Forum dyskusyjne

Przeczytaj komentowaną wiadomość

RE: sams25

Autor: mimbla1   Data: 2016-12-14, 19:21:16               

Gdybyś mi nie sugerowała dodania "ludzkiej wolności" ileś postów temu to bym nie prosiła o doprecyzowanie. Skoro sugerujesz mi nie dodanie tej wolności pytałam, czego nie dodałam. Bo jako żywo nie wiem. Próby precyzowania pojęć pierwotnych to zajęcie dla nastolatków, filozofów i ewentualnie w kontekście jakiejś religii. Ja się za to brać nie zamierzam w rozmowach na internetowym forum.

Każdy porządkuje indywidualnie, ale w odniesieniu do jakiegoś szkieletu, konstrukcji, obrazka - no czegoś co uzna za stosowne, co wybierze. Inaczej się nie da, inaczej jest przerzucanie bezładne, a nie porządkowanie.

Nie podam przykładów osób spójnych, nie uznaję za słuszne założenia, że wszyscy są niespójni. Jako nie uprawnionego, bo nijak poprawności takiego założenia nie da się udowodnić. Buddy nie miałam okazji poznać, jak miałabym go ocenić pod kątem spójności? Na takiej samej zasadzie mogłabym Cię poprosić o wykazanie, że Budda był niespójny wewnętrznie. Jako człowiek. Dawno żył, została po nim jakaś koncepcja. Można pokusić się o sprawdzenie, czy jest to koncepcja spójna wewnętrznie co najwyżej. Ewentualnie czy da się używając tego opisu uporządkować rzeczywistość w sposób satysfakcjonujący. Istnienie licznych buddystów wskazuje na to, że dla iluś osób i owszem, spójne i porządkujące jest oparcie się na tej koncepcji opisu.

Naprawdę użyłam słów "wmawia się" i "podsuwa"? No dobra, w sumie nieistotne. Ja wybieram w sposób odwracalny, jak uznam, ze popełniłam błąd - mogę się wycofać. Samobójca nie. Stąd wrażenie innej miary. Ja nie jestem wolna od błędu czy obciążeń, ale ja nie dokonuję wyboru ostatecznego, póki żyję mogę się wycofać, błąd spostrzec i dalej szukać.

Jak wyjdziesz z założenia, ze się nie da - na pewno się nie da. To jest założenie zamykające. Masz wolność wyboru innego założenia :)
Poza tym zaś "wszystko mi niemal umyka" ? No i spoko, akceptuję istnienie obszaru poza moją kontrolą, zdolnością postrzegania i możliwościami opisu. Stanów duchowych nie da się opisać precyzyjnie, co wcale nie oznacza że one nie istnieją. Opis rzeczywistości nie musi być podobny do wyliczenia komorniczego :)

Odpowiedz


Sortuj:     Pokaż treść wszystkich wpisów w wątku