie.
          Życie wspiera się na kłamstwie po to by się pocieszyć, dodać sobie otuchy, usprawiedliwić się, zanegować to, co wydaje się groźne, smutne lub bolesne. Życie zbudowane jest na kłamstwie i złudzeniach.
          Człowiek może się zmienić prawie całkowicie. Nie myślcie jednak, że będziecie się mogli rozwijać tanim kosztem, wykazując odrobinę odwagi, a przez resztę czasu zasłaniać się usprawiedliwieniami. Trzeba iść do końca, uporczywie, zawzięcie. Jedyną istotną prawdą jest osiągnięcie celu.
          Chodzi o to, żeby nie porównywać. Ścieżką każdy idzie sam dla siebie, nie porównując się z innymi. "och, inni tego nie robią". Każdy oczekuje, że inny da przykład. A chodzi wyłącznie o Ciebie. Tylko wtedy pójdziecie naprzód w życiu gdy będziecie zdolni do podejmowania inicjatyw.
          Zróbcie rachunek: mam 10, 15, 20 lat, zależnie od mojego wieku, żeby przejść Ścieżkę. Liczy się każda minuta. Każda stracona okazja jest rzeczywiście stracona.
          Zapamiętajcie - musicie widzieć całość. Wewnątrz tego obrazu umieszczajcie detale. Musicie pojąć znaczenie porządku w każdym tego słowa znaczeniu.
          Przestańcie się okłamywać. Tylko jedna rzecz się liczy - prawda. Nie wynajmujcie już sobie wymówek - ani zmęczenia, ani bólu głowy, ani przygnębienia, ani swoich lęków, ani zdrady waszego najlepszego przyjaciela. I bądźcie samodzielni w życiu".



    • RE: światynia dumania

      Autor: lampasek   Data: 2009-10-27, 22:27:55               Odpowiedz

      http://janfil.wrzuta.pl/film/7zFpGu78ptD/michal_bajor_-_nie_mow_mi_ze_chcesz_isc_dove_vai


      Mnie to sie bardzo podoba....A Wy zobaczcie i osadzcie:)



      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-10-27, 23:14:16               Odpowiedz

        Witaj serdecznie Lampasku:)

        http://artfolie.files.wordpress.com/2009/03/k_swiatynia_nike_apteros_przod.jpg

        Ja się kochałam szaleńczo w Petroniuszu:) ale bardziej mi się podobał ten w pierwszej wersji kinowej:)

        "Z bogów żaden nie filozofuje ani nie pragnie mądrości - on ją ma; ani żadna inna istota mądra nie filozofuje. Głupi też nie filozofują i żaden z nich nie chce być mądry. Bo to właśnie jest całe nieszczęście w głupocie, że człowiek nie będąc ani pięknym i dobrym, ani mądrym, przecie uważa, że mu to wystarczy. Bo jeśli człowiek uważa, że mu czegoś nie brak, czyż będzie pragnął tego, na czym mu, jego zdaniem, nie zbywa?"

        "[...] myślący człowiek przecież się więcej powinien bać kilku mądrych ludzi aniżeli [...] tłumu durniów".

        Platon "Uczta"

        http://i.pinger.pl/pgr186/cf8141ab0020159a49c6cbbc/Sacred+and+Profane+Love.jpg

        Dobrej nocki wszystkim życzę:)



        • RE: światynia dumania

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-10-27, 23:17:34               Odpowiedz

          podoba mi się ta mądra sentencja Matyldo , tak to jest i ja również wszystkim snów kolorowych ....



      • RE: światynia dumania

        Autor: iskra   Data: 2009-10-27, 23:17:41               Odpowiedz

        http://www.youtube.com/watch?v=1c-8oBv-JWw
        witam!!!!! wiem to za szybko na pastorałki ,ale ta kojarzy mi się z 1 listopada ...tak jakoś .Piękna jest prawda.



        • RE: światynia dumania

          Autor: Agugu   Data: 2009-10-27, 23:30:30               Odpowiedz

          Iskro - śliczne to było... A puste miejsca przy stole - coraz ich więcej...



        • RE: światynia dumania

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-10-27, 23:36:26               Odpowiedz

          /Brakuje ich , choć są z nami w innej postaci /,,tak masz rację Iskro ,,,przybliża dzień Swięta Zmarłych , ponadto muzyka i piekny delkatny glos......



          • RE: światynia dumania

            Autor: iskra   Data: 2009-10-28, 05:22:37               Odpowiedz

            oj nie chciałam Was zasmucić ,ale jakiś taki czas nadchodzi.Jednak są dni w które bardzo odczuwam brak tego co zostawiłam w kraju .A jeszcze mnie jakaś zaraza dopada grypowa .MIłego ranka życzę i udanego dzionka .A teraz pobuszuję jeszcze po forum .....pappap śpiochom.



          • RE: światynia dumania

            Autor: iskra   Data: 2009-10-28, 12:30:39               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=Kxm680KrkOE
            A to na powitanie !!!!!!



          • RE: światynia dumania

            Autor: nastia   Data: 2009-10-29, 22:49:09               Odpowiedz

            Mam cos dla was...Tekst z 1692r.

            Krocz spokojnie wśród zgiełku i pospiechu-pamiętaj jaki pokój może być w ciszy.tak dalece jak to możliwe,nie wyrzekając się siebie,bądź w dobrych stosunkach z innymi ludźmi.Prawdę swą głoś spokojnie i jasno,słuchajtęz tego co mówią inni,nawet głupcy i ignoranci,oni też mają swoja opowieść.Jeśli porównujesz się z innymi możesz stać się próżny lub zgorzkniały,albowiem zawsze będą lepsi i gorsi od ciebie. Ciesz się zarówno swymi osiągnięciami jak i planami.Wykonuj z sercem swoja pracę,jakkolwiek by była skromna.Jest ona trwałą wartością w zmiennych kolejach losu.Zachowaj ostrożność w swych przedięwzięciach-świat bowiem pełen jestoszustwa.Lecz niech ci to nie przysłania prawdziwej cnoty,wielu ludzi dąży do wzniosłych ideałów i wszędzie życie jest pene heroizmu. Bądź sobą,a zwłaszcza nie zwalczaj uczuć:nie bądź cyniczny wobec miłości,albowiem w obliczu wszelkiej oschłości i rozczarowań jest ona wieczna jak trawa.Przyjmuj pogodnie to co lata niosą,bez goryczy wyrzekając się przymiotów młodości.Rozwijaj siłę ducha by w nagłym nieszczęściu mogła byc tarczą dla ciebie.Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni.Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności.Jesteś dzieckiem wszechświata, nie mniej niż gwiazdy i drzewa masz prawo byc tutaj i czy jest to dla ciebie jasne czy nie, nie wątp,że wszechświat jest taki jak byc powinien.Tak więc bądź w pokoju z Bogiem cokolwiek myslisz o jego istnieniu i czymkolwiek sie zajmujesz i jakiekolwiek są twoje pragnienia: w zgiełku ulicznym w zamęcie życia,zachowaj pokój ze swa duszą.Z całym zakłamaniem,znojem i rozwianymi marzeniami ciągle jeszcze ten świat jest piękny.Bądź uważny,staraj się być szczęsliwy.



          • RE: światynia dumania

            Autor: iskra   Data: 2009-10-29, 22:56:19               Odpowiedz

            Dezyderata .....jest piękna ...



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-10-29, 23:17:58               Odpowiedz

            Witajcie Kochan(e)i:)

            O tak, Dezyderata jest piękna:)
            Dziękuję bardzo Nastio - miałam zamiar kiedyś ją tu umieścić:) dobrze, że zrobiłaś to akurat dzisiaj - mądry tekst - a takich nigdy za mało:) ciekawe, czy jakby go powtarzać codziennie to stalibyśmy się lepsi:)?

            o ile to możliwe
            bądź na dobrej stopie ze wszystkimi
            wysłuchaj innych - nawet tępych i nieświadomych
            oni też mają swoją opowieść...

            i oczywiście załączam wykonanie Dezyderaty przez Piwnicę:)
            Też pięknie zaśpiewane:) (niestety tym razem zdjęcia niezbyt interesujące ale to wykonanie!)

            http://www.youtube.com/watch?v=Xg7p3LJZngU&feature=related

            i jeszcze ciekawa muzyka na dobranoc:)
            http://www.youtube.com/watch?v=nJvikUlaCGo

            Śpijcie spokojnie i pogodnie!
            M.



          • RE: światynia dumania

            Autor: nastia   Data: 2009-10-29, 23:25:52               Odpowiedz

            mam taki super ekstra wypasiony komputer że youtube to dla niego za duże wyzwanie i nie radzi sobie,więc nie posłucham sobie:( Powtarzać sobie,codziennie po kawałku ale ze zrozumieniem. Mam zamiar spróbować:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-10-29, 23:29:34               Odpowiedz

            hmm. a słyszałaś kiedyś jak to śpiewają:) jeśli tak to sobie nuć:) podobno jak się nuci to lepiej się zapamiętuje i zostaje już na zawsze w głowie:)

            papa

            http://www.etapetki.com.pl/galleries/muzyka/nuty_g.jpg



          • światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-10-30, 21:41:41               Odpowiedz

            Witajcie,

            dzisiaj przesyłam Wam coś co sama wczoraj znalazłam - mam nadzieję, że nie zostanie mi to poczytane, jako poszukiwanie taniej sensacji...
            tak w tych dniach teraz pomyślałam, że nasz wieszcz może nam troszkę potowarzyszyć. a na tym zdjęciu wygląda niesamowicie!!!

            to autentyczna FOTOGRAFIA, jest teraz na wystawie Muzeum Narodowego...co prawda trochę głupio, że zdjęcie dostało kategorię - obiekt tygodnia - no ale cóż...jak naciśniecie to się powiększy.

            http://www.mnw.art.pl/index.php/pl/info/obiekt_tygodnia/


            http://www.youtube.com/watch?v=MGkY9oPfAzo&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=UbD2Q7R6_hk&feature=related

            och, brakuje, brakuje pana Gustawa

            jak to się dzieje, że niektórzy ludzie, jak już odchodzą to zabierają ze sobą duży fragment naszego serca, którego się już zastąpić nijak nie da?

            dobrej nocy...



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: adam48   Data: 2009-10-31, 23:14:14               Odpowiedz

            czas zadumy

            zgoda, taki czas jest nam potrzebny. Przeżywam podobny czas - odwiedziny miejsc zaznaczonych własną historią ( porównanie wspomnień z rzeczywistością ).
            Trudny czas refleksji.
            Postawiłem sobie zadanie - odwiedziny miejsc początku mojego istnienia. Wizytacje miejsc pamiętanych , a nie odwiedzanych przez ostatnie 40 lat mojego życia. Nie potrafię się podzielić słowami ( własnymi ) .

            to co czuję wewnątrz po części odzwierciedla

            http://www.youtube.com/watch?v=g6yeFlnD6LY&feature=related

            co do miejsca

            http://wikimapia.org/#lat=53.793959&lon=16.2959862&z=16&l=28&m=h

            można regulować zbliżenia
            ( 40 lat temu stał tam mały dworek, zabudowania folwarczne, był zadbany park oraz drogi bite ) obecnie ? - pozostał tylko czar tego miejsca i okolic

            o okolicach napiszę później

            pozdrawiam i życzę miłej nocy



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-01, 00:17:58               Odpowiedz

            Pięknie to Adamie opisałeś...
            no i masz odwagę - nie wszyscy decydują się na powrót do krainy dzieciństwa; boją się utraty obrazów z tej krainy...

            a dzisiaj zaczął się dzień wspomnień właśnie...


            http://www.youtube.com/watch?v=KcO58KPH08g

            Bardzo mi brakuje, tych moich bliskich. Odeszli zbyt szybko; nie zdążyłam zrobić i powiedzieć, to co najważniejsze. Mam nadzieję, że o tym wiedzą.

            http://images28.fotosik.pl/126/e36faea70a55c3b6.jpg



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-01, 23:47:34               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=_xgJOl0G6pc&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=6J4zln5JcAk&feature=related



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-02, 00:39:47               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=o1O6ITsMtOA&feature=related

            Życie można przeżyć na dwa sposoby:
            albo tak, jakby nic nie było cudem
            albo tak, jakby cudem było wszystko.
            (Einstein)



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-03, 21:41:34               Odpowiedz

            zapraszam na miłą chwilę i posłuchanie clezmerskiej melodii w cudownym wykonaniu Migella Kennediego , naprawdę wartohttp://www.youtube.com/watch?v=rr5K3dvxAi8&feature=related,,,,zapraszam



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-03, 21:46:44               Odpowiedz

            Kordygardo,
            spróbuj jeszcze raz, bez warto na początku:) nie mogę otworzyć:)



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-03, 21:58:01               Odpowiedz

            Niegiel , jest niesamoitym artystą ,jego gra , zaanga -żowanie oraz niesamowite poczucie humoru i wyczucie emocji słuchaczy sprawiają iż jego koncery staja sie niezapomnianym wspomnieniem , posłuchajcie jaka swobodna i pogodna jest atmosfera na jego koncertach mimo jż jednak jakby nie było słuchamy muzyki poważnej



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-03, 21:48:42               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=ZEcnInjMkEc&feature=related,
            inny utwór ,ale równie piękny,,mam nadzieję,ze mozna będzie tym razem wysłuchać..



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-03, 22:00:17               Odpowiedz

            wygląda na niezłego żartownisia:)



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-03, 22:05:23               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=OkeWj9ykXPw&feature=related
            a tym razem Czardasz nisaamowity w tym wykonaniu,,,



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-04, 23:13:48               Odpowiedz

            Witam ponownie:)
            oj coś ta nasza świątynia znowu opuszczona:) spowszedniała chyba:)

            zapomniałam napisać o jeszcze jednym filmie, który widziałam w ramach festiwalu...chyba nie pisałam...?:)

            nothing personal...nic osobistego

            dla wszystkich samotnych lub z jakichś powodów poszukujących samotności, a także tych, którzy świadomie wyznaczają granice swojego własnego terenu...

            nothing personal to historia o dziewczynie, która po rozstaniu porzuca całe swoje dotychczasowe życie. wyrzuca rzeczy swoje i ukochanego, pakuje plecak i rusza na wędrówkę. po drodze trafia do domku, gdzie mieszka samotny wdowiec. zostaje u niego na następujących warunkach - on będzie jej dawał jedzenie, ona będzie dla niego pracować (nic dwuznacznego:). żadnych rozmów, żadnych osobistych wyznań, żadnej bliskości. oczywiście nie do końca im to wychodzi...

            film opowiada o samotności - ale tej świadomej - z wyboru. Pokazuje, że każdy z nas ma swój świat i że nigdy nie stanie się on własnością drugiej osoby. jednocześnie uświadamia, że osiągnięcie takiej samotności jest niezwykle trudne, wręcz niemożliwe. nieuchronnie spotykamy w naszym życiu innych ludzi - a przez to jesteśmy zmuszeni do komunikowania z nimi. jeżeli chcemy żyć, jeść, pić, pracować - przetrwać po prostu - jesteśmy "skazani" na drugiego człowieka...

            Ciekawi mnie, skąd więc w nas taki paniczny lęk przed byciem sam na sam; przed izolacją od innych? ta izolacja, samotność jest w gruncie rzeczy przecież iluzją...rzadko kiedy jesteśmy naprawdę sami...
            czy to w ogóle możliwe - bohaterka opuszcza Amsterdam, wyrusza wędrować po górach - ile tak można...?
            czy samotność jest dla Was koniecznością czy aktem wyboru? domyślam się odpowiedzi...:)
            czy jest w ogóle możliwe zachowanie swoich granic prywatności i jednocześnie cieszenie się bliskością i miłością, przyjaźnią innych...?
            pada w filmie jedno ważne zdanie (mniej więcej tak je pamiętam) - nigdy nie znikamy, nie znikają też nasze uczucia, czyny, one przeradzają się, przenikają do innych i w ten sposób nieustannie trwają.

            tak więc - samotność to stan umysłu? :)
            Alaska is a state of mind:))

            http://wydarzenia.o.pl/wp-content/i/2009/10/Nothing_Personal2.jpg

            http://www.afficheprijs.nl/wp-content/uploads/2009/09/Nothing-Personal-incl.-bekroningen-350x494.jpg

            dobrej nocy:)



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: impresja   Data: 2009-11-05, 08:51:33               Odpowiedz

            Mati.
            Nie zamartwiaj się,wszak już dowiedziałaś się "prawie" wszystkiego o czym chciałaś wiedzieć.-:).
            Dobrze jest zgodzić się z tym,że są różne poziomy i rodzaje wiedzy,albo i mądrości.
            Są i już.Pozdrawiam Ciebie za wytrwałość i pracę dla świątyni.
            Kiedyś już nawet dziękowałam.-:).



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: nastia   Data: 2009-11-05, 09:02:50               Odpowiedz

            Dzień dobry wszystkim!
            Chodzi mi od rana po głowie taki wierszyk:

            Ptaki lecą na południe
            Ja sie pogodziłem z grudniem
            I zostaję jak te drzewa
            Aż znów wiosna sie rozśpiewa.

            Miłego dnia:)



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: adam48   Data: 2009-11-06, 21:53:29               Odpowiedz

            Mati - czym jest samotność ?
            Bardzo ciekawy temat. Zgodziłem się ze zdaniem usłuszanym podczas wykładu :
            "jest to stan ducha podczas dążenia do absolutu"
            Czyli ?
            Każdy z nas , według własnej woli odczuwa taki stan.
            Ciągłość dążenia wzbudza w nas to poczucie choć jesteśmy razem ( jako populacja ),
            mając na celu uzyskanie poczucia jedności. Jakież to trudne, gdy nasze dążenie napotyka
            na "skałę" innego istnienia. Gdy własne uczucia rozbijają się o własną chęć narzucenia
            drugiemu naszego spojrzenia. Gdy odbiór naszego jest sprzeczny z naszymi intencjami.
            Takie nieporozumienie potęguje w nas poczucie samotności.
            Trudne?
            Zależy od naszej akceptacji stanu.
            Sploty okoliczności uzmysławiają nam nasze miejsce.

            Dla mnie, aby samotność mnie nie przytłaczała, ważne są spotkania z których czerpię radość
            isnienia. Nie widzę lepszych rozwiązań ponad nie.
            Z jednej strony uczucie głębi samotności, z drugiej potęga radości z bycia razem.
            Może bilans się nie zgodzi, na korzyść radości.

            Cieszę się, czytając jak dążysz do zaangażowania nas w poszukiwaniach wewnętrznej znajomości
            rzeczy. W odnośnikach ujawniasz i dzielisz się swoimi emocjami. Wielokrotnie tymi , których
            opisywanie jest zbyt trudne. Niesione obrazem, słowem cytowanym, dźwiękiem splatają się z emojami
            czytelnika i tworzą coś w rodzaju pomostu do Twojej samotności.

            Odnośnie wpisu impresji (D.i)
            Jest dla mnie pewnikiem posiadanie pełnej wiedzy, lecz ważne na ile pragniemy ją otworzyć w sobie.
            To taka KOSMICZNA dygresja.Czy zgodzisz się tym razem ?



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: impresja   Data: 2009-11-06, 22:04:50               Odpowiedz

            Jasne.
            -:).
            Dzięki.



          • RE: światynia dumania - nadchodzi czas zadumy...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-06, 23:09:02               Odpowiedz

            Witaj Adamie,
            cieszę się, że od czasu do czasu dajesz znać o sobie ze swojego kosmosu:);
            pięknie opisałeś tą Twoją i moją samotność;
            odnoszę wrażenie, że o ile ja do jakiegoś tematu robię szkic, zarys moich myśli i wrażeń to Wy temu zarysowi nadajecie właściwy kształt i kolory, które by mi do głowy nie przyszły...
            dzięki Wam widzę, że myśli moje to zazwyczaj i Wasze chociaż każda inna, jakby stanowiły rozgałęzienie jednej wspólnej drogi...:))
            ja bardzo lubię być sama.
            po części dlatego, że od małego zostałam skazana na samotność. moja rodzina to już tylko mama i tato, który mieszka bardzo daleko. dlatego samotność (w sensie bycia samą) to dla mnie stan naturalny.
            ale coraz bardziej lubię też towarzystwo innych ludzi. mój dom, taki jaki próbowałam stworzyć, był otwarty dla innych. a teraz, kiedy domu nie mam, wychodzę z mieszkania, żeby spotykać ludzi poza nim. również tych zupełnie obcych, bo spotkanie z innymi to dla mnie też możliwość obserwowania. dlatego też rzadko kiedy czuję się przytłoczona samotnością, byciem samą...tyle przecież dookoła mnie ludzi, każdy ze swoim światem, którego jestem częścią, mimo, że się w ogóle nie znamy...
            Ja, Wy, nasi zmarli lub ci którzy mają nadejść, nasze zmartwienia, radości, łzy smutku i szczęścia ,wymieszane, nieustannie przekazywane, miliardy wrażeń niczym miliardy ziarenek piasku tworzących cząstkę kosmicznego pyłu...

            Fajnie, że jesteście:)

            http://www.youtube.com/watch?v=bUWwmmsythE&feature=related




          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-11-07, 00:42:42               Odpowiedz

            Ambasadorze,
            hmmm, co prawda małe szanse, że tutaj trafisz i to przeczytasz (wyrachowani i źli cynicy nie zaglądają na takie sentymentalne wątki:)) ale jakby co - daj znać proszę, czy jeszcze żyjesz...:) hmm, ja, ludzik wrażliwy i bojaźliwy, nieco się niepokoję:(, znając zwłaszcza Twój stosunek do wszelkiej maści używek...:))

            a to dla Ciebie:)
            http://www.youtube.com/watch?v=qcYZ5c06WcE&feature=related



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-07, 01:49:22               Odpowiedz

            Matyldo ,masz rację każdy ma jakąś tą swoją samotność i różnie się z nią ma ,jeden ją sobie ceni wbrew wszystkiemu , inny bo nie wyobraża sobie by było inaczej,
            a jeszcze inny nie ma siły w sobie by coś zmienić...
            A wszystko zaczyna się od naszego Ja ,jeżeli my dobrze się czujemy z naszą samotnością , potrafimy ją sobie zjednać,
            zaopiekować sie sobą w najlepszym tego słowa znaczeniu
            to jet to coś co daje nam równowagę , bazę na tworzenie
            czegoś nowego ,lepszego ....pozdrawiam
            Ciekawa jstem ,jak się potoczyła sprawa operacji Twojej znajomej ,,,,?



          • RE: światynia dumania

            Autor: Meg4   Data: 2009-11-07, 21:06:31               Odpowiedz

            ...Samotność to taka straszna trwoga,
            Ogarnia mnie, przenika mnie...



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-07, 21:26:44               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=1Ugzemr-GmI&feature=related
            tak o samotności można wiele , mozna mówić noc cała , listy pisać ,wiersze a i mozna pośpiewać z taką samotnością aż do bólu ,,,posłuchajcie...



          • RE: światynia dumania

            Autor: ania7   Data: 2009-11-07, 22:42:03               Odpowiedz

            Samotność to nie bycie samemu, bo można być samotnym wśród wielu ludzi. Samotność boli. W środku. Głęboko.



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-11-07, 22:46:30               Odpowiedz

            oj i co ja mam z Wami zrobić...?:))
            może ja tak zachłysnęłam się samotnością bo w moim związku byłam przytłoczona...
            teraz nareszcie jestem uczciwa wobec mnie samej - robię to co kocham i nie muszę udawać, że mi na tym nie zależy
            moja dzisiejsza samotność jest pełniejsza mnie i innych ludzi. stąd nie czuje się z tym źle:) bardziej samotna byłam wcześniej.

            Meg4:)
            dzisiaj spędziłam dzień z malutką córeczką moich przyjaciół; piekliśmy ciasta, składaliśmy pieluchy, przewijaliśmy, kąpaliśmy itd.; jestem zakochana w tej malutkiej a mnie nie tak łatwo urobić:); i jak ona się cieszy z tego jak jej entuzjastycznie pokazujemy świat - przy niej czuję się lepiej niż ze mną samą...:))to chyba znak, że zaczynam tęsknić za nie-samotnością:))

            Kordygardo,
            wszystko zakończyło się dobrze:) jeszcze raz dziękuję za pamięć:)

            a to na dobranoc - stary, dobry Mannam

            http://www.youtube.com/watch?v=p3YWoe8tL_A&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=5DblVdTR5Ew

            http://www.youtube.com/watch?v=eC6ond9TVX0&feature=related
            (do tego tym razem kompletnie nie polecam obrazków:)






          • RE: światynia dumania

            Autor: ania7   Data: 2009-11-07, 23:05:38               Odpowiedz

            Ty mati nie jesteś samotna. Jesteś samodzielna. Samodzielność daje siłę. Samotność rozdziera. Gdy jesteś sama, wcale nie jesteś samotna. Jeśli bycie samej jest przykre, uciekasz od tego, boisz się, to wtedy jesteś samotna. Ty na razie chcesz pobyć ze sobą, nauczyć się siebie i polubić. I nie potrzebujesz do tego tabunu ludzi.



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-11-07, 23:34:30               Odpowiedz

            to prawda Aniu:)
            ale ja naprawdę jestem czasami samotna - do szpiku kości:))
            te święta Wielkanocne spędziłam zupełnie sama; wtedy zaczyna do mnie dochodzić, że tak było przez większą część życia; mam przyjaciół, którzy mają liczne rodziny, są zawsze otoczeni przyjaciółmi, znajomymi - jak pobędą choć krótko sami zaczynają czuć się źle;
            a ja tak miałam zawsze - ostatnio zaczęłam się zastanawiać, czy ja po prostu nie jestem już na ten brak rodziny skazana...
            najgorsze w tym wszystkim jest to, że jestem bardzo prorodzinną osobą:) marzą mi się dzieci, dom, bezpieczny i przytulny. nigdy nie izolowałam się od innych; zawsze chętnie przyjmuję licznych gości. nie żyję w wysterylizowanych pomieszczeniach z wielkim ekranem telewizyjnym i wypucowaną szklaną kuchnią...
            a jednak coś w tym moim życiu jest takiego, że tak się układa, że w życiu rodzinnym innych uczestniczę na zasadzie obserwatora...to nie jest coś co mnie męczy - po prostu tak się to dzieje.
            może tak już jest, że niektórzy są skazani na samotność? a ja do nich należę? taka "nieznośna lekkość bytu":(
            to też prawda, że chcę pobyć ze sobą i uczę się siebie (też lubić)- masz rację Aniu. I że w tym wszystkim nie czuję się źle, ponieważ spędzam czas robiąc to co kocham:) Twoje słowa dają dużo siły, wiesz?:))

            pozdrawiam i skończmy już temat samotności, co Wy na to?:)
            albo przynajmniej opiszcie swoją samotność...albo jak to się stało, że macie rodziny...czy tak po prostu, czy na to długo czekaliście...

            Laleczko - a propos wątku mentalność polska - pewnie, że Ciebie rozumiem:) Bystra z Ciebie kobita:) i jak tam - bohater odnaleziony ?? - taki, któremu żadna władza etykietki nie przypnie:)) myślę, że jest nam teraz bardzo potrzebny...




          • RE: światynia dumania

            Autor: adam48   Data: 2009-11-08, 20:39:41               Odpowiedz

            świątynie dumania 07-11-2009

            gdzieś
            kiedyś
            w przestrzeni nieograniczonej
            kosmosie
            powołany zostałem
            by istnieć, by być

            otrzymałem
            wiedzę i poznanie
            bagaż emocji
            możliwość stawania się
            możliwości czucia wrażeń wielu

            samotnie i razem
            w wymiarach wielu
            istnieje i istniał będę
            jestem obecnie
            a będę ...........

            to pod wrażeniem ostatnich wpisów

            ponownie pragnę powitać Meg4 wśród nas. Mam nadzieję , że czytając >świątynię< zauważasz więcej
            dla siebie, to ważne.
            Ważne by rozpacz z powodu niemocy przekuwać w stwarzanie siebie dla innych.

            Mati - tak "TO" działa, kosmos jest piękny choć wielki to taki maleńki.
            Zimny ,a tak gorący.
            Nasze serducha go ogrzewają.

            pozdrawiam wszystkich

            polecam odsłuchanie Chopin - Mazurek c-moll op 56 nr 3


            ps. z opóźnieniem dobowym, z braku netu permanentnego



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-11-09, 23:05:22               Odpowiedz

            skoro polecasz Adamie:)
            polecam i ja:) no i Rafała Blechacza - naszą perełkę muzyczną:)

            rok 2010 to będzie rok Szopena - 200 setna rocznica jego urodzin;

            lubię naszego Fryderyka:), od kiedy doceniłam piękno naszych krajobrazów i poznałam lepiej naszą historię zaczęłam też rozumieć, dlaczego uważa się, że muzyka Szopena to Polska;

            miłych snów:)



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-11-09, 23:27:57               Odpowiedz

            no i oczywiście sama muzyka...
            oj niektórym się chyba przyda sądząc z atmosfery, jaka panuje ostatnio na forum...:)

            http://www.youtube.com/watch?v=7mnm20FZVW8

            http://www.youtube.com/watch?v=LbhoR1g2PH0

            na dzisiejszy, jesienny wieczór...

            http://www.youtube.com/watch?v=Bmalq3Oe4uo&feature=PlayList&p=3361FB843C37B058&playnext=1&playnext_from=PL&index=30

            i coś jeszcze dla Impresji :) Szopenowskie Impresje Możdżera

            http://www.youtube.com/watch?v=AMp6Il8aAEY&feature=PlayList&p=3361FB843C37B058&playnext=1&playnext_from=PL&index=31



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-11-10, 08:46:45               Odpowiedz

            Mati,dziękuję.
            I dowcip dla Ciebie.-:).
            -Ciągle pijesz i pijesz!
            Idź ty kiedy na cmentarz i zobacz,ilu facetów w twoim wieku umarło od wódki!
            -Jakiś czas później....
            -Gdzie byłeś?
            -Na cmentarzu, jak mówiłaś.
            -I co?
            -Nie powiem,dużo zmarłych....
            Czytałem szarfy i na wieńcach i tam było:
            "Od żony", "Od teściowej","Od dzieci"....
            Ale od wódki--ani jednego!!!
            Mati miłego weekendu.-:).



          • RE: światynia dumania

            Autor: Ronald   Data: 2009-11-10, 21:39:06               Odpowiedz

            hehe dobre, opowiem to przy wigili u tesciowej;)

            Ja proponuje klimaty swiateczne jako ze juz swieta tuz tuz http://www.youtube.com/watch?v=rmgf60CI_ks Happy new Year;))))



          • światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-10, 21:51:56               Odpowiedz

            Zapraszam i pozostałych na wino:) oprócz Laleczki:)

            A ponieważ i Impresja i Ronald nas miło zaskoczyli tym wesołym nastrojem też dorzucam...a co tam - my Polacy smutni i melancholijni??!:))

            http://www.youtube.com/watch?v=uXU6gl0xRrI&feature=related



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-10, 22:04:16               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=NRgC5FaHpUA&feature=related
            nie zalecam specjalnie ,ale piosenka niezła



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-10, 22:41:12               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=0nLKGVG0Ovw&feature=related.
            ciekawie zaaranżowany teledysk



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-10, 23:07:03               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=OuzvWL7IXRU&feature=channel
            i tak lekko dla relaksu , lekko można zanucić ,pomruczec i nic nie robić ....



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-10, 23:15:21               Odpowiedz

            oj, Kordygardo szalejesz:)

            a ty nasz narodowy wierszokoleta:))
            nic nie trwa wiecznie...:) ale muzyczka skoczna...:)

            http://www.youtube.com/watch?v=lc6D873MibI

            Laleczko, qurczę i co? zapraszam na wino a Ty nic?, imprezujesz poza forum:))




          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-10, 23:36:27               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=06mpBcl5RdY&feature=related
            moze trochę innego trunku ....,nieco ...



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-10, 23:46:59               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=J9QphwlT3n8....to juz na zakończenie Mati ,zeby sie wytłumaczyć z jakiegoż powodu ,ta dzisiejsza lekkośc ducha ....



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: matylda   Data: 2009-11-10, 23:51:42               Odpowiedz

            ale niestety nie da się odtworzyć, Kordygardo...więc nie poznamy przyczyny(: chyba, że napiszesz...:))
            ale bardzo, bardzo cieszę się Twoją lekkością!!:)


            http://www.youtube.com/watch?v=1Rywz4TqJ3o&feature=related



          • RE: światynia dumania - czas się nieco poweselić...

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-11, 00:12:15               Odpowiedz

            http://www.youtube.com/watch?v=InyUmX7Sj2Y&feature=related..
            zawsze się musi jakiś powód znależć .....



    • Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

      Autor: matylda   Data: 2009-11-11, 17:18:27               Odpowiedz

      Ano - mały czy duży...miło by było poczuć się w końcu z tym dobrze...

      Tak sobie czytam te wszystkie Wasze wypowiedzi na wątkach Mentalność... czy Wywieszamy flagę...
      brakuje mi trochę szacunku do tych wszystkich "wzniosłych pojęć" o których wspominaliśmy - Ojczyzna, honor, patriotyzm, Polska, godło, flaga...
      nie piszę: entuzjazmu, gorliwości, żarliwej miłości - chodzi o zwyczajny szacunek i radość, że te pojęcia rzeczywiście coś znaczą...

      wiem, że niektórzy mają bardzo źle - że bieda, kryzys, konieczność wyjazdu, że sąsiadki wścibskie a koledzy marudni, że politycy głupi i złodzieje, że pogoda szara i bura i ciągle albo zima albo deszcze...

      ale może warto wtedy sobie pomyśleć, że przed nami żyło wielu, którzy oddaliby wszystko za możliwość pozostania w Polsce...? w tej biednej i szarej właśnie...
      a i o tym, że także teraz w tej chwili żyje wielu którzy oddaliby wszystko, żeby móc do naszego kraju przyjechać i tutaj zamieszkać - chodzi o tych, dla których nasz kraj jest oazą pokoju i luksusu - bo na nasze szczęście jesteśmy jeszcze jednym z niewielu państw, gdzie nie panuje głód, terror, wojna czy totalitarne rządy...

      A na wieczór bezmiar polskości i Wojciech Kilar...:)

      Pan Tadeusz
      http://www.youtube.com/watch?v=b7JWEDISGvc&feature=related

      Ziemia Obiecana
      http://www.youtube.com/watch?v=YT3vYXp09Os

      Smuga cienia
      http://www.youtube.com/watch?v=vzPuQQny2Jc

      Salto
      http://www.youtube.com/watch?v=PQK8dlp-e6A&feature=related



      • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

        Autor: marco   Data: 2009-11-11, 17:29:16               Odpowiedz

        Matyldo
        to chyba telepatia, Wojciech Kilar podobnie jak Chopin kojarzy mi się ze wszystkim, co polskie, a więc na nutę patriotyczną:

        http://www.youtube.com/watch?v=83dCJFn4w7g



        • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

          Autor: matylda   Data: 2009-11-11, 18:26:31               Odpowiedz

          Witaj kochana Marco!:)

          http://zamki.net.pl/zamki/walbrzych1/walbrzych09.jpg

          ten Walc to z Trędowatej, prawda?:) dziękuję - piękny...
          może to nie telepatia a raczej "patriotyzm":)
          Masz rację - jak słucham takiej muzyki to czuję Polskę - z żadnym innym krajem mi się ona nie kojarzy...:)

          I jeszcze coś na wskroś naszego - pełnego zboża, słońca i kwiatów...
          Noce i dnie - walc
          http://www.youtube.com/watch?v=0o38F0zfTHU

          http://www.youtube.com/watch?v=nRlTHxjomL0

          Ukochany walc mojej babci, mamy i mój...

          Marco, moja babcia już nie żyje, a my z mamą nie potrafiłyśmy jej docenić...A teraz ja się kłócę o to samo z mamą, o co ona z babcią...Przychodzi taki moment, kiedy trzeba odpuścić i dać swoją miłość; uczucie żalu za doznane krzywdy zostaje, ale jest łatwiejsze do zniesienia, jeżeli przebaczymy...W takiej miłości i przebaczeniu sama godności i duma...
          pozdrawiam!



          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: marco   Data: 2009-11-11, 19:25:56               Odpowiedz

            Patriotyzm? pewnie tak, choć wstydzimy się tego słowa, myślę, że patriotycznych zachowań także.

            Zazdroszczę ci, że kłócisz się ze swoją mamą.

            Pozwól, że zamieszczę coś polskiego, ale z nutką cyganerii dla miłośników Kayah:

            http://www.youtube.com/watch?v=RigZYiz3e7o&feature=related

            Dzięki za Dezyderata (to l.mn. dla tych, którzy mają wątpliwości jak to odmieniać).



          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: matylda   Data: 2009-11-11, 19:59:14               Odpowiedz

            Marco,
            z radością wysłuchałam Twojej Kayah - jest to jedna z moich ulubionych płyt:)
            rzeczywiście moje małe rodzinne kłótnie wynikają jedynie z tego, że czuję się przytłoczona ogromem miłości mojej mamy:); zapomina, że ze mnie już dorosła osoba:)
            wydaje mi się, że najważniejsze (kiedy się pochodzi z rodziny, w której były jakieś problemy) to nie powtórzyć tych samych błędów wobec swoich dzieci - jeśli Tobie się to udało (tzn. jeżeli przerwałaś ten łańcuszek narastającego chłodu i niezrozumienia) to wtedy na pewno nie możesz siebie uznać za pokonaną...

            a co do patriotyzmu - myślę, że go nie doceniamy...
            wydaje nam się to tak oczywiste albo wstydliwe - że można o sobie powiedzieć - jestem dumna(y) z tego, że jestem Polką...
            a dla niektórych narodów nie jest to takie oczywiste - chociażby dla Niemców - oni się nadal wstydzą afiszować swoim patriotyzmem - przez to, co zrobili w czasie II wojny światowej są pozbawieni dumy narodowej i wiele czasu jeszcze upłynie, zanim ta ich duma otrzyma normalny wydźwięk...

            a bycie patriotą oznacza również pamięć historyczną - nie da się tego odrzucić...nie trzeba martyrologii ale na pewno potrzeba o tej historii rzeczowej dyskusji...

            a teraz przesyłam do pośmiania się trochę z nas samych:))
            http://www.youtube.com/watch?v=y_grOMmc9YU



          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: adam48   Data: 2009-11-11, 20:44:06               Odpowiedz

            Mati
            my prawdopodobnie lubimy rozdzierać szaty nad każdym błahym problemem zaniku oficjalnych zachowań

            władzy spodobały się wiece i medialny szum, my walczmy o każdy kawałek naszej Ojczyzny codziennie

            a miałaś kłopoty z odsłuchaniem propozycji Kordi , właściwy adres zamieszczam

            http://www.youtube.com/watch?v=J9QphwlT3n8

            pozdrawiam wszystkich, życząc miłego świętowania



          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: marco   Data: 2009-11-11, 21:12:17               Odpowiedz

            Matyldo,
            cudowny walc. Wysłuchałam kilka razy, dzisiaj taki refleksyjny dzień. Cudowna atmosfera w Twojej świątyni.

            Jestem bardzo dumna z moich dzieci,one o tym wiedzą i jeszcze mnie nie zawiodły. Kiedy nam czegoś brakuje doskonale wiemy jak bardzo jest to potrzebne i - jeśli chcemy - obdarowujemy tym innych.

            Pozdrawiam



          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: matylda   Data: 2009-11-11, 21:30:10               Odpowiedz

            Marco,
            w takim razie mogę tylko pogratulować i wyrazić uznanie! Jesteś mądrą matką a takich, wbrew pozorom, nie spotyka się wiele. Nie powinnaś czuć do siebie wyrzutów a raczej stawać przed Twoją mamą z podniesioną głową - udało się Tobie dokonać tego, czego Ona nie była w stanie...

            Cieszę się bardzo, że podobał się Tobie walc:) Przesyłam jeszcze coś Kilara - tym razem Kronika wypadków miłosnych...
            ta muzyka jest taka piękna...mam jedną jego płytę ale chyba kupię następną...w sam raz na jesienne wieczory:)

            http://www.youtube.com/watch?v=m5VwWWM3_Kc

            A Świątynia już dawno nie jest moja:) to dobro wspólne:) ja się nią tylko bardziej intensywnie opiekuję:)



          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: matylda   Data: 2009-11-11, 21:17:46               Odpowiedz

            Witaj Adamie,
            dziękuję za pamięć i linka...:)
            lubimy rozdzierać szaty, mówisz...? hmm, mimo wszystko lepiej robić to na sobie, niż rozdzierać szaty innym:))
            ale jestem nieco rozczarowana...myślałam, że napiszesz nieco więcej...:) zawsze ładnie pisałeś na takie tematy:)

            A u nas dzisiaj mnóstwo pięknej muzyki Kilara...rozgość się proszę i jeszcze nie uciekaj...:) jakiś taki czuję dzisiaj nastrój wyjątkowo domowy i ciepły...aż mi się za pieczeniem ciasta zatęskniło...:) to chyba ta muzyka...:)

            a teraz coś bardziej patriotycznie skocznego:)

            http://www.youtube.com/watch?v=CgMH2nGr1fw&feature=related




          • RE: Kto Ty jesteś? Polak mały...:)

            Autor: matylda   Data: 2009-11-11, 23:56:30               Odpowiedz

            A tak na zakończenie dzisiejszego Święta...
            jeszcze dwie piosenki, tym razem piwniczne...

            http://www.youtube.com/watch?v=zI82yDKR0RA&feature=related

            http://www.youtube.com/watch?v=D8vUMBgXJEs

            Tak w ogóle proponuję poczytać komentarze na you tube do przesyłanej przeze mnie dzisiaj muzyki - bardzo interesujące a dotyczą właśnie tego, o czym ostatnio rozmawiamy...

            spokojnej nocy!



    • RE: światynia dumania

      Autor: matylda   Data: 2009-11-12, 21:41:11               Odpowiedz

      Nadmiar alkoholu szkodzi:
      poczuciu humoru :))
      zdroworozsądkowemu podejściu i
      trzeźwości umysłu...
      :)

      Laleczko - niestety zgadzam się w pełni:) jesień i ciepłe, czerwone, o smaku porzeczkowo-wiśniowym winko są chyba nierozłączne...!:)
      serdecznie dziękuję za zaproszenie, oczywiście z entuzjazmem przyjmuję i zapraszam na rewizytę:)

      a teraz pozwólcie, że na fali ciepłego, czerwonego wina nieco posmęcę...

      http://www.charitygifts.com.au/blog/wp-content/uploads/redwine.jpg

      http://www.youtube.com/watch?v=Hi8VbwsoEVg

      książki, płyty, fotografie...
      a nie...fotografie schowałam i już nie pamiętam gdzie...



      • RE: światynia dumania

        Autor: adam48   Data: 2009-11-12, 22:38:37               Odpowiedz

        Mati
        co się dzieje ??????????????????

        smutasie - pokaż nam uśmiech !!!!!!!!!!!!!!!



        • RE: światynia dumania

          Autor: matylda   Data: 2009-11-12, 22:40:54               Odpowiedz

          smutas???
          ależ mój ostatni post jest jak najbardziej optymistyczny...:))



          • RE: światynia dumania

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-11-13, 16:26:21               Odpowiedz

            Matylda,jak będziemy się tak rewizytować,to istotnie zamiast wprawić w humor vel rozochocić,wino zacznie nam szkodzić:) Ja osobiście wczoraj za dużo się rozochociłam,bo zamiast wyostrzyć mi wzrok,nieco mi go zamgliło... Stąd też moja nieobecność. No i masz,także preferuję porzeczkowe:)

            Nie wiem co to patriotyzm,rozkładają go na podpatriotyzm i nadpatriotyzm,co jest irracjonalne... A najśmiejszniejsze jest to,że definicji takich dokonują ludzie,którzy mogą się poszczycić dużą niekompetencją w temacie. Dlatego myślę,że ktoś,kto nie ma zamiłowania czy choćby chęci do poznawania historii,nie może nazywać siebie patriotą.
            Ale także podkreślam za Matyldą,a raczej Matylda za mną ( bo zdaje się,że w tym kontekście pisałam wcześniej w wątku Zombi-ego),że szacunek dla godła i flagi jest należny przede wszystkim na wzgląd dla mas ginących dobrowolnie i z przymusu za niepodległość kraju.
            Nie trzeba kochać dzisiejszej Polski,ale trzeba szanować tych,którzy ją taką kochali tylko w imaginacji.
            Znamiennym jest ponadto,że w ciągu ostatnich dwóch wieków wolna Polska to zaledwie kilkanaście lat...







        • RE: światynia dumania

          Autor: impresja   Data: 2009-11-13, 19:48:20               Odpowiedz

          Mati,adasiu jak miło widzieć Was pogodzonych.-:).
          Pozdrawiam.



          • światynia dumania - kobieta i mężczyzna

            Autor: matylda   Data: 2009-11-13, 23:50:14               Odpowiedz

            Ojj kobiety!! Co z Wami - czyżbyśmy przez feminizm traciły nasz najpiękniejszy atrybut - kobiecość??:))
            Czytam co się dzieje na innych wątkach i chyba powszechna nagonka na panów nastała...:) Tak wiem - dużo racji po naszej stronie ale...no właśnie zacznijmy w końcu być znowu kobietami a panom zostawmy bycie mężczyznami...A że rzadko się tacy trafiają - no cóż zakładam, że tak było od czasów prehistorycznych:)

            Na ochłodzenie emocji i rozgrzanie serc opowiem króciuteńko o moim ukochany filmie, przy którym moje serce rozpływa się w bezmiarze hollywoodzkiego kiczu:)) O filmie nie ma co zresztą opowiadać bo znany pewnie wszystkim - kto nie oglądał "Przeminęło z wiatrem"?:))

            Ach, no właśnie - i tu zaczyna się moja tragiczna historia - bo ja ich uwielbiam - tego Rhetta Butlera i Scarlett. Ciężko znoszę smęcące, rozanielone spojrzenia innych kochanków, ich anielskie głosy, kiedy do siebie szczebioczą i czułe gesty przy smażeniu jajecznicy!

            Za to uwielbiam ironiczne spojrzenie Rhetta, jego iskierki w oczach, a przede wszystkim to jak na nią patrzy, kiedy tego nie widzi i to jak ją namiętnie całuje a ona mu się wyrywa; to że się z niej ciągle śmieje i z nią droczy i to, że ona się wtedy tak uroczo na niego wścieka; uwielbiam jego nonszalancję, z jaką traci miliony żeby ponownie się dorobić na spekulacjach, uwielbiam jego siłę i dojrzałość i to, że potrafi się o nią zatroszczyć; i to jak ona łapczywie wcina homara a on jej mówi patrząc na nią z uwielbieniem, żeby tyle nie jadła bo jak zrobi się gruba to się z nią rozwiedzie...:) i jej kaprysy i upór i siłę i to, że nigdy się nie poddaje...i jego topienie smutków a alkoholu i jej trzepotanie rzęsami i zamiłowanie do pięknych kapeluszy...jego męskie ramiona i jej zamglone spojrzenie:)
            no i co tu zrobić...historia zupełnie nierealna...zupełnie nieżyciowa...pozbawiona kotleta schabowego, pieluch i kryzysu wieku średniego...
            ale co ja poradzę, że jedynie w tym filmie widzę wyraźny i przeze mnie pożądany podział ról: na mężczyznę i kobietę?:))

            http://www.youtube.com/watch?v=kuDpzj-1MYg&feature=related

            spokojnej nocy wszystkim Paniom i Panom:)

            http://www.youtube.com/watch?v=UaeGa0RAg5s&feature=fvw



          • RE: światynia dumania - kobieta i mężczyzna

            Autor: matylda   Data: 2009-11-14, 00:21:01               Odpowiedz

            i jeszcze jedna

            http://www.youtube.com/watch?v=oSMCo44IKuk&feature=related

            romantycznych snów:))



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-11-14, 01:37:58               Odpowiedz

            Dziękuję pięknie Impresjo:)
            ale ja nie przypominam sobie innej kombinacji - tzn. mnie z "Adasiem" pokłóconej...:)
            również pozdrawiam



          • RE: światynia dumania

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-11-14, 11:19:51               Odpowiedz

            Kotleta i zupek chińskich...:) Jak mnie powiedział,żebym ich tyle nie jadła,to wylałam na niego wino.

            Matko,już południe,a ja dopiero wstałam...



          • światynia dumania - Moska nie wierzy łzom

            Autor: matylda   Data: 2009-11-15, 22:07:25               Odpowiedz

            na studiach postanowiłam nauczyć się rosyjskiego...przyznaję, zrobiłam to z czystej kalkulacji - nasze pokolenie nie uczy się już tego języka i potraktowałam to jako dobrą "inwestycję":)
            niestety - szło mi źle...oczywiście byłam w stanie nauczyć się słówek i gramatyki (dla nas prostej zresztą:) ale akcent i wymowa były fatalne...ja wyuczona na niemieckim, który to język zresztą uwielbiam, nie potrafiłam mówić miękko...pojechałam więc na kurs językowy na Białoruś. Nie zapomnę tego do końca życia - spędziłam miesiąc w miejscu, który zatrzymał się w czasie...to, o czym się u nas opowiada jak o czasach zamierzchłych - tam trwa nadal.
            W Mińsku poznałam fantastycznych ludzi...ciepłych, serdecznych chociaż smutnych...Często oglądaliśmy filmy rosyjskie, żeby się wsłuchać:) Jednym z nich był film "Moskwa nie wierzy łzom" - historia o kobiecie, która sama wychowuje dziecko (chłopak nalegał, żeby je usunęła), po bardzo długim czasie poznaje mężczyznę i ponownie zaczyna wierzyć w miłość - historia taka jakich wiele, ale pamiętam ją dobrze...może dlatego, że na końcu kiedy ten mężczyzna do niej przychodzi ona mu stawia zupę na stole, patrzy czule, jak je i mówi do niego "tak długo, tak strasznie długo na Ciebie czekałam" :)

            na kursie miałam fantastyczną nauczycielkę - lubiła mówić a ja lubiłam jej słuchać...do dzisiaj pamiętam jej słowa...płynne, miękkie, delikatne...od tamtego czasu nie miałam problemu z językiem rosyjskim...zaczęłam mówić miękko i z prawidłowym akcentem...
            myślę, że to dlatego, że bardzo ją polubiłam no i zaczęłam ten język rozumieć, a przede wszystkim kochać...
            Może z miłością też tak jest? :) - dopóki jej nie zrozumiesz i nie poczujesz całym sercem nie potrafisz uchwycić jej delikatności...:)

            tak mi się na wspomnienia zebrało, bo mieliśmy festiwal filmów rosyjskich (w tym "Moskwa nie wierzy łzom") :))

            http://www.youtube.com/watch?v=f7_PlRuhvw8

            a rosyjski jest piękny...:)



          • RE: światynia dumania - Moska nie wierzy łzom

            Autor: iskra   Data: 2009-11-15, 22:31:17               Odpowiedz

            Witaj Matyldo !!!! oj piękny film ,piękna opowieść ,Ja uczyłam się tego języka w szkole ,chociaż nie bardzo mi sie podobał ....ale jak to człowiek nie wie co go spotka w życiu i co Mu sie przyda ,Ja teraz mam bardzo dużo znajomych Rosjan i operuje tym językiem ,wstyd sie przznać ale lepiej niz angielskim hmhmmm A nie pomyślałam że kiedyś Mi sie przyda ,A swoja droga to musze sie przyłożyć do angielskigo.Ironia losu uczyłam sie rosyjskiego a tam nigdy nie byłam ,O angielskim ,nie myślałam wcale a tu masz przydał by mi się teraz.Rosyjski jest rzeczywiście bardzo miękki ,i taki melodyjny tak mi sie wydaje .



          • RE: światynia dumania - Moska nie wierzy łzom

            Autor: matylda   Data: 2009-11-15, 23:51:25               Odpowiedz

            Witaj Iskierko:)
            a to całkowita racja - ja też korzystała z rosyjskiego w kraju, gdzie nigdy bym nie wpadła na to, że mi się to przyda:)) a z językami to jest tak, że trzeba polubić kraj, ludzi, ich obyczaje i kulturę...zainteresować się - wtedy to o wiele prostsze:)
            A kulturę rosyjską uwielbiam - szczególnie literaturę:) rosyjska literatura chyba najbardziej by pasowała do tego forum - jest maksymalnie psychologiczna:))

            a na dobranoc piosenka:) dla przyjemności:)

            http://www.youtube.com/watch?v=Krc_DZ_4rWo

            (chociaż Radek kompletnie nieumiejętnie tutaj pali:))



          • RE: światynia dumania - Moska nie wierzy łzom

            Autor: ania7   Data: 2009-11-15, 23:58:39               Odpowiedz

            Rosyjska literatura jest wspaniała. I rosyjskie kino także. Ich filmy są głębokie. Prawdziwe. A Czajkowski...



          • RE: światynia dumania - Moska nie wierzy łzom

            Autor: matylda   Data: 2009-11-16, 01:42:23               Odpowiedz

            W takim razie dla wszystkich wielbicieli języka, literatury i kultury rosyjskiej, których okazuje się być nie tak mało:) załączam jedną z moich ulubionych melodii...kojarzę z filmem Spaleni słońcem - i jest to jeden z lepszych filmów, jaki do tego pory zobaczyłam...

            http://www.youtube.com/watch?v=qOnU-TRRmSE

            To ostatnia niedziela,
            Dzisiaj się rozstaniemy,
            Dzisiaj się rozejdziemy
            Na wieczny czas.
            To ostatnia niedziela,
            Więc nie żałuj jej dla mnie,
            Spojrzyj czule dziś na mnie
            Ostatni raz.
            Będziesz jeszcze dość tych niedziel miała,
            A&#65279; co ze mną będzie, któż to wie?
            To ostatnia niedziela,
            Moje sny wymarzone,
            Szczęście tak upragnione
            Skończyło się!



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-11-18, 18:31:58               Odpowiedz

            Laleczko,czy Ty zdajesz sobie sprawę,że brakuje mi wypowiedzi tutaj na forum,Rejenta?
            Rejent zniknął tak nagle.Żal.
            Mnie osobiście,to nawet nie przeszkadza,że Rejent może pisze już teraz pod innym nickiem.
            Dla mnie jest ważne, że pisze.
            Co sądzisz o tej sprawie?,laleczko Droga moja?.
            Nie musisz odpowiadać,jeśli tak zadecydujesz.
            Cieplutko pozdrawiam.



    • światynia dumania - Moi kochani!

      Autor: matylda   Data: 2009-11-19, 22:34:31               Odpowiedz

      Moi kochani,
      na innym wątku zostałam "wyrzucona" do świątyni:) Okazuje się, że tu jest moje miejsce i tu powinnam zostać:)

      I chętnie tu bym została...jeszcze bardzo długo...
      Świątynia (a właściwie Wy) dała mi dużo siły. No i radości. I wiele innych dobrych emocji. Ale podobno wszystko kiedyś się kończy. Do Świąt jeszcze tu sobie pobędę. Później czekają już na mnie inne obowiązki (chociaż chętnie bym z nich zrezygnowała:(
      Przyznam szczerze - rozważam zamknięcie świątyni - myślę, że zebraliśmy tutaj dostatecznie dużo pozytywnej energii i ciepła, żeby można było się z niej ogrzać, nawet jeżeli nie będzie funkcjonować. Ale oczywiście jak zawsze jestem otwarta na propozycje.
      Piszę to teraz, żeby zostawić nam jeszcze trochę czasu - może ten miesiąc przed Świętami będzie dla nas okazją (w tym dla wszystkich tych, którzy pragnęliby się jeszcze w świątyni wypowiedzieć), żeby tutaj zebrać jeszcze więcej pozytywnej energii i dać sobie jak najwięcej ciepła i radości:)) W końcu to nic nie kosztuje:)

      I dlatego proszę - od teraz tak wiele uśmiechu i radości ile nam się uda!:))

      http://www.youtube.com/watch?v=bms0N7YoNn4

      ściskam mocno



      • RE: światynia dumania - Moi kochani!

        Autor: pysia   Data: 2009-11-19, 22:37:52               Odpowiedz

        jak tu fajnie,miło i tak ciepło.



        • RE: światynia dumania - Moi kochani!

          Autor: matylda   Data: 2009-11-19, 22:43:48               Odpowiedz

          Witaj kochana Pysiu:)
          A Ciebie chyba jeszcze w świątyni nie witałam:) chociaż dosyć dobrze się już znamy:)

          http://archiwum.wiz.pl/images/duze/1999/11/99114002.JPG
          baw się razem z nami dobrze:)



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: pysia   Data: 2009-11-19, 22:47:26               Odpowiedz

            no nie było...bo dostać się tu trudno 895 wpisów...teraz będę zaglądać...pozdrawiam wszystkich.



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: matylda   Data: 2009-11-19, 22:50:15               Odpowiedz

            a ja zamierzałam zamknąć świątynię po 60 wpisie:))
            już się przyzwyczaiłam, chociaż i mi czasami ciężko:)



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 19:27:07               Odpowiedz

            A ja mtyślę ,że tylko już ta światynia dumania nam tu pozostała , w sensie pomyśleć i podumać jaki ma mieć charakter całe to forum...
            Czemu tyle jadu tu zaistniało , widziałam wpis Matyldo ,że no może Kordygarda ...faktycznie jakoś mi daleko
            do dorzucania każdemu z osobna ,ale sama też za taką święta sie nie uważam ,albo nie jestem tu tak często
            mam swoje problemy jak każdy i nie udzielam sie może
            to też z tego wynika..
            Uważam ,ze może nie chodzi tu o słodzenie każdemu jaki on jest piękny i wspaniały ,ani głaskaniu po główce ,ale nie znaczy też to ze mamy wyciągać ryn=nsztokowe słówka
            i nimi sie rzucać na lewo i prawo ,,jeszcze jedno myślę
            też ze robi się coś takiego ,że bez względu na temat wątku
            robi sie samowolna dyskusja ,gdy tymczasem autor wątku pisząc jakiś swój problem oczekuje na niego odpowiedzi ..
            wycieczki osobiste Ambasadora ,w stosunku do Laleczki załóżmy ,trzeba mieć naprawdę dowody na to by coś takiego pisać...?to tylko taka dygresja już ...pozdrawiam wszystkich



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-11-20, 19:44:29               Odpowiedz

            Ojjjj...może byś tak prawdę napisała?nie wycieczki...jak już to kontrwycieczki...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 20:02:26               Odpowiedz

            kobiety trzeba kochać i szanować ....Ambasadorze ...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-11-20, 20:06:20               Odpowiedz

            Kocham i szanuje...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 20:17:35               Odpowiedz

            ok,żauważyłeś ze zrobiłeś 900 wpis to jak przecięcie wstęgi prawie a gdzieś niedawno Mati napisała ze może się skończy na 60 wpisie...
            Może czas na nowe lepsze Ambasadorze to co ty na to ...?



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-11-20, 20:21:49               Odpowiedz

            Nowe,lepsze...tylko co?



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 20:30:11               Odpowiedz

            komunikowanie się na łamach forum sądzisz iż jest to niemożliwe ,,,
            Każdy uważam ma coś ważnego do powiedzenia ,bardziej lub mniej składnie ale należy to uszanować ,potraktować poważnie ,tak jakbyś chciał ty czy ktokolwiek inny by ten ktoś potraktował Ciebie ,,,czy to jest takie trudne...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: matylda   Data: 2009-11-20, 20:34:47               Odpowiedz

            nowe, lepsze co?

            może życie...
            z samym sobą i innymi?:)

            ps.
            wracam z pracy a tu takie rzeczy się dzieją...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 20:38:11               Odpowiedz

            komunikacja na forum Mati ,,,jeśli nie czytałaś wyżej tekstu



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-11-20, 20:39:04               Odpowiedz

            A o to chodzi...ile jest wątków w których nie zabierałem głosu...ile osób których nie obraziłem pisząc prawdę o nich samych lub ich "problemie"...przykład-wątek rosalki...tam gdzie rzeczywiście jest poważne pytanie/problem a i autor(ka) wątku "normalna"milcze ja zabity...hmmm...porównanie trochę nie trafione...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 20:49:35               Odpowiedz

            Nie zrozumiałeś mnie , nie chodziło mi zeby Ciebie czy kogo- kolwiek tu porównywać /sory zrobiłam porównanie z Laleczka/
            ktoś piszę swój problem , nie po to by sie czuł obrażony
            wiesz przecież że skoro tu pisze cokolwiek to znaczy, że ktoś w realnym swiecie wystarczająco mu dokopał ,inaczej by sie tu nie znalazł ,,,więc czy /pomaganie/ zakładam ,czy
            wyrażanie swojej opini ma polegać na tym by go jeszcze zdołować , czy chodzi o wyrażeniu swojej opini na dany temat , autor i tak zrobi jak będzie uważał
            Ale mam wrażenie będzie czuł sie WYSŁUCHANY ,,,czy chciałbyś sie poczuć wysłuchany czy poniżony...?



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-11-20, 20:58:51               Odpowiedz

            Też mnie nie zrozumiałaś...nie każdy pisze tutaj dlatego że ma problem...bo np co to za problem(psychologiczny) że facet ma za małego??albo że teskni za swoim ukochanym...a kilkaset km dalej jest dziecko...tzn to jest problem ale nie taki jak go przedstawiła autorka...itd...i nie wierzę że Ciebie niektóre wątki nie dziwią(delikatnie ujmując)...a na Twoje pytanie...mogę być poniżony...bardzo mnie to kręci:D...a poważnie...wszystko jedno...bez różnicy...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 22:23:19               Odpowiedz

            widzisz , każdy ma inną wagę skalę swojego problemu , i moze właśnie ktos patrząc z boku dostrzega ze to ważniejsze jest gdzie indziej i to też jest ważne,,,
            A tak przy okazji nie sądze że tak jest jak napisałeś ,
            ze jest Ci obojętne ,,każdy chce by ktoś dostrzegł w nim
            coś dobrego nawet jak mówi coś zupełnie innego...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-11-21, 03:21:55               Odpowiedz

            jest obojętne...jedyna osoba na opinii (dobrej) której mi zależało chyba i tak wreszcie zrozumiała że "zły"jestem więc...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-21, 05:43:44               Odpowiedz

            jej myślenie ,jest tylko Jej myśleniem ty możesz myśleć co chcesz i tylko TY wiesz o czym ....więc.....?



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-21, 09:01:39               Odpowiedz

            Ambas ,pzwól że od razu tu zakończę tę nasza rozmowę ,każdy z nas tu piszących myslę ma jakieś traumatyczne przeżycia które w niebagatelny sposób
            wpłyneły i wpływają na życie ,,,Wiesz mi mam ich tyle ze obdarzyła- bym niejedna tu osobę ,tylko ja wiem jaka
            jestem dzięki tamu a może lepiej przez to...
            Przyklad ,który cie tak zbulwersował ,o dziewczynie co sobie podrzuciała dziecko i poszła za jakimś popaprańcem
            życiowym za glosem SERCA , wiem gdzie ona to serce ma,,,?
            Właśnie Ja jestem też takim podrzucanym dzieckiem ,nie wychowywanym przez rodziców i cały wachlarzyk innych
            zdarzeń ,,noszę w sobie i za każdym razem wspomnienie wywołuje ból i morze łez ,,to jest moja Trauma ,,tak wiele lat nosiłam to w sobie ,,dopiero teraz od niedawna dowiedziałam się ze muszę to wygadać ,mocować się z tym tak długo az wywołane wspomnienie nie będzie budziło żadnych emocji a jeszcze budzi ..bardzo ,,,ty takie wspomnienia
            odrzucasz agresją ironią złością kazdy robi to na swój sposób,,,Byłam niedawno na spotkaniu z psyhologiem ..
            temat Jak nauczyć się przegrywać ...taki sobie temacik
            wydawało by się ..a okazało się ,ze nie ,że ten ból w nas
            to jest właśnie ta przegrana ,,to juz sie stało ,nie
            mamy na to wpływu ,ze musimy z tym powalczyć ale
            wiąże się to ze smutkiem przegranej właśnie i powinno
            boleć ,,,,Ale wiesz jakie mądre zdanie padło tam jeszcze
            i to SOBIE przemyśl bardzo
            ŻE JAK PRZESTAJESZ W ŻYCIU SZUKAĆ PRZEGRYWASZ ŻYCIE
            przeczytałam Twoje wpisy i TY właśnie już odpuściłeś .
            że tak juz musi być ,że już więcej nie będziesz próbował
            że nie chcesz zmieniać swojego zycia ,,dlaczego sobie
            nie dajesz prawa ZMIAN ...?..pozdrawiam



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: lotna   Data: 2009-11-20, 20:54:58               Odpowiedz

            Piszesz ambasadorku jak prawie Bóg. I mamy cię za to całować po tłustych rączkach, obwieszonych sygnetami? :

            >>A o to chodzi...ile jest wątków w których nie zabierałem głosu...ile osób których nie obraziłem pisząc prawdę o nich samych lub ich "problemie" <<

            No dziękuję, w imieniu tych co nie zgnoiłeś. Doprawdy sczęście ich dopadło, bo znudzony nie zauważyłeś kolejnego problemu.

            Ja do ciebie doprawdy nic nie mam poza żalem. Do pól godziny stworzę nowy temat, sportowy, specjalnie dla ciebie. Może on tchnie refleksje to twoich fałdów myślowych. I nie oceniam ile w twoich jest tłuszczu i cholesterolu. Bo białe wapno w mózgu, to zawsze alarmujący sygnał:) To można leczyć farmakologicznie. Sarkazm, czy chamstwo? Oceń sam. Będę szczęśliwa, jak wykorzystasz to co masz w sobie, nie dla własnej rozrywki, ale, dla pożytku publicznego.

            Nie zmieni to faktu, że będę cię recenzowała mocno, jak ty innych. Masz z lekka przechlapane. Zobaczysz co to jest obsztorcowanie przez stałego użytkownika. Nagrbiłeś sobie chamstwem i naucz sie z tym żyć. I czasem nie zmieniaj nicka. Twój ma już swoja "renomę". Kochamy go, jak można pokochać kata. On jest niepowtarzalny:)



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: matylda   Data: 2009-11-20, 20:58:16               Odpowiedz

            Lotna i teraz też pozostali (tj. Kordygarda i Ambasador) - proszę o opuszczenie tego wątku i przeniesienie dyskusji na inny. Jeżeli Lotna czujesz się skrzywdzona i zle potraktowana przez Ambasadora - napisz o tym gdzie indziej. Możesz założyć wątek.
            To nie jest wątek do takich dyskusji.
            Wybaczcie ale zaraz tutaj się zrobi kolejna pyskówka.
            pozdrawiam i z góry dziękuję.



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 21:05:07               Odpowiedz

            ja już dziękuje ....dobrej nocki o żadnej pyskówce
            mowy być nie mogło ...pozdrawiam



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: matylda   Data: 2009-11-20, 21:11:54               Odpowiedz

            Kordygardo, akurat o Ciebie mi nie chodziło...przepraszam! źle to napisałam...Bardzo miło się Was czytało i napisałaś wszystko bardzo mądrze! Ale tym wątku akurat jeszcze nigdy nie było kłótni, a ja się przestraszyłam, że zaraz się zacznie... Przepraszam jeszcze raz Kordygardo...:(



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: lotna   Data: 2009-11-20, 22:08:50               Odpowiedz

            Tu już nie napiszę jak sobie Matyldo życzysz, nawet jak zobaczę zaćmienie serca. Pozdrawiam i przepraszam, że naruszyłam Twoje prawo własności do tzw. "topiku":)



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: Agugu   Data: 2009-11-20, 22:32:11               Odpowiedz

            Matyldo - proszę nie zamykaj nam świątyni... Wierzysz czy nie wielu osobom ten wątek jest bardzo potrzebny, i może bardziej pomógł niż niejedna "mądra rada" usłyszna na ty forum. Gdy jestem w drodze i mijam świątynie zazwyczaj do nich wchodzę. Lubię spokój, ciszę i ład panujące we wnętrzu świątyni... Lubię nawet gdy jest w niej dużo osób, bo tu nikt nie warczy, nie manifestuje i nie narusza intymności "perlistym" dowcipem...
            W tej wirtualnej świątyni jest podobnie, dlatego lubię tu zaglądać... Pozdrawiam ciepło



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: matylda   Data: 2009-11-20, 22:37:34               Odpowiedz

            Dziękuję kochana Agugu! na razie sama widzisz co się dzieje, mam nadzieję, że za niedługo będzie spokojnie:)



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-20, 21:01:53               Odpowiedz

            to może odrazu sobie nawsadzajcie ile wlezie i będzie spokój ,chyba nie o to chodzi by się teraz licytować .
            Tylko chyba widzisz Lotna ,że żle sie dzieje Sam Ambasador nie udżwignie ciężaru tego zła , a chyba sama widzisz ze najlepsza obroną jest ATAK co sama jakby prowokujesz ,,,
            nie widzę żadnego sensu w twoim działaniu jakie by ono nie było....



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-11-20, 21:18:37               Odpowiedz

            Kochasz i szanujesz?... Ty się nie liczysz z żadnym słowem,człowieku. Bo przecież one dla Ciebie już nic nie znaczą,dlatego tak nimi szarżujesz.
            Ty nie potrafisz uszanować drugiego człowieka. Zaistniałeś mocnym,w swoim tylko stylu tanim,akcentem w sierpniu i dziś robisz to samo...

            I masz rację,Matylda,że świątynię trzeba zamykać,bo jak już zaczyna tu pisać Ambasador,to lepiej już nie będzie...



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: matylda   Data: 2009-11-20, 21:22:39               Odpowiedz

            Ponawiam prośbę.
            Proszę o uszanowanie tych, którzy tutaj do tej pory pisali i lubią spokój w tym miejscu.



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: laleczkaVTBS1   Data: 2009-11-20, 21:49:09               Odpowiedz

            To ja mam też stąd spadać,tak?
            Były pyskówki-Twoje i Ambasadora: pisałaś mu przecież,że jeżeli zrobisz klasyfikację według mądrości bywalców świątyni,to Ambasador wypadnie słabo i że idzie na łatwiznę,bo śmiać się z innych jest najłatwiej...Podtrzymujesz?

            Dobranoc.



          • RE: światynia dumania - Moi kochani!

            Autor: impresja   Data: 2009-11-20, 21:58:44               Odpowiedz

            laleczko śliczna,nie irytuj się,zapraszam do wątku:
            Pigułki nieszczęścia,gdzie jest nieco cieplej.-:).
            Miłego wieczoru.



      • RE: światynia dumania - Moi kochani!

        Autor: Agugu   Data: 2009-12-29, 21:18:31               Odpowiedz

        Matyldo - nie żartowałaś??
        Do zobaczenia, usłyszenia, zadumania ... gdzieś i kiedyś .
        Dziękuję za wszystko i przytulam mocno...



    • Wiara, Nadzieja, Miłość II

      Autor: matylda   Data: 2009-11-22, 00:25:55               Odpowiedz

      Moi drodzy,
      ot tak parę moich wynurzeń na tą mglistą u mnie noc...

      Czym jest miłość - zazwyczaj wiemy.
      Czym jest wiara i nadzieja - temat rzeka.
      Podobno miłość umiera na końcu. Jak zatrzymać umieranie wiary i nadziei?
      Nie wiem co sprawia, że czasami tak mozolnie, a jednak uparcie pchamy do góry nasz syzyfowy kamień, a jak spada to zaczynamy go pchać jeszcze raz...i jeszcze raz...i jeszcze raz...
      Wiara i nadzieja to siły, które pchają nas do przodu. Bez nich tracimy sens bycia. Być może wtedy właśnie przychodzi depresja.

      Jedno wiem na pewno - to walka między sobą i sobą.
      Nikt inny nas w niej nie zastąpi! Nikt inny za nas tej walki nie stoczy!
      ...nawet gdyby bardzo tego chciał. Nie pomogą pieniądze...nie pomogą mądrość, książki, liczne grono przyjaciół, uroda...nie pomoże nawet miłość. Może nieco ulżyć...może podać pomocną dłoń...
      Ale pojedynek między sobą i sobą musi odbyć się samotnie.

      Ja taki pojedynek stoczyłam. Ten najważniejszy - w którym zdecydowałam, że nie mam zamiaru rezygnować z wiary i nadziei. A teraz toczę walkę o to, żeby je cały czas przy mnie zatrzymać. Toczę walkę z sobą, z moimi słabościami, chwilami smutku, strachu i samotności.
      I chyba z tego właśnie musimy zdać sobie sprawę - ta walka toczy się przez całe życie.

      A teraz przesyłam piosenkę, która niczym łańcuszek dobroci krąży w Świątyni. Przekazała mi ją Zelda, kiedy mnie dopadł depresyjny nastrój, przekazał ją Oharek na pożegnanie - teraz przekazuję Wam ja...

      http://www.youtube.com/watch?v=cdUi0Y5piAY

      Żyj z całych sił, i uśmiechaj się do ludzi
      bo nie jesteś sam.
      Śpij nocą śnij, niech zły sen Cię nigdy więcej, nie obudzi, teraz śpij.
      Niech dobry Bóg, zawsze Cię za rękę trzyma,
      kiedy ciemny wiatr,
      porywa spokój siejąc smutek i zwątpienie, pamiętaj że ...

      Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia, żeby umieć żyć.
      Bez znieczulenia bez niepotrzebnych nie spełnienia, myśli złych.

      Jak na deszczu łza, cały ten Świat nie znaczy nic ... nic
      Chwila która trwa, może być najlepszą z Twoich chwil, najlepszą z Twoich chwil...


      Dobrego snu:)



    • świątynia dumania - i kolejna niedziela z Wami:)

      Autor: matylda   Data: 2009-11-22, 09:01:54               Odpowiedz


      http://www.youtube.com/watch?v=uY7LemSwe7s

      Gdzie ulice nie mają nazw

      Chcę uciec, chcę się ukryć
      Chcę zburzyć ściany
      Które mnie otaczają
      Chcę wyciągnąć rękę
      I dotknąć płomienia
      Tam gdzie ulice nie maja nazw

      Chcę czuć słońce na mej twarzy
      Zobaczyć jak obłok kurzu znika bez śladu
      Chce się ukryć przed trującym deszczem
      Tam gdzie ulice nie maja nazw

      Gdzie ulice nie maja nazw
      Gdzie ulice nie maja nazw
      Wciąż budujemy
      A potem spalamy miłość...

      miłej niedzieli wszystkim życzę:)



    • RE: światynia dumania

      Autor: Agugu   Data: 2009-11-22, 11:19:27               Odpowiedz

      Dlaczego tak trudno nam cieszyć się tym co mamy?
      W codzienności nie zauważamy tego co najważniejsze. Pięć nocy bez snu, spędzonych przy łóżku chorego dziecka i ten lęk, że znów tracę kontrolę...
      Skąd przychodzi siła i dlaczego dopiero gdy, gdy miłość się o nią upomina?... Można bez snu i bez jedzenia, ale bez wiary i miłości się nie da.
      Nagrodą jest spokojny oddech i radość w oczach. I dopiero teraz naprawdę widzę i czuję jakim skarbem życie i wszystko co mam...



      • RE: światynia dumania

        Autor: matylda   Data: 2009-11-23, 23:20:41               Odpowiedz

        Kochana Agugu,
        Pytasz:
        "Dlaczego tak trudno nam cieszyć się tym co mamy?"

        Chyba dlatego, że taki paskudny w nas mechanizm, który szybko przyzwyczaja nas do tego co dobre. Staje się ono dla nas oczywistością. I dopiero kiedy dostajemy od życia obuchem w głowę to wtedy uświadamiamy sobie ogrom tego co posiadaliśmy.

        "Skąd przychodzi siła i dlaczego dopiero gdy, gdy miłość się o nią upomina?... Można bez snu i bez jedzenia, ale bez wiary i miłości się nie da."

        Bo człowiek chyba nie uświadamia sobie, ile w nim siły. Ile może wytrzymać. I że wiara i nadzieja to wręcz niewyczerpane pokłady. Są ogromne i z nich bierzemy siłę do tego, żeby podejmować codzienne mniejsze i większe trudy.

        Nagrodą jest spokojny oddech i radość w oczach. I dopiero teraz naprawdę widzę i czuję jakim skarbem życie i wszystko co mam...

        :) Ogromnie cieszę się, że wszystko dobrze się skończyło. Chroń swoje skarby, a szczególnie te jeszcze malutkie:)

        A na dobranoc:
        dla wszystkich mamusi:))

        http://www.youtube.com/watch?v=6AGMDrU8fNE&feature=related

        i dla wszystkich spragnionych Nieba na Ziemi...:) nastrojowa, senna muzyczka...

        http://www.youtube.com/watch?v=7XVyQsRJygs

        niebiańskich snów:)



    • Wiara, Nadzieja, Miłość III

      Autor: matylda   Data: 2009-11-23, 22:52:21               Odpowiedz

      ...no więc nadchodzi próbowanie siły..

      Ty...a naprzeciwko...Ty...

      O co w tym chodzi?
      Przecież Ty walczysz z podłym światem...nielojalnymi przyjaciółmi, niewierną miłością, wymagającym szefem, kryzysem, brakiem pracy, pieniędzy, z chorobą...

      Nie rozumiesz, że walka toczy się z zupełnie kimś innym...

      Ona toczy się pomiędzy Tobą z czasów, kiedy wierzyłeś, że jeżeli dasz z siebie wszystko, że jeśli będziesz taki jaki jesteś, tzn. dobry, ufny i szczery to nic złego wydarzyć się nie może.
      I wtedy zazwyczaj zdarza się coś, co pozbawia nas tego poczucia bezpieczeństwa. Odbiera siłę do życia i chęć do tworzenia planów.
      Po tym mówisz sobie: ok, skoro tak, skoro tacy jesteście, skoro świat taki jest to i ja takim się stanę. Będę zły.

      I wtedy zaczyna się: powoli zapominasz, kim byłeś wcześniej. Tłumisz pragnienia, to co chciałeś w życiu osiągnąć. A kiedy przychodzi szansa, żeby to zmienić, robisz wszystko, żeby ją stracić.
      Tak przekonująco grasz rolę tego "Złego", że zaczynają w nią wierzyć nie tylko przyjaciele i ludzie, których kochasz. Sam w nią wierzysz.
      Aż do momentu, kiedy uświadamiasz sobie, że nie tak to wszystko miało wyglądać. Że miało wyglądać zupełnie, zupełnie inaczej. Że gdybyś mógł cofnąć czas to cofnąłbyś nie o rok ale o kilka lat.
      Chyba wtedy przychodzi moment, w którym musisz w końcu podjąć decyzję - albo ciągniesz to co teraz albo przyznajesz przed samy sobą: ok, nie wyszło, nie tak miało być. Ale wtedy było lepiej. Ja byłem lepszy. Wtedy było mi lepiej ze mną samym...


      http://www.youtube.com/watch?v=Nw3FqGDfwBU

      I nawet kiedy będę sam
      Nie zmienię się, to nie mój świat
      Przede mną droga którą znam,
      Którą ja wybrałem sam

      Tak, zawsze genialny
      Idealny muszę być
      I muszę chcieć, super luz i już
      Setki bzdur i już, to nie ja

      Wiesz, lubię wieczory
      Lubię się schować na jakiś czas
      I jakoś tak, nienaturalnie
      Trochę przesadnie, pobyć sam
      Wejść na drzewo i patrzeć w niebo
      Tak zwyczajnie, tylko że
      Tutaj też wiem kolejny raz
      Nie mam szans być kim chcę

      Noc, a nocą gdy nie śpię
      Wychodzę choć nie chcę spojrzeć na
      Chemiczny świat, pachnący szarością
      Z papieru miłością, gdzie ty i ja
      I jeszcze ktoś, nie wiem kto
      Chciałby tak przez kilka lat
      Zbyt zachłannie i trochę przesadnie
      Pobyć chwilę sam, chyba go znam

      I nawet kiedy będę sam
      Nie zmienię się, to nie mój świat
      Przede mną droga którą znam,
      Którą ja wybrałem sam.



      • RE: Wiara, Nadzieja, Miłość III

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-24, 03:47:01               Odpowiedz

        tak Matyldo .wóczas dopiero po takich przemyśleniach zdajesz sobie sprawę że żyjesz jakby w nierzeczywistym świecie ,że grasz przed ludżmi ,sobą osobę którą wcale nie jesteś ,,niby wszystko jest fajnie uśmiech taka przebojowość ,otwartość ale tam gdzieś w środku jest
        ukryta wrażliwość która jest bardzo nieszczęśliwa
        bo cały czas grasz ...
        Życie to jest teatr...czy to jest tylko tytuł ...?



    • RE: światynia dumania

      Autor: matylda   Data: 2009-11-24, 21:56:32               Odpowiedz

      kolejny z moich ukochanych utworów...nigdy bym nie wpadła na to, że aż tyle ich mam:) w sam raz na jesienne wieczory...

      http://www.youtube.com/watch?v=xnxtxPkAEMA&feature=related

      Michael Nyman współpracuje z Peterem Greenawayem. Filmy Greenaway'a są niesamowicie malownicze, on sam zresztą przyznaje, że wzoruje się na malarstwie europejskim. Jednocześnie są to najbardziej brutalne i odrażające filmy, jakie do tej pory widziałam. Ich brutalność nie polega na przelewaniu krwi. Te filmy są zdecydowanie dla ludzi ceniących oryginale kino, ale jednocześnie o stalowych nerwach...polecam "Księgi Prospera" jako najbardziej łagodne a jednocześnie najpięknejsze:)

      i ponownie Nyman w wersji bardzo spokojnej w sam raz do snu...

      http://www.youtube.com/watch?v=q4AC7ocgkrU

      dobranoc



    • światynia dumania ...no i kolejna niedziela...

      Autor: matylda   Data: 2009-11-29, 09:30:23               Odpowiedz

      Witajcie,
      i ponownie w ten poranek coś dla wielbicieli muzyki i kultury rosyjskiej...
      Ja tak w ogóle miałam okazję przeżyć w tym tygodniu koncert Wielkiej Orkiestry Symfonicznej im. Czajkowskiego z dyrygentem Fiedosiejewem. Uważa się, że to od czasów objęcia przez niego dyrekcji nad orkiestrą zyskała ona światową sławę i stała się produktem narodowym Rosjan...

      Koncert był piękny; zwróciłam uwagę na dwie rzeczy:
      po pierwsze orkiestrze udało się zapanować całkowicie nad publicznością - jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się być na koncercie, na którym przez kilkanaście minut panowałaby całkowita cisza, niczym nie przerywana (żadne kręcenie się, kaszle, pochrząkiwania :) . Słychać było tylko ciche, spokojne granie i kolejne partie instrumentów;
      - po drugie nie zwróciłam uwagi na dyrygenta - później nawet stwierdziłam, że to ja taka jestem nieuważna ale chyba jednak nie...zazwyczaj patrzę na dyrygentów ponieważ każdy z nich ma swój ciekawy, charakterystyczny styl. Natomiast tutaj widoczna była tylko orkiestra - tzn. grający grupowo i solowo na skrzypcach, bębnie, harfie, flecie itp. Fiedosiejew potrafi pięknie wydobyć ze swoich podopiecznych to co najlepsze sam pozostając w cieniu mimo ogromnej sławy...Czyli nie tylko mistrzostwo w grze ale i przewodnictwie...:)

      No ale dosyć tego, zaczynam się czuć jak Bogusław Kaczyński:); załączam Szostakowicza, który był grany...A muzyka mówi sama za siebie...

      przyjemnej, spokojnej jesienno-spacerowej w rytmie załączonego walca niedzieli:)

      http://www.youtube.com/watch?v=2-L4ox6djjw

      http://www.youtube.com/watch?v=I5Z4EzGoF0A&feature=related

      http://www.youtube.com/watch?v=qKpSPkHRjS8&feature=related

      a to na popołudnie...herbatka dla dwojga:)

      http://www.youtube.com/watch?v=agfZ3eD_jnE







      • RE: światynia dumania ...no i kolejna niedziela...

        Autor: Ingrid   Data: 2009-11-29, 09:37:04               Odpowiedz

        No a ja napisze tylko Tyle
        Matylda...jestes WYJĄTKOWA.

        p.s. Byłam kiedys na takim koncercie. Zupełna cisza.
        Coś pieknego.
        POzdrawiam i miłej niedzieli

        http://www.youtube.com/watch?v=m54SmVsQqgc



        • RE: światynia dumania ...no i kolejna niedziela...

          Autor: matylda   Data: 2009-11-29, 09:52:57               Odpowiedz

          Ingrid,
          Witaj!:)

          http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/57/34/download/4411823.jpg

          Jakie to miłe co napisałaś:)) aż mi się cieplej zrobiło na sercu:) dziękuję...no i każdy z nas jest wyjątkowy - bo inny - więc Ty też:)) staraj się o tym pamiętać, szczególnie wtedy, kiedy będzie Tobie ciężko albo kiedy ktoś będzie chciał to poddać w wątpliwość...:)

          A muzykę przesłałaś piękną!...w sam raz na dzisiejszy dzień. A i nazwa Serenissima jest mi szczególnie bliska...Rzeczpospolita Obojga Narodów...jeszcze kiedyś o tym napiszę...

          a teraz już dosyć...wyganiam wszystkich na spacer!!:)



        • RE: światynia dumania ...no i kolejna niedziela...

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-29, 09:54:13               Odpowiedz

          Witajcie jest coś w muzyce poważnej że wydobywa z nas wszystko co najlepsze ,,,ja dziś się wybieram do Katedry
          /niesamowita akustyka / na koncert, więc też będę chłoneła
          te dzwięki najczystsze , nic żadne nagranie nie odda atmosfery muzyki na żywo , ja też z reguły zwracam uwagę na dyrygenta , miałam przyjemność być na koncercie dyrygowanym przez Maksymiuka ,,,Mozart Czajkowski Hejdn...mało że muzyka ,jest tak wspaniałym niekonwencjonalnym mówcą , iż całość stanowiła niezapomniane wrażenie ....a Twoje zdjęcia Ingrid , sprawiły iż Świat stał się piękniejszy
          niż jest w rzeczywistości ,,dzięki ,,,,,,



    • RE: światynia dumania

      Autor: Ingrid   Data: 2009-11-29, 11:06:56               Odpowiedz

      Wszystko jest piękne. I jak ja się mam oderwać teraz od tego wątku:))
      Dzieki MAtyldo.
      Dodałaś mi skrzydeł. I ...zainspirowałaś :)

      A teraz muza i herbatka :)

      http://www.youtube.com/watch?v=9zE3oAZnsuc&feature=related
      http://www.national-geographic.pl/uploads/pics/ad_200031.jpg
      http://polish.cri.cn/mmsource/images/2006/11/15/cri_20061115_herbata3.jpg


      buziaki



      • RE: światynia dumania

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-11-29, 13:17:01               Odpowiedz

        oj widzę ,że bardzo wrażliwa dusza nam sie trafiła i z pasją ,zrobić dobre zdjęcie to znaczy zrobić ich ileś tam
        i wybrać to najciekawsze , to wybrać ,zauważyć ten moment , to światło , trzeba umieć patrzeć i dostrzegać mieć intuicję
        ....Ingrid czuję ze wiele ciekawych rzeczy dzięki Tobie zobaczymy ,,a masz rację trudno opuścić to miejsce ,,
        o Swiątyni mówię ...



      • RE: światynia dumania i ponownie teatr...

        Autor: matylda   Data: 2009-12-01, 00:30:39               Odpowiedz

        No i po raz kolejny wybrałam się na cykl spektakle Teatru TV. A pokazują te starsze, kiedy jeszcze panował zupełnie inny klimat. Cudownie się to ogląda, naprawdę. Jakiś taki sentyment, wzruszenie mnie ogarnia jak widzę młodą Jandę, Zapasiewicza, słyszę gwiżdżącego Bardiniego...
        Jedno zasłyszane dzisiaj zdanie:
        "Człowiek musi wierzyć w Boga. Bez wiary zaczyna tracić poczucie sensu..." To tak jak napisał Conrad "Człowiek musi wierzyć w parę prostych pojęć jeśli chce żyć przyzwoicie.."
        myślę, że nie dotyczy to tylko wiary w Boga...komplikujemy sobie życie...nasze i innych; szukamy jedynej i słusznej prawdy, wrażeń, miłości, szczęścia...i jakoś nie przychodzą nam do głowy najprostsze rozwiązania, albo przychodzą za późno...
        no nic - w każdym razie Joanna Szczepkowska opowiadała dzisiaj, że kiedyś spektakle Teatru TV to było co poniedziałkowe wielkie wydarzenie. a próby do nich trwały po kilka miesięcy (teraz kilka dni)...i że pamięta jak dzisiaj ten moment, kiedy puszczono spektakl z jej udziałem (jako debiutującej jeszcze młodziutkiej studentki) i to, jak potem dzwoniły telefony do późnej nocy z gratulacjami...
        a Wy który spektakl pamiętacie najlepiej?:))

        a to w nawiązaniu do recepty na udane życie...:) fragment doskonały! :)

        http://www.youtube.com/watch?v=4hRKfDPnrkw&feature=PlayList&p=F29AFC715F275FD1&playnext=1&playnext_from=PL&index=39



        • RE: światynia dumania i ponownie teatr...

          Autor: impresja   Data: 2009-12-01, 16:01:12               Odpowiedz

          http://www.teleman.pl/prog-1960366-teatr-telewizji-cyrograf.html
          Mati,
          tylko ww. udało mi się wczoraj ponownie zobaczyć.-:).
          Pozdrawiam i nie gniewaj się na mnie.
          Ostatnio jestem jak ten Jacob.
          Jeśli pozwolisz to przytoczę jego optymistyczne słowa:
          "Jak wszelki żywy organizm człowiek jest zaprogramowany genetycznie,ale jest zaprogramowany do uczenia się. W chwili narodzin natura rozpościera przed nim cały wachlarz możliwości......."....itd.
          Pewnie to znasz,ale i tak piszę.
          Pozdrawiam.



        • RE: światynia dumania i ponownie teatr...

          Autor: adam48   Data: 2009-12-01, 22:36:51               Odpowiedz

          Mati =polecam "Poskromienie złośnicy" z Magdaleną Zawadzką
          nagranie TVP z 1968 roku
          jeśli chodzi o teatr TVP, poniedziałkowe wieczory z teatrem na prowincji w TV to było to co budowało


          pozdrawiam



    • RE: światynia dumania

      Autor: matylda   Data: 2009-12-03, 21:46:56               Odpowiedz

      ja to się tam długo obrażać nie potrafię...
      Ania7 - wracaj bo jakoś smętnie bez Ciebie...gdzie w ogóle Ty się podziewasz...

      to dla Ciebie...
      można sobie do bajeczki podstawić dowolne osoby z tego forum:)))

      http://www.youtube.com/watch?v=FAjHGG1FsRA&feature=related



      • RE: światynia dumania

        Autor: dani113   Data: 2009-12-03, 21:56:00               Odpowiedz

        Ja tutaj bywam, ale tylko czytając, dlatego mi brakował ten wątek...
        odemnie też coś smutnego, na wyciszenia wieczorowego :-)))
        http://www.youtube.com/watch?v=w2cFEHM9yMw&feature=related



        • RE: światynia dumania

          Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-12-03, 23:13:23               Odpowiedz

          myślę że już wyciszenie jest wystarczajce , ale z pewnością posłuchacie mojej prozycji ,,,jest to mój ulubiny pianista , rzadko się spotyka takie zasłuchanie , koncentrację niesamowity kunszt ...
          Moi drodzy Horowitz i jego granie ,,,zapewniam posłuchać warto ......
          http://www.youtube.com/watch?v=Uba319-71qg



          • RE: światynia dumania

            Autor: elka1234   Data: 2009-12-03, 23:43:24               Odpowiedz


            Pewien indiański chłopiec zapytał kiedyś dziadka:
            - Co sądzisz o sytuacji na świecie?
            Dziadek odpowiedział:
            - Czuję się tak, jakby w moim sercu toczyły walkę dwa wilki. Jeden jest pełen złości i nienawiści. Drugiego przepełnia miłość, przebaczenie i pokój.
            - Który zwycięży? - chciał wiedzieć chłopiec.
            - Ten, którego karmię - odrzekł na to dziadek.

            &#8212; Autor nieznany


            Polecam film "Siedem dusz" Gabriele Muccino.

            dobrej nocy Wam życzę



          • RE: światynia dumania

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-12-03, 23:58:55               Odpowiedz

            Raczej wygłodniały wilk by zwyciężył...bo ma wiekszą wole walki...



          • RE: światynia dumania

            Autor: impresja   Data: 2009-12-04, 08:56:46               Odpowiedz

            http://www.atmosphere.mpg.de/enid/2__Jaki_b_dzie__wiat_po_ociepleniu_/-_Zmiany_na__wiecie_3n6.html
            albo i .......trzy w jednym.-:).



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: matylda   Data: 2009-12-04, 20:53:02               Odpowiedz

            Oj Ambasador - pewnie, że zwycięża wygłodniały wilk...ale pytanie na co ma chrapkę - na złość, gniew i rozżalenie czy może na coś innego, znacznie milszego:)

            Wydaje mi się, że tej piosenki Niemena jeszcze u nas nie było...
            http://www.youtube.com/watch?v=AJip8ObEc_E&feature=related

            ps. A tak w ogóle - ja jestem zupełnie atechniczna. Już nawet konto założyłam ale mam jakieś problemy z dalszymi działaniami...muszę uruchomić wyższą inteligencję techniczną albo w ogóle inteligencję więc pewnie troszkę to jeszcze potrwa:(



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-12-04, 20:55:39               Odpowiedz

            Ma ochote na coś miłego...ale nie może tego mieć...wiec co robi??...szkoda...



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: matylda   Data: 2009-12-04, 21:02:01               Odpowiedz

            ...no przecież jak wilk ma ochotę na ciasto czekoladowe z wiśnią i bitą śmietaną to nie je suchego jak kamień pączka...
            hmmm, to taka metafora (jakby kto miał problemy ze zrozumieniem:)

            jak chcesz mieć dobre życie to nie godzisz się na to złe. więc jeżeli nie możesz mieć tego miłego to zaczynasz o to walczyć. Ale ja mam na myśli życie! Ambasador a nie nieszczęśliwą miłość do osoby. A Ty pewnie zaraz to sobie nie tak jak trzeba podstawisz. A tu cały czas chodzi o TWOJE życie.



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-12-04, 21:05:08               Odpowiedz

            No tak...akurat wilkowi na życiu nie zależy...to pewnie zagryzie kogoś lub siebie...metafora?



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: matylda   Data: 2009-12-04, 21:33:33               Odpowiedz

            metafora - no taka przenośnia...:)
            i mamy 995 wpis - to znaczy, że teraz milknę bo dam szansę komuś innemu na przejście przez 1000 wpis:)

            a słyszałeś kiedyś o książce "Wilk stepowy"?

            posłuchaj tego Ambasador...

            http://www.youtube.com/watch?v=CUhe_E8dVrM

            i tego też "people are strange"
            http://www.youtube.com/watch?v=awi14wDTxNw




          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-12-04, 23:49:47               Odpowiedz

            Ale ja się pytałem czy to co napisałem bylo metaforą:Paż taki głupi nie jestem i wiem co to oznacza...a nawet gdybym był to od czego jest google:P...i co w związku z tą książką?



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: matylda   Data: 2009-12-05, 00:06:40               Odpowiedz

            ojjj cicho i nie wkurzaj mnie już bardziej niż jestem; głupi nie głupi a ja wiem co to metafora a nie wiem o co chodzi z tym gg. ciągle mi zamyka i mówi, że jest error. już nawet Ciebie importowałam jako kontakt i znowu mi zamknęło. jakie gg masz, może jest kilka rodzajów a ja ma zły program. no normalnie się zdenerwowałam tym; małe dzieci pewnie lepiej się znają...
            i przestań już pytać: o co chodzi z tą książką, na co ta piosenka, a ten wiersz co znaczy!! no na nic, tak żebyś sobie posłuchał skoro nie lubisz czytać (i inni też żeby sobie posłuchali); może ktoś zdecyduje się przeczytać Wilka Stepowego - bardzo fajna książka.



          • RE: światynia dumania - Ambasador

            Autor: ambasadorzycia   Data: 2009-12-05, 00:14:03               Odpowiedz

            :)urocze...



          • RE: światynia dumania

            Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-12-04, 00:31:38               Odpowiedz

            a film Rewers ,,czy ktoś widział ,,,jaka ocena ,,,? pytam czy warto wydać kasę na bilet ........?



          • RE: światynia dumania

            Autor: matylda   Data: 2009-12-04, 00:54:49               Odpowiedz

            napisałam Wam wszystkim niezmiernie obszernego i wzruszającego maila...na szczęście dla Was i za karę dla mnie (ze względu na jego objętość:) skasowało mi...dziękuję za Wasze wpisy! - ale odpowiem już jutro...a raczej dzisiaj wieczorem...

            KOrdygardo - podobno świetny film. słyszałam same pochlebne recenzje; sama mam zamiar się wybrać; może w ten weekend więc dam znać. Tak samo "Zero".



    • światynia dumania - czekam, czekam wytrwale...:)

      Autor: matylda   Data: 2009-12-04, 20:06:28               Odpowiedz

      a ze mną Halina Poświatowska...:)

      http://www.youtube.com/watch?v=zYbIEKST3D4

      ps. dzisiaj jest piątek wieczór więc można sobie na nieco więcej pozwolić...(to a propos obrazków:)



      • RE: światynia dumania - czekam, czekam wytrwale...:)

        Autor: kordygarda@onet.eu   Data: 2009-12-04, 21:32:52               Odpowiedz

        http://www.youtube.com/watch?v=l1kHEOcL7Ow&feature=related
        Matyldo , dodałam tę piosenkę ,bo Radek takie mądrosci
        śpiewa że jak siebie pytam to juz nic nie wiem więc może jak tego posłucham ,?,to mi same mądrości do głowy powchodzą ..to tak tylko jako dygresja ,,ale tak poważnie to warto się tak zapytać ,,,dokąd idziemy ,,,co chcemy w życiu osiągnąć ,,?,a przedewszystkim bilans strat i zysków zrobić co tak rzadko czynimy ,,o sobie oczywiście mówię też ,,,pozdrawiam wszystkich w ten jesienno-zimowy wieczór...oby miły był.........



        • RE: światynia dumania - czekam, czekam wytrwale...:)

          Autor: impresja   Data: 2009-12-04, 21:58:39               Odpowiedz

          Kochana kordi,masz rację ten Radek przypomniał mi,że:
          "Kluczem do ludzkich serc nie jest nigdy nasza mądrość,lecz miłość."
          Autor to:
          Permann Bezzel.
          Pozdrawiam w Jego Imieniu.
          Permann Bezzel.
          kordi życzę Ci tylko dobra,bo i Ty jesteś tego warta.
          Szczerze to piszę.
          Wierzysz?
          P.S.
          Wiara jest istotna.
          A jednostka musi być aktywna._:).
          -).



    • świątynia dumania - 1000 wspólnych chwil...i

      Autor: matylda   Data: 2009-12-04, 22:53:28               Odpowiedz

      Witajcie,
      Dani kochana - tak czekałam i byłam ciekawa, kto z nas przekroczy 1000 wpis - i to Ty:) mam nadzieję, że to dobry znak dla Ciebie:) przy okazji - czy termin Twojej rozprawy jest aktualny? daj znać 7 jak poszło. I brakuje tu Ani - wykonała kawał niezłej roboty...Trzymam za Ciebie kciuki.
      Miło, że tu z nami jesteś:)

      Dani i Elu - witajcie:)

      http://lh4.ggpht.com/_0M3InjG3m3s/RuBxuyu0LpI/AAAAAAAAAOY/fHtsDgDhk-E/portal+swiatyni+w+Naxos.JPG

      Elu,
      wczoraj zaczęłam pisać i mi skasowało. Dziękuję za "Siedem dusz"...nie znałam ale sprawdziłam na you tube. I jest do tego piękna muzyka więc pozwolę sobie załączyć.

      Elu - a może to tak z nami jest - każ