Forum dyskusyjne

Wydajemisie

Autor: mrrru   Data: 2024-04-11, 16:29:38               

Mogę coś pokręcić, ale historia szła jakoś tak:
W jakimś mieście chyba w Anglii mieszka skromnie na przedmieściu starsze małżeństwo. Pewnego dnia mąż otrzymuje przesyłkę, w której jest pudełko z przyciskiem i kartka, gdzie jest napisane, że gdy ten przycisk naciśnie, to dostanie milion funtów, ale umrze przez to nieznana mu osoba. Do tego jest numer telefonu. Rozmawia o tym z żoną i wspólnie się zastanawiają, czy to moralne i jak bardzo ten milion funtów poprawił by ich życie. Jednak odkładają pudełko na półkę. Po jakimś czasie, kiedy żona wychodzi na zakupy do miasta mąż wyciąga pudełko i naciska przycisk. Po jakimś czasie dostaje telefon od agenta ubezpieczeniowego, że jego żona miała właśnie śmiertelny wypadek i z polisy otrzymuje milion funtów. Otwiera pudełko i okazuje się być całkiem puste. Dzwoni na podany numer i mówi do osoby, która odebrała telefon, że przecież miała to być nieznana mu osoba. Na to głos w słuchawce odpowiada: A czy naprawdę znał pan swoją żonę?

No i teraz pytanie - na ile znamy osoby, o których myślimy, że je znamy?

Jakby ktoś kojarzył ww opowiadanie to proszę o tytuł i autora.

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku